Dodaj do ulubionych

Komornik skarbowy pazerna szuja

IP: 221.178.181.* 26.05.09, 22:37
Jakim bydlakiem trzeba być, żeby zająć "dłużnikowi" wynagrodzenie w
100%?
Takim bydlakiem jest Paweł U...ski z US W-wa Bielany.

Dług nie jest mój - gdy prowadziłem działalność gospodarczą, ktoś
mnie wyrolował, a złodziejskie państwo naliczyło podatki za tą kasę,
której nigdy nawet na oczy nie zobaczyłem. Gdy potrzebowałem pomocy
instytucji tego państwa, żeby sądownie odzyskać dług, państwo było
daleko i miało mnie w d.... Ale kiedy nie udało mi się długu
odzyskać, państwo wyciąga swoją złodziejską łapę po "swoje".

Funcjonariuszem złodziei jest Paweł U...ski, który chce przy tym
zarobić na swoją "działę".
Ale jest tyleż pazerny, co głupi, bo nie spodziewał się chyba, że
będę tyrał za wynagrodzenie przekazywane w 100% na jego konto a sam
zdychał z głodu. Z moimi obecnymi zleceniodawcami jestem w na tyle
dobrych układach, że część wynagrodzeń idzie przez inne podmioty, a
część na czarno. Bydlakowi nie pozwoliłem zarobić nic. Ale jeśli
przypadkiem dowiem się, jak wygląda jego samochód, z chęcią
podziękuję mu za zmarnowany czas i nerwy mojej kobiety.
Obserwuj wątek
          • Gość: Qwe Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.acn.waw.pl 27.05.09, 07:43
            Akurat tak się składa, że niestety od kilku lat jestem stałym
            bywalcem w dziale egzekucji w US W-wa Bielany. Za podatki, ZUS-y z
            działalności gospodarczej. Przerabiałem znajomośc ze wszystkimi
            poborcami ( co kwartał obsługuje mnie inny). I muszę stwierdzić
            jedno: złego słowa o nich nie powiem. Robią swoją robotę - w sumie
            ktoś musi. Jestem u nich co miesiąc z haraczem ale mam względny
            spokój. Jestem na każde wezwanie, nie rzucam się, nie podskakuję.
            Wiem, że jestem winny kasę i powoli muszę ją oddać ( pnad 250 tys).
            Kiedyś jak właziłem do US to musiałem nałykać się prochów żeby
            pikawa nie siadła. Teraz czekając na korytarzu na "wizytę" u
            jednego - witam się z innym. Kiedyś nawet w sklepie........:))

            Ale niedługo ( 1-2 LATA) bądę niał to z glowy.

            Do autora: swoim postępowaniem więcej sobie zaszkodzisz niż pomożesz.
            Ale pewnie jesteś dorosły i wiesz co robisz.

            Pozdrawiam - dłużnik "weteran"..........:))))
            • Gość: warszawiak Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: 221.178.181.* 27.05.09, 09:27
              > Ale niedługo ( 1-2 LATA) bądę niał to z glowy.
              Ja niestety nie - zarabiam niedużo, a na życie wydaję tyle, że na
              spłatę długu nie zostaje nic, odsetki rosłyby szybciej, niż spłata.
              Więc nie mam żadnych powodów spłacać złodziejskiego "długu" - raz
              okradł mnie oszust kilka lat temu nie płacąc za usługi, drugi raz
              chce mnie okraść państwo ściągając swoją "działę", trzeci raz chce
              mnie okraść poborca ściągając też przy tym swoją "działę". Wspólnota
              złodziei!
    • kuby77 Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 27.05.09, 08:40
      Gość portalu: warszawiak napisał(a):

      > Jakim bydlakiem trzeba być, żeby zająć "dłużnikowi" wynagrodzenie w
      > 100%?

      Jeśli pracujesz na umowę o pracę, jest to niemożliwe. W przypadku innych form zatrudnienia - jak najbardziej.

      > Takim bydlakiem jest Paweł U...ski z US W-wa Bielany.

      A co chcesz osiągnąć takim postępowaniem? Wdzięczność poborcy? Pokazujesz swoją niemoc, a dodatkowo narażasz siebie i pracodawcę na dalsze kłopoty, jeśli tylko dotrą do US te "rewelacje" jakie wypisujesz.

      > Dług nie jest mój - gdy prowadziłem działalność gospodarczą, ktoś
      > mnie wyrolował, a złodziejskie państwo naliczyło podatki za tą kasę,
      > której nigdy nawet na oczy nie zobaczyłem.

      Każdy tak gada. Działalność gospodarcza niesie za sobą olbrzymie ryzyko, a gadanie, że ktoś ci nie zapłacił, więc ty nie zapłaciłeś podatków to co najmniej dziecinada.

      > Gdy potrzebowałem pomocy
      > instytucji tego państwa, żeby sądownie odzyskać dług, państwo było
      > daleko i miało mnie w d.... Ale kiedy nie udało mi się długu
      > odzyskać, państwo wyciąga swoją złodziejską łapę po "swoje".

      I moje też. Podejmując działalność chyba znałeś zasady gry?

      > Funcjonariuszem złodziei jest Paweł U...ski, który chce przy tym
      > zarobić na swoją "działę".

      A co mu zarzucasz? Że robi to co do niego należy? Że egzekwuje prawo? Dura lex, sed lex. Nie umiesz prowadzić biznesu, to się zajmij czym innym.

      > Ale jest tyleż pazerny, co głupi, bo nie spodziewał się chyba, że
      > będę tyrał za wynagrodzenie przekazywane w 100% na jego konto a sam
      > zdychał z głodu. Z moimi obecnymi zleceniodawcami jestem w na tyle
      > dobrych układach, że część wynagrodzeń idzie przez inne podmioty, a
      > część na czarno.

      Wyrośniesz z krótkich spodenek, to może zmądrzejesz, a póki co miej poczucie, że to właśnie TY jesteś najmądrzejszy w całym tym zamieszaniu.


      > Bydlakowi nie pozwoliłem zarobić nic. Ale jeśli
      > przypadkiem dowiem się, jak wygląda jego samochód, z chęcią
      > podziękuję mu za zmarnowany czas i nerwy mojej kobiety.

      Sobie podziękuj, póki jeszcze się nic nie stało. Groźby wysuwane wobec funkcjonariusza publicznego to dość grząski grunt. Jeśli myślisz że jesteś anonimowy w internecie, to też gratuluję dobrego samopoczucia. Zanim ci nerw puści następnym razem pomyśl dwa razy, bo jak widać więcej z tego możesz mieć kłopotu, niż to wszystko jest warte.

      Jako doświadczony windykator mówię ci - mieć święty spokój - BEZCENNE :)
      • Gość: warszawiak Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: 221.178.181.* 27.05.09, 09:40
        > Jeśli pracujesz na umowę o pracę, jest to niemożliwe. W przypadku
        innych form z
        > atrudnienia - jak najbardziej.
        No właśnie.

        > Każdy tak gada. Działalność gospodarcza niesie za sobą olbrzymie
        ryzyko, a gada
        > nie, że ktoś ci nie zapłacił, więc ty nie zapłaciłeś podatków to
        co najmniej dz
        > iecinada.
        Tzw. "prawo" nie pomogło mi przeciw oszustowi, kŧóry mnie wyrolował.
        Ale trudno, tamto bym odpuścił, zdarza się. Ale nie do przyjęcia
        jest sytuacja, że jakieś bydlę ściąga mi 100% DZISIEJSZYCH,
        uczciwych zarobków w imię pseudodługu. To jest prawo ustanowione
        przez złodziei i dla złodziei, więc przestrzegać go nie widzę
        powodu.

        > I moje też. Podejmując działalność chyba znałeś zasady gry?
        Taki jesteś dumny, że jesteś wspólnikiem złodziei?

        > A co mu zarzucasz? Że robi to co do niego należy? Że egzekwuje
        prawo?
        Może egzekwować w sposób odpowiedni, a może w nieodpowiedni. Cóż to
        zresztą za prawo, które (jeśli chciałbym przestrzegać) każe mi
        zdychać z głodu i mieszkać pod mostem (zajęcie 100%)? Pie...le takie
        prawo, złodziejskie zresztą prawo.

        > Dura lex, sed lex.
        Tylko szkoda, że nie dla każdego. Dla tego kto mnie wyrolował nie
        płacąc, ono wcale nie było takie "dura". Co nie przeszkadza państwu
        i poborcy wyciągać łapy po "działę" w tym przestępstwie.

