Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem konta

19.04.09, 22:35
Czy może ktoś potwiersdizć, ze to co tu
www.bank-lokata.edu.pl/konto.htm piszą jest możliwe? Mam wniosek u
komornika przeciwko mojemu dłużnikowi, podałem nr jego konta w mBanku. Jezeli
jest możliwe co tam wyżej napisali, to nieprędko kase zobaczę.
    • Gość: m Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 07:07
      Tak, to się zdarza.
    • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 11:00
      bitbay napisał:

      > Czy może ktoś potwiersdizć, ze to co tu
      > www.bank-lokata.edu.pl/konto.htm piszą jest możliwe? Mam wniosek u
      > komornika przeciwko mojemu dłużnikowi, podałem nr jego konta w mBanku. Jezeli
      > jest możliwe co tam wyżej napisali, to nieprędko kase zobaczę.

      Ktoś kto pisał ten tekst coś słyszał, ale nie do końca doczytał.

      Zacznijmy od tego, że bank od momentu kiedy otrzyma zajęcie od komornika ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzyciela w przypadku kiedy nie zrealizuje natychmiast zajęcia.

      Po drugie, dłużnik który wycofa środki z konta wiedząc o zajęciu rachunku i zakazie wypłat naraża się na odpowiedzialność karną.

      W doktrynie istnieje spór w zakresie skuteczności zajęcia rachunku kierowanego do centrali banku - jedni komentatorzy twierdzą, że zajęcie powinno zostać doręczone "oddziałowi lub innej jednostce organizacyjnej banku, prowadzącej rachunek dłużnika", natomiast inne głosy mówią, że zajęcie rachunku bankowego w centrali jest skuteczne.
      Praktyka egzekucyjna mówi, że należy stosować tu wykładnię zgodną z celem, jakiemu służy zajęcie rachunku - ma doprowadzić do zaspokojenia wierzyciela. Zatem zgodnie z treścią klauzuli wykonalności bank powinien udzielić pomocy wierzycielowi i komornikowi, a nie zaś utrudniać egzekucję.
      Dobry komornik zajmie rachunek w taki sposób, że dłużnik nie dowie się o tym wcześniej, niż powinien się dowiedzieć.

      • bitbay Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 11:14
        uwazam, ze ten tekst z linku jest merytorycznie o.k. Prawdą jest że jeśli
        dłużnik mieszka np. w warszawie a rachunek ma w mBanku (Łódź) to odpis dojdzie
        doń na kilka dni wczesniej niż do tego banku zajecie. I dłużnik będzie miał czas
        na wycofanie środków. Kwestia (ewentualnej) odpowiedzialnościo karnej to inna
        rzcez, która dłużnik zapewne zignoruje i środki wycofa. A wierzycielowi chodzi o
        kasę io nic mu po tym, ze dłużnik ewentualnie zostanie skazany 0- w zawieszeniu,
        o ile spawy nie umorza.

        Prawo w tym zakresie jest śmieszne i załosne - powinno nakazywać komornikowi
        wysyłanie odpisu do dłużnika dopiero po kilku dniach albo po otrzymaniu zwrotki
        z banku. Żałosne.
        • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 12:42
          bitbay napisał:

          > uwazam, ze ten tekst z linku jest merytorycznie o.k.

          Skoro wiesz, to dlaczego pytasz?

          > Prawdą jest że jeśli
          > dłużnik mieszka np. w warszawie a rachunek ma w mBanku (Łódź) to odpis dojdzie
          > doń na kilka dni wczesniej niż do tego banku zajecie. I dłużnik będzie miał cza
          > s
          > na wycofanie środków. Kwestia (ewentualnej) odpowiedzialnościo karnej to inna
          > rzcez, która dłużnik zapewne zignoruje i środki wycofa. A wierzycielowi chodzi
          > o
          > kasę io nic mu po tym, ze dłużnik ewentualnie zostanie skazany 0- w zawieszeniu
          > ,
          > o ile spawy nie umorza.

          Istnieje instytucja oskarżyciela posiłkowego i obowiązku naprawienia szkody jako warunek zawieszenia wykonania kary - jeśli ktoś umiejętnie z tego skorzysta, raczej pieniądze odzyska.
          Naprawdę wielcy twardziele w obliczu grożącej odsiadki oddawali mi kasę, choć oficjalnie nie mieli nic od wielu lat.


