er_ra
04.10.09, 16:13
W parafii Zabór, podejrzewam też, że w wielu innych wiejskich, praktykuje się,
pewnie za zgodą proboszcza, dziwny sposób zbierania pieniędzy na kościół.
Wyznaczone "baby" - "przykładne parafianki" chodzą po domach i zbierają
pieniądze, skrupulatnie zapisując, kto i ile dał. Kojarzy mi się to ze
średniowieczem i składaniem daniny. Nie życzę sobie, aby ktoś mnie nachodził,
zaglądał wręcz do portfela, komentował, ile dałam i stawało się to publiczną
tajemnicą całej wsi (nie wierzę w dyskrecję tych kobiet). Jeśli tylko będę
chciała dać na kościół, znam drogę na plebanię... Mogę to zrobić osobiście...
Mam zamiar osobiście porozmawiać o tym z księdzem, ale dziwi mnie to, że
parafianie do tej pory nie ukrócili tak żenującego procederu, mało tego,
zgadzają się na to...