Dzielny strażnik na tropie psiej kupy

02.03.10, 22:37
Śmieszny artykuł z którego można wywnioskować że autor sam jest właścicielem psa. Jeśli autor nie widzi problemu z właścicielami "zasraj-trawników" to proponuję przejść się na Lisią gdzie na boisku na którym młodzież powinna grać w piłkę - by nie demolować wspomnianych ławek tylko jak tam grać skoro właściciele "zasraj-trawników" urządzili sobie toaletę dla swych pupili.

Nie wspominając już o ubogim placu zabaw dla dzieci, który pewnie placem miał być, bo obecnie przypomina 1 wielką kuwetę :(

Dlatego popieram pomysł mandatów jeśli reagują na akcje to może uderzenie po kieszeni przyniesie skutek.
    • prezeso Dzielny strażnik na tropie psiej kupy 02.03.10, 22:51
      Właściwie nic dodać nic ująć. Sam ma pieska i przyznaję się, zrobi kupę i nie
      zawsze sprzątnę. Mea culpa, moja wina, należy mi się opieprz. Chciałbym
      jedynie napomknąć o wypiciu na świeżym powietrzu. Zbliża się wiosna i proszę
      mi wytłumaczyć dlaczego przed blokiem nie mogę kulturalnie z sąsiadem, który
      też wyjdzie sobie z pieskiem, wypić jednego "browara" zakupionego w sklepie.
      Nikomu krzywdy nie robimy, kulturalnie rozmawiamy, pieski się ze sobą bawią, a
      tu przychodzi dwóch smutnych panów, niedających się do niczego przekonać i
      wlepiają mandat za 100 zł za picie piwa. Rozumiem, że rozrabiamy, hałasujemy i
      Bóg wie co jeszcze, to nawet by się należało. Chodzi tu tylko o zwykłe
      kulturalne, podkreślam, spotkanie przy piwie. Z drugiej strony piwo
      sprzedawane jest legalnie i też legalne powinno być spożycie. Pozdrawiam wszytkich
    • Gość: Bi0r Kupa wstydu !! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.10, 23:15
      Problem polega na tym, że to nie jest jedna kupa tylko setki tysięcy kup
      leżących wszędzie, na chodnikach, trawnikach, placach zabaw. A jak komuś to nie
      przeszkadza to jak dla mnie może sobie te kupy wziąć do domu i niech mu tam za
      kilka dni znikną w tym cieple domowym.
    • Gość: dqh Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 23:53
      Podobno na UZ ma studiować grupa wietnamczyków. Oni rozwiążą
      problem z psami....
      • Gość: Ford Lord Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 80.48.6.* 03.03.10, 00:02
        Skoro tak te kupy przeszkadzają urzędnikom to niech je przerobią na klajster do
        łatania dziur na miejskich drogach. Taniej dla mnie jest wejść na "minę" niż
        codziennie niszczyć auto na dziurach z widokiem na basen.
        • Gość: marcyś Wyborcza schodzi na PSY IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.10, 06:59
          Ta gazeta takimi tekstami staje sie powoli szmatławcem podobnym do lubuskiej.
          Ewidentnie widać, że autor ma psa, który sra gdzie popadnie i ma gdzieś
          posprzątanie po swoim pupilu. Dodatkowo pochwala publicznie takie zachowanie. W
          jaki inny sposób jak nie karami wychować społeczeństwo.

    • ziutek_login Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy 03.03.10, 00:27
      Gosciowi nie podobaja sie kupy na chodnikach, a ma za zle chec wychowywania
      spoleczenstwa. Panie autorze, za piwko pod chmurka dostalem mandat i to nieraz.
      Niejedna pensja by sie uzbierala dla wlepiajacego mi mandat. A ktos kto dostal
      mandat za syfienie psia kupa jest mitem. Nie znam nikogo. I niestety mam
      wrazenie, ze tak pozostanie dalej. Wiec nie marudz, bo z jednej strony piszesz
      ze wladze nie scigaja wandali i parkowych pijaczkow, a z drugiej marudzisz, ze
      nagle zaczna twardo scigac psiarzy, ktorzy nie sprzataja. Chcialbym zeby
      skutecznosc lapania jednych i drugich byla podobna, mandaty za browarek pod
      chmurka beda stawiane jak dawniej, ale watpie w to zeby liczba mandatow za
      niesprzatniecie po psie wzrosla.
    • Gość: Kuba Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 67.69.36.* 03.03.10, 04:03
      Spacerujac po dzielnicach Z.G. mozna wlosy sobie wyrywac(mnie to juz
      nie boli...mam zaawansowana lysine od psich problemow...:o) widzac
      damulki i zacnych dzentelmenow , ktorych czworonozne pociechy maja
      nas , czytaj obywateli na smyczy za psie gowno !!!!!
      Do rozpaczy doprowadzil mnie widok damy z bloku na ulicy
      Wyszynskiego 15 , ktorej pupilek odstawial kupsko obok bawiacego sie
      niewinnie dziciaka , ktorego mamuska ucinala sobie gawede z inna
      kolezanka a w tym czasie dzidzius grzebal sobie paluszkami
      w "odpadach" pieska , trawnik wokol rowniez zawalony odchodami wielu
      innych czworonoznych-pupilkow !!!!! Takie sobie zycie na spacerowym
      swiatku ,uwazajcie na kupska bo potem Wam dosiegna dupska.....:o)
      • Gość: tony halik Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.03.10, 06:35
        ponoć każda wioska ma swego głupka a my redaktora Łukasiewicza. Umie Pan czytać
        ze zrozumieniem? Pojął Pan problem? Rozumie Pan, że słońce nie stopi psiego
        gówna niczym lodów? nikt nie daje przyzwolenia na śmiecenie i wandalizm, ale
        teraz na tapecie są psie gówna i oby z niej nie zeszły. Bo dzięki takim żarliwym
        obrońcom psich kup (notabene ciekawą rzecz wybrał Pan sobie do obrony) do
        następnej zimy nikt o tym nie wspomni i wielka część społeczeństwa, co to parku
        nie zaśmieci i nie zdemoluje, w poczuciu własnej porządności pozwoli swojemu
        Burkowi czy Dinusiowi wysr... się gdziekolwiek dwa razy dziennie.
        • Gość: Adam Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 212.160.172.* 03.03.10, 09:03
          Żenada panie Łukasiewicz. Niech Pan po prostu zacznie sprzątać po swoim psie
          albo nauczy go załatwiania się w swojej łazience, a nie wymyśla nielogiczne
          usprawiedliwienia. Zwalczać trzeba każdy przykład wandalizmu (w tym sranie na
          chodnikach, trawnikach, placach zabaw, boiskach) bez wyjątków, które akurat Panu
          nie pasują.

