Rozmowa o projekcie likwidacji szkół

18.01.04, 18:52
coś sensownego nareszcie
    • markoniec Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół 18.01.04, 18:53
      i odważnego
      • Gość: funia Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.01.04, 21:07
        Zlikwidować słabe szkoły i niekompetentnych dyrektor odsunąć, myślę że wiecie o
        jakie szkoły chodzi.Ale dobrym nauczycielom dajcie pracę w innych placówkach
    • afe-lek Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół 18.01.04, 19:05
      zaraz zaraz, o pracy indywidualnej z uczniem decyduje praca wychowawcy i
      poszczególnych nauczycieli, z tego co wiem wszyscy, w każdej szkole mają taki
      sam etat, czyli taki sam wymiar obowiazków. Też w tych niemolochach.
      Albo ktoś jest dobrym nauczycielem albo nie, niezależnie od szkoły, w której
      pracuje.
      Nie jestem za likwidacją szkół, tylko za zmniejszeniem liczby uczniów w klasie
      ale nie zgodzę się za stwierdzeniem, że w mniejszych szkołach jest lepsza
      praca wychowawcza.
      Mała klasa - to jest droga do indywidualnej opieki- i dobry nauczyciel
      wychowawca.
      • Gość: A-a Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.04, 19:24
        Zgoda, afe-lek, ja jestem ciekawa, czy bada się poziom agresji u nauczycieli.
        Nie oszukujmy się, oni także powodują wsród dzieci różne fobie. Wrzeszczą na
        dzieci, mszczą się za niepowodzenia życiowe. Dużo takich. Ja miałam takiego,
        który (w podstawówce) rzucał w uczniów kredą. Zastraszenie było ogromne. Jeden
        w ogólniaku był taki, że przeżywałyśmy z koleżankami po prostu strach.
        Oczywiscie miałam też swietnych nauczycieli, oni nie podnosili głosu, klasa!
        Szkoły nie były wielkie. Klasy nie powodowały anonimowości.
        • afe-lek Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół 18.01.04, 19:29
          To fakt, ja teżmiałam z różnymi do czynienia.
          Sfrustrowany nauczciel to niestety norma, tak samo jak stado agresywnych
          sfrustrowanych rodziców i ich dzieci.
          Ale zbadanie poziomu agresywności jest niezłym pomysłem.
    • Gość: Java Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół IP: *.zielman.pl 18.01.04, 19:57
      PIĘKNE TO!!! TYLKO JEDNO MAM PYTANIE.SKĄD NA TO KASA? CO POŚWIĘCIĆ? DROGI?
      CHODNIKI? INWESTYCJE?JUŻ NIE MA CO SPRZEDAĆ,A LEWICA PRZYCIEŁA PODATEK OD
      BUDOWLI.PRZECIEŻ TO TYLKO POLITYCZNE ZAGRANIE JADZI BŁOCH!NASMRODZIŁA SOBIE
      POLSKĄ WĘŁNĄ,A TERAZ,TAK SAMO JAK NA POCZĄTKU LAT 90-TYCH PRÓBUJE WYPŁYNĄC NA
      OŚWIACIE.PRÓŻNE NADZIEJE!!!JAK ONA MUSI BYĆ WKURZONA NA DOMASZEWICZA,ŻE
      WYSKOCZYŁ Z TYM SWOIM PROJEKTEM I POKRZYŻOWAŁ JEJ PLANY BYCIA JOANNA D\ARC
      ZIELONOGÓRSKIEJ OŚWIATY.
      • Gość: rodzic Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 22:13
        rola dawnych rządów i pomysłów lewicy jest tutaj żadna,
        mamy prawo do nauczania naszych dzieci w godnych warunkach !
        mniej pieniędzy i pary w gwizdek proponuję a więcej na konkrety.
        • Gość: Java Re: Rozmowa o projekcie likwidacji szkół IP: *.zielman.pl 19.01.04, 06:52
          Jak to żadna?! To właśnie Domaszewicz i lewica stworzyli chorą siatkę szkół
          gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych i nietety teraz trzeba ją poprawiać,właśnie
          kosztem dzieci.
          • Gość: podatnik nie grzebać bez potrzeby IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 07:48
            naszym kosztem i kto powiedział że trzeba ?
            raczej większość mówi, że nie trzeba
    • Gość: Augustyn Re: Non scholae IP: *.168.1. / *.pl 18.01.04, 22:06
      " Nadmiar nie powoduje szkody". W końcu rzeczowa argumentacja pani Grażyno.
      Tylko zaślepiona część elektoratu o marnym przygotowaniu merytorycznym,
      szukająca oszczędności dla zamknięcia dziury w budżecie - ale nigdy kosztem
      swoich apanaży - serwuje naszym dzieciom kołchozy. Jedynym argumentem są
      pieniądze, a właściwie ich brak. Nie po to ich wybraliśmy obdarzając zaufaniem,
      aby wymyślali tak prymitywny sposób na rozwiązywanie problemu - to ja też
      potrafię. Może trzeba przyłożyć się do zdobycia funduszy poprzez ściągnięcie
      kapitału, a nie marketów. Chyba z takim myśleniem daleko nie zajdziemy w
      wychowaniu młodego pokolenia. Trzeba poważnie zastanowić się nad przyszłością
      tego miasta.
      • Gość: Java Re: Non scholae IP: *.zielman.pl 18.01.04, 22:15
        A markety to nie kapitał? Jakie kołchozy? A kogo będziesz uczył, jak w ciągu
        paru lat ubędzie uczniów na 2-3 szkoły? Kameralne szkoły? Dlaczego szanowna
        Pani nie doda,że owszem są one na zachodzie Europy bardzo powszechne-z prostej
        przyczyny-są prywatne!
        • Gość: ekonom Re: Non scholae IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 11:37
          nie będzie uczniów, nie będzie szkoły
          • Gość: ja Re: Non scholae IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 17:41
            Niestety ta rozmowa stawia bardzo prosta tezę: małe szkoły są lepsze dla
            ucznia. W czym? We wszystkim? Czy lepiej uczą? O ile pamietam z rankingów
            prezentowanych przez gazetę wcale nie. To te duże maja lepsze wyniki. Ta
            rozmowa poszła po najmniejszej linii oporu. Np. w niektórych małych szkołach
            jeden nauczyciel uczy wf, spiewu i rysunków - to lepiej. Tyle tylko, że to
            głupawa debata. Ja chciałbym, żeby moje dziecko uiczył dobry nauczyciel w
            stosunkowo niedużej klasie (20-25 uiczniów). I na tym polega cały ból nie
            zmniejsza sie liczbe uczniów w klasach, by lepiej ich uczyć tylko zmniejsza
            się liczbę klas i szkół. I niestety tak bedzie niezależnie od tego kto rządzi
            miastem.
Pełna wersja