Dodaj do ulubionych

Nie polecam salonu IMAGE przy ul. Kraljewskiej!

27.09.09, 15:12
JAKBY TU ZACZĄĆ? MOŻE OD POCZĄTKU... UMÓWIŁAM SIĘ NA WIZYTĘ DO SALONU NA
STRZYŻENIE I KOLORYZACJĘ. NAJPIERW FRYZJERKA EWELINA (NIE POLECAM) BARDZO
DŁUGO NAMAWIAŁA MNIE NA DWA KOLORY MIMO MOJEJ WIDOCZNEJ NIECHĘCI AŻ W KOŃCU
ODPUŚCIŁA BO JUŻ BYŁAM POIRYTOWANA TĄ CHĘCIĄ ZYSKU MIMO STANOWCZEGO "NIE"
KLIENTKI. PASEMKA NA POZÓR WYGLĄDAŁY W MIARĘ DOBRZE, STRZYŻENIE BYŁO WG MOICH
WSKAZÓWEK. DOPIERO NA DRUGI DZIEŃ ZAUWAŻYŁAM,ŻE NA GRZYWCE MAM ZBYT GRUBE
PASEMKA JUŻ Z ODROSTAMI!!! PODCZAS SAMYCH ZABIEGÓW FRYZJERSKICH, KTÓRE TRWAŁY
2 GODZINY FRYZJERKA ZRZUCIŁA MI NA GŁOWĘ SUSZARKĘ BĘBNOWĄ CZY JAK ONA SIĘ TAM
NAZYWA, W KAŻDYM RAZIE BOLAŁO! FRYZJERKA STRASZNIE NIEZGRABNA W SWOJEJ PRACY,
CO CHWILĘ SZARPAŁA ZA WŁOSY LUB DRAPAŁA GRZEBIENIEM. ISTNY KOSZMAR.
NA DRUGI DZIEŃ POSZŁAM DO SALONU NA MAKIJAŻ WIECZOROWY, KTÓRY MIAŁ BYĆ SUPER
TRWAŁY I ZASKAKUJĄCO IDEALNY NIE TAKI JAK MÓJ WŁASNORĘCZNY... BYŁO UPALNE
LATO. PO GODZINIE MALOWANIA KIEDY TO NAWET NIE DOSTAŁAM LUSTERKA ŻEBY ZOBACZYĆ
CO MAM ROBIONE MIAŁAM DOŚĆ. ZWRACAŁAM UWAGĘ WIZAŻYSTCE, ŻE ZOSTAWIŁA MI WŁÓKNA
POD POWIEKĄ KIEDY PRZYGOTOWYWAŁA TWARZ DO MAKIJAŻU. PÓŹNIEJ CAŁY WIECZÓR
MIAŁAM ZEPSUTY BO CZUŁAM OBCE CIAŁO W OKU. OPRÓCZ TEGO JEDNA BREW MIAŁAM
KRZYWO UMALOWANĄ, CO SPOSTRZEGŁAM DOPIERO W DOMU. A TWARZY WCALE MI NIE
WYGŁADZIŁA TAK JAK CHCIAŁAM. PUDER BYŁ ZA CIEMNY I MUSIAŁAM WIĘKSZOŚĆ ZETRZEĆ.
OCZY WCALE NIE PODKREŚLONE TAK JAK CHCIAŁAM. GENERALNIE SPIEP.. ONA ROBOTA!
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka