Gość: agan
IP: *.chello.pl
10.07.09, 11:53
Witam,mam problem z pewnym serwisem,nawalil mi laptop w kwietniu(
nie wykrywal karty wi-fi),odeslalam do serwisu w ramach gwarancji,po
kilku dniach otrzymalam naprawiony spzret-wymienili plyte
glowna.Jednak zapomnieli dolaczyc mojego zasilacza,infolinia
probowala mi wmowic iz go wcale nie wysylalam,po kilku telefonach
zasilacz sie odnalazl w serwisie i zostal mi odeslany na drugi
dzien.Jednak po podlaczeniu bateria nie ladowala sie,a zasilacz byl
sprawny.Ponownie zadzownilam do serwiisu,ponownie przyslali kuriera
po komputer.Znowu po kilku dniach komputer wrocil,a w karcie
napisali,ze poprawili polaczenie plyty glownej.Jednak po 2 godzinach
pracy laptop znowu nawali.Historia ta sama-telefon do serwisu,kurier
i znowu komputer ląduje w serwisie.Oczekiwanie tym razem do 21
dni,bo serwis czeka na częśc,jaką sie okazala znowu plyta
glowna.Wymienili ją,odeslali spzret do mnie i jakie bylo moje
zdziwienie gdy po otwarciu paczki zobacyzlam,ze w klawiaturze
brakuje klawisza oraz zaslepki w miejscu ktorej w innych wersjach
laptopow jest pilot.No zatrzeslo sie we mnie i znowu wykonalam
telefon do serwisu,ze z takim wandalizmem i partactwem to sie nie
spotkalam! oczywiscie panie z infolini niebardzo chcialy w to
uwierzyc,jednak nie znalazly u siebie zadnej adnotacji iz tak
zniszczony laptop "przyszedl" do serwisu ode mnie( zazwyczaj serwis
notuje w jakim stanie spzret przychodzi do serwisu) znowu kazali
odeslac w celu uzupelniania klawisza i zaslepki.Sadzilam,ze zajmie
to kilka dni,a po telefonie okazalo,sie,ze serwis znowu czeka na
część jaka jest PROCESOR! nie mam pojecia co Ci ludzie wyprawiaja w
tymze partackim serwisie benq,ale to co sie dzieje z laptopem od
kwiewtnia to w glowie sie nie meisci,nie mam komputera niemal 3
mc,za internet place i nie korzystam,a tym razem serwis pzrekroczyl
termin 21 dni jakie deklaruje sam w karcie gwarancyjnej producent,ze
tyle wlasnie jest na naprawe w przypadku oczekiwania na
czesc.Dodam,ze komputer byl zakupiony na fakture na firme,uzytkuje
go prywanie( wiem,ze nie ma to znaczenia ze prywatnie) prosze mi
pomoc,co moge zdzialac w takim przypadku gdy laptop jest na firme,a
serwis nie odpowiada pzred nikim i ma wszytsko w nosie,czy serwis
moze pozostac bez zadnej kary?? dodam,ze laptop byl zakupiony w 2007
roku w sierpniu,wiec gwarancja mijac miala w sierpniu tego roku,na
pewno jest pzredluzona z racji tak dlugich pzretrzymywan w
serwisie,ale zalezy mi na tym by serwis poniosl kare,a ja mialabym
sprawny,najlepiej nowy spzret,bo ten to chyba jest psuty co chwile
przez ludzi tam pracujacych.Wiem,ze latwiej zalatwia sie takie
sprawy gdy spzret jest zakupiony pzrez osobe fizyczna,nie na
firme,ale co począć w takiej sytuacji? gdzie mam sie udac? do
sklepu?