Tylko barany prowadzają psy bez smyczy

09.02.10, 12:27
W linkach widac, ze to nie moj odchyl, a ogolne spostrzezenie ludzi :)
www.obieganiu.pl/2010/02/psy-jak-krowy-wasciwie-to-wasciciele.html

i jeszcze wiecej komentarzy:
www.wykop.pl/link/296853/tylko-barany-prowadzaja-psy-bez-smyczy

PS. Psiarze zbierajcie kupy :)
    • Gość: polako Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 109.243.184.* 09.02.10, 16:33
      ej ty ziutek wal sie na ryj,a nie psów sie tu czepiasz
      obsrańcu....zasrańcu,,,,
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 09.02.10, 18:17
        Nie czepiam sie psow bystrzacho.
    • Gość: Do Ziutka Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.uz.zgora.pl 09.02.10, 17:12
      Czasami taki pies jest jedynym wiernym towarzyszem doli i niedoli
      człowieka. Jeśli człowiek go dobrze i mądrze traktuje to wdzięczność
      zwierzęcia jest bezgraniczna. Zastanawia mnie jednakże fobia Ziutka,
      który bezustannie czepia się psów i ich właścicieli. Wysyła ciągle
      postulaty - "Sprzątajcie psie kupy!". Sprzątam po swoim pupilu i
      zżymam się na psie odchody, które powinny być kupą wstydu dla
      właścicieli. Niemniej jednak dziwię się, że Ziutek "bystrym" okiem
      dostrzega tylko psie kupy, a nie dostrzega: niedopałków od
      papierosów, puszek od piwa i innych napoi, butelek od alkoholu,
      papierków od cukierków i innych słodyczy, połamanych ławek (przez
      wandali), rdzewiejących fragmentów łóżek i krzeseł, śmieci
      podrzucanych przez jednych drugim, fruwających worków foliowych,
      plastikowych butelek, naczyń i sztućców jednorazowego użytku. Psie
      kupy utylizują się (choć właściciele powinni je sprzątać), a
      wymienione przedmioty niestety nie, a więc proponuję Ziutkowi, aby w
      ramach szeroko pojętej troski zabrał się za oczyszczanie z nich
      miasta.
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 09.02.10, 18:17
        > Czasami taki pies jest jedynym wiernym towarzyszem doli i niedoli
        > człowieka. Jeśli człowiek go dobrze i mądrze traktuje to wdzięczność
        > zwierzęcia jest bezgraniczna. Zastanawia mnie jednakże fobia Ziutka,

        Wzruszajace. Tylko co to ma wspolnego z tematem?

        > który bezustannie czepia się psów i ich właścicieli. Wysyła ciągle
        > postulaty - "Sprzątajcie psie kupy!". Sprzątam po swoim pupilu i
        > zżymam się na psie odchody, które powinny być kupą wstydu dla

        Swietnie, ze sprzatasz. W takim razie PS. nie dotyczyl ciebie. Po co sie
        udzielasz skoro piszesz nie na temat, a 75% twojego posta odnosi sie do PSa,
        ktory i tak sie ciebie nie tyczy?
    • Gość: Do Ziutka Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.uz.zgora.pl 09.02.10, 18:33
      Ludzie, segregujcie odpady! Podsuwam Tobie ciekawy temat do
      głębszych przemyśleń, a psiarzy już zostaw!


