stanowisko - windykator - predyspozycje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 08:39
w telegraficznym skrócie - członek rodziny ma problemy ze spłatą
kredytu, więc bank upomina się o swoje. w tym celu wydzwaniają
windykatorzy z jakieś firmy - zarówno Panie jak i Panowie. Sposób
rozmowy (wywierania presji ?) jest tak szokujący że gdybym osobiście
nie usłyszała dialogu pomiędzy dłużnikiem a windykatorem to w życiu
świętym bym nie uwierzyła że tak można zastraszyć, zgnoić, zmieszać
z błotem, ale to jest temat na inny wątek, nieważne.

Chciałam jednak zrozumieć jeden aspekt - jakim człowiekem trzeba być
żeby pracować jako windykator ??? Jaką trzeba mieć osobowość,
charakter lub jaką traumę w życiu przezyć żeby łapać się na taką
fuchę ???

Przyznaję się bez bicia - nie jestem osobą łagodną jak baranek,
słodką też nie ale na Boga nigdy nie pozwoliłabym sobie na pewne
zachowania lub słowa.

A tu jakiś siuśmajtek dzwoni i mówi do człowieka w średim wieku "ja
Pana urządzę "... Ludzie trzymajcie mnie bo nie wytrzymam - gdybym
miała być chociaż jeden dzień windykatorem to bym sobie urwała łeb i
go zjadła. Poważnie.
    • Gość: bezczelny z bydzi Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: *.man.bydgoszcz.pl 11.05.09, 11:41
      bo widzisz każdy do czegoś w życiu się nadaje...a odpowiadając z racji
      kilkuletniego sporadycznego kontaktu z windykatorkami (przeważnie) niestety
      tylko telefonicznego to musi być osoba umiejąca dominować po to żeby
      klient/dłużnik jej zwyczajnie nie olał i nie posłał do wszystkich d....ów.no a
      skoro ktoś się do czegoś zobowiązał i nie spełnił (dług) to jest jego
      słabość-wystarczy naciskać...
      • Gość: Krzysiek Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: *.chello.pl 11.05.09, 12:14
        jaki trzeba być człowiekiem zapewne normalnym , praca jak każda inna
        za coś trzeba utrzymać rodzinę proste . Skoro się coś od banku
        pożycza trzeba mieć tą świadomość że oddać trzeba , bank oddaje do
        windykacji , albo ma własną windykację i zaczynają się działania
        które mają doprowadzić dłużnika do spłaty. Uwierz Mi że wiele tych
        textów w stylu " ja pana urządzę " , " albo pana sprawą zajmie się
        najlepszym komornik " itp to texty nauczone na szkoleniach wymóg
        firmy nikt nie mówi tego od siebie każda rozmowa jest nagrywana . I
        tu teraz zachodzi psychologia złamać człowieka , pokazać jemu że to
        osoba dzwoniąca jest górą wymuszenie podania terminu spłaty niestety
        tak to się odbywa od 7 lat pracuje jako windykator na początku
        dzwoniłem do ludzi , miałem mówić regułki które wyświetlały się na
        monitorze komputera i też nie było mi miło mówić komuś że go załatwię
        że sprawa do komornika idzie , że komornik go zniszczy itp itd . Ale
        zawsze tłumaczyłem sobie że mam żonę i dziecko na utrzymaniu i że
        muszę pracować a kredytu czy też karty kredytowej nie wciskałem
        ludziom na siłę i że każdy zdrowo myślący człowiek potrafi ocenić na
        ilę go stać i co może zrobić , po 2 windykacja to już ostateczność na
        początku to bank próbuje się dogadać z dłużnikiem . Po rok zwolniłem
        się z tej firmy dzwonienie do ludzi znudziło mi się , poszedłem na
        windykatora terenowego tutaj już nie miałem narzuconych textów co
        mówić , rozmawiałem z ludzmi normalnie informowałem ich i tak do dnia
        dzisiejszego . Więc nie ma co osądzać ludzi tak naprawdę .

        Pozdrawiam
    • Gość: studentka Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: *.lodz.mm.pl 10.07.09, 19:12
      ja tez pracuje jako windykatorka, dokladniej windykacja polubowna, i
      wcale nie jestem jakim? strasznym człowiekiem, to moja praca zresztš
      mało płatna, ale tak czy tak ktos to musi robic. Jezeli ludzie nie
      płacš zobowišzań to nic dziwnego iż firmy upominajš się o swoje. W
      firmie raczej nie ma zastraszania, ewentualnie sprawami sšdowymi
      itp. ale taka jest polityka firmy, mam wytyczne na co sie moge
      zgodzić i na co nie, przeciez nie zapłace z własnej kieszeni bo kto?
      nie wywiazał się z zobowišzań. Skoro kierownictwo mowi, iż
      ostateczny termin jest jutro nic na to nie moge poradzić. Czasami
      też szkoda mi tych ludzi, jezeli widze ze na prawde nie majš kasy,
      ale to nie ja jako windykatorka jestem za to odpowiedzialna, to nie
      moje pienišdze ani decyzje.Nie ja zacišgnełam te długi.
    • real_mr_pope Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 11.07.09, 01:01
      Ja chciałem zrozumieć inny aspekt - jakim człowiekiem trzeba być
      żeby pracować jako sprzedawca w sklepie ??? Jaką trzeba mieć
      osobowość, charakter lub jaką traumę w życiu przezyć żeby łapać się
      na taką fuchę ???

      Przyznaję się bez bicia - nie jestem osobą łagodną jak baranek,
      słodką też nie ale na Boga nigdy nie pozwoliłbym sobie na pewne
      zachowania lub słowa.

      A tu jakiś siuśmajtek mówi do klienta w średnim wieku "spie...j
      stąd". Ludzie trzymajcie mnie bo nie wytrzymam - gdybym miał być
      chociaż jeden dzień sprzedawcą w sklepie to bym sobie urwał łeb i go
      zjadł.
      • Gość: Popierdułka Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: *.chello.pl 11.07.09, 02:25
        siuśmajtek uczy?
        No cóż nigdzie nie jest potwierdzone ,że w miarę upływu lat!!!
        czytaj w domyśle z ilością przeżytych dni rozumu-przybywa !!!!
        Ale fopa młodszy i uczy kogo!!!???
        profesora który w sobie tylko widzi alfa i omegę?
        cechą inteligencji nabytej ,nie wyuczonej
        jest to ,że analizuje swoje postępowanie wyciąga wnioski,koryguje
        postępowanie ,przyjmuje uwagi i ma z nich użytek
        ale jak ktoś zanadto "posunął się w wieku i ma już ze 3 dychy na
        krzyżu
        a nadal popełnia błędy ,powiela błędy młodości to się normalnie
        Ciska aż mu piana leci z p...y -s ...k...a.
        Zły jest sam na siebie zaraz komuś przy........ie

      • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 11.07.09, 12:10
        Mr Pope,z całym szacunkiem,ale na sprzedawców nie ma tyle skarg co na
        windykatorów chociaż niewątpliwie jest ich więcej...
        Może to kwestia profesjonalizmu?
        • real_mr_pope Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 11.07.09, 14:45
          Profesjonalizm profesjonalizmem, a sugerowanie, że windykator jest
          nie-wiadomo-kim to zupełnie inna sprawa. Windykator ma być przede
          wszystkim skuteczny. Smutne, że windykatorzy często sięgają po
          niekulturalne zwroty, ale przecież nie zawsze wynika to z ich, jak
          sugeruje lapatto, osobistych predyspozycji.
          Nie wierzysz? Spróbuj załatwić cokolwiek z osobą, której życiowym
          celem jest utrudnianie ci osiągnięcie Twojego celu. Ciekaw jestem
          jak długo zachowałbyś "profesjonalizm".
          • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 12.07.09, 12:49
            Windykator musi być skuteczny,ale środki jakimi się posługuje
            świadczą
            tylko o nim.Jeśli puszczają mu nerwy i popełnia głupstwa to potem
            zbiera tego owoce,choćby opisy dłużników na tym forum lub też wrogość
            innych osób z którymi później rozmawia.
            Dla kontrastu jak rozpoczyna rozmowę telefoniczną z dłużnikiem
            poborca skarbowy w moim US:"Czy mam przyjemność z panią/panem..?
            Dzwonię by wyjaśnić brak wpłaty podatku..."
            Jak myślisz jaką ma ściągalność?Prawie 100.
            A teraz doo.pek z jakiejś tam firemki:pretensje,wyzwiska,groźby..
            Po co?Ma załatwić spłatę kasy,a nie afiszować swoje ego.Tyle.
            • real_mr_pope Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 12.07.09, 20:21
              > Dla kontrastu jak rozpoczyna rozmowę telefoniczną z dłużnikiem
              > poborca skarbowy w moim US:"Czy mam przyjemność z panią/panem..?
              > Dzwonię by wyjaśnić brak wpłaty podatku..."
              > Jak myślisz jaką ma ściągalność?Prawie 100.