          Swoją drogą całkowicie nie rozumiem jak samym właścicielom psów (tym nie
          sprzątającym) te gówna nie przeszkadzają? Czy lubią slalom chodnikowy? Czy lubią
          wydłubywać zaschnięte gówna z butów, kółek wózków dziecięcych, dziecięcych
          zabawek po wizycie w piaskownicy? Czy siedząc na ławce w parku z
          dziewczyną/chłopakiem lubią wąchać te gówna i je oglądać wokoło?
          • Gość: pompon.1980 Re: uśniałam się po pachy IP: 212.109.137.* 03.03.10, 09:15
            Prawda co piszesz i doslownie. Opróczy wyprózniania siępsów nalezy
            wlepiac mandaty za brak smyczy i kagańców.To tez jest do naprawienia.
          • Gość: melasa Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 94.75.121.* 03.03.10, 11:46
            Pan Łukasiewicz ma psa i to dużego. Nie sprząta po nim - widziałam
            go kilka razy w parku Tysiąclecia. A ja sobie tego nie życzę, żeby
            psy obsrywały teren miejski, czyli należący również do mnie, jako
            mieszkanki Zielonej Góry. A zasłanianie swego lenistwa wandalami z
            ławek parkowych jest po prostu śmieszne i żenujące. Straż miejska
            powinna sie zająć oboma problemami, a mandaty dla właścicieli psów,
            którzy nie sprzątaja po swoich psach, powinny być jeszcze wyższe.
            Było mi wstyd za Gazetę, gdy czytałam ten tekst.
            • Gość: Adam Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 212.160.172.* 03.03.10, 11:55
              To trzeba Panu Łukasiewiczowi zrobić zdjęcie z załatwiającym się psem i wysłać
              do Straży Miejskiej i może też do innej gazety? :-)
            • Gość: Adam Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 212.160.172.* 03.03.10, 13:17
              Panie Łukasiewicz, pewnie czyta Pan komentarze do własnego artykułu. Odpowie Pan
              własnym czytelnikom?
            • Gość: Quest Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.03.10, 15:36
              Nie wiem dlaczego p.Lukasiewicz ma sie wstydzic !!!! Wstyd to ukrasc
              i do gowna wpasc...psiego !!!Wielu kradnie i wstydu nie maja , inni
              ojczyzne olewaja i tez bez wstydu a co im tam , moze p.Lukasiewicz
              rozkreci kolejna wstydliwa afere i bedzie jakas poprawa....np.na
              ulicy Wyszynskiego nie tylko pod 15-ka.
              • Gość: Kuba Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 67.69.36.* 04.03.10, 05:31
                Swego czasu przed tym blokiem komunistyczny SB-ek miszkajacy rowniez
                w tym bloku zrugal mloda dziewczyne za uwage jaka skierowala pod
                jego adresem za brak kultury ....i checi dopilnowania czystosci po
                swoim czworonoznym kundlu. Moge zrozumiec kundle komunistyczne ,ale
                czas idzie do przodu , a moze mi sie tak wydaje !!!!!
        • Gość: Emma Re: Kupa wstydu na Wyszynskiego 15 IP: 212.109.135.* 03.03.10, 10:04
          Nic dodać, nic ująć ! Obrońca psich kup się znalazł...
    • Gość: gość Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 213.25.132.* 03.03.10, 07:19
      Pan redaktor powinien pisać do gazetki szkolnej a nie udzielać się w "dużych"
      mediach. Co to za podejście do tematu: "Mój pies sra gdzie popadnie, nie
      sprzątam po nim... no ale przecież są chuligani !" To mi przypomina tok
      rozumowania dzieci ze szkoły podstawowej, które swoją dwóję usprawiedliwiają
      mamie tym, że kolega dostał przecież jedynkę i właściwie z tej dwójki to trzeba
      być wielce zadowolonym. W moim odczuciu kara za lenistwo i buractwo powinna być
      wysoka a jej stawka z pominięciem "widełek". Nie ma zgody na wszędobylskie gó...
      i tyle. Brzydzi cie sprzątanie po psie, nie kupuj psa, tyle.
      • Gość: W.P. Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.109.135.* 03.03.10, 10:11
        Odnosząc się do tekstu artkułu redaktora Artura Łukasiewicza,
        trafnie przedstawił "gość" podejście do tematu Autora, pisząc: "Mój
        pies sra gdzie popadnie, nie sprzątam po nim... no ale przecież są
        chuligani!". Niestety to skrzywienie myślowe, które powoduje
        omijanie PROBLEMU hodowli psów w mieście oraz zachowań ich
        WŁAŚCICIELI. Ponieważ WŁAŚCICIELI nie da się WYCHOWAĆ i nie pomaga
        akcja "KUPA WSTYDU" (jak kiedyś obliczyłem to ok. 600 000 psich kup
        rocznie na ulicach, placach zabaw dla dzieci, parkach i trawnikach -
        ogromne zagrożenie sanitarne) NALEŻY ZACZĄĆ OD PODSTAW. W mieście
        nie wolno chodować kur, baranów, kóz, osłów, koni, świń, królików
        itp. itd. Czemu więc w blokowiskach, w mieszkaniach M2, M3 hodowane
        są PSY? Czasami bywa, że po kilka sztuk hoduje WŁAŚCICIEL. Konieczne
        jest wprowadzenie ZAKAZU HODOWLI PSÓW w takich skupiskach ludzkich.
        Nie ma psów w BLOKOWISKACH, psich kup też nie będzie. Ponadto, jak
        ktoś ma warunki (domek, większa posesja) MOŻE OTRZYMAĆ POZWOLENIE OD
        WŁADZ MIASTA. Ale nie musi. Koniecznie trzeba zatrudnić tzw. HYCLA
        do "odławiania" bezpańskich psów, które mogą w kontaktach z dziką
        zwierzyną przenosić WŚCIEKLIZNĘ. W mieście nie może być tyle psów co