      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7541119,Gora_smieci_czy_gora_rzad_.html
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 09.02.10, 18:37
        Sugerujesz, ze psiarze sa tak ograniczeni, ze dwoch tych rzeczy nie ogarna i
        musza wybrac: segregacja albo sprzatanie kup? Przemysl, wyjasnij o co ci chodzi
        albo moze w koncu odnies sie do tematu.
    • Gość: sotie Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 92.244.47.* 09.02.10, 19:11
      Ziutek, kup sobie w końcu psa i przestań pitolić ;)
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 10.02.10, 18:03
        Dopoki mieszkam w bloku psa nie bede mial. Sadysta nie jestem.
        No i ty sprzatasz po swoim psie i go pilnujesz zeby nie dobiegal do innych wiec
        powinnas byc po mojej stronie :)
        • Gość: sotie Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.10, 15:42
          Ziutek, czy Ty sugerujesz, ze ja jestem sadystką?
          bo się obrażę ;)
          • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 25.02.10, 21:56
            Nie sugeruje i tak nie mysle.
            Ale fakt, ze taki np. wilczur w bloku nie jest wg mnie najlepszym pomyslem.
    • Gość: hood Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 88.156.174.* 09.02.10, 19:42
      Poczytałem wpisy tych biegaczy. Większość z nich to zwykłe świry i
      sadyści. W dodatku wydaje im się, że park, to stadion i że jak oni
      biegną, to wszyscy muszą schodzić na bok. W końcu pan i władca nie
      będzie omijał kogoś kto stoi na ścieżce w parku bo on biegnie. Nie
      powiedziałbym, że to ogólne spostrzeżenie ludzi, raczej bandy
      sfrustrowanych świrów.
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 10.02.10, 17:59
        To chyba czytalismy co innego, bo ja tam widze glosy ludzi, ktorzy chca
        korzystac z przestrzeni publicznej, ale psiarze to swiete krowy, ktore mysla ze
        kazdy chce miec stycznosc z ich psami. A jak ktos chce odpoczac na trawie to
        trafia na kupke. Taaaak, ludzie ktorzy szanuja czyjac przestrzen to panowie i
        wladcy, a brudzacy i niepilnujacy psiarze to wychowani i kulturalni dzentelmeni
        i damy :D
        • Gość: hood Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 88.156.174.* 12.02.10, 18:07
          Poniżej dwa cytaty tych twoich "ludzi": Pierwszy od kogoś kto
          saznuje czyjąś przestrzeń i woli powiedzieć o nim baran, niż po
          prostu przeprosić (poprosić o usunięcie się z drogi):
          "Albo Pan i Władca stoi na środku ścieżki ze swoim metrowym pieskiem
          bez kagańca i patrzy w dal. A ja muszę barana omijać po kopnym
          śniegu..."

          Drugi od świra i sadysty:
          "Do właścicielki przyjaznego niedużego pieska... Fajnie że lubi jak
          jej piesek merda przyjażnie ogonkiem. Ale ktoś inny może tego nie
          lubić. Niech merda w jej domu po jej łechtaczce, wargach sromowych,
          sutkach, niech ją rżnie, liże wagine, ssie odbyt, niech ona mu robi
          loda, niech się z nim wali, niech się gryzą, spuszczają się na
          siebie, właścicielko przyjaznego niedużego pieska możesz zawinąć w
          worek foliowy swojego pupilka i odessać mu powietrze patrząc jak
          jego fiferek blednie lecz nie skazuj nikogo na tym globie do tego
          aby oglądał tego przyjaznego niedużego pieska jak biegnie i ujada
          obok niego... Dla ciebie to jest przyjazny nieduży piesek a dla
          innych nadaje się tylko na opał. Poza Chinami. Tam to przysmak. A
          psa sąsiada sam bym chętnnie skosztował..."

          Każdy widzi to co chce. Nie mówię, część tamtych głosów była
          rozsądna, ale niestety te nierozsądne to po prostu totalne
          przegięcie. Też mogę napisać, że idąc do parku chcę się zrelaksować,
          a w spacerach przeszkadzają mi przebiegający biegacze. W swoich
          cichych butach wybiegają zza pleców i tym samym straszą, w lecie
          snuje się za nimi nieprzyjemny zapach spoconego ciała i poza tym
          biegając zużywają więcej tlenu niż jakby szli. Prawda, że głupie?
          Tak samo głupie są ich argumenty. Dopóki nie dojdzie do kontaktu
          fizycznego nie mają prawa kopać, czy uderzać czymś psa. Pies może
          sobie biec i szczekać, tak samo jak oni mogą krzyczeć. Część tych
          palantów jest dumna z tego, że kopnęła, lub uderzyła czymś małego
          psa - tak wynika z ich wpisów.