        > Nie umiesz prowadzić biznesu, to się zajmij czym innym.
        Nie prowadziłem nigdy "biznesu" tylko proste usługi (już ich nie
        prowadzę jako DG). Prawo nie ochroniło mnie przed oszustem, ale
        teraz pozwala jakiemuś bydlakowi wyciągać łapy po moje dzisiejsze
        zarobki. Złodziejskie prawo!

        > Wyrośniesz z krótkich spodenek, to może zmądrzejesz, a póki co
        miej poczucie, ż
        > e to właśnie TY jesteś najmądrzejszy w całym tym zamieszaniu.
        Projekcja.

        > Sobie podziękuj, póki jeszcze się nic nie stało. Groźby wysuwane
        wobec funkcjon
        > ariusza publicznego to dość grząski grunt.
        > Jako doświadczony windykator mówię ci - mieć święty spokój -
        BEZCENNE :)
        Ja tam już jestem spokojny, ale myślę, że potrzebna jest forma
        społecznego nacisku na bezkarne bydło urzędnicze. Za komuny, gdy
        władza przeginała, płonęły komitety partii. To była taka forma
        ludowej demokracji, kiedy lud mówił "basta" a inaczej nie było
        możliwości.
        Zepsuć opinię paru szujom, to jest działanie prospołeczne. Być może
        przed rodziną, znajomymi, uchodzą za mega uczciwych, troskliwych
        ojców itp. Pora, żeby prawda o ich moralności poszła w świat.
        • unhappy Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 27.05.09, 15:39
          > Ale nie do przyjęcia
          > jest sytuacja, że jakieś bydlę ściąga mi 100% DZISIEJSZYCH,
          > uczciwych zarobków w imię pseudodługu. To jest prawo ustanowione
          > przez złodziei i dla złodziei, więc przestrzegać go nie widzę
          > powodu.

          I w pewnym momencie możesz ponieść jeszcze większe konsekwencje swojej postawy.
          Twój wybór.

          Jeżeli oszukał cię kontrahent to Państwo nie pokryje twoich strat z tego tytułu
          (bo niby dlaczego). Dałeś się oszukać? Takie lekcje czasem kosztują dużo. Też
          się kiedyś dałem nabrać - zamówienie miesiąca, emocje, radocha i... pustka.
          Strata? Pięciocyfrowa. W projekcie, materiałach, robociźnie. Oszusta do dzisiaj
          nie znaleźli.

          Inny, któremu zaufałem do dzisiaj się śmieje. Nie wiem czy jest to śmiech
          naturalny czy nie, bo ma źółte papiery i podaje się za swojego brata bliźniaka
          :) Strata? Czterocyfrowa.

          To są krótkie ale bardzo intensywne lekcje. Lata szkoły nie dadzą ci tego co da
          ci świadomość, że dzwoniący super klient z wielką kasą, małą ilością czasu i
          wielkim zamówieniem JEST NA 100% oszustem :D

          Nie ma zleceń życia. Za każdym stoi oszust :D

          Wyjątki potwierdzają regułę :)

          To może ty zamiast obrażać się na państwo i resztę świata wyciągnij z lekcji
          nauczkę i spróbuj jeszcze raz.
          • Gość: m--> warszawiak Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: 80.94.16.* 28.05.09, 06:32
            Całkowicie rozumiem twoje wku...enie, ale łamiesz jedną z podstawowych zasad
            życiowego BHP - zaczynasz kopać się z koniem.

            Mnie też trafia szlag, gdy widzę dysproporcje między zabezpieczeniem interesów
            państwa, a osoby prywatnej, lub co gorsza - małego przedsiębiorcy. Że wspomnę
            tylko np.:
            1) okres przedawnienia należności ZUS - 10 lat; US - 5 lat; przedsiębiorcy - 3 lata;
            2) kompletny brak ustawowej ochrony przed egzekucją dla osób prowadzących
            działalność gospodarczą;

            Całkiem osobną kwestią jest kodeks postępowania egzekucyjnego w administracji.
            Funkcjonuje tam coś, co po długich bojach zlikwidowano w UoKSiE: z kwoty którą
            odzyska poborca, do wierzyciela pieniądze zaczynają trafiać dopiero po pokryciu
            kosztów egzekucyjnych. Ponieważ poborca dostaje premię zależną od ściągniętych
            kosztów egzekucji, to po ich zaspokojeniu traci zainteresowanie tematem i bierze
            się za kolejny tytuł egzekucyjny, gdzie jeszcze koszty nie są ściągnięte. W
            sumie daje to nadzwyczaj ciekawe efekty, ale to już temat na odrębny wątek.

            Tak czy siak: otrząśnij się z wściekłości, spłać to powoli i następnym razem nie
            konkuruj z państwem o pieniądze, bo jesteś na z góry przesranej pozycji...
    • Gość: zet Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 10:43
      Takich spraw jest multum - fiskusa nie interesuje, że klient nie
      zapłacił złotówki, fiskusa interesuje wystawiona faktura czyli kasa
      na papierze. Sam kiedyś miałem taki przypadek - klient, instytucja
      państwowa (!) przez kilka miesięcy nie płacił a przedstawiciel tego
      samego państwa, poborca skarbowy, ścigał mnie za podatek od kasy,
      którą to państwo było mi winne - czyli prawie jak u Kafki!
      A rozwiązanie jest proste - mozliwość odpisania vatu dopiero po
      FAKTYCZNEJ zapłacie kontrahentowi!
      • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 15.07.09, 11:57
        Przecież zajęcie 100% dochodów jest idiotyzmem z definicji, niezależnie od jego
        powodów i faktu, że nasze chore polskie prawo taką sytuację dopuszcza.
        Przecież taka osoba nie mając nic do stracenia automatycznie odchodzi z
        pracy (bo jaki ma sens praca bez wynagrodzenia??) i szuka innej lub w ogóle
        ucieka do szarej strefy. A więc chore prawo rodzi kombinatorstwo - zasada znana
        w Polsce od lat.
              • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 16.07.09, 11:07
                > Budzą się jak widzą,że gościu ma kasę i szasta,a o długach zapomniał.
                Jesteś bardzo naiwny.
                Spotkałem się z sytuacją, kiedy US zajmował nędzne zarobki typu 1200/mc właśnie
                za VAT od kasy, która nigdy nie wpłynęła. Albo - co jeszcze bardziej żałosne -
                za VAT naliczony wstecz podatnikowi, który na podstawie informacji z tegoż
                urzędu
                (!!!) żył w przekonaniu, że nie ma obowiązku wchodzić w VAT.
                I szczególne ożywienie następowało jakieś 6 miesięcy przed zbliżającym się
                terminem przedawnienia.
                To są dranie, którzy za nic nie odpowiadają, a "przepraszam" od nich nie usłyszysz.
                • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 16.07.09, 11:31
                  Dyskusja na temat,że jakiś dług powstał nieprawnie nie ma sensu-od tego jest
                  cała procedura odwoławcza.Egzekucja nie jest od odwołań i oceniania zgodności
                  tytułów wykonawczych z sensem tylko od odzysku kasy.Tak jak kat od ścinania
                  głowy,a nie od myślenia czy słusznie.
                  Szczególne ożywienie przed terminem przedawnienia..?Po to m.in.
                  wprowadza się do systemu dane,jak urzędnik zapomni o dłużniku to maszynka
                  usłużnie podpowie.W wielu przypadkach jednak to jeszcze nie
                  działa,gdyż słyszałem o przypadkach "odpuszczenia" mandatów i różnej
                  drobnicy po krótkim okresie-przychodziły zwroty podatków.
                  Przepisy określają wyraźnie jakie kwoty wynagrodzenia są wolne od
                  zajęcia,trzeba tylko przeczytać i zapamiętać...w czym problem?
                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 16.07.09, 12:19
                    > Dyskusja na temat,że jakiś dług powstał nieprawnie nie ma sensu-od tego jest
                    > cała procedura odwoławcza
                    Tu mowa o długach, które powstały w zgodzie z literą prawa i dlatego mówi się tu
                    - bandyckie prawo, złodziejskie prawo. Bo prawo uderza tu w ofiarę a nie w sprawcę.

                    > Egzekucja nie jest od odwołań i oceniania zgodności
                    > tytułów wykonawczych z sensem tylko od odzysku kasy.
                    Ale to, że prawo daje możliwość zajęcia w niektórych sytuacjach 100%
                    wynagrodzenia, nie oznacza jednak, że egzekutor ma taki obowiązek.
                    Zwyczajnie nie rozumiem takiego działania. Czy taki urzędas spodziewa się, że
                    ten "dłużnik" będzie się karmił powietrzem i pracował bez wynagrodzenia??

