oficerfsb
05.05.09, 17:45
Mam zaległe kary za jazdę na gapę. Dług od MPK przejęła (chyba przejęła, nie
wiem jak to sprawdzić) BKK, która wysłała mi już w sumie 3 pisemka. W tym 3
napisano, że skoro nie udało się na drodze polubownej rozwiązać sprawy, to już
kierują sprawę do sądu chyba, że spłacę całość do określonego w piśmie
terminu. Zdecydowałem się spłacić ten przynoszący mi hańbę dług, ale gdy
zwróciłem się z prośbą o rozłożenie długu na raty "przemiły" pracownik BKK
kategorycznie odmówił, mimo zapewnienia go moich najlepszych intencjach. Co
robić? Jak ich przekonać, żeby mi umożliwili spłatę na raty? Wpłacić pierwszą
ratę i wysłać im list z prośbą o ugodowe rozwiązanie sprawy?