          A po trawie się nie chodzi, wtedy i trawa cała i buty czyste.

          I żeby nie było - nie mam psa (kiedyś miałem) i też mnie wkurzają
          kupy, ale marudzenie, że ktoś puszcza psa bez smyczy jest po prostu
          śmieszne. Ja swojego puszczałem i nigdy nie zdarzyło się, żeby na
          kogoś skoczył lub zaszczekał (chyba, że na pijaka). Po prostu był
          odpowiednio wychowany.
          • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 25.02.10, 17:31
            I niby co chciales udowodnic tymi wybranymi skrajnymi opiniami?

            To porownanie z biegaczami, tlenem, ich halasowaniem przez bieganie rownie zabawne.

            Nie zgadzam sie, ze moge reagowac jak dojdzie do kontaktu fizycznego z psem, bo
            wtedy moze byc juz za pozno. Chcesz zebym nie kopnal twego psa to go zwyczajnie
            do mnie nie dopuszczaj. Chyba proste? Ale nie, lepiej byc gosciem zapatrzonym w
            swego psa i uznac, ze kazdy ma ochote sie z nim bawic. A ja mam sie domyslac czy
            twoj pies biegnie do mnie sie poocierac (na co tez nie musze miec ochoty) czy
            ugryzc.
            • Gość: hood Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 88.156.174.* 25.02.10, 21:06
              > I niby co chciales udowodnic tymi wybranymi skrajnymi opiniami?

              Odpowiedzieć na to:
              To chyba czytalismy co innego, bo ja tam widze glosy ludzi, ktorzy chca
              korzystac z przestrzeni publicznej.
              Jak widać z przestrzeni publicznej korzystają także świry, może nie
              przeczytałeś całości.

              A odnośnie kopania psów:
              Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że nie masz ochoty na ocieranie się z
              innymi ludzmi i na tej podstawie bić każdego kto otrze się o Ciebie
              podczas omijania na zatłoczonej ulicy. Taki, na przykład pijany menel -
              śmierdzi gorzej niż pies, nikt nie ma ochoty na ocieranie się o niego.
              Czy takiego człowieka pobiłbyś za to, że otarł się o ciebie zataczając
              się po chodniku?
              A taki biegacz w parku - skąd mam wiedzieć, czy on chce tylko przebiec
              koło mnie, czy może z rozpędu mnie zaatakować. Lepiej go kopnąć
              profilaktycznie prawda?

              Możesz kopnąć psa. Wtedy ja dostanę mandat za wykroczenie jakim jest
              puszczenie psa bez smyczy, a ty będziesz ciągany po sądach za znęcanie
              się nad zwierzętami. Nie masz żadnych podstaw do bronienia się przed
              czymś co nie nastąpiło. Twoje obawy i domysły to nie powód. Tym
              bardziej, że pies okazuje emocje i jak podbiega to widać z jakim
              zamiarem.

              A tak poza tym, jak nie znasz cywilizowanych sposobów na odganianie
              psów, a przy okazji masz w związku z nimi jakąś fobię, to idź na jakiś
              kurs, albo poczytaj fachową literaturę i poczwicz z psem znajomych.
              Chociażby dla swojego bezpieczeństwa. Jak kopniesz psa który waży
              więcej niż 30-35 kg, to lepiej od razu przyjmij pozycję złówia. Wtedy
              jest szansa, że rany będziesz miał w niewidocznych miejscach, a nie na
              przykład na twarzy. Pies latający bez smyczy może być bezpański, więc o
              odszkodowaniu w takiej sytuacji możesz zapomnieć.
              • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 25.02.10, 21:45
                > Odpowiedzieć na to:

                No pytam dalej, co chciales udowodnic wybranymi _skrajnymi_ opiniami.
                Ale jesli juz sie uparles przy tych komentarzach to sam zauwazyles, ze swiry
                istnieja wiec dla bezpieczenstwa swojego psa psiarz nie powinien pozwalac zeby
                ten dobiegal do potencjalnego swira. Nie zalezy mu na psie czy jak?

                > A odnośnie kopania psów:
                > Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że nie masz ochoty na ocieranie się z
                > innymi ludzmi i na tej podstawie bić każdego kto otrze się o Ciebie
                > podczas omijania na zatłoczonej ulicy. Taki, na przykład pijany menel -
                > śmierdzi gorzej niż pies, nikt nie ma ochoty na ocieranie się o niego.
                > Czy takiego człowieka pobiłbyś za to, że otarł się o ciebie zataczając
                > się po chodniku?

                Jesli taki czlowiek bedzie skakal wokol mnie i zaczepial to tak: pewnie uzyje
                sily zeby sie odczepil. Na szczescie zdecydowana wiekszosc ludzi po prostu
                ociera sie z musu jak jest malo miejsca na chodniku i idzie dalej. Moze ty
                spotykasz takich, ktorzy zachowuja sie jak psy i stad ich ciagle porownywanie do
                ludzi albo ludzi do psow.

                > A taki biegacz w parku - skąd mam wiedzieć, czy on chce tylko przebiec
                > koło mnie, czy może z rozpędu mnie zaatakować. Lepiej go kopnąć
                > profilaktycznie prawda?

                Ide sciezka, biegacz wyskakuje z krzakow w moja strone: tak, wzbudzi moj
                niepokoj i chcialbym jakos zareagowac. Ale znowu na szczescie spotykam biegaczy,
                ktorych tor poruszania jest rownolegly do mojego, a nie krzyzujacy sie z moim.

                > Możesz kopnąć psa. Wtedy ja dostanę mandat za wykroczenie jakim jest
                > puszczenie psa bez smyczy, a ty będziesz ciągany po sądach za znęcanie
                > się nad zwierzętami. Nie masz żadnych podstaw do bronienia się przed
                > czymś co nie nastąpiło. Twoje obawy i domysły to nie powód. Tym
                > bardziej, że pies okazuje emocje i jak podbiega to widać z jakim
                > zamiarem.

                Nie wiem jak to jest od strony prawnej. Podejrzewam, ze sam piszesz to co ci sie
                wydaje, a nie jak jest. No i przepisy mialbym w dupie gdybym poczul jakies
                zagrozenie.

                > bardziej, że pies okazuje emocje i jak podbiega to widać z jakim
                > zamiarem.

                Z doswiadczenia wiem, ze tak nie jest. A przynajmniej nie zawsze. Psiarze tez
                byli zdziwieni. Ale mam zawsze czekac az mnie najpierw ugryzie, tak tak.

                Jakie to sa cywilizowane sposoby na odganianie psa?

                Rozwiazanie jest proste, na ktore oczywiscie nie odpowiadasz. Nie dopuszczac
                psa, ktory przeciez jest pod twoja kontrola i cie zawsze slucha, do obcych.
                Czasami takich spotykam, czyli mozna. Ale po co, nie? Lepiej niech sobie lata
                gdzie popadnie, a w razie jakiejs katastrofy tlumaczyc sie "nigdy nie byl
                agresywny, mieszka z dzieciakami taki grzeczny".

                O kagancach i smyczach pewnie nie slyszales. A taki kaganiec rozwiazalby problem
                z bezpieczenstwem.
                • Gość: hood Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 88.156.174.* 25.02.10, 22:35
                  > No pytam dalej, co chciales udowodnic wybranymi _skrajnymi_ opiniami.

                  To, że niedokładnie czytałeś i na tej podstawie wysnułeś wniosek o
                  biednych i pokrzywdzonych przez kwiożercze bestie biegaczach.