                    > Przepisy określają wyraźnie jakie kwoty wynagrodzenia są wolne od
                    > zajęcia,trzeba tylko przeczytać i zapamiętać...w czym problem?
                    W tym, że tylko zarobki z etatu są chronione, a są branże czy różne sytuacje
                    osobiste, że ludzie mają innego typu umowy. Tu formalnie można zająć całość.
                    • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 17.07.09, 09:49
                      Powiedz co interesuje wierzyciela,że dłużnikowi ktoś nie zapłacił
                      lub go nawet oszukał?Może mu co najwyżej współczuć.
                      To że w Polsce płacimy podatki nawet od niezapłaconych faktur znaczy,
                      że trzeba mieć rozum i go używać w kontaktach finansowych szczególnie.
                      Ktoś cię zmusza do wypisywania faktur na przelew?

                      Różne branże,różne umowy powiadasz?Fakt w niektórych branżach
                      wyzyskuje się pod pozorami własnej działalności,perspektyw
                      i ścieżki zawodowej.Te mydlenie oczu jakoś ci nie przeszkadza?
                      Narobiłeś długów to płać,a może komornicy zostawią coś na przeżycie...
                      Po drugie jak to nie jest możliwe to zatrudnij się na etacie,
                      działalność możesz prowadzić nadal.

                      • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 17.07.09, 10:18
                        > Powiedz co interesuje wierzyciela,że dłużnikowi ktoś nie zapłacił
                        > lub go nawet oszukał?Może mu co najwyżej współczuć.
                        Nasze państwo utrzymując taką politykę zachowuje się jak mafia ściągająca
                        haracz. Podatek od niezarobionych pieniędzy to złodziejstwo w świetle prawa.

                        > Ktoś cię zmusza do wypisywania faktur na przelew?
                        Gdzie ty żyjesz? Wiesz, jaka była recesja około 2003 roku? Teraz to jest bajka,
                        a nie kryzys. A w takich czasach nawet ktoś, z kim współpracujesz od 8 lat może
                        okazać się nagle niewypłacalny.

                        > Różne branże,różne umowy powiadasz?Fakt w niektórych branżach
                        > wyzyskuje się pod pozorami własnej działalności,perspektyw
                        > i ścieżki zawodowej.Te mydlenie oczu jakoś ci nie przeszkadza?
                        Mniej niż komornik ściągający podatek od niezarobionych pieniędzy. Na mydleniu
                        oczu opiera się od lat nasza gospodarka i tego jedną ustawą nie zmienisz, za to
                        podatek od niezarobionych pieniędzy można by znieść od ręki, gdyby była taka wola.

                        > Narobiłeś długów to płać,a może komornicy zostawią coś na przeżycie...
                        Nie "ja narobiłem długów", tylko w tym wątku jest mowa o podatku od
                        niezarobionych pieniędzy. Komornik ściągający taki dług niczym się dla mnie nie
                        różni od mafioza przychodzącego po haracz. Setki czy tysiące ludzi musi się kryć
                        przed złodziejami komorniczymi, zamiast normalnie pracować i płacić aktualne
                        podatki na miarę swoich możliwości.
                        • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 17.07.09, 10:59
                          Nie wiem o jakiej recesji w 2003 mówisz,chyba w twojej głowie..:))
                          Wspominam ten rok jako jeden z lepszych.Słabeusze znajdą się zawsze
                          i wszędzie,a pokonane problemy o tobie świadczą.
                          Zawsze podziwiałem konkurencję wchodzącą klientowi z wazeliną i terminami,o
                          niskich cenach poniżej progu rentowności.Teraz kwiczą.
                          I dobrze biznes nie jest dla każdego.
                            • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 17.07.09, 11:41
                              Nie bronię "durnego prawa" tylko w zaawalowany sposób przekazuję ci
                              prostą zasadę życiową:jak nie możesz pokonać przeszkody na drodze
                              to nie rozbijaj jej głową tylko użyj głowy do ominięcia tej przeszkody.
                              Myślałem,że nie trzeba tego mówić wprost..:))
                              • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 17.07.09, 11:56
                                > jak nie możesz pokonać przeszkody na drodze
                                > to nie rozbijaj jej głową tylko użyj głowy do ominięcia tej przeszkody.
                                A jednak nie wiem, jak to się ma do sytuacji, która już się stała. Firmy
                                bankrutują, ich współpracownicy zostają na lodzie - powiedz im, że widać są
                                "słabeuszami", he he, zwłaszcza w branży budowlanej, powiedz im to w oczy,
                                pewnie twarzy całej nie wyniesiesz, he he. Po co ścigać złodziei, w końcu tylko
                                "słabeusz" da się okraść czy napaść, po co ścigać przemoc domową, przecież tylko
                                "słabeusze" jej ulegają itd.

                                A ja? Głową przeszkody nie rozbijam, bo nie idę podpalać US i nie idę skuć mordę
                                poborcy ani przebić mu opon w aucie. Zresztą jakoś nie słychać o takich
                                przypadkach, Polacy to jednak pokojowy i cywilizowany naród, he he.
                                Załatwiam sobie puszczenie dochodów inną ścieżką, załatwiam ubezpieczenie
                                zdrowotne w inny sposób i czekam na przedawnienie. Wszystko w porozumieniu z
                                prawnikiem. Wszystko legalnie. Więc jaki jest problem?
                                • mordimer.madderdin Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 18.07.09, 06:44
                                  Gość portalu: m. napisał(a):
                                  > Załatwiam sobie puszczenie dochodów inną ścieżką, załatwiam ubezpieczenie
                                  > zdrowotne w inny sposób i czekam na przedawnienie.Wszystko w porozumieniu z
                                  prawnikiem.

                                  Nie wiem, co ci twój prawnik nagadał, ale z tym przedawnieniem, to uważaj. Na
                                  przedawnienie należności podatkowych praktycznie nie ma szans - chyba, że twój
                                  US wyjątkowo - tj. na 5, a praktycznie dłużej niż 5 lat - zaśpi sprawę.
                                  BTW - przez ciebie będę musiał zmienic sygnaturkę ;-)
                                  _
                                  "m", tyle, że logowany.
                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 18.07.09, 11:45
                                    Z tym przedawnieniem to wiem, że jest sprawa sporna, było to już w sądach
                                    administracyjnych, trzeba na razie czekać. To jest kolejny absurd i złodziejstwo
                                    naszego prawa: nie dość, że podatek od braku pieniędzy, to jeszcze miałby się
                                    nie przedawniać (w przeciwieństwie do morderstwa...).
                                    A podpisu zmieniać nie musisz - ja podpisuję się "m." a nie "m" :)
                                • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 14:07
                                  Nigdzie nie napisałem żeby nie ścigać złodziei,ale trzeba to robić
                                  z głową.Podałeś przykład bezsensu życiowego jakim jest zajęcie 100%
                                  dochodów(a raczej przychodów jeśli chodzi o ścisłość)dłużnikowi,który
                                  jest drobnym przedsiębiorcą lub daje się wykorzystywać na zlecenie lub
                                  o dzieło.I myślący dłużnicy znajdą na ten paradoks sposób,:))
                                  Natomiast ty przeinaczasz moją wypowiedź;słabeuszem jest owszem ten
                                  co jojczy jak mu kontrahent nie zapłaci.Najwidoczniej nie potrafi
                                  przewidzieć takiej sytuacji a o zabezpieczeniu nie wspomnę.
                                  Dobry przykład podałeś,budownictwo.Mało to tępych burków jest
                                  "byznesmenami",fura skóra i komóra,a na wypłaty i płatności nie ma jak klient
                                  jaśnie idiotę w karolka zrobił..
                                  Po co mam takiemu uświadamiać,że jest niewolnikiem na własne życzenie?Może na
                                  takich najlepiej zarabiam..?:))


                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 14:15
                                    Co Ty masz z tymi "niewolnikami".
                                    W pewnych branżach czy sytuacjach życiowych praca na etacie nie jest możliwa
                                    albo niekorzystna. Ja się nie czuję wykorzystywany przez zleceniodawców, ale
                                    przez nasze pazerne państwo, które chce mieć swój udział niezależnie, czy
                                    zarobek jest, czy go nie ma (bo jest tylko na papierze).

