Nieoddana książka do biblioteki. Firma windykacyjn

IP: *.chello.pl 16.06.09, 13:49
Witam,

dzisiaj dostałam pismo od firmy windykacyjnej w sprawie nieoddanej do
biblioteki prawie trzy lata temu książki. Fakt, moja wina. Chciałabym
dowiedzieć się czy taką karę można rozłożyć na raty? Do kogo się w takiej
sprawie zwracać? Dodam, że pismo przyszło nie adres domowy, nie widziałam go
jeszcze w związku z czy mam straszny mętlik w głowie.

Dziękuję za odpowiedzi
    • mysterious1988 Re: Nieoddana książka do biblioteki. Firma windyk 16.06.09, 19:37
      Rozmawiaj w pierwszej kolejnosci z biblioteka. Powiedz, ze zupelnie zapomnialas
      oddac ksiazke - obiecaj wplacic pieniazki za zwloke, a jesli Cie nie stac, to
      moze zaproponuj oddanie starych ksiazek do biblioteki (lub kupno kilku nowosci).
      Jak juz sprawe zalatwisz, to zadzwon do windykatora i powiedz, ze dlug
      uregulowalas w bibliotece (wkurza sie, bo nic na tym nie zarobia ;) ).
      • Gość: joldre Re: Nieoddana książka do biblioteki. Firma windyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 15:37
        Tak, oczywiście, bo wszyscy windykatorzy to kompletni idioci i tak
        konstruują umowy z klientami, zeby dokładać do biznesu
      • Gość: Ania Re: Nieoddana książka do biblioteki. Firma windyk IP: *.magma-net.pl 17.06.09, 23:42
        Jezeli pierwotny wierzyciel (biblioteka) oddaje sprawę do windykacji na mocy cesji nowym wierzycielem jest firma windykacyjna i ta firma ma wszelkie prawo do dochodzenia długu. Wiec osoba nie moze zalatwiac tego z biblioteką, poniewaz biblioteka nie ma z tą sprawą juz nic wspolnego.
        Mozna sie natomiast spokojnie dogadywac z firmą windykacyjna. Oni tez mogą rozlozyc zadluzenie na raty. Taką po prostu mają pracę, zeby na pierwsza propozycje dluznika odpowiadac NIE.
Pełna wersja