                  > Ale znowu na szczescie spotykam biegaczy,
                  > ktorych tor poruszania jest rownolegly do mojego, a nie krzyzujacy
                  sie z moim.
                  To, że jego tor był równoległy możesz stwierdzić dopiero jak ciebie
                  ominie. Nie lepiej go kopnąć profilaktycznie, jak przebiega? Jest to
                  napewno bezpieczniejsze dla ciebie, niż liczenie na to, że on jednak
                  koło ciebie przebiegnie, a nie wbiegnie prosto w ciebie z podniesionym
                  kolanem. Jak rozróżniasz biegacza od dresiarza?

                  > spotykasz takich, ktorzy zachowuja sie jak psy i stad ich ciagle
                  porownywanie do ludzi albo ludzi do psow.
                  Porównując psa do człowieka pokazuję głupotę twojego rozumowania
                  (dopuszczenie ataku na podstawie swojego wydajemisię). Przebiegającego
                  psa byś kopnął bo napewno zaatakuje, przebiegającego człowika już nie,
                  bo napewno przebiegnie obok. Dość naiwne rozumowanie. Tym bardziej, że
                  to człowiek może udawać pokojowe nastawienie, aż do momentu ataku. Pies
                  pokazuje zamiary znacznie szybciej.

                  > Nie wiem jak to jest od strony prawnej. Podejrzewam, ze sam piszesz
                  to co ci si
                  > e
                  > wydaje, a nie jak jest. No i przepisy mialbym w dupie gdybym poczul
                  jakies
                  > zagrozenie.
                  Tak właśnie jest od strony prawnej. Przepisy miałbyś w dupie, ale czas
                  stracony w sądzie, a być może nawet wyrok w papierach, grzywnę i
                  odszkodowanie dla właściciela (jakbyś drogiego psa uszkodził) już chyba
                  niekoniecznie. Znęcanie się nad zwierzętami jest w Polsce ścigane z
                  urzędu, więc właściciel skopanego psa z papierem z obdukcji w ręce idze
                  na policję i zabawa się zaczyna.

                  > Ale mam zawsze czekac az mnie najpierw ugryzie, tak tak.
                  Nie czekaj, zaatakuj pierwszy i później ponieś konsekwencje. Twój
                  wybór.

                  > Jakie to sa cywilizowane sposoby na odganianie psa?
                  No proszę a wydawało mi się, że masz internet. Gaz, gwizdki wydające
                  odpowiednie dźwięki. W większości przypadków wystarczy się nie bać i
                  ułożyć odpowiednio ręce, ale z kynofobią w głowie o tym sposobie
                  zapomnij. Możesz się też pomodlić. Mało cywilizowane, ale podobno
                  skuteczne.

                  > O kagancach i smyczach pewnie nie slyszales. A taki kaganiec
                  rozwiazalby problem z bezpieczenstwem.
                  Z czyim bezpieczeństwem? Nigdy nie założyłbym psu kagańca (chyba, że w
                  autobusie, lub pociągu). Pies jest między innymi po to, żeby bronić
                  właściciela. W kagańcu jest nieskuteczny.


                  • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 25.02.10, 22:43
                    Wmawiasz mi choroby, chec kopania psow, omijasz to co dla ciebie niewygodne,
                    pies dla ciebie = czlowiek. Nie ma sensu gadac. Pa.
                    • Gość: hood Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 88.156.174.* 26.02.10, 19:07
                      Chcesz zebym nie kopnal twego psa to go zwyczajnie
                      do mnie nie dopuszczaj.

