Gość: Kasia
IP: *.chello.pl
21.04.09, 18:27
witam
mój mąż kupił mi zegarek za 400 zł w salonie jubilerskim. Niestety
zegarek nie chodził więc dzień po świętach zaniósł go do salonu w
celu zareklamowania. Pani ekspedientka przyjeła zegarek i poprosiła
mojego męża by się po niego zgłosił popołudniu. Popołudniu mąż
otrzymaał zegarek. Niestety 2 dni później zegarek znów stanął. Gdy
poszliśmy dzisiaj do jubilera ekspedientka wyparła sie wcześniejszej
reklamacji a także nie chciała zwrócic należności. W trakcie rozmowy
telefonicznej z szefem salonu, właściciel krzycząc odmówił zwrotu
należności-co mam robic??????
Kasia