Gość: JJJ
IP: 91.150.194.*
18.04.09, 13:09
Witam.
Mam taką sytuację.
Jeden z moich rodziców przez ostatnie 2 lata popadł w wysokie długi (całość obecnie ok.150 tys zł). Z tych pieniędzy nie zostało nic (poszło na stare długi i codzienne wydatki). Jest to wynik brania kredytów gotówkowych. Efekt jest taki, że rodzic nie jest i nie będzie w stanie płacić raty, ponieważ są bardzo wysokie i na na wiele lat. Na dodatek ostatnio stracił pracę i raczej dobrze płatnej juz nie zyska (wiek, rozwijające się dolegliwości). O wszystkim moja rodzina dowiedziała się niedawno. Rodzic nie posiada i nigdy nie posidał żadnego znaczącego majątku, nawet rzeczy ruchomych.
PYTANIE
Jeżeli okaże się, że nie będzie można ściągnąć pieniędzy od dłuznika (rodzica)- a tak bedzie, czy banki moga sie domagać spłaty od nas (dzieci dłuznika)?
Zaznaczam, choc nie wiem, czy to ma znaczenie, że:
1. rodzice są od bardzo wielu lat rozwiedzeni i nie utrzymuja ze soba kontaktu i nie mają wspólnego majątku;
2. nikt nie był współkredytobiorcą ani żyrantem kredytów (czy raczej pozyczek), a de facto kredyty byly zaciągane przez rodzica bez wiedzy i zgody rodziny
3. nie ma żadnych zabezpieczeń majątkowych pod kredyty;
4. wszytskie dzieci są pełnoletnie i de facto nie mieszkają z rodzicem - mają swoje rodziny.
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.