        dzisiaj, trzeba ten problem rozwiązać poprzez ZAKAZ HODOWLI PSÓW W
        BLOKOWISKACH. Będzie zaraz czyściej. To jest GWARANTOWANE.
        • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 11:01
          Drogi W.P. chociaż rozumiem Twoją frustrację, to nie zgodzę się z Twoimi postulatami. Nasze miasta są w przeważającej części blokowiskami i sam w takim mieszkam, ale chociaż sam nie zdecyduję się na trzymanie w psa M4, to nie stawiam się na pozycji zakazywania tego innym.
          Pies jest przewodnikiem niewidomych, pomaga w wychowywaniu dzieci, kuracji wielu zaburzeń (dogoterapia), itp, itd, ale najczęściej jest dla wielu osób przyjacielem (czasem jedynym).
          Da się psa trzymać w bloku nie szkodząc innym, trzeba tylko chcieć i na tym powinniśmy się skupić - zwracając niesprzątającym właścicielom uprzejmie uwagę (kto z nas to robi?) a kiedy nie skutkuje (najczęściej) zgłaszając takie osoby Straży Miejskiej, która ma dbanie o czystość i porządek ma w swoim regulaminie.
          Straż obiecuje działania (tiny.pl/hgx47) (tiny.pl/hgx4r) i mam nadzieję że przyniosą skutek, a jeżeli nie to osobiście zamierzam na skrzynki SM, UM, ZSM+administracji osiedli i Sanepidu (strazmiejska@um.zielona-gora.pl poczta@zsm.zgora.pl www.zsm.zgora.pl/kontakt pssezielonagora@wsse.gorzow.pl) wysyłać aż do skutku zdjęcia przyłapanych wandali-sraluchów lub samych kup z ich lokalizacją, codziennie. Polecam wszystkim robienie tego samego, większość osób ma aparat foto w telefonie. Mam nadzieję że osoby czytające ww. skrzynki robią to w pracy przy śniadaniu lub przy kawie :-)
          • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 11:04
            Poprawka linków do równoległego wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,73,107858303,108029919,Re_Zielona_Gora_tonie_w_psich_odchodach.html
          • Gość: tony halik Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.03.10, 11:06
            git pomysł, przyłączam się. ale ideałem byłoby też zdjęcie sralucha upublicznić
            w jakieś srajgalerii :-)
            • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 11:17
              Z upublicznieniem może być problem prawny - wydaję mi się że bez zgody osoby nie można publikować jej wizerunku, ale może są wyjątki?
              Konkurencyjny dziennik prowadzi aukcję Autodranie i widziałem propozycję podobnej akcji dla sraluchów, więc może taka galeria nie samodzielnie, ale przez jakąś gazetę ze wsparciem prawnym?
          • Gość: W.P. Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.109.135.* 03.03.10, 12:37
            Szanowny Adamie,
            Pisząc nie czułem w sobie ani odrobiny frustracji, a raczej
            zamierzałem wskazać działania ROZTROPNE i SKUTECZNIE rozwiązujące
            problem "psich kup". Dziś wiadomo, że APELE do WŁAŚCICIELI
            psów, "wypróżnianych" przez WŁAŚCICIELI gdzie popadnie jest
            NIESKUTECZNE. Stąd moja propozycja brzmi: "...NALEŻY ZACZĄĆ OD
            PODSTAW. Konieczne jest wprowadzenie ZAKAZU HODOWLI PSÓW w takich
            (dużych) skupiskach ludzkich. W mieście nie wolno chodować kur,
            baranów, kóz, osłów, koni, świń, królików itp. itd. Czemu więc w
            blokowiskach, w mieszkaniach M2, M3 hodowane są PSY?".
            Ponadto, nie uogólniajmy przypadków SZCZEGÓLNYCH (osobom
            niewidzącym, gdy taka jest potrzeba można dać zgodę na hodowanie
            psa, a tzw. dogoterapię można także realizować w kontrolowanych
            warunkach) i nie twórzmy ideologii - PIES PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA,
            gdyż pies najczęściej zamykany w M2 na cały dzień, gdy WŁAŚCICIEL
            jest w pracy, wskazuje, że CZŁOWIEK JEST NIEPRZYJACIELEM PSA. Proszę
            pamiętać, że NIEODPOWIEDZIALNI WŁAŚCICIELE, którzy hodują psy w M2 i
            M3, nie sprzątają KUP, traktują także współmieszkańców jak DURNĄ
            HOŁOTĘ, a PSA tak jak PSA, a nie jak PRZYJACIELA. STOSUNEK
            WŁAŚCICIELI PSÓW DO LUDZI, KRÓRZY BYWAJĄ UBABRANI KUPAMI ICH PSÓW
            WSKAZUJE, ŻE NA ZMIANĘ MENTALNOŚCI NIE MOŻNA LICZYĆ. TRZEBA ZMIENIĆ
            TEN AROGANCKI I CHAMOWATY STYL SPOŁECZNEGO WSPÓŁŻYCIA ZAKAZEM
            HODOWLI PSÓW. NIE MAMY WYJŚCIA.
            • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 13:14
              W zasadzie mam dość zbliżone zdanie, psu nie jest idealnie w bloku i dlatego sam
              dopóki w bloku mieszkam nie zamierzam psa trzymać, ale też pewnie przy dobrych
              chęciach można psu (zależy od wielkości psa) zapewnić wystarczająco dobre
              warunki. W końcu psy trzymane w domach jednorodzinnych też nie spędzają całego
              czasu na dworze, a ich właściciele też wychodzą na cały dzień do pracy,
              zamykając psa w domu.
              Ale mam też inne zdanie - musi dać się ucywilizować właścicieli, jeżeli nie
              wszystkich przez akcje uświadamiające i prośby, to przez skuteczne i bezwzględne
              egzekwowanie prawa (które przecież istnieje). Zadanie trudne, w naszym kraju
              bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Na pewno bardziej realne niż wprowadzenie
              zakazu mieszkania psa w bloku.

