rejkawik
05.01.10, 21:33
Nie kadra profesorska, tylko konkretne władze uczelni i wydziałów (prorektorzy
i dziekani), którzy notorycznie każdego roku otrzymują nagrody za pełnienie
swoich funkcji, choć rektor miesiąc w miesiąc dodaje im do pensji dodatek -
właśnie tzw. funkcyjne (by się o tym dowiedzieć wystarczy posłuchać
przemówienia JM na otwarcie kolejnego roku akademickiego - bywam, więc wiem).
Zwykły szarak, choćby żyły wypruwał i robił więcej niż pensum nakazuje, i tak
nic nie dostanie... Ale funkcyjny - owszem - za złożenie podpisu i
postawienie pieczątki pod gotową, ale nie przez siebie zrobioną rzeczą... Przy
takiej polityce ręce tylko opadają i już nic dla dobra ogółu nie chce się robić.
A dlaczego dawać wszystkim po równo: i tym, co traktują UZ jako być i mieć, i
tych, którzy mają w dupie to, co ponad pensum?