          > Prawo w tym zakresie jest śmieszne i załosne - powinno nakazywać komornikowi
          > wysyłanie odpisu do dłużnika dopiero po kilku dniach albo po otrzymaniu zwrotki
          > z banku. Żałosne.

          Lepiej narzekać. To każdy potrafi.
          Mnie tam te regulacje nie przeszkadzają, uważam, że wystarczą do ochrony obrotu gospodarczego.

          Jeśli nie potrafisz z nich odpowiednio skorzystać (co nie jest żadnym zarzutem - jeśli zachorujesz, to raczej pójdziesz do lekarza, niż na forum medyczne, prawda?), udaj się po radę do profesjonalisty - prawnika, windykatora itp. Jeśli, jak mówisz, w grę wchodzą większe pieniądze, to chyba nie ma co narzekać, tylko trzeba działać.
          • bitbay Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 21:06
            Ja ustosunkowałem się do Twojego "zarzutu" pod adresem autora bo napisałeś że
            "coś słyszął ale nie wszystko" a tymczasem to Ty nie doczytałes co napisał bo
            odpowiedziałes nie na temat i Twój zarzut jest chybiony. Dlatego napisałem ze
            merytorycznie artykuł jest O.K. Tu nie chodzi zauwaz o uchybienia ze strony
            banku więc nie ma co pisac o odpowiedzialności odszkodowawczej.

            Co do zagrożenia karą za oszustwo czy za udaremnianie zaspokojenia wierzyciela w
            postepowaniu egzekucyjnym to bądźmy realistami. Może i któryś odda pieniądze po
            przedstawieniu mu zarzutów ale nie każdy. Moze i odda sakzaniu, aby sąd nie
            odwiesił wykonania kary, ale tez nie każdy. Wiem to z praktykki (ale nie z
            autopsji) Sąd może odwiesić wykonanie kary ale nie musi w przypadku który znam
            nie odwiesił, bo dłużnik płakał ze nic nie ma że nie może pracy znaleźć - często
            jest to prawdą. I pokrzywdzny wierzyciel pozostaje pokrzywdzonym. Czasem któryś
            odda część, np. 2 tys. z 10 tys. A wierzyciel musi składac zawiadomienie iść na
            przesłuchaniem na rozprawe do sądu. Wygląda na to że prawo znasz tylko z teorii
            nie wiesz, co sie dzieje w realu.

            Problem jest poważniejszy niż się moze wydawac, zwłaszcza teraz w dobie
            bankowości interentowej. Podejrzewam że wiele takich zajęc "pustych" rachunków
            to efekt ucieczki dłużnik za ze srodkami po otrzymaniu odpisu zajęcia.
            • bitbay Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 21:16
              p.s. a niejeden odsiedzi a pieniędzy nie odda, takie przypadki mają znajomi
              przedsiębiorcy. tyle ode mnie.
              • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 21.04.09, 08:49
                bitbay napisał:

                > p.s. a niejeden odsiedzi a pieniędzy nie odda, takie przypadki mają znajomi
                > przedsiębiorcy. tyle ode mnie.

                No to pozostaje mi skomentować - kto z kim przestaje, takim się staje...
            • real_mr_pope Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 22:01
              > Co do zagrożenia karą za oszustwo czy za udaremnianie zaspokojenia
              > wierzyciela w postepowaniu egzekucyjnym to bądźmy realistami.

              Bądźmy realistami i żądajmy niemożliwego:)

              > Może i któryś odda pieniądze po przedstawieniu mu zarzutów ale nie
              > każdy.

              Równie dobrze z katalogu przesłanek orzekania wymiaru kary można
              wykreślić zachowanie sprawcy po ujawnieniu przestępstwa. Bo może i
              któryś się przyzna i wyjawi wszystkie szczegóy, ale nie każdy. Bo
              może któryś będzie żałował, ale nie każdy. I tak dalej.

              Rzecz jednak, po pierwsze, nie w tym, żeby oddawał ze strachu. Rzecz
              w tym, żeby (choćby ze strachu) nie oszukał następnych. Czy to jest
              skuteczne? Jak w związku z wieloma innymi przestępstwami natury
              gospodarczej, niektórzy na to sobie bimbają i są gotowi spędzić
              kilka lat w więzieniu (źle im nie będzie). Inni raczej się tego
              obawiają lub po prostu nie mogą sobie na to pozwolić.