              Tak więc cywilizujmy i wymagajmy egzekwowania prawa od Straży Miejskiej,
              Policji, Sanepidu, Administracji osiedli i wszystkich instytucji w gestii
              których to prawo i utrzymanie porządku leży.

              Hodowla (np. kóz czy drobiu), to nie to samo co trzymanie jednego udomowionego
              psa, kota czy chomika.

              Wg mnie wprowadzenie zakazu który postulujesz jest mało realne. Ale skoro
              piszesz że "nie mamy wyjścia", to może masz jakiś konkretny plan działania
              (obywatelski projekt ustawy, zostanie radnym, posłem, itp)?

              Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: W.P. Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.109.135.* 03.03.10, 13:43
                Nie chciałbym być żle zrozumiany, więc do tego, co wcześniej
                napisałem mogę dodać kolejny ARGUMENT za wprowadzeniem ZAKAZU
                HODOWANIA PSÓW - ekonomiczny. Ponieważ dla EGZEKWOWANIA PORZĄDKU i
                CYWILIZOWANA WŁAŚCICIELI, proponujesz Szanowny Adamie, aby podjąć
                takie działania: "...Tak więc cywilizujmy i wymagajmy egzekwowania
                prawa od Straży Miejskiej, Policji, Sanepidu, Administracji osiedli
                i wszystkich instytucji w gestii których to prawo i utrzymanie
                porządku leży." Proszę bardzo, wymieniasz tle INSTYTUCJI, które mają
                być "odpowiedzialne" za NIEUCYWILIZOWANEGO obywatela WŁAŚCICIELA
                PSA. To naprawdę kosztuje !!! DUŻO KOSZTUJE TEŻ TYCH CO PSÓW NIE
                MAJĄ. A może prościej będzie, gdy nie będziemy przeprowadzali
                takiego kosztownego CYWILIZOWANIA obywateli. To nie jest tylko
                Polski PROBLEM. Byłem w wielu miastach Europy (mniejszych i
                większych) i niestety tam też NIEUCYWILIZOWANYCH obywateli z psmi -
                CAŁE TABUNY. Ale ciągle można pogadać i poczuć się lepiej - PIES
                PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA. Jak to ładnie brzmi. Nieprawdaż.
                • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 14:33
                  Drogi posiadaczu inicjałów W.P. :-)
                  Sam proponujesz zatrudnienie (koszt) hyclów, którzy jak rozumiem mieliby odłowione psy odwozić (koszt) do schroniska, które trzeba utrzymać (koszt). Wszystko kosztuje, ustanowienie zakazu trzymania psów też, a jeszcze więcej jego skuteczne egzekwowanie. Myślisz że nie byłoby chętnych na łamanie i tego?
                  W idealnym świecie Policja, Straż Miejska, itp. byłby potrzebne w minimalnym zakresie, lub wcale. W rzeczywistości, wymienione instytucje i tak już są utrzymywane z naszych podatków, a powołane zostały właśnie do egzekwowania przepisów i norm ustanowionych po to aby dało się żyć w jako-takim porządku i przy kompromisie między różnymi grupami "interesów" (kierowcy, piesi, posiadacze psów, kotów, rodziny i samotni, bezrobotni i robotni, wielodzietni i bezdzietni, cykliści :o) palacze i niepalący, itp, itd.) wewnątrz tego co nazywamy społeczeństwem.
                  W różnych miastach i społeczeństwach jest różnie, Paryż np. też widziałem zasrany kupami, ale już Niemcy czy Skandynawia to całkiem inna bajka. A w Singapurze rzucenie papierka na ulicę kosztuje 1000 USD.
                  Nie napisałem też że wymienione instytucje mają być odpowiedzialne za nieucywilizowaną cześć nas, tylko być pomocne w procesie ich cywilizowania - przez egzekwowanie przepisów i norm do egzekwowania :o) których już i tak te instytucje zostały powołane i są i tak są utrzymywane. Od nas, tzn. od utrzymujących je, zależy czy będziemy je rozliczać z ich efektywności.

