Hałas będzie walczył o władzę w PO z Bukiewicz?

12.09.09, 08:34
Huczą fora internetowe w Kobylej Górze. Podobno Członek Tomasz Hałas
zwołał radę programową PO w Gorzowie. Chce zostać prezydentem i może
nawet coś jeszcze. Pani Bożeno! Proszę się dzielnie bronić.

www.rmg.fm/news/show/4950
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090910/POWIAT04/907035915

    • Gość: beznadziejny Wszyscy jesteśmy beznadziejni IP: *.anonymouse.org 12.09.09, 10:02
      HahahahahaHa-łas o co hahahaha. Przecież to kiep nad kiepy ani be
      ani me ani kukyryku. To kolejny dowód na to że to województwo jest
      skazane na zagładę. Żeby takie miernoty pchały się do władzy i
      decydowały o losach nas wszystkich? Wstyd. To kolejny dowód na to że
      Wszyscy jesteśmy beznadziejni
    • Gość: gość Baronowa lubuskiej polityki- tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 10:09
      13 lutego 2009, 0:01
      Bożenna Bukiewicz - Żelazna dama lubuskiej polityki
      KRZYSZTOF KOŁODZIEJCZYK, 068 324 88 70,
      kkolodziejczyk@gazetalubuska.pl

      - Parę razy wywróciła województwo do góry nogami - mówi o niej jeden
      z lubuskich samorządowców. Barbie, Alexis, Bukiewiczowa - to tylko
      niektóre z przydomków posłanki Bożenny Bukiewicz, szefowej lubuskiej
      PO.Posłanka w polityce to twardy gracz, a funkcja przewodniczącej
      lubuskiej Platformy Obywatelskiej daje jej w województwie władzę
      niemal nieograniczoną. To od niej zależy obsada tych najważniejszych
      i tych wcale nie najważniejszych stanowisk. - Po prostu kocha
      rozdawać stołki, w ten sposób buduje swoją pozycję - mówi o niej
      jeden z polityków PO. - Uzależnia od siebie innych i tworzy
      powiązania polityczne, towarzyskie i biznesowe - dodaje inny.
      Oczywiście anonimowo, bo postawić się posłance pod nazwiskiem to jak
      popełnić polityczne sepuku.

      Przegrała z Małyszem

      Bukiewicz pochodzi z Żar. Z wykształcenia jest inżynierem
      mechanikiem po Wyższej Szkole Inżynierskiej. Najpierw była
      kierownikiem działu postępu technicznego w fabryce dywanów Novita,
      później razem z rodziną zaliczyła emigracyjny epizod w USA. W kraju
      z powrotem od 1986 r. Cztery lata później założyła Biuro Obrotu
      Nieruchomościami, które dziś prowadzi jej mąż, zielonogórski radny.

      Obok Jacka Bachalskiego była jedną z osób, które współtworzyła
      Platformę Obywatelską w Lubuskiem. Bukiewicz najpierw dostała się do
      zielonogórskiej Rady Miasta. W 2005 r. wystartowała w wyborach do
      parlamentu i bez większych problemów trafiła na Wiejską. Przełomem
      wydaje się rok 2006, kiedy wystartowała w wyborach na prezydenta
      Zielonej Góry. Była pewniakiem do wygranej. W sondażach ośmieszała
      rywali, a jej przewaga w sondażach była wręcz kosmiczna. W drugiej
      turze spotkała się z Januszem Kubickim, a ich potyczka przypominała
      bokserską walkę Andrzeja Gołoty z Adamem Małyszem. Bukiewicz co
      prawda z ringu nie uciekła, ale z Małyszem niespodziewanie
      przegrała. Dziś na jej stronie internetowej można przeczytać, że nie
      żałuje. "Dzięki temu mogłam lepiej poznać zasady tworzenia prawa,
      mechanizmy rządzące ulicą Wiejską” pisze posłanka.

      Jej gniew oznaczał banicję

      Paradoksalnie, porażka w ogóle nie zachwiała jej pozycją w partii,
      ba może nawet wzmocniła. Platforma wygrała wtedy wybory do sejmiku
      województwa i miała wolną rękę w tworzeniu koalicji. W szukaniu
      marszałka pierwsze skrzypce grała właśnie Bukiewicz. Początkowo
      proponowała Tadeusza Ścibora-Rylskiego z Warszawy. Ostatecznie
      wygrał inny jej kandydat, Krzysztof Szymanski z jej rodzinnych Żar.

      Wtedy partią w Lubuskiem rządził jeszcze Bachalski, ale Bukiewicz
      czaiła się za plecami. Niedługo później posłanka wykorzystała bunt
      członków partii w powiatach, niezadowolonych z żelaznych rządów
      Bachalskiego. Obiecała im zmiany i wygrała wybory na szefa PO. W
      Platformie do dziś słychać pretensje za niedotrzymane obietnice.

      "Baronowa” źle znosi sprzeciw. W zasadzie w ogóle go nie znosi.
      Najdobitniej przekonał się o tym Szymański, który jako marszałek
      próbował być za bardzo niezależny. Nie odbierał telefonów i
      ostrożnie budował politykę kadrową urzędu. Po roku prób, które
      przewracały województwo do góry nogami, doprowadziła do jego
      usunięcia. Człowieka, którego łaska posłanki wyniosła na fotel
      marszałka, jej gniew zapędził w polityczną banicję.
    • Gość: Adam Re: Hałas będzie walczył o władzę w PO z Bukiewic IP: *.net.pbthawe.eu 13.09.09, 22:48
      A co nas w Zielonej Górze obchodzi jakiś Tomasz Hałas, o którym nie
      wiadomo czy jest z Gorzowa czy Zielonej Góry???
    • Gość: bingo najlepszy kandydat to Niesiołowski,he,he IP: *.aster.pl 14.09.09, 19:51
      www.youtube.com/watch?v=qjXKzkPBAB0&feature=related
Pełna wersja