                      Dyskusja chyba rzeczywiście nie ma sensu, skoro sam nie ogarniasz co
                      napisałeś w poprzednim poście.
                      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 28.02.10, 18:20
                        Jednak czytasz pominiete przez ciebie fragmenty.
                        sjp.pwn.pl/lista.php?co=kontekst manipulancie. EOT.
                        • Gość: bezpsa Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.gorzow.mm.pl 01.03.10, 08:51
                          Nie mam psa, ale dlatego, ze nie mam możliwości go trzymać (prawie cały dzień
                          siedziałby sam w mieszkaniu).
                          Zgadzam się z ziutkiem. Właściciele psów często nie rozumieją, że leżąca psia
                          kupa to niezbyt fajny widok. Dla nich to niby rzecz naturalna. Czy tak samo
                          jakby ta psia kupa leżała na ich trawniku przed ich domem? A może lepiej taka
                          kupę położyć im na wycieraczce? Nie powinni byc przeciwko, bo przecież to natura.
                          Niedawno przechodziłem obok mięśniaka, który prowadził na smyczy pitbula (albo
                          cos podobnego). I ta bestia była bez kagańca!!! To już totalna nieodpowiedzialność.
    • Gość: Azja Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 21:32
      ziutek skieruj swoją energie na nieudaczników z UM
      i spraw aby chcieli zauważyć BRAK PARKÓW DLA PSÓW W TYM MIEŚCIe.
      Gdyby na każdym osiedlu jak w cywilizowanych krajach był -wybieg
      ogrodzony dla psów,taki mini park to nie byłoby problemu!!!!!!!!!!
      i peis by siebie pobiegał z kumplami i opiekunowie mogliby
      posiedzieć na ławeczkach i pogawędzić.
      A gówna posprzątałyby wynajęte(za podatki od psów)osoby
      np.bezrobotne!
      czy to nie mądry pomysł?????

      Skoncentruj sie i zacznił działać.
      urzędole to ćwoki i trzeba im podpowiadać co dobre dla ludzi i
      zwierząt bo zza biurka NIC NIE WIDAĆ!
      • Gość: 123 Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 94.75.121.* 10.02.10, 12:29
        naprawdę ziutek ma jakąś fobię związaną z psami.Co jakiś czas się czepia tego tematu.
        • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 10.02.10, 18:04
          Nie mam fobii, a czepiam sie chamsta :)
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 10.02.10, 18:02
        Jaka energie? Kilka slow nie kosztuje wiele energii :)
        To madry pomysl wiec sie zbierzcie i powalczcie o te wybiegi.

        Zgadnij z jakiego powodu nowe place zabaw sa ogrodzone plotkami? Myslisz, ze dla
        ozdoby?