                                    > słabeuszem jest owszem ten
                                    > co jojczy jak mu kontrahent nie zapłaci.Najwidoczniej nie potrafi
                                    > przewidzieć takiej sytuacji a o zabezpieczeniu nie wspomnę.
                                    Doszukujesz się czegoś, czego tu nikt nie napisał. Nikt tu nie "jojczy" na
                                    kontrahenta (bo tak bywa, ryzyko zawodowe), ale na pazerność państwa i jego
                                    funkcjonariuszy.
                                    • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 14:34
                                      Podatki są pochodną obrotu gospodarczego i jeżeli nie masz na nie
                                      to albo przepuściłeś albo źle skalkulowałeś interes lub nie zapłacono.
                                      Innych możliwości nie ma.Zasada płatności podatków bez względu na
                                      płatności ze strony kontrahentów obowiązuje wszystkich i każdy ma
                                      ten sam potencjalny problem.To czy firma sobie poradzi z tym czy nie
                                      jest swoistą selekcją...Moim zdaniem powinno tak pozostać,:))
                                      "W pewnych branżach czy sytuacjach życiowych praca na etacie nie jest możliwa albo niekorzystna.."
                                      Praca na zlecenie i o dzieło jest przede wszystkim korzystna dla
                                      zleceniodawcy,obniżającego kosztem quasi-pracownika swoje koszty
                                      zatrudnienia,zrozum to w końcu.Jest robiony na szaro jak tylko się da.Na dodatek rozbujała ambicja nie pozwala nazwać się niewolnikiem.
                                      Żeby odwrócić uwagę od swoich nadużyć każdy taki "byznesmen"
                                      kubeł pomyj na każdym kroku na państwo wyleje.I jego funkcjonariuszy
                                      złych,a jakże..,:)
                                      • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 14:54
                                        > Podatki są pochodną obrotu gospodarczego
                                        I dlatego jeśli nie ma obrotu, to nie powinno być i podatku. Koniec kropka.

                                        > Zasada płatności podatków bez względu na
                                        > płatności ze strony kontrahentów obowiązuje wszystkich i każdy ma
                                        > ten sam potencjalny problem.To czy firma sobie poradzi z tym czy nie
                                        > jest swoistą selekcją...
                                        To nie jest merytoryczna selekcja. To jest zwykłe przerzucanie odpowiedzialności
                                        przez państwo na podmioty, które nie są przygotowane do takich zadań. Taki
                                        jednoosobowy usługodawca jest tłumaczem, informatykiem czy budowlańcem, a nie
                                        fachowcem od windykacji i kalkulacji ryzyka. To US dysponujący fachowym aparatem
                                        powinien się tym zajmować, ale nie przez uderzenie w ofiarę, ale w sprawcę [od
                                        którego ten łańcuszek niezapłaconych faktur się zaczął]. I dziwić się potem, że
                                        ludzie powszechnie mówią "prawo chroni sprawców, a nie ofiary".

                                        > Praca na zlecenie i o dzieło jest przede wszystkim korzystna dla
                                        > zleceniodawcy
                                        Mów za siebie.

                                        > Na dodatek rozbujała ambicja nie pozwala nazwać się niewolnikiem.
                                        Równie dobrze niewolnikiem można by nazwać tego, co posłusznie dzień w dzień
                                        wstaje o 7ej i zasuwa do roboty, niezależnie jak się czuje, czy akurat dobrze
                                        spał czy nie, czy ma dzieci zdrowe czy nie itd. Ale co to ma do tematu wątku,
                                        poza tym, że jakieś kompleksy tu wyłażą?

                                        > Żeby odwrócić uwagę od swoich nadużyć każdy taki "byznesmen"
                                        > kubeł pomyj na każdym kroku na państwo wyleje.I jego funkcjonariuszy
                                        > złych,a jakże..,:)
                                        No właśnie dlatego wspomniałem o tzw. pożytecznych idiotach.
                                        • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 15:11
                                          Niewolnikiem można nazwać tego co wykonuje pracę na wspomniane umowy
                                          rezygnując z praw jakie należą się normalnie pracownikowi,czyli
                                          urlopu,chorobowego i innych.Ty zaś uparcie twierdzisz,że to się czasem
                                          opłaca.Napisałem wyżej komu i dlaczego,więc czytaj ze zrozumieniem.
                                          Każdy podejmując dz.gosp. bierze na siebie pewne obowiązki i trzeba
                                          być ich świadom bez względu czy jest się kowalem czy prawnikiem.
                                          Tak czy inaczej jest się kowalem swego losu...,a że nie wszystkim
                                          wychodzi..

                                          c`est la vie
                                          • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 15:24
                                            > Napisałem wyżej komu i dlaczego,więc czytaj ze zrozumieniem.
                                            Co mam czytać, skoro piszesz bzdury. Wiem co mi się opłaca. Na tym polega
                                            korzystny układ - że obu stronom się opłaca.

                                            > Każdy podejmując dz.gosp. bierze na siebie pewne obowiązki i trzeba
                                            > być ich świadom bez względu czy jest się kowalem czy prawnikiem.
                                            Państwo też teoretycznie daje pewne prawa. Ale nie zawsze one są do
                                            wyegzekwowania, a prawo jest tak skonstruowane, by w takiej sytuacji
                                            [nieegzekwowalnych praw] sprzyjać sprawcy a nie ofierze. I to nie jest ok.

                                            > Tak czy inaczej jest się kowalem swego losu...,a że nie wszystkim
                                            > wychodzi..
                                            Bo czasem ktoś dostanie gazrurką w łeb w ciemnej ulicy... też mu po prostu "nie
                                            wyszło" i jest ok, bo to "słabeusz" i nie warto się przejmować jego prawami i
                                            ścigać sprawcę?
                                            • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 15:52
                                              Gość portalu: m. napisał(a):

                                              > > Napisałem wyżej komu i dlaczego,więc czytaj ze zrozumieniem.
                                              > Co mam czytać, skoro piszesz bzdury. Wiem co mi się opłaca. Na tym polega
                                              korzystny układ - że obu stronom się opłaca.

                                              Może jednak nawet nie wiesz co tracisz?Przecież nie czytasz bzdur..,
                                              wiesz jak zwykle lepiej..:))

                                              ... Państwo też teoretycznie daje pewne prawa. Ale nie zawsze one są do
                                              > wyegzekwowania, a prawo jest tak skonstruowane, by w takiej sytuacji
                                              > [nieegzekwowalnych praw] sprzyjać sprawcy a nie ofierze. I to nie jest ok

                                              Mamroczesz,jojczysz i wymyślasz.Jako taki zorientowany w prawie
                                              wytłumaczy ci,że winę sprawcy trzeba udowodnić.Zobowiązania swe płacić bez
                                              względu na własne wpływy i tłumaczenie o niezapłaconych przez klientach
                                              fakturach wierzyciel(państwo,bank lub dostawcy)może
                                              wysłuchać,ale dłużnik i tak musi zapłacić.
                                              Tyle,że ty wiesz swoje lepiej i bzdur jak wyżej słuchać/czytać
                                              nie zamierzasz o zrozumieniu nie wspomnę.Co najwyżej możesz nazwać
                                              "pożytecznym idiotą" każdego nie zgadzającego się z twoimi ..hm
                                              poglądami.
                                              >
                                              > > Tak czy inaczej jest się kowalem swego losu...,a że nie wszystkim
                                              > > wychodzi..
                                              > Bo czasem ktoś dostanie gazrurką w łeb w ciemnej ulicy... też mu po prostu
                                              "nie wyszło" i jest ok, bo to "słabeusz" i nie warto się przejmować jego prawami
                                              i ścigać sprawcę?

                                              Od tego są stosowne służby,notabene państwowe,z podatków,również
                                              tych "mafijnie ściągniętych" od niezapłaconych faktur też.Tyle.

                                              • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 16:34
                                                > Zobowiązania swe płacić bez
                                                > względu na własne wpływy i tłumaczenie o niezapłaconych przez klientach
                                                > fakturach wierzyciel(państwo,bank lub dostawcy)może
                                                > wysłuchać,ale dłużnik i tak musi zapłacić.
                                                No i mów tu do słupa. Zobowiązania wobec banku czy dostawcy wynikają z jakiejś
                                                odniesionej korzyści (wziąłem towar czy kredyt, coś za to kupiłem, przynajmniej
                                                w teorii mogę to sprzedać i oddać kasę). Podatek od braku pieniędzy nie wiąże
                                                się z żadną odniesioną korzyścią, ale wręcz przeciwnie - jest to podatek
                                                od straty!! Nie dość, że mam kłopot, bo ktoś mi nie zapłacił, to nasze państwo w
                                                "nagrodę" wbija mi nóż w plecy. Wiem, że takie jest prawo, ale uważam to za
                                                złodziejskie prawo. Wolno mi? Wolno.