              Myślisz, że przez kulturę osobistą?:)))

              Za poborcą z US stoi cały aparat skarbowy państwa, do dyspozycji ma
              także cały wachlarz sankcji: od odsetek karnych po karę pozbawienia
              wolności. Może sobie pozwolić na łagodny ton.

              Windykator może pracować tylko rozmową. Nie może wnieść aktu
              oskarżenia, wszcząć kontroli, naliczyć horrendalnie wysokich
              odsetek.

              > Po co?Ma załatwić spłatę kasy,a nie afiszować swoje ego.Tyle.

              Nie afiszuje ego tylko odzyskuje kasę.
              • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 13.07.09, 11:50
                Sam potwierdzasz,że silny negocjator nie oszczekuje klienta,bo nie
                musi:))Część opisywanych na tym forum "windykatorów" to niewątpliwie
                słabeusze,którzy w zasadzie nie powinni znaleźć się w sytuacji konfliktowej,gdyż
                nie radzą sobie i ośmieszają firmę.
                Windykator owszem pracuje rozmową,ale to co powie i jak duże ma
                znaczenie dla załatwienia sprawy lub nie.
                Dobry negocjator ma dużą wiedzę o swoim adwersarzu,a do kontroli,
                zajęć jest powołany do tego stosowny organ.Ale po co fatygować urzędników skoro
                zdradzona żona lub wspólnicy potrafią być o wiele
                groźniejsi?Trzeba tylko wiedzieć..:))
                • Gość: Agatkanadrodze Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: 193.111.174.* 13.07.09, 12:03
                  Firmy windykacyjne...hmmm Po co taki twór? Miał pomagać jednej i
                  drugiej stronie, negocjować, doradzać , szukac rozwiązań a nie od
                  pierwszego telefonu wrzeszczeć o całą ratę i to już !
                  Kompletny brak profesjonalizmu.
                  Przecież w zasadzie nie musze z nimi w ogóle rozmawiac. mogę czekac
                  na komornika, który jest uprawniony do sciągania długów, oszacowania
                  majątku itd.
                  Gdyby firmy windykacyjne w pierwszym miesiacu potraktowały moja
                  sprawe rzetelnie, informujac mnie o tym co mogę ile mam czasu i jak
                  mozna zaradzić, toprawdopodobnie wyszłabym juz teraz po 5 miesiacach
                  na czysto. Niestety kazdy chciał wszystko na już i nikt nie dostał
                  nic i nie dodtanie do czasu wizyty komornika.
                  • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 15.07.09, 12:11
                    Gość portalu: Agatkanadrodze napisał(a):

                    > Firmy windykacyjne...hmmm Po co taki twór? Miał pomagać jednej i
                    > drugiej stronie...

                    Firmy windykacyjne miały pomagać... dłużnikom? Ciekawe spojrzenie.
                    Równie dobrze można powiedzieć iż handlarze niewolnikami znajdowali
                    pracę:)
                    Żeby Cię bardziej oświecić przypomnę słowa,również z tego forum:
                    "dłużnicy nie są klientami firmy windykacyjnej".