        Dziwi mnie to przyzwolenie na chamstwo.
        • Gość: Dino Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.10, 22:13
          Konsylium w składzie: Azor-lekarz weterynarii, Burek-dr nauk weterynaryjnych, Ciapek-prof.,dr hab. weterynarii, Dino-PSIchiatra orzekło zgodnym "hau, hau", iż Zenek Login cierpi na zespół Piescus Paranoicus oraz Piescus Cupcus PSIchosis.
          Leczenie - nieskuteczne ; zalecenia - brak: pacjent oporny na wszelkie sugestie. Niżej podpisani: wrr...,wrr...,wrr... .
          • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 11.02.10, 13:33
            Psiarskie konsylium jest rownie oporne na sugestie.
    • Gość: Normalny Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.connect.netcom.no 13.02.10, 23:13
      Jesteś głupim palantem radykałem widzącym tylko jedną stronę medalu ,który
      nienawidzi psów i zapewne innych zwierząt też . I nigdy nie zrozumie tego że
      pies to najlepszy przyjaciel człowieka . I że nie każdy pies jest tępy tak jak
      ty cymbale , żeby go na smyczy prowadzać. Mądrość tych zwierząt naprawdę mnie
      zadziwia Mam psa którego wychowałem tak że nawet instynkty potrafi powstrzymać
      gdy ze mną grzecznie przy nodze idzie Nie daje się sprowokować kotu czy
      wiewiórce A taki palant jak ty będzie mi tu od baranów ubliżał. Nie każdy
      właściciel też olewa sprzątanie gówien po swoim pupilu . Sam jesteś gównem
      które należało by uprzątnąć jak najszybciej żeby nie rozsiewało smrodu na forum !
      • ziutek_login Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 25.02.10, 17:32
        Ok, ok wracaj pod budke z piwem.
      • Gość: hauuu Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: 94.75.121.* 25.02.10, 18:44
        Wszystkie pieski są ok. S..ć muszą. Większośc właścicieli
        to zwyczajne brudasy! Może jesteś Normalny, ale trudno
        Cię dostrzec w tej kupie! Psa można wychować, ale brudasa już nie!
        Brudasa trzeba karać!
        • Gość: tomeck Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.10, 22:40
          zas...ne chodniki, alejki, ulice. im mniej zimy wokół tym bardziej widać, gdzie
          właściciele wyprowadzają swoje psy. Skoro tak wiele pisch kup na ulicach, mam
          prawo sądzić, że psiarze to zwykłe chamstwo bez kultury (w znakomitej
          większości), bo kup oglądam co dzień dziesiątki, ale sprzątających nigdy nie
          widziałem. Ciekawe co państwo psiarze by powiedzieli, gdyby ktoś im kucnął pod
          balkonem i walnął kupę? :-) a może to jest sposób? drugi sposób to masakrycznie
          karać za niesprzątanie i ostro podnieść podatki za psa w mieście. po kilka stów
          rocznie.
          • sotie Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy 27.02.10, 23:42
            karać za niesprzątanie jak najbardziej i może dożyjemy...
            a podniesienie (przywrócenie) podatków za posiadanie psa, to pomysl
            nienajlepszy, bo schronisko i tak pęka w szwach...

            a co do kultury, to mam apel do chamów, którzy walą kupę w lesie,
            żeby przynajmniej (jeśli nie wpadną na to, że można zrobić do dolka
            i to zasypać), za przeproszeniem, nie srali na środku drogi! bo tak
            samo, jak mam dość czyszczenia butów po wdepnieciu w psie gówienko,
            to zdecydowanie bardziej obrzydza mnie czyszczenie psiej mordy z
            gówna ludzkiego.
            Tomeck, jak walniesz kupę pod moim balkonem, to zobaczysz co tam
            jeszcze lezy... na osiedlu mój pies nie chodzi luzem, bo (pomijając
            kwestie bezpieczeństwa) obfitość wszelkiej maści i stanu rozkladu
            resztek wywalanej z okien, mnie paraliżuje. w trosce o jego zdrowie
            dbam jak mogę o to żeby niczego nie pozarl. a w lesie puszczam
            luzem, mając kontrolę przed biegaczami, spacerowiczami, kladami,
            motorami, rowerzystami i innymi psami, staram się, żeby nikomu życia
            nie uprzykrzać, do tego sprzątam gorliwie po psie, a i tak jakiś
            baran walnie kloca na środku drogi i calą przyjemnośc spaceru szlag
            jasny trafi.
            niestety nie tylko psiarzom brakuje wyobraźni i kultury...
            • Gość: tomeck Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.02.10, 09:46
              doceniam i się zgadzam. W pełnej rozciągłości. Szkoda tylko, że giniesz w
              tłumie. Typowy obrazek z mojego osiedla: paniusia w kurteczce stoi na progu
              bloku i odwraca głowę zaciągając się papierosem od psa kucającego na chodniku.
              a kup nie wartościuję: wdepnięcie w lesie a pamiątkę po grzybiarzu jest tak samo
              obrzydliwe jak na chodniku w psią. Kiedy idę ulicami osiedla zbiera mi się na
              wymioty. Jak widać hasło KUPA WSTYDU do psiarzy nie trafiło. Jako grupę
              społeczną dlatego właśnie oceniam ich najniżej jak można.
              • Gość: Dino Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 13:14
                Jako psiarz apeluję do "braci i sióstr po psie" do sprzątania po swoich
                pupilach. Nieraz klęłam jak szewc, kiedy w pracy nie mogłam zlokalizować
                podejrzanego zapachu. Aż w końcu - jest!!! Moje buty!!!
                Dlatego rozumiem (mimo że ubóstwiam zwierzęta) ten problem. Jeśli jednak
                przyjrzeć się dokładnie to problem dotyczy nie tylko psiarzy. Wymienię tylko
                autentyczne "kwiatki".
                TRUNKOWY: ulica Dworcowa (Zielona Góra), cała upstrzona buteleczkami
                (piersiówki) po wyrobach "Luksusowej" (skądinąd znakomitymi).
                OGIER POLSKI: w pobliżu Łężyc, ślad po samochodzie, ozdobiony wachlarzem
                prezerwatyw, chusteczek higienicznych, papieru toaletowego i damskimi
                pampersikami. Fuj, a zarazem gratulacje za niespożytą potencję.
                GOSPOSIA: nieopodal Nowogrodu Bobrzańskiego, pokaźna zawartość spiżarni: słoiki,
                słoiczki, konserwy, kompoty, powidła, dżemy, całkiem dobrej jakości.
                Podejrzewam, że jakiś "dobrodziej" opróżnił piwnicę po zmarłej osobie.
                TELEMANIAK: okolice Parku Poetów, obudowa od telewizora, ekran od tegoż,
                plątanina kabli, zużyte baterie od pilotów.
                UZALEŻNIONY OD KOMPUTERÓW: okolice Zaboru, dwa stare monitory, pęknięta wpół
                klawiatura, kilkadziesiąt przepołowionych dyskietek.
                ŚPIOCH; tamże, duże, metalowe łoże małżeńskie, materac zutylizował się, pozostał
                rdzewiejący szkielet i sprężyny.
                CZYŚCIOCH: okolice Leśniowa Wlk., pęknięte muszle klozetowe i żeliwne wanny
                (nawet czyste).
                ZAKUPOHOLIK : las w pobliżu Zielonej Góry, zawartość szafy: spleśniałe kurtki,
                płaszcze, koce, nakrycia, etc.
                Jeszcze raz apeluję do psiarzy o sprzątanie, jednakże jeśli psie kupy zutylizują
                się to: plastikowe butelki, puszki, pudełka, papierki od batoników i cukierków,
                którymi nadziane jak tort jest nasze miasto - niestety nie. Wymagając od psiarzy
                (słusznie) wymagajmy też od siebie.
      • Gość: x Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 09:10
        właściwie nie ma już trawników - są srawniki

    • ziutek_login Odkurzam temat... 09.10.10, 14:05
      ...bo na czasie za sprawa dwoch pieskow i ich odpowiedzialnego wlasciciela ;)

      I apeluje zanim spadnie snieg do sprzatania po psach zebysmy w marcu mieli chodniki i trawniki, a nie sradniki i srawniki :)
    • Gość: mała Re: Tylko barany prowadzają psy bez smyczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 10:04
      Do wszystkich posiadaczy ułożonych, dobrze wychowanych i wytresowanych psów, które "nie gryzą" i nie muszą chodzić na smyczy ani w kagańcu:
      przyczepcie swoim pupilom kartki z napisem typu "to jest przyjazny, niegroźny pies"
      - bo niby jak, widząc podbiegającego psa, mogę zgadnąć czy jest dobrze wychowany czy agresywny lub bezpański???
      Świetnie, że Wasze pieski są przyjazne i dobrze wychowane, ale dlaczego ja mam się stresować wychodząc na spacer?
      Psy są dla ludzi odpowiedzialnych. Jeśli Wy nie respektujecie zasad (wychodzenie z psem na smyczy), to znaczy, że Wasze psy pewnie też nie.


      A właściciele psów, którzy nie sprzątają po nich, to osobna kategoria ludzi pozbawionych kultury, brudasów i chamów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja