Gość: Nicola
IP: 94.78.131.*
16.06.09, 13:29
Wiem, że podobny temat był już poruszany, ale ja prosiłabym o
odniesienie się do konkretnej sytuacji. Ostatnio podano nam w
restauracji danie: ziemniaki, karkówka i surowki, po dosłownym
napoczęciu karówki okazało się, że jest kompletnie nieświeża, tak
samo jak i zapiekane ziemniaki, od razu zareklamowalismy posiłek, na
co kelner stwierdził, że danie zostało rozpoczęte i należy zapłacić
za cały zestaw, a ewentualnie możemy zrezygnować z dwóch innych
zestawów, których jeszcze nie rozpoczęliśmy. Po kilkuminutowej
wymianie zdań i twardej pozycji kelnerów, którzy twierdzili, że po
rozpoczęciu jedzenia nie mamy prawa za danie nie zapłacić,
zapłaciliśmy, ale zabraliśmy kotleta, żeby chociaż pies się
najadł.:) Czy w takim przypadku mamy prawo domagać się
jakiegokolwiek zwrotu?