                    W Twojej sytuacji firma windykacyjna nie zarobi prawdopodobnie prowizji,ale
                    możesz bezpośrednio wpłacać do wierzyciela co jest
                    jednak obowiązkiem dłużnika.Jego niespełnianie powoduje egzekucję
                    komorniczą czasem jednak dotkliwą i długotrwałą.
                    • Gość: Agatakanadrodze Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: 193.111.174.* 15.07.09, 13:05
                      follow_white_rabbit -Pomagac dłuznikowi to nie znaczy, że firma
                      windykacyjna ma spłacac długi albo isc dłużnikowi na rączke, ale
                      powinni tak rozmawiać, zeby nie straszyć a pomóc znajdowac wyjście.
                      Rozmawiać , pytać i informować.
                      Jak ktos mi w pierwszym miesiącu straszy windykacja, wyceną majatku,
                      sądem i innymi cudami zamiast udzielać rad, to to sie mija z celem i
                      ma krótkie nogi. Jak pracownicy firm windykacyjnych maja nerwice i
                      nie potrafia zapanować nad własnym stresem, to niech skorzystaja z
                      pomocy psychologicznej albo z farmakologii.
                      • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 16.07.09, 10:13
                        Powtarzam:windykator działa na zlecenie wierzyciela,od udzielania rad są
                        np.prawnicy,doradcy finansowi.
                        W naszym kraju nie ma jeszcze chęci do ratowania klienta/dłużnika
                        i u wielu osób pojawia się naturalny opór gdy pojawiają się kłopoty
                        ze spłatą zobowiązań gdyż chwilowo nie ma pracy lub mniej zarabia.
                        Zastraszanie to metoda czasem skutkująca wobec dłużników o dochodach
                        pozwalających na spłatę,ale źle gospodarzących finansami,wydającymi
                        na wszystko tylko nie na długi.
                        A że praca części windykatorów zorganizowana jest poprzez niskie
                        prowizje,wysokie targety i korporacyjny porządek feudalny to masz
                        presję na efekt nie licząc się z konsekwencjami.Muszą gdzieś odreagować,depczą
                        więc godność dłużników-tych którzy pozwalają na to.
                        • Gość: k Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: *.getin.3s.pl 16.07.09, 15:59
                          wIndykatora szlag trafia jak się okazujke ze obiecal mu dłużnik
                          wplate 1000 zł bo udalo się wynegocjowac taka an ie wieksza kwote i
                          indykator zszedł troche z kwoty wymagalnej a dzwoni po kilku dniach
                          po terminie wplaty i dowiaduje się od sąsiada ze dl z rodziną
                          Tunezji już tydzień….
                          • follow_white_rabbit Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 17.07.09, 09:56
                            To się kiedyś nazywało :"znikający punkt";rzeczywiście bardzo wkur.....ce,:))
                            Ja bym mu asesora na lotnisko podesłał,żeby bagaże pomógł nieść..:)))
                          • Gość: pytajnik Re: stanowisko - windykator - predyspozycje IP: 193.111.174.* 17.07.09, 10:42
                            Jak długo firma windykacyjna czeka az odda sprawę do komornika?
                            Wydawałoby sie ,że trzy miesiące, ale mineły juz cztery odkad
                            dłuznik przestał płacić. To duzy i trudny dług . Dłuznik w ogóle nie
                            rozmawia z firmami windykacyjnymi, nie współpracuje. NA co oni
                            czekają?
                      • real_mr_pope Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 16.07.09, 22:28
                        > ale powinni tak rozmawiać, zeby nie straszyć a pomóc znajdowac
                        > wyjście.

                        Od pomocy i znajdywaniu wyjść są odpowiednie firmy, fundacje i
                        urzędy, a nie firmy windykacyjne. Te są od ściągania pieniędzy, nie
                        wskazywaniu furtek. Windykatora nie ocenia się pod kątem liczby
                        osób, którym pomógł, a pod kątem ściągniętej kasy.
    • justa.justa1986 Re: stanowisko - windykator - predyspozycje 16.07.09, 20:49
      Swoją drogą najłatwiej jest krytykować takiego windykatora który dzwoni i chce
      pieniędzy. Ale pomyślcie choć chwile taki windykator ma w ciągu dnia ze sto osób
      które mu jęczą ciągle że nie mają pieniędzy na kredyt który przecież same
      dobrowolnie zaciągneły. A taki dłużnik ma jeden telefon i chciałby być obsłużony
      jak w obsłudze klienta VIP. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć jak ktoś wziął ten
      kredyt 2-3 lata temu i teraz sobie nie radzi ale jest masa spraw gdzie ktoś
      podpisał umowę w CZERWCU tego roku i już pierwszej raty nie zapłacił bo nie
      ma.Narzekamy na windykatorów a tak naprawdę nie ma społecznej nietolerancji dla
      osób które długów nie spłacają. Tylko jest wręcz odwrotnie na imprezach chwalimy
      się jak to udało nam się wyprowadzić windykatora w pole obiecując mu spłatę
      całego kredytu. Zastanówcie się chwile narzekając na windykatorów ja nie mówię
      że są aniołami bo sama czasami też potrafię się zdenerwować i naskoczyć na
      dłużnika ale chyba nikt nie lubi jak się go okłamuje a dłużnicy robią to
      permanentnie
Pełna wersja