                  No dobra, po pierwsze nie piszę tutaj żeby z Tobą W.P polemizować, rozumiem i szanuję Twoje zdanie. Wyraziłem też swoje. Cel wydaje się wspólny - czysta i higieniczna wspólna przestrzeń w mieście, prawda? Metody inne, cóż. Mam nadzieję że tak jak ktoś niżej napisał samo podnoszenie tematu przynajmniej trochę poprawi sytuację.
                  Po drugie, takie forum to uboga, mało interaktywna forma komunikacji i nie nadaje się do dogłębnego omówienia tematu. A po trzecie niestety nie mam całego dnia na tę jedną sprawę, więc to pewnie mój ostatni post w tym wątku. Będę tylko obserwował czy odezwie się wywołany autor artykułu i współautor zasranego parku, jak niektórzy twierdzą.

                  Jeżeli poważnie traktujesz ten zakaz trzymania psów w blokach, to z zainteresowaniem będę śledził jego realizację. Ja w każdym razie zamierzam wysyłać zdjęcia sraluchów i gówien na adresy wymienione w poprzednich postach.
                  Pozdrawiam.
    • pintaliano Dzielny strażnik na tropie psiej kupy 03.03.10, 12:35
      Nalezy zauważyć, że samo nagłośnienie problemu poprawiło sytuację
      na osiedlu przy ul. Skłodowskiej. Większośc właścicieli piesków
      zaczęła unikać demonstracyjnego wyprowadzania ich na trawniki i
      place zabaw.
      Przydał by się jeszcze jeden wysoki mandat i problem mógłby zostać
      rozwiązany. Wieści szybko się rozchodzą a nic tak nie przymusza do
      właściwego zachowania jak coraz bardziej pusta kieszeń.
      P.S. A za Pana łukasiewicza nie pierwszy raz się wstydzę.
      • Gość: hauuu Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 94.75.121.* 03.03.10, 13:26
        Właściciele psów, poza nielicznymi wyjątkami to BRUDASY!!!
        Tak, tak panie Lukasiewicz! Mogę nasrać Panu na dywanik
        w przedpokoju? Przecież to wyschnie po kilku dniach, albo
        się rozdepcze! Uuuujejeje, wyprodukował Pan kuuupę smrodu,
        a fuj! Zamiast porządnego artykułu! Hauuuuuuuuuuuuu
    • Gość: Dino Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: *.uz.zgora.pl 03.03.10, 14:28
      Panie Redaktorze, najserdeczniej dziękuję za Pański artykuł. Jak
      zdążyłam się zorientować internauci w swoim zacietrzewieniu nie
      przeczytali uważnie tego, co Pan napisał. Wszakże pisze Pan o
      sprzątaniu po swoich pupilach. Jeśli jednak zauważamy psie kupy,
      które się zutylizują (podkreślam, iż nie upoważnia nas do nie
      sprzątania) to dlaczego nie zauważamy autentycznego wandalizmu
      (choćby połamane ławki we wspomnianym Parku Tysiąclecia). Pisałam o
      spustoszeniu, jakie czynią ludzie w podzielonogórskich lasach.
      Autentyczna spiżarnia, którą odnalazłam w lesie wprawiła mnie w
      głębokie zdumienie. Mogłabym podać adres podwórka, znajdującego się
      przy reprezentacyjnej ulicy w Zielonej Górze. Otóż wspomniane
      podwórko pod osłoną nocy prawie cały rok zmieniało scenografię. Pół
      biedy jeśli mieszkańcy składali użyteczne rzeczy (meble, garnki,
      etc), którymi pocieszyli się inni, ale niejednokrotnie rosły tam
      góry niezidentyfikowanych obiektów. Wracając do naszych "braci
      mniejszych" czasami są jedynymi, najwierniejszymi towarzyszami życia
      przeważnie starszych ludzi. Wierzę, że psiarze będą po swoich
      ulubieńcach sprzątać. Podobnie, jak i ci, którzy nie darzą sympatią
      kundelków nie będą rzucać puszek po piwie, łamać ławek w parku,
      ozdabiać graffiti całych osiedli, wybijać szyb w pustostanach.

      Brigitte Bardot, która od 38 lat zajmuje się losem zwierząt
      powiedziała: "Im bardziej poznaję ludzi tym bardziej doceniam
      zwierzęta"... .

      • Gość: Adam Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.160.172.* 03.03.10, 14:38
        Dino, skoro mogłabyś "podać adres podwórka [...] przy reprezentacyjnej ulicy w
        Zielonej Górze [...] rosły tam góry niezidentyfikowanych obiektów.", to dlaczego
        nie podasz? Najlepiej do instytucji, która może coś z tym zrobić. A później tę
        instytucję rozliczyć z tego co z tym zrobiła. Pozdrawiam,
    • piechuzg Dzielny strażnik na tropie psiej kupy 03.03.10, 23:14
      Mam Psa i to dużego jak mi się nie chce a bardzo mi się czesto nie
      chce to pies sra mi na posesję (trawnik). To mój trawnik i niech robi
      posprzątam tych kilkadziesiąt kup potem... Robię to za darmo by w
      lato nie było kup na moim trawniku!. I proponuję taką samą karę
      wymierzać właścicielom piesków w blokowiskach... po co karać mandatem
      ... to nie przyniesie efektu bo nikogo nie złapią! Codziennie tysiące
      piesków jest wyprowadzanych więc jest tysiące kup! więc niech 100
      policmanów weźmie rozrganizuje łapankę raz w miesiącu ! Akcja pod kryptonimem (Odbyt) i ruszy w cywilnych ciuszkach na obchody dzielnic
      (o godz 6-8 rano 12 -16 oraz 18 -21 ) wyłapie niesprzątających a
      następnie do sądu Grockiego na rozprawę której wyrok będzie jeden! Za
      karę niesprzątający kup po swoim piesku musi posprzątać 15 kg kup na
      osiedlu w jakim mieszka kupy ważyłby strażnik miejski (tak dla jaj)
      hehe
      • Gość: olo Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.10, 07:33
        Słusznie zauważył autor artykułu jakoś nie rażą nas tony smieci, na
        ulicach miasta, zalegajace odpady w lasach, natomiast bardzo
        jesteśmy czuli na psie kupy.
        • Gość: tony halik Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 78.8.211.* 04.03.10, 15:54
          owszem, śmieci mnie rażą. ale mam przekonanie, że nieco się ucywilizowaliśmy w
          tej materii. przynajmniej na osiedlach i w mieście. Inna sprawa to podmiejskie
          lasy. Tam dajemy pokaz śmieciowej "kultury" na maksa. Straż miejska tam też
          powinna robić wypady i walić kary po kilka tysięcy złotych. Bez skrupułów. No
          ale wracam do tematu wątku. Niech gazeta w ramach rehabilitacji za ten kretyński
          komentarz poprowadzi akcję ze strażą miejską. chyba, że pan łukasiewicz ma taki
          wpływ na kolegów i koleżanki że zablokuje kolejne "niewygodne ideowo" teksty :-)
          Notabene: jestem ciekaw czy teraz zacznie sprzątać? :-) dajcie znać spacerowicze
          • Gość: W.P. GW Prawda na tropie psiej kupy IP: 212.109.135.* 05.03.10, 12:11
            Proszę oglądnąć zdjęcie dziecka, siedzącego na placu zabaw,
            UBABRANEGO kupą PRZYJACIELA CZŁOWIEKA - GW z 05.03.2010r.
            Uczłowieczenie PSÓW spowodowało to, że NIEKTÓRZY ODNOSZĄ się do tego
            ZWIERZĘCIA jak do człowieka. Karma dla psów, lecznice dla psów,
            fryzjerzy dla psów, konkursy dla psów, schroniska dla psów i psy
            WYPROWDZAJĄCE na spacer "WŁAŚCICIELA", a rżnące gdzie popadnie. Są
            też cmentarze dla psów (np. w USA). PARANOJA. Biznes się kręci, a my
            wdepnęliśmy w KUPĘ PSÓW, których hodowli należy w blokowiskach
            ZABRONIĆ, aby dzieci mogły swobodnie się bawić i bez narażnia, że
            UBABRANE zostaną psią KUPĄ.
            • Gość: Bi0r Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.10, 13:18
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7628287,Plakatem_w_psie_kupy.html
            • Gość: Dino do W.P. Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: *.uz.zgora.pl 05.03.10, 14:51
              Proszę zobaczyć zdjęcie psa umazanego ludzką kupą. Są to "cenne"
              pamiątki po grzybiarzach, zbieraczach jagód i innych leśnych owoców.
              Niektórzy "cenne" pamiątki pozostawiają w bramach i na klatkach
              schodowych, czasem na podwórkach, gdzie załatwiają się pod litościwą
              zasłoną nocy. Internauta o nicku W.P. ma rację, iż, cytuję: "psy się
              uczłowieczyły". Rzekłabym, iż niejednokrotnie są lepsze od ludzi. O
              psiej wierności pisali wybitni poeci i pisarze (m.inn. Jesienin).
              Jest przysłowiowa. Ludzka - natomiast - bywa wątpliwa. Internauta o
              nicku W.P. wystąpił ze "wspaniałą" propozycją, cytuję "zakazu
              hodowli psów w blokowiskach". Pominę to litościwie milczeniem. Czy
              odbierzemy ludziom czasami jedynego, wiernego przyjaciela?
              Czyż nie jest PARANOJĄ, internauto o nicku W.P., iż to ludzie
              wywołują wojny, zabijają się wzajemnie, okradają, robią różne
              świństwa, gwałcą, wystarczy pooglądać programy E. Jaworowicz i
              innych. Pytanie o ludzką kondycję nasuwa się samo. Miernikiem
              człowieczeństwa jest stosunek do słabszych, starszych i do "braci
              mniejszych". Skoro jednak, internauto W.P. piszesz, że "niektórzy
              odnoszą się do zwierzęcia jak do człowieka" to jednak świadczy to
              nienajgorzej o wspomnianej przeze mnie kondycji ludzkiej.
              • Gość: W.P. Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: 212.109.135.* 05.03.10, 16:08
                Tak ZIDEOLIGIZOWANEGO podejścia do PSA, który jest przecież tylko
                zwierzęciem, to już dawno nie czytałem. Niektórzy uważają, że np.
                koń jest NAJWSPANIALSZYM PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA. Bardzo lubię
                zwierzęta (konie,psy,koty i świnki morskie), ale tam gdzie jest ich
                miejsce. Np. miejsce konia jest w stajni. Miejsce psa nie jest
                jednak w M2 i M3 naszych peerelowskich BLOKOWISK. Te psy tam się
                męczą, a ich "czuli" i "troskliwi" WŁAŚCICIELE męczą
                współmieszkańców KUPAMI. A szczególnie WZRUSZYŁ mnie taki oto
                fragment przemyśleń gościa portalu "Dino": "Internauta o nicku W.P.
                ma rację, iż, cytuję: "psy się uczłowieczyły". Rzekłabym, iż
                niejednokrotnie są lepsze od ludzi. O psiej wierności pisali wybitni
                poeci i pisarze (m.inn. Jesienin). Jest przysłowiowa."
                Z ócz mych polały się łzy rzęsiste, a wzryszony załkałem nad
                moim "gruboskórnym" żądaniem ZAKAZU HODOWLI PSÓW W BLOKOWISKACH. A
                kiedy pojawiło się niemal filozoficzne pytanie o ludzką kondycję,
                które "Dino" nasuwa się samo, stwierdza on gromko: "Miernikiem
                człowieczeństwa jest stosunek do słabszych, starszych i do "braci
                mniejszych"". Pewnie, że łatwiej jest ZAFUNDOWAĆ BABCI LUB DZIADKOWI
                PIESKA. Wtedy można tych starszych i słabszych zdać na łaskę "braci
                mniejszych", jako wiernych PRZYJACIÓŁ CZŁOWIEKA. A może BABCIĘ i
                DZIADKA trzeba częściej odwiedzać. Nie będzie im wtedy potrzebny na
                SAMOTNOŚĆ TEN SUBSTYTUT w postaci pieska. Przemyśl Dino to co
                napisałeś. Ja nie pisałem nigdzie, że pochwalam lub zgadzam się
                na "nieczłowiecze" zachowania ludzi. To jakby odrębny TEMAT.
                • Gość: Miaumiau Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: 94.75.121.* 05.03.10, 19:31
                  Kotki są chyba higieniczniejsze od piesków.
                • Gość: Dino do W.P. Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.10, 21:04
                  Podsumowując naszą dyskusję zwracam się z apelem:

                  Psiarze - sprzątajcie po swoich ulubieńcach,
                  Piwosze - sprzątajcie puszki i butelki po piwie,
                  Zwolennicy mocniejszych trunków - butelki, najczęściej po wódce,
                  Palacze - niedopałki, zapalniczki, zapałki, pudełka,
                  Łasuchy - papierki od batoników i cukierków,
                  Spragnieni - plastikowe butelki po napojach,
                  itd., itp.,

                  W.P. - dbajmy też o czystość "ojczyzny - polszczyzny". Nie pisze się "ócz", lecz "oczu", nie pisze się "oglądnąć", lecz "obejrzeć".

                  Amen.

                  • Gość: argento Re: GW Prawda na tropie psiej kupy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.03.10, 00:54
                    forma ócz jest przestarzała, ale poprawna. Można ją stosować jak kto lubi
                    ubarwić polszczyznę.
    • Gość: Kuba Swiete PSY IP: 67.69.36.* 06.03.10, 05:46
      W psiej kupie mogą być pierwotniaki - lamblie albo kokcydie, które
      jeśli dostaną się do ludzkiego przewodu pokarmowego, mogą wywoływać
      biegunki. Pierwotniaki są wrażliwe na warunki pogodowe - żyją
      krótko, więc raczej nie ma ich w pozimowych odchodach. Gorsze są
      larwy nicieni. Aby sobie zaszkodzić, człowiek musiałby połknąć
      jajeczko z larwą. Ta, rozwijając się w ludzkim organizmie, może
      przebijać się do naczyń krwionośnych i wywoływać w ten sposób
      poważne schorzenia.
      • Gość: Dino Święci Coolmen IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.10, 16:34
        Uprzejmie donoszę, iż spacerując dzisiaj o poranku wraz ze swoją sunią w romantycznym Parku Poetów natknęłam się na przeszło 50 (słownie pięćdziesiąt) zielonych, szklanych, pokaźnych butelek po napoju COOLMAN POWER. Informuję zainteresowanych znaleziskiem, że wyżej wymienione butelki można znaleźć idąc śladem niebieskich strzałek, pomalowanych na drzewach. Obawiam się, że butelki połyskując w słońcu i nagrzewając się w upale mogą stanowić zagrożenie pożarowe. Czyżby ŚWIĘCI COOLMEN? Szkoda jedynie wysiłku ludzi dobrej woli, którzy społecznie posprzątali ten park, organizując podziwu godną, bezinteresowną akcję. Staraniem miasta postawiono tam również kamienne śmietniki, żal tylko, że śmieci nie są w środku, lecz obok...


        Pozostaje jedynie zapytać...Is the man cool?...
        • Gość: ryba Re: Święci Coolmen IP: *.ztpnet.pl 11.03.10, 21:02
          życzę panu łukasiewiczowi(celowo małą literą) ,żeby wdepnął w psie
          gó...o w nowych zamszowych butach od Wojasa (cena 400 zł).Niech pan
          spróbuje, redaktorku wyczyscić jasny zamsz z psiejkupy.A potem
          dopiero proszę napisać artykuł.
          • Gość: Adam Re: Święci Coolmen IP: 212.160.172.* 12.03.10, 11:07
            A ja proponuję już zejść w red. Łukasiewicza (celowo z wielkiej litery - bo mimo
            różnicy poglądów nie ma powodu do ubliżania komukolwiek) i zająć się czymś
            skuteczniejszym.
            Przypominam że komentowany tutaj artukuł zaczyna się od zacytowania dyrektora
            ZGKiM, przypominam:

            "Koniec pobłażania w Zielonej Górze. Nie sprzątniesz kupy po swoim psie,
            zapłacisz 500 zł mandatu. - Czas uświadamiania i przypominania się skończył -
            zagroził Wojciech Janka, dyrektor ZGKiM
            [...]"

            Czy ktoś z szanownych forumowiczów widział przykład czy skutek tego "końca
            pobłażania" i wystawienia mandatu, choćby najmniejszego?

            Na stronach ZGKiM wisi dumny baner o finale akcji sprzed roku "Kupa wstydu? Już
            Nie!" ( www.zgkim.zgora.pl ) Niestety prawdziwy finał tej kampanii widać
            właśnie na osiedlach, prawda?

            Ja znów zaproponuję wszystkim pisanie do wszystkich instytucji zapowiadających i
            wspierających walkę z tym gównianym problemem i tych za to bezpośrednio
            odpowiedzialnych i domagania się egzekwowania swoich chlubnych zapowiedzi i
            prawa po prostu. Po moich wcześniejszych mailach do Administracji
            osiedli, Zielonogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Urzędu Miasta, Straży
            Miejskiej i Sanepidu (z których część nawet odpowiedziała, a część na razie!
            olewa totalnie), dziś napisałem do jurorów konkursu sprzed roku, czyli do,
            cytując ZGKiM: Miejskiego Centrum Edukacji Ekologicznej w Zielonej Górze -
            MCEE@zgkim.zgora.pl oraz dziennikarzy z lokalnych środków masowego przekazu
            (Gazety Wyborczej - listy@zielona.agora.pl, Telewizji Przewodowej Zielona Góra,
            Telewizji Odra - tv.odra.zgora@wp.pl, Radia Zielona Góra - serwis@rzg.info.pl i
            poczta@rzg.info.pl oraz Radia Eska - sekretariat.zgora@eska.pl), a także do
            samego ZGKiM - sekretariat@zgkim.zgora.pl.

            Skoro psie ekskrementy i inne śmieci was rażą - co przyznajecie tu na forum,
            proszę piszcie też do tych wszystkich instytucji!!! Po to podają publicznie
            swoje adresy i po to są utrzymywane z naszych podatków. Niech nie będą
            utrzymywane na darmo.
    • Gość: kiki Re: Dzielny strażnik na tropie psiej kupy IP: 212.109.153.* 11.03.10, 21:43
      Skoro dla p. red. Łukasiewicza psie gówna na każdym kroku nie stanowią problemu,
      proponuję mu do rozwiązania quiz (nota bene z pochodzący z ze stron centrali).
      Jestem przekonany, że p. red. Łukasiewicz, rozwiąże go bezbłędnie:

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/0,34906.html
      Mam szczerą nadzieję, tak przy okazji, że nie raz Pan wdepnie w to, co jak Pan
      twierdzi, nie jest aż tak wielkim problemem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja