Gość: wkurzona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.06.09, 21:14
Witam.Jestem w dalszym ciągu pod wrażeniem rozmowy ,którą odbyłam z
przedstawicielem firmy windykacyjnej.Pan X ( bo nie poznałam jego nazwiska)
właściwie zwyzywał mnie przez telefon oraz próbował zastraszyć.Jestem w
koszmarnej sytuacji finansowej,gdyż mam już komornika na pensji,ale dla tego
Pana żadne argumenty nie trafiają,>Jedynie co się dowiedziałam to że mam sie
spodziewać dużych panów w czarnych samochodach.I niech mi ktoś powie,że nie
jest to zastraszanie.!!!!!Wiem pieniądze trzeba oddać i to jest oczywiste,ale
kultura rozmowy powinna obowiązywać obydwie strony >Zaproponowałam
rozwiązanie,ale nie warto nawet wspominać jaką odpowiedz otrzymałam.Pytanie
jeżeli kiedyś podpisałam zgodę na wizytę windykatorów terenowych to co oni
właściwei mogą???