              To co piszesz o wierzycielu to prawda, nie każdemu chce się chodzić
              do sądu. Ale to jest główne 'źródło' w, być może' relatywnie
              niewielkiej skuteczności sankcji za utrudnianie egzekucji. To, że
              wierzycielom się nie chce, a nie to,że sankcja mało skuteczna. To,
              że wierzyciele wierzą innym wierzycielom, że do odzyskania pieniędzy
              potrzebny im jest cud i boska interwencja. I zamiast spokojnie
              zgłosić przestępstwo, imają się różnych cudów, łącznie z zaklinaniem
              przez szamana.

              > Wygląda na to że prawo znasz tylko z teorii nie wiesz, co sie
              > dzieje w realu.

              W realu windykacyjnym, prawda?

              Ty masz swoją praktykę, a ja swoją. I moja mówi mi, że w poważnym
              biznesie dobra reputacja jest warta milionów na koncie, legalnych
              lub nie. Handlarz z Podkarpacia może sobie pozwolić na dwa lata
              odsiadki za ukrywanie majątku przed komornikiem, bo klientami są
              sąsiedzi, którym takie przestępstwa nie przeszkadzają. Akcjonariusze
              firmy starającej się o kredyt bankowy jednak nie posadzą na stołku
              kogoś, kto ma wyrok w zawieszeniu za ukrywanie majątku. Dla odmiany,
              taki prezes może być homoseksualistą a nawet ateistą. Handlarz z
              Podkarpacia, choćby gustował w samych cherubinach, skrzętnie to
              ukryje.

              Skuteczność przepisów karnych jest adekwatna do społecznego odbioru.
              Dopóki ludziom nie przeszkadza, że ich kontrahent jest zwyczajnym
              złodziejem, dopóty sankcje za utrudnianie egzekucji będa
              nieskuteczne. Nie tylko karne.


              Pozdrawiam.
            • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 21.04.09, 09:06
              bitbay napisał:

              > Ja ustosunkowałem się do Twojego "zarzutu" pod adresem autora bo napisałeś że
              > "coś słyszął ale nie wszystko" a tymczasem to Ty nie doczytałes co napisał bo
              > odpowiedziałes nie na temat i Twój zarzut jest chybiony.

              Odpowiedziałem dokładnie w temacie, a dodatkowo pozwoliłem sobie rozwinąć o szeroko dyskutowany w doktrynie aspekt skuteczności doręczania zajęć do jednostek banku - mBank łódzki można równie szybko zająć w centrali banku w Warszawie, odpadnie problem jaki Cię nurtuje.

              > Dlatego napisałem ze
              > merytorycznie artykuł jest O.K. Tu nie chodzi zauwaz o uchybienia ze strony
              > banku więc nie ma co pisac o odpowiedzialności odszkodowawczej.

              Cytuję rzeczony artykuł:
              " (...) osoba otrzymała od komornika sądowego odpis zajęcia jej konta w banku a samo zajęcie zostało dokonane przez bank też dopiero po kilku dniach."

              Zajęcia dokonuje komornik poprzez:
              a) zawiadomienie dłużnika o zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłat
              b) zawiadomienie banku o powyższym.

              Jeśli bank nie dokona blokady natychmiast po otrzymaniu zawiadomienia od komornika, odpowiada odszkodowawczo wobec wierzyciela.
              Autor artykułu nie rozróżnia zajęcia (co czyni organ egzekucyjny) od fizycznej blokady rachunku uniemożliwiającej wypłatę środków (co czyni bank).
              W artykule są przedstawione dwa przypadki:
              a) dłużnik dostaje zawiadomienie o zajęciu wcześniej
              b) bank dostaje zawiadomienie i blokuje rachunek po kilku dniach

              Na pierwszy przypadek radą jest inteligentny organ egzekucyjny, za drugi odpowiada bank.

              > Co do zagrożenia karą za oszustwo czy za udaremnianie zaspokojenia wierzyciela
              > w
              > postepowaniu egzekucyjnym to bądźmy realistami. Może i któryś odda pieniądze po
              > przedstawieniu mu zarzutów ale nie każdy. Moze i odda sakzaniu, aby sąd nie
              > odwiesił wykonania kary, ale tez nie każdy. Wiem to z praktykki (ale nie z
              > autopsji) Sąd może odwiesić wykonanie kary ale nie musi w przypadku który znam
              > nie odwiesił, bo dłużnik płakał ze nic nie ma że nie może pracy znaleźć - częst
              > o
              > jest to prawdą. I pokrzywdzny wierzyciel pozostaje pokrzywdzonym. Czasem któryś
              > odda część, np. 2 tys. z 10 tys. A wierzyciel musi składac zawiadomienie iść na
              > przesłuchaniem na rozprawe do sądu.

              Tu już odpowiedział real_mr_pope w innym poście, więc powiem tylko że do wszystkiego trzeba mieć jaja, jak się ich nie ma, to oddaj sprawy fachowcom..

              > Wygląda na to że prawo znasz tylko z teorii
              > nie wiesz, co sie dzieje w realu.

              O to sobie już wycieczkę urządziłeś osobistą, muszę Cię zmartwić, bardzo nietrafiony osąd.


              > Problem jest poważniejszy niż się moze wydawac, zwłaszcza teraz w dobie
              > bankowości interentowej. Podejrzewam że wiele takich zajęc "pustych" rachunków
              > to efekt ucieczki dłużnik za ze srodkami po otrzymaniu odpisu zajęcia.

              W przypadkach tego wymagających doręczam zajęcie osobiście, a pani w banku wpisuje mi dokładną godzinę na zwrotce - zajęcie do dłużnika wyjdzie być może w tym samym dniu pod wieczór.

              Reasumując:
              Jak da się coś spieprzyć, zawsze znajdzie się ktoś kto to zrobi. Być może dlatego windykatorzy, którym się chce, zawsze będą mieli w tym kraju pewny chleb.

        • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 12:48
          bitbay napisał:

          > uwazam, ze ten tekst z linku jest merytorycznie o.k.

          Nie wiem, na ile jesteś powiązany z właścicielem strony, która ma sprawiać wrażenie edukacyjnej, a w rzeczywistości należy do osoby, która zajmuje się działalnością windykacyjną, w każdym razie problem jaki zgłaszasz jak dla mnie nie jest problemem, który zasługuje na długą dyskusję i ew. zmiany legislacyjne.
          • Gość: bitbay Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 20:52
            Po linkach na tej stronie zauwazyłem ze jest powiązana z windykacyjna firmą, ale
            nie jestem z nią powiązany
        • zauber07 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 16:48
          bitbay napisał:
          >
          > Prawo w tym zakresie jest śmieszne i załosne - powinno nakazywać
          komornikowi
          > wysyłanie odpisu do dłużnika dopiero po kilku dniach albo po
          otrzymaniu zwrotki
          > z banku. Żałosne.


          Komornik też człowiek i zawsze da dłuznikowi szanse przed
          rozpoczęciem egzekucji dlugu:)
      • bitbay Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 20.04.09, 21:12
        > Dobry komornik zajmie rachunek w taki sposób, że dłużnik nie dowie się o tym wc
        > ześniej, niż powinien się dowiedzieć.


        To jest rozbrajające. W jaki sposób? Bo innego nie widze jak wysłanie zajecia do
        banku na kilka dni wczesniej niż odpisu do dłużnika. Tylko że jest to niezgosdne
        z prawem, bo mają obowiązek wysyłac tego samego dnioa (i tak wysyłają).
        • kuby77 Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon 21.04.09, 08:48
          bitbay napisał:

          >Bo innego nie widze jak wysłanie zajecia d
          > o
          > banku na kilka dni wczesniej niż odpisu do dłużnika. Tylko że jest to niezgosdn
          > e
          > z prawem, bo mają obowiązek wysyłac tego samego dnioa (i tak wysyłają).

          Teoria teorią, praktyka wie swoje.
          Pokaż mi proszę przepis, który mówi, że trzeba to zrobić w tym samym czasie..
    • Gość: m Re: Ucieczka z kasa przed komorniczm zajęciem kon IP: *.chello.pl 20.04.09, 21:45
      Dopóki istnieje w Polsce podatek od niezarobionych pieniędzy, gdzie niewinni
      ludzie mogą tracić majątek za cudze grzechy, dopóty bardzo dobrze, że takie
      furtki bywają.
Pełna wersja