                                                > Od tego są stosowne służby,notabene państwowe,z podatków,również
                                                > tych "mafijnie ściągniętych" od niezapłaconych faktur też.Tyle.
                                                Nie bierz wszystkiego co się pisze tak dosłownie. O co innego chodziło w tym
                                                tekście.
                                                • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 22:13
                                                  > Zobowiązania wobec banku czy dostawcy wynikają z jakiejś >
                                                  > odniesionej korzyści(...)

                                                  Kolejna osoba, która doznała iluminacji w sprawach podatkowych i
                                                  odkryła, że podatek nie jest za coś:)

                                                  > Nie dość, że mam kłopot, bo ktoś mi nie zapłacił, to nasze państwo
                                                  > w "nagrodę" wbija mi nóż w plecy.

                                                  Tiaa... A powinno przytulić, pogłaskać i ucałować, co? Jakkolwiek
                                                  uważam, że podatek to niższa forma okradania obywateli, niemniej nie
                                                  zgadzam się z tezą jakoby VAT był podatkiem od straty. Jak nie
                                                  patrzeć, nie jest to podatek dochodowy. Dla tego podatku Twój dochód
                                                  czy straty nie mają żadnego znaczenia, istotny jest obrót. I, gwoli
                                                  ścisłości, uwazam go za dużo bardziej sprawiedliwy niż podatek
                                                  dochodowy.


                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 22:53
                                                    > Kolejna osoba, która doznała iluminacji w sprawach podatkowych i
                                                    > odkryła, że podatek nie jest za coś:)
                                                    A podatek od straty? Mam prawo uważać go za niemoralny. Tak jak poborcę, który
                                                    próbuje go ściągać.

                                                    > Tiaa... A powinno przytulić, pogłaskać i ucałować, co?
                                                    Wystarczy żeby nie dobijało. Tylko tyle i aż tyle.

                                                    > Dla tego podatku Twój dochód
                                                    > czy straty nie mają żadnego znaczenia, istotny jest obrót.
                                                    Zwłaszcza taki, który nie zaistniał. Dobre sobie.
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 21.07.09, 21:00
                                                    > A podatek od straty? Mam prawo uważać go za niemoralny. Tak jak
                                                    > poborcę, który próbuje go ściągać.

                                                    A cóż to takiego ten podatek od straty?

                                                    > Zwłaszcza taki, który nie zaistniał. Dobre sobie.

                                                    Faktura zaksięgowana? Zaksięgowana. Zatem obrót zaistniał.
                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 21.07.09, 22:50
                                                    > A cóż to takiego ten podatek od straty?
                                                    To VAT od kasy, której nie mam, bo nie zapłacono. Czyli od straty.

                                                    > Faktura zaksięgowana? Zaksięgowana. Zatem obrót zaistniał.
                                                    Kasa zapłacona? Nie. Zatem jaki obrót? Wymiana handlowa od wieków polegała na
                                                    wymianie towar za towar (czy usługę). Potem wprowadzono pieniądz jako
                                                    równoważnik pracy. Towar za pieniądz. A towar/usługa za nic?
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 22.07.09, 20:50
                                                    > To VAT od kasy, której nie mam, bo nie zapłacono. Czyli od straty.

                                                    To nie jest VAT od kasy, której nie masz. To jest VAT od wartości
                                                    dostawy lub sprzedaży. VAT nie jest podatkiem dochodowym.

                                                    > Kasa zapłacona? Nie. Zatem jaki obrót? Wymiana handlowa od wieków
                                                    > polegała na wymianie towar za towar (czy usługę).

                                                    Zatem wymień swoją usługę za krowę albo królika, jak chcesz sięgać
                                                    prehistorii. "Nowoczesna" wymiana handlowa zna pojęcie kwot
                                                    naliczonych.
                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 22.07.09, 21:05
                                                    > To nie jest VAT od kasy, której nie masz. To jest VAT od wartości
                                                    > dostawy lub sprzedaży.
                                                    Gdyby mi zapłacono, to owszem. Ale w sytuacji, gdy mi nie zapłacono, to moja
                                                    praca na rzecz firmy A jest faktycznie darowizną (a więc przychodem) firmy A.
                                                    Jednak firma A nie płaci od tego podatku dochodowego, za to ja płacę od tego
                                                    haracz (formalnie zwany podatkiem VAT i dochodowym). Czy nadal uważasz to za
                                                    moralne (nie pytam, czy zgodne z prawem, pytam, czy moralne)?

                                                    > "Nowoczesna" wymiana handlowa zna pojęcie kwot naliczonych.
                                                    Czyli wirtualnych w tym wypadku. Szkoda, że podatek nie jest wirtualny, ale w
                                                    prawdziwym pieniądzu.
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 24.07.09, 20:56
                                                    > Jednak firma A nie płaci od tego podatku dochodowego,

                                                    Od darowizny nie płaci się podatków dochodowych, tak a props.

                                                    > Czy nadal uważasz to za moralne (nie pytam, czy zgodne z prawem,
                                                    > pytam, czy moralne)?

                                                    Jeżeli jesteś na tyle nierozgarnięty, że nie możesz zarejestrować
                                                    się jako mały podatnik i mieć obowiązek podatkowy w momencie
                                                    otrzymania zapłaty.. to tak.

                                                    > Czyli wirtualnych w tym wypadku. Szkoda, że podatek nie jest
                                                    > wirtualny, ale w prawdziwym pieniądzu.

                                                    Tak, jasne. Bo większość przedsiębiorców płaci VAT gotówką:)
                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 24.07.09, 21:31
                                                    > Jeżeli jesteś na tyle nierozgarnięty, że nie możesz zarejestrować
                                                    > się jako mały podatnik i mieć obowiązek podatkowy w momencie
                                                    > otrzymania zapłaty.. to tak.
                                                    Musztarda po obiedzie. Działalność zawiesiłem w 2003 a poborca usiłuje mi
                                                    ściągać "zaległości" z 2003 roku.

                                                    > Tak, jasne. Bo większość przedsiębiorców płaci VAT gotówką:)
                                                    Wiesz co, miałem cię za poważnego dyskutanta. A ty tylko się czepiasz pierdół i
                                                    słówek, nie mając w istocie nic do dodania wartościowego do dyskusji.
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 25.07.09, 18:20
                                                    > Wiesz co, miałem cię za poważnego dyskutanta. A ty tylko się
                                                    > czepiasz pierdół i słówek

                                                    Nie, nie jestem poważnym dyskutantem. Ale "pierdół i słówek" się
                                                    czepiam, bo w mojej ocenie są to istotne kwestie w przedmiocie, o
                                                    którym rozmawiamy. To, że w Twoim światopoglądzie liczy się jedynie
                                                    twarda gotówka i pieniądz elektroniczny, nie ma żadnego znaczenia.
                                                    Zarówno międzynarodowy jak i lokalny obrót gospodarczy ma szerszy
                                                    światopogląd:)

                                                    > nie mając w istocie nic do dodania wartościowego do dyskusji.

                                                    No cóż, Ty masz jedynie swoje żale i sprzeciw wobec rzeczywistości
                                                    gospodarczej. To dyskusja na takim poziomie abstrakcji, że
                                                    powinieneś ją rozpocząć na jakimś forum filozoficznym. Albo
                                                    politycznym.

                                        • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 20.07.09, 22:05
                                          > I dlatego jeśli nie ma obrotu, to nie powinno być i podatku.
                                          > Koniec kropka.

                                          Jeżeli nie masz obrotu to nie płacisz ani VAT, ani PIT, ani CIT.
                                          Możesz zapłacić jedynie podatek akcyzowy, ale on funkcjonuje na
                                          nieco odmiennej zasadzie. W czym więc widzisz problem?

                                          > Taki jednoosobowy usługodawca jest tłumaczem, informatykiem czy
                                          > budowlańcem, a nie fachowcem od windykacji i kalkulacji ryzyka.

                                          Żeby poczynić założenie braku zapłaty za usługę nie trzeba być ani
                                          fachowcem od windykacji, ani od kalkulacji ryzyka. Takie ryzyko jest
                                          elementem wpisanym w świadczenie jakichkolwiek usług na
                                          jakichkolwiek zasadach. Jak przy pożyczce.

                                          > To US dysponujący fachowym aparatem powinien się tym zajmować, ale
                                          > nie przez uderzenie w ofiarę, ale w sprawcę [od którego ten
                                          > łańcuszek niezapłaconych faktur się zaczął].

                                          Narzekasz na złodziejski aparat państwowy, a chcesz mu nadać jakieś
                                          dodatkowe kompetencje? Żartujesz sobie chyba. US nie jest od
                                          rozliczania wynagrodzenia dla zleceniobiorcy czy wykonawcy, a tym
                                          bardziej od windykacji tych należności.
                                          • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 20.07.09, 22:50
                                            > Jeżeli nie masz obrotu to nie płacisz ani VAT, ani PIT, ani CIT.
                                            No naaapraaaawdęę?? To dlaczego poborca mi usiłuje zajmować wynagrodzenie, choć
                                            poniosłem (wtedy, kilka lat temu) stratę?

                                            > Żeby poczynić założenie braku zapłaty za usługę nie trzeba być ani
                                            > fachowcem od windykacji, ani od kalkulacji ryzyka.
                                            I wystarczy, że ryzykuję swoją pracą. Najwyżej się napracuję bez wynagrodzenia.
                                            A prawo zmusza także do ryzykowania gotówką (czyli też posiadanym już
                                            majątkiem). Dlaczego? Nie widzę merytorycznego uzasadnienia. No, może takie, że
                                            poborcy łatwiej ściągać zaległy VAT z drobnego usługodawcy, niż z cwaniaka,
                                            który ma sztab prawników, x spółek, które może zbankruktować wedle potrzeby itd.
                                            Ale to nie dla mnie prawo, nie moje prawo, dlatego mówię, że to złodziejskie prawo.

                                            > Narzekasz na złodziejski aparat państwowy, a chcesz mu nadać jakieś
                                            > dodatkowe kompetencje?
                                            Wystarczy aby VAT był odliczany w chwili faktycznej zapłaty. Tylko tyle i aż tyle.
                                            • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 21.07.09, 21:14
                                              > No naaapraaaawdęę?? To dlaczego poborca mi usiłuje zajmować
                                              > wynagrodzenie, choć poniosłem (wtedy, kilka lat temu) stratę?

                                              Zwolnienie z egzekucji obejmuje osoby, które kilka lat wcześniej
                                              poniosły straty? Zaiste, ciekawa interpretacja prawa podatkowego:)

                                              > A prawo zmusza także do ryzykowania gotówką (czyli też posiadanym
                                              > już majątkiem).

                                              Nie prawo, tylko tzw. rynek. Niezależnie od tego jak bardzo
                                              restrykcyjne jest prawo podatkowe, działalność gospodarcza zawsze
                                              obarczona jest jakimś ryzykiem.

                                              > Dlaczego? Nie widzę merytorycznego uzasadnienia.

                                              Hmm.. Chciałbyś prowadzić działalność gospodarczą bez ryzykowania
                                              własną gotówką? Chyba marzy Ci się działanie na cudzy koszt. Prosta
                                              sprawa, zostać zawodowym pełnomocnikiem.

                                              > Ale to nie dla mnie prawo, nie moje prawo, dlatego mówię, że to
                                              > złodziejskie prawo.

                                              Tiaaa.. Biorąc pod uwagę Twój pogląd, że działalność gospodarcza
                                              powinna być w cudowny sposób zwolniona z ryzyka majątkowego, to
                                              widać prawo nie będzie złodziejskie jedynie wówczas, gdy ustawowo
                                              zagwarantuje Ci zysk.

                                              > Wystarczy aby VAT był odliczany w chwili faktycznej zapłaty. Tylko
                                              > tyle i aż tyle.

                                              A wtedy cwaniaki ze sztabem prawników, iksem spółek i innymi cudami
                                              będą twierdziły, że należności za faktury spływają im z pięcioletnim
                                              opóźnieniem:)
                                              Nie zapominaj jednak, że wciąż mówimy o VAT, a nie o podatku od
                                              dochodu. To co proponujesz byłoby jedynie nową wersją podatku
                                              dochodowego i niczym więcej. Zaiste dziwne jest w jaki sposób
                                              godzisz postulat "modernizacji" VAT z całkowitym wypaczeniem jego
                                              sensu i kontrukcji.
                                              • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 21.07.09, 23:08
                                                > Zaiste, ciekawa interpretacja prawa podatkowego:)
                                                Wróć się do początku tego wątku i przeczytaj od nowa - ze zrozumieniem. Bo nie
                                                mówimy tu o interpretacji prawa, ale je krytykujemy.

                                                > Niezależnie od tego jak bardzo
                                                > restrykcyjne jest prawo podatkowe, działalność gospodarcza zawsze
                                                > obarczona jest jakimś ryzykiem.
                                                Jest. Tyle, że jest ryzyko uzasadnione i jest takie, które wynika tylko z
                                                czyjegoś wygodnictwa. Dlaczego Skarb Państwa nie ponosi ryzyka, ale przerzuca je
                                                na najsłabsze ogniwo tego łańcucha? Prawo silniejszego!

                                                > Biorąc pod uwagę Twój pogląd, że działalność gospodarcza
                                                > powinna być w cudowny sposób zwolniona z ryzyka majątkowego
                                                Kto tak twierdzi? Wróć się do początku tego wątku i przeczytaj od nowa - ze
                                                zrozumieniem.

                                                > A wtedy cwaniaki ze sztabem prawników, iksem spółek i innymi cudami
                                                > będą twierdziły, że należności za faktury spływają im z pięcioletnim
                                                > opóźnieniem:)
                                                No właśnie, i US i wielmożny Pan Poborca będzie musiał się natrudzić w walce z
                                                cwaniakiem ze sztabem prawników i iksem spółek. A po co, skoro można uderzyć w
                                                prostego usługodawcę. Tylko nie dziw się potem, że takie prawo (korzystne dla US
                                                i cwaniaka, bo pozwalające im do spółki dymać słabszych) ci dymani określą jako
                                                "złodziejskie, bandyckie" i powiedzą, że się z nim nijak nie identyfikują?

                                                > Zaiste dziwne jest w jaki sposób
                                                > godzisz postulat "modernizacji" VAT z całkowitym wypaczeniem jego
                                                > sensu i kontrukcji.
                                                VAT jest i tak wypaczony. Raz - nieodliczalny VAT od niektórych towarów. Dwa -
                                                VAT od nieotrzymanej kasy. Wszak ten VAT, co ja mam uiścić, raz już zapłacił
                                                konsument - płacąc za towar czy usługę. VAT miał być podatkiem od wartości
                                                dodanej, płatnym przez ostatecznego konsumenta!!! Jeśli kasa za usługę
                                                nie wpłynęła do mnie, to znaczy, że nie dość, że ktoś sobie "obniżył" koszty
                                                własne, to jeszcze zagarnął kasę należną państwu - już raz zapłaconą przez
                                                konsumenta w cenie towaru. Państwo w świetle prawa przyzwala na ewidentny wałek.
                                                • follow_white_rabbit Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 22.07.09, 10:32
                                                  Gość portalu: m. napisał(a):


                                                  Dlaczego Skarb Państwa nie ponosi ryzyka, ale przerzuca je
                                                  > na najsłabsze ogniwo tego łańcucha? Prawo silniejszego!

                                                  :)no popatrz jaki ty odkrywczy jesteś...


                                                  " No właśnie, i US i wielmożny Pan Poborca będzie musiał się natrudzić w walce z cwaniakiem ze sztabem prawników i iksem spółek."

                                                  Pierwsze słyszę żeby urzędnicy chcieli się natrudzić,nie wiedziałeś?
                                                  Rozjaśnię ci jeszcze trochę:spółki zakłada się też w celu zminimalizowaniu podatków i odpowiedzialności w razie fiaska interesu.Zgodnie z prawem.

                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 22.07.09, 19:06
                                                    > Pierwsze słyszę żeby urzędnicy chcieli się natrudzić,nie wiedziałeś?
                                                    Wiedziałem: nazywam to "durne, złodziejskie prawo", a wciąż znajdują się
                                                    pożyteczni idioci, którzy go bronią, a mnie się czepiają słówek.

                                                    > Rozjaśnię ci jeszcze trochę:spółki zakłada się też w celu zminimalizowaniu poda
                                                    > tków i odpowiedzialności w razie fiaska interesu.Zgodnie z prawem.
                                                    I co w związku z tym? Ja mam prawo domagać się przepisów, które będą korzystne
                                                    dla mnie a nie dla spółek. Nie chcę tym sposobem dofinansowywać spółek -
                                                    spółka która wzięła VAT od swojego klienta a nie przekazała go dalej mnie, de
                                                    fakto żeruje na mnie, bo zatrzymuje sobie tą kasę, a to ja muszę za nią zapłacić
                                                    ten VAT, raz już przecież zapłacony. Zgodne z prawem - ale niemoralne.
                                                    Mam prawo krytykować? Mam. Więc o co ta gadka?
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 22.07.09, 21:13
                                                    > I co w związku z tym? Ja mam prawo domagać się przepisów, które
                                                    > będą korzystne dla mnie a nie dla spółek.

                                                    I tu leży pies pogrzebany: masz postawę roszczeniową i prawo, które
                                                    nie robi Tobie dobrze, jest złe.

                                                    > Nie chcę tym sposobem dofinansowywać spółek - spółka która wzięła
                                                    > VAT od swojego klienta a nie przekazała go dalej mnie, de fakto
                                                    > żeruje na mnie, bo zatrzymuje sobie tą kasę, a to ja muszę za nią
                                                    > zapłacić ten VAT,

                                                    De fakto nikt na Tobie nie żeruje. Przecież ten VAT odprowadzasz do
                                                    budżetu państwa, a nie do kasy spółki.

                                                    > Mam prawo krytykować? Mam. Więc o co ta gadka?

                                                    O to, że krytykujesz coś czego nie rozumiesz.
                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 22.07.09, 21:33
                                                    > I tu leży pies pogrzebany: masz postawę roszczeniową i prawo, które
                                                    > nie robi Tobie dobrze, jest złe.
                                                    Za to Ty jesteś altruistą i żądasz prawa, które robi Tobie źle. Już to widzę.

                                                    > De fakto nikt na Tobie nie żeruje. Przecież ten VAT odprowadzasz do
                                                    > budżetu państwa, a nie do kasy spółki.
                                                    Ale tej spółce już ktoś (klient) zapłacił ten VAT!!! Ta spółka zamiast
                                                    odprowadzić tą kasę na konto US wykazuje sobie odliczenie i płaci US mniej,
                                                    dokładnie o tę kwotę, którą w tym momencie muszę zapłacić ja.

                                                    > O to, że krytykujesz coś czego nie rozumiesz.
                                                    Co tu do rozumienia. Bandyckie prawo silniejszego i tyle.
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 24.07.09, 20:58
                                                    > Za to Ty jesteś altruistą i żądasz prawa, które robi Tobie źle.
                                                    > Już to widzę.

                                                    Nie. Ale nie nazywam prawem "głupim" tylko dlatego, że ja na nim nie
                                                    korzystam.

                                                    > Ale tej spółce już ktoś (klient) zapłacił ten VAT!!!

                                                    Ale jaki VAT zapłacił tej spółce, jeżeli to Ty wystawiłeś jej
                                                    fakturę i to ona miała Tobie zapłacić?

                                                    > Co tu do rozumienia. Bandyckie prawo silniejszego i tyle.

                                                    Ten "silniejszy" nie może zarejestrować się jako mały podatnik i
                                                    płacić metodą kasową. "Słabszy" może, ale zapewne ten "słabszy"
                                                    nawet o tym nie wie. Bo po co ma wiedzieć, jeżeli może wylewać żale
                                                    na forum i opowiadać jak brzydko akurat jego potraktowano?

                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 24.07.09, 21:27
                                                    > Nie. Ale nie nazywam prawem "głupim" tylko dlatego, że ja na nim nie
                                                    > korzystam.
                                                    Chyba nie czytasz ze zrozumieniem. Bezkarne dymanie jednych przez drugich przy
                                                    współudziale US to jest coś więcej, niż "nie korzystanie" z tego prawa.

                                                    > Ale jaki VAT zapłacił tej spółce, jeżeli to Ty wystawiłeś jej
                                                    > fakturę i to ona miała Tobie zapłacić?
                                                    Klient tej spółki jej zapłacił (w tym VAT), a ona nie zapłaciła mi, ale
                                                    odliczyła sobie moją fakturę. Czyli zatrzymała sobie bezkarnie kwotę VAT, którą
                                                    to kwotę ja muszę oddać US niejako za nią. Czyli faktycznie dofinansowuję tą
                                                    spółkę, bo ona jest bogatsza o zatrzymany VAT (nie mówiąc o mojej robocie).

                                                    > "Słabszy" może, ale zapewne ten "słabszy"
                                                    > nawet o tym nie wie. Bo po co ma wiedzieć, jeżeli może wylewać żale
                                                    > na forum i opowiadać jak brzydko akurat jego potraktowano?
                                                    Takiś mundry, to sprawdź, od kiedy obowiązuje ten przepis. Mi nie zapłacono w
                                                    2003. Poborca ściga do dziś. Jakieś propozycje?
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 25.07.09, 18:40
                                                    > Chyba nie czytasz ze zrozumieniem. Bezkarne dymanie jednych przez
                                                    > drugich przy współudziale US to jest coś więcej, niż "nie
                                                    > korzystanie" z tego prawa

                                                    Już daj spokój tym "czytaniem ze zrozumieniem". To, że wg mnie
                                                    piszesz bzdury, naprawdę nie wynika z faktu, że jakoby czegoś nie
                                                    zrozumiałem. Ty nazywasz to "dymaniem", a ja nazywam to frajerstwem.
                                                    To, że mając możliwości nie korzystasz z nich, to nie jest wina ani
                                                    US, ani Twojego kontrahenta, ani prawa. Najwyraźniej prowadzenie
                                                    działalności gospodarczej Cię przerosło.

                                                    > Takiś mundry, to sprawdź, od kiedy obowiązuje ten przepis. Mi nie
                                                    > zapłacono w 2003.

                                                    Od jesieni 2002 roku. Miałeś możliwość skorzystania z niej.

                                                    > Poborca ściga do dziś. Jakieś propozycje?

                                                    Wniosek o umorzenie?
                                                  • Gość: bolo Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 29.07.09, 11:25
                                                    > To, że mając możliwości nie korzystasz z nich, to nie jest wina ani
                                                    > US, ani Twojego kontrahenta, ani prawa
                                                    Niby jakich?

                                                    > Najwyraźniej prowadzenie
                                                    > działalności gospodarczej Cię przerosło.
                                                    Przerosło, czy nie (recesja przerosła mojego klienta, więc mi nie zapłacił, więc
                                                    recesja "przerosła" także mnie), to nie zmienia to faktu, że poborca ściąga
                                                    kwotę VAT ze mnie, choć "utknęła" ona u kogoś innego, a ja to mam zrekompensować.

                                                    > Od jesieni 2002 roku. Miałeś możliwość skorzystania z niej.
                                                    No to teraz przeczytaj te przepisy ze zrozumieniem i powiedz, jak one
                                                    mają się do nieotrzymania zapłaty w ogóle (a nie "tylko" z opóźnieniem).
                                                • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 22.07.09, 21:11
                                                  > Wróć się do początku tego wątku i przeczytaj od nowa - ze
                                                  > zrozumieniem. Bo nie mówimy tu o interpretacji prawa, ale je
                                                  > krytykujemy.

                                                  Czytałem wątek od początku i widzę wyraźnie, że krytykujesz coś
                                                  czego kompletnie nie rozumiesz.

                                                  > Dlaczego Skarb Państwa nie ponosi ryzyka, ale przerzuca je
                                                  > na najsłabsze ogniwo tego łańcucha? Prawo silniejszego!

                                                  Tu się mylisz. Konstrukcja VAT stawia w pozycji uprzywilejowanej
                                                  właśnie tych słabszych: możliwość zwolnienia podmiotowego,
                                                  przesunięcie terminu płatności, zapłata na podstawie samej
                                                  deklaracji, nie mówiąc o katalogu zwolnień przedmiotowych,
                                                  charakterystycznych dla drobnej, indywidualnej działalności
                                                  gospodarczej.

                                                  > Kto tak twierdzi? Wróć się do początku tego wątku i przeczytaj od
                                                  > nowa - ze zrozumieniem.

                                                  Ty tak twierdzisz:
                                                  "A prawo zmusza także do ryzykowania gotówką (czyli też posiadanym
                                                  już majątkiem). Dlaczego? Nie widzę merytorycznego uzasadnienia."

                                                  Nie widzisz merytorycznego uzasadnienia dla ryzykowania gotówką
                                                  (czyli też posiadanym już majątkiem).

                                                  > No właśnie, i US i wielmożny Pan Poborca będzie musiał się
                                                  > natrudzić w walce z cwaniakiem ze sztabem prawników i iksem spółek.

                                                  I US, i wielmożny Pan Poborca, bardzo trudzą się w walce z
                                                  cwaniakiem ze sztabem prawników i iksem spółek. Nie twórz i nie
                                                  powtarzaj teorii spiskowych dlatego tylko, że chybiłeś ze swoim
                                                  przedsięwzięciem.

                                                  > Tylko nie dziw się potem, że takie prawo (korzystne dla US
                                                  > i cwaniaka, bo pozwalające im do spółki dymać słabszych) ci dymani
                                                  > określą jako "złodziejskie, bandyckie" i powiedzą, że się z nim
                                                  > nijak nie identyfikują?

                                                  Mało kto identyfikuje się z podatkiem. Nic dziwnego, bo to prawnie
                                                  usankcjonowany haracz. Nie zmienia to jednak faktu, że zwykle jednak
                                                  sprzeciw budzi nie przymusowość daniny, a niezrozumienie jej
                                                  konstrukcji. W PL jest cała masa liberalnych przedsiębiorców,
                                                  których liberalizm opiera się na sprzeciwie wobec VAT i ZUS, przy
                                                  jednoczesnym gorącym pragnieniu pójścia pod opiekuńcze skrzydła
                                                  państwa.

                                                  > VAT jest i tak wypaczony. Raz - nieodliczalny VAT od niektórych
                                                  > towarów. Dwa - VAT od nieotrzymanej kasy.

                                                  Po raz kolejny: VAT nie jest od nieotrzymanej kasy, tylko od kasy
                                                  naliczonej. W większości przypadków zapłata naliczonej kwoty jest
                                                  dla VAT neutralna.

                                                  > VAT jest i tak wypaczony.

                                                  Zaczynasz rozumieć konstrukcję podatku obrotowego:)

                                                  > Jeśli kasa za usługę nie wpłynęła do mnie, to znaczy, że nie dość,
                                                  > że ktoś sobie "obniżył" koszty własne, to jeszcze zagarnął kasę
                                                  > należną państwu(...)

                                                  A jednak nie rozumiesz:)

                                                  > Państwo w świetle prawa przyzwala na ewidentny wałek.

                                                  Nie pozwala, bo tych robiących przekręty na VAT ściga. Czasami ze
                                                  zbytnią gorliwością doprowadzając do upadku tych uczciwych.

                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.chello.pl 22.07.09, 21:41
                                                    > Tu się mylisz. Konstrukcja VAT stawia w pozycji uprzywilejowanej
                                                    > właśnie tych słabszych
                                                    Wszystko to jest formalnie ok, dopóki umowy handlowe są przestrzegane. W
                                                    momencie, gdy ktoś silniejszy czy cwańszy złamie umowę i nie zapłaci, ja mam
                                                    przesrane podwójnie.

                                                    > Nie widzisz merytorycznego uzasadnienia dla ryzykowania gotówką
                                                    > (czyli też posiadanym już majątkiem).
                                                    To najwyraźniej czytasz zdania wyrwane z kontekstu. Nie widzę merytorycznego
                                                    uzasadnienia dla ryzykowania swoim majątkiem na rzecz zapłaty podatku. Rozumiem
                                                    ryzyko "branżowe" np. zapłata odszkodowania komuś, kto ucierpiał, bo ja
                                                    nawaliłem np. coś źle zaprojektowałem. Ale ryzykowanie swoim majątkiem na rzecz
                                                    podatku, który już ktoś (konsument) raz zapłacił?!?

                                                    > Nie twórz i nie
                                                    > powtarzaj teorii spiskowych dlatego tylko, że chybiłeś ze swoim
                                                    > przedsięwzięciem.
                                                    Nie pie... że się tak wyrażę. Mam prawo oczekiwać, że umowy będą przestrzegane
                                                    i za wykonaną usługę otrzymam zapłatę.

                                                    > Mało kto identyfikuje się z podatkiem. Nic dziwnego, bo to prawnie
                                                    > usankcjonowany haracz.
                                                    Czym innym jest jednak haracz choćby 50 czy 70% od kasy, którą się ma.
                                                    Haracz od kasy, której się nie ma, to czysty bandytyzm.

                                                    > Nie pozwala, bo tych robiących przekręty na VAT ściga. Czasami ze
                                                    > zbytnią gorliwością doprowadzając do upadku tych uczciwych.
                                                    Jakoś ten, kto bankrutuje spółkę nie płacąc ani VAT ani nie przekazując choćby
                                                    tej kwoty VAT podwykonawcom nie jest ścigany. Ścigana jest ofiara, bo musi ten
                                                    VAT uiścić za tą spółkę.
                                                  • real_mr_pope Re: Komornik skarbowy pazerna szuja 25.07.09, 18:47
                                                    > Wszystko to jest formalnie ok, dopóki umowy handlowe są
                                                    > przestrzegane. W momencie, gdy ktoś silniejszy czy cwańszy złamie
                                                    > umowę i nie zapłaci, ja mam przesrane podwójnie.

                                                    Po tym jak ktoś sobie radzi z brakiem zapłaty rozpoznajesz własnie
                                                    czy ktoś jest tym "silniejszym" czy, ewentualnie, tym "cwańszym". Ty
                                                    widać jesteś nie tylko słabszy, ale i "mniej cwany".

                                                    > To najwyraźniej czytasz zdania wyrwane z kontekstu. Nie widzę
                                                    > merytorycznego uzasadnienia dla ryzykowania swoim majątkiem na
                                                    > rzecz zapłaty podatku.

                                                    Czytam uważnie to co piszesz. Nie moja wina, że ów kontekst jest
                                                    porozrywany jakimiś wtrąceniami.

                                                    > Ale ryzykowanie swoim majątkiem na rzecz podatku, który już ktoś
                                                    > (konsument) raz zapłacił?!?

                                                    Miałeś tylko jednego kontrahenta?

                                                    > Nie pie... że się tak wyrażę. Mam prawo oczekiwać, że umowy będą
                                                    > przestrzegane i za wykonaną usługę otrzymam zapłatę.

                                                    Przyznaję, trochę się gubię w tym co piszesz. Raz czepiasz się
                                                    poborcy, raz czepiasz się US, innym razem kohtranehta, który Ci nie
                                                    zapłacił. Bolesne przeżycia jakieś?

                                                    > Haracz od kasy, której się nie ma, to czysty bandytyzm.

                                                    Tak właśnie skonstruowany jest VAT: od kwot należnych, w niektórych
                                                    przypadkach i owszem, dopiero od kwot zapłaconych. Tak, podatek w
                                                    takiej formie to czysty bandytyzm. Nadal jednak nie jest to podatek
                                                    od braku kasy.

                                                    > Jakoś ten, kto bankrutuje spółkę nie płacąc ani VAT ani nie
                                                    > przekazując choćby tej kwoty VAT podwykonawcom nie jest ścigany.

                                                    Powiedz o tym Klusce:)

                                                  • Gość: m. Re: Komornik skarbowy pazerna szuja IP: *.centertel.pl 29.07.09, 11:33
                                                    > Po tym jak ktoś sobie radzi z brakiem zapłaty rozpoznajesz własnie
                                                    > czy ktoś jest tym "silniejszym" czy, ewentualnie, tym "cwańszym". Ty
                                                    > widać jesteś nie tylko słabszy, ale i "mniej cwany".
                                                    Uważam, że dla dobra kraju (i klientów i pracowników...) lepiej byłoby,
                                                    gdyby o pozostaniu czy wypadnięciu danej firmy z obiegu decydowały kryteria
                                                    merytoryczne (jakość produktu, jakość zarządzania), a nie kto jest "cwańszy".

                                                    > Miałeś tylko jednego kontrahenta?
                                                    Co to ma do rzeczy? Konsumenci zapłacili VAT w cenie produktu, ale ktoś tą kasę
                                                    zatrzymał (nie zapłacił ani do US ani kontrahentowi), a ja (usługodawca, który
                                                    stosunkowo mało zawsze odliczał, gdybym miał podwykonawców, teoretycznie mógłbym
                                                    z kolei im nie zapłacić i tym samym przerzucić ciężar tego zagarniętego przez
                                                    kogoś VAT na nich) mam tą kwotę zapłacić jeszcze raz.

                                                    > Przyznaję, trochę się gubię w tym co piszesz. Raz czepiasz się
                                                    > poborcy, raz czepiasz się US, innym razem kohtranehta, który Ci nie
                                                    > zapłacił. Bolesne przeżycia jakieś?
                                                    Popracuj parę miesięcy za darmo i jeszcze zapłać od tego podatek. Wtedy pogadamy
                                                    o "bolesnych przeżyciach".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka