Rowery, strzykawki i miód. Tak walczą o trasę

16.12.09, 21:12
Nie chcialo mi sie odpisywac w starym watku bo widze ze powstal swiezy temat.
Mianowicie w odpowiedzi na propozycje przeciwnikow Zielonej Strzaly i
argumencie o Szybkim Tramwaju, skomentowalem:
"Szybka kolej w ZG? I co jeszcze? Moze metro w Wachocku ?"

na co zielonogorzanin odpisał(a):
"Właśnie tacy ludzie jak ty są zakałą tego miasta! Lepiej rozebrać niż
podjąć się ambitnego przedsięwzięcia. Wszystko w naszym mieście jest
małomieszczańskie. W jaki sposób ZG ma się rozwijać?"


Powiem tak:
Hehehe... napewno nie uwazajac sie za metropolie pokroju Warszawy. Aby sie
rozwijac, to najpierw trzeba znac swoje miejsce w szeregu. Szybki tramwaj w ZG
ambitnym przedsiewzieciem? Nie rozmieszaj mnie. Tu takie cos nie jest
potrzebne. Nie ma w ZG korkow, nie ma problemu z dojazdem komunikacja miejska
(zwlaszcza po ostatnich zmianach w rozkladzie i dodaniem nowych kursow) i nie
ma tez dlugich odleglosci. Ostatnio jechalem 17 z pelti Wyczolkowskiego na ul
Gorzowska - cale miasto w godzinach szczytu i to nie prosta droga a okrezna
(przez Zacisze i potem Wojska Polskiego) autobus objechal w ... 25min. Toż to
jest nic!!! Pojezdzij sobie po Wrocku, tam polowe krotszy dystans pokonuje sie
w 50min w godzinach szczytu. Tam, na pomysl takiego tramwaju to bym
przyklasnal. W ZG budzi to u mnie szyderczy usmiech na twarzy. Poza tym
Zielona Strzala to tez jest ambitne przedsiewziecie.
    • Gość: zielonogorzanin Re: Rowery, strzykawki i miód. Tak walczą o trasę IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.09, 22:50
      Bzdury piszesz! Nie wiesz korkach, bo albo nie jeździsz samochodem po mieście,
      albo jeździsz w nocy! Nie porównuj korków w naszym mieście do wrocka, bo to nie
      te proporcje.

      Absolutnie nie jestem przeciwnikiem ścieżek rowerowych. Powinno być ich jak
      najwięcej, ale nie na trasie gdzie jak nie teraz to w przyszłości mógłby jeździć
      tramwaj!

      Dlaczego nie możemy wytyczać sobie ambitnych celów. Dlaczego mamy ciągle być
      małym zielonym miasteczkiem. Jak tak dalej będziemy myśleć to nigdy nie będziemy
      się rozwijać...

      Potrzebni są ludzie, którzy mają jakąś wizje i nie będą bali się jej realizować.
      • Gość: zg Re: Rowery, strzykawki i miód. Tak walczą o trasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:55
        Zgadzam się z przedmówcą. MZK od 1. stycznia ogranicza kursy, więc
        dojechać dokądkolwiek będzie jeszcze trudniej niż obecnie (bo czy teraz
        jest dobrze ?). Tramwaj jest jak najbardziej niezbędny w naszym mieście
        zwłaszcza jeżeli weżmiemy pod uwagę lawinowo rosnącą liczbę aut w
        mieście, co widoczne jest przy zamknięciu choćby jedne drogi, vide
        Wyszyńskiego. Drogi rowerowe - tak, ale nie po szlaku dawnej Kolei
        Szprotawskiej.
        • lew.org.pl Szkoda że GW przedstawia argumenty jednostronnie 17.12.09, 01:38
          kiedyś za X lat może się okazać że tory do centrum byłyby jednak
          przydatne.
          ----
          lewjudy.blogspot.com/ - strona o Rastafari
          • Gość: gość_ZG Re: Szkoda że GW przedstawia argumenty jednostron IP: *.uz.zgora.pl 17.12.09, 09:34
            Zgadzam sie z tym ze trzeba dbać o nasze dziedzictwo, to nie ulega żadnej wątpliwości. Ale czy dbać oznacza nie robić nic ? Patrząc realnie to złomiarze zaraz tory rozkradną, szlak zarośnie krzakami, menele bedą pić wińska, a w krzakach narkomani bedą ładować w żyłe. Tyle z naszego dziedzictwa. Jeżeli zostawimy tory bo za X lat moga sie przydać, to za X lat okaże sieze nie nadaja sie juz do niczego (juz sie nie bardzo nadają). Skorodowane, zniszczone, rozkradzione, a szybka kolejka miejska nie jest w stanie sie po nich poruszać. Efekt będzie taki ze wszystko trzeba bedzie rozryć, przygotowac podłoże na nowo, zbudować całą infrastrukture od nowa. Inna sprawa czy w 120 tyś. mieście kolejka szybka na szlaku kilku km jest potrzebna. Oczywiście że najlepiej jakby jedno funkcjonowało obok drugiego. Nie trudno wyobrazic sobie sytuację, gdzie część drogi do pracy pokonujemy kolejką, a część rowerem - sposoby sprawdzone i funkcjonujące w innym miastach Europy, ale nie 120 tysięcznych.
            Jeśli chodzi zaś o sam pomysł budowy ścieżki, jest jak najbardzij ok, im wiecej tego typu szlaków tym lepiej, ale niech to beda prawdziwe ściezki rowerowe. W tej chwili chwalimy sie ze mamy już ich troche a nowa ścieżka będzie kręgosłupem dla juz istniejących. Proponuje sie kazdemu przejechac istniejącymi juz ścieżkami. Wszystkie z polbruku, powykrzywiane, bo drzewa rosnące przy ścieżkach wypuszczaja pod nimi korzenie (Wyszyńskiego i Wojska Polskiego). Jadąc można się pieknie wyłozyć. Ścieżka biegnie równolegle z chodnikiem a nawet sie z nim przeplata !!! Ludzie chodzą po nich jak chcą i jazda rowerem po ścieżkach prowadzonych po chodnikach to jednak nieporozumienie. Jeszcze wszyscy patrzą krzywo bo rowerzysta jedzie po chodniku. Bywa, ze jadąc rowerem ścieżką, nagle na środku wyrasta nam słupek albo latarnia (znów Wyszyńskiego).
            Jeżeli Zielona Strzała ma wyglądać podobnie to faktycznie zbudujmy sobie tramwaj, nawett jak będzie jeździł po trasie 5 km. Przynajmniej bedziemy mieli ciekawostkę komunikacyjjną lepszą jak dworzec we Włoszczowej
            • Gość: zielonogorzanin Re: Szkoda że GW przedstawia argumenty jednostron IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.12.09, 10:00
              Tu nie chodzi o tory. Te, które jeszcze zostały i tak nie nadają się do użytku.
              Głownie chodzi o szlak, nasypy, wiadukty. Jeżeli teraz zrobi się w tym miejscu
              ścieżkę rowerową to już nie będzie możliwości wykonania torowiska dla tramwajów.

              Na takie zadania Unia daje pieniądze. Dlaczego nikt z radnych nie zainteresuje
              się tym pomysłem?
      • Gość: Liściopad Re: Rowery, strzykawki i miód. Tak walczą o trasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:23
        korki w ZG, nie rozśmieszajcie mnie ;) wystarczy pojechać trochę w Polskę, żeby
        zobaczyć co to jest korek, Wrocław jest tu niestety bardzo dobrym, ale i
        niechlubnym przykładem, a to co jest w ZG to zwykły ruch uliczny.
        to może za 10 lat to może zamiast szybkiego tramwaju zbudować metro w Zielonej
        Górze? Zawstydźmy Warszawę ;D
        pochwalam bardzo takie inicjatywy, widać, że w końcu komuś na czymś zależy, a
        nie tylko patrzenie "aby mi było dobrze", brawo rowerzyści, jestem z Wami! :)
    • maciej_aszek Najłatwiej coś zniszczyć! 17.12.09, 08:07

      Nie jestem wrogiem rowerów, rowerzystów i ścieżek rowerowych!
      Jestem za to zaniepokojony podejściem niektórych mądrali do tego, co dały nam minione pokolenia!

      Dobrze to opisał Gość: zielonogorzan w tym poście - forum.gazeta.pl/forum/w,73,104421355,104449467,przyjechali_ze_wschodu_hunowie_zobaczyli_cuda_i.html

      Budujmy nowe, ale nie na gruzach! Niech dziedzictwo minionych pokoleń nie zostanie przykryte kiczowatym polbrukiem! Niech nowe drogi i ulice nie niszczą miejskiej zieleni (jak w nieszczęsnym Parku Piastowskim). Nowe tak, ale nie kosztem starego, ale w symbiozie!



      • Gość: ponyem O co chodzi? IP: 78.9.72.* 20.12.09, 19:23
        Jakim polbrukiem? Rowerostrada ma być asfaltowa z tego co wiem. Kolejne 10 lat
        ma być tam burdel?
        • Gość: Liściopad Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:18
          no i dobrze, polbruk na ścieżce rowerowej to jakieś nieporozumienie :|
      • Gość: tor Re: Najłatwiej coś zniszczyć! IP: *.home.aster.pl 21.12.09, 13:23
        Jeżeli jest szansa na częściową odbudowę infrastruktury kolejowej
        umożliwiającej kursowanie pociągu to tak powinno się stać.
        Dodam jeszcze, że od kilkunastu lat moim głównym środkiem transportu jest rower.
        • Gość: ??!! Re: Najłatwiej coś zniszczyć! IP: *.icpnet.pl 21.12.09, 23:27
          W wielu miastach Europy o wielkości porównywalnej z Zieloną Górą są
          tramwaje czy kolejki miejskie więc pisanie, że miast jest za małe na
          transport szynowy to brednie. Po prostu nikt na poważnie nie
          rozważał takiej możliwości. Z osób przedstawiających jakiekolwiek
          propozycje uruchomienia transportu szynowego robi się oszołomów,
          proponujących rzucanie się z motyką na słońce...
          • Gość: ponyem Re: Najłatwiej coś zniszczyć! IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.12.09, 18:01
            Nie trzeba robić z nich oszołomów. Fularz sam z siebie robi oszołoma bez
            niczyjej pomocy :)
Pełna wersja