maciej_aszek
03.09.10, 13:46
Cóż, taka kolej rzeczy- centra handlowe z kinami i gastronomią "zabijają"
konkurencje.
Mnie natomiast od tego bardziej niepokoi co innego!
Oto fragment publikacji GUS z tej strony:
www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/zg/ASSETS_kwiecien_2009.pdf
"W 2008 r. wskaźniki demograficzne utrzymały korzystną tendencję wzrostową.
Współczynnik przyrostu
naturalnego wzrósł do poziomu 1,76‰ i był wyższy o 0,43 pkt w porównaniu do
ub. roku. Dodatni przyrost naturalny
odnotowały wszystkie powiaty województwa. Wysoki współczynnik przyrostu
naturalnego w przeliczeniu na 1000
ludności wystąpił w powiecie wschowskim (3,83‰), powiecie gorzowskim (3,43‰) i
powiecie słubickim (3,31‰).
Współczynnik poniżej 1‰ odnotowano w Zielonej Górze.
Saldo migracji stałej w województwie pozostaje ujemne - współczynnik wyniósł
minus 0,68‰, wobec minus
1,20‰ przed rokiem. Zmniejszyło się również saldo migracji zagranicznych z
minus 736 osób w końcu 2007 r. do
minus 463 osoby na koniec 2008 r.
W 2008 r. zarejestrowano 11351 urodzeń żywych, tj. o 555 więcej niż przed
rokiem (o 5,1%). Współczynnik
urodzeń ukształtował się na poziomie 11,24 ‰ i był wyższy o 0,54 pkt od
notowanego w ub. roku. Więcej urodzeń było
na wsi, gdzie współczynnik osiągnął poziom 12,12‰, wobec 10,74‰ w miastach (w
2007 r. 11,59‰, wobec 10,19‰).
Najwięcej urodzeń na 1000 ludności zarejestrowano w powiecie sulęcińskim
(13,15‰), a najmniej w Zielonej Górze
(9,96‰)."
Można zauważyć, że na tle województwa które jako tako się rozwija, Zielona
Góra zaczyna być miastem bez ludzi młodych, dynamicznych, zakładających
rodziny i mających dzieci. Bez takich ludzi jakoś nie widzę naszej
przyszłości! Studenci przyjadą, postudiują i odjadą. Jakaś stała liczba ludzi
będzie się z tego utrzymywać. A co z resztą?
Myślę, że basen i winobranie tego nie zmienią! :-(