katarzyna117
21.09.10, 18:26
Piszę tego posta, by sprzeciwić się chamskiemu traktowaniu klienta.
Chodzę do dentystów prywatnie, kosztuje to niemałe pieniądze, więc mam prawo wymagać kultury i starania o mnie jako o potencjalnego klienta - w końcu daję im zarobić.
Pani 'recepcjonistka' (dentystka?) z zakładu "Uśmiech" najwyraźniej tego nie rozumie. Niestety nie znam jej nazwiska, była to kobieta z blond włosami, w białym fartuchu, na oko około 50.
Chciałam zapytać o wolne terminy, pani przerwała mi krzykiem "Proszę czekać!". Okej, może wtargnęłam gdzieś gdzie nie powinnam, ale drzwi były otwarte a owa pani nie wydawała się być zajęta, więc zapytałam. Może mój błąd, grzecznie więc poczekałam.
Ale gdy pani wreszcie wyszła, zapytała mnie (nadal chamskim tonem) "A TY CZEGO CHCIAŁAŚ?" . Poczułam się jak żebrak:p.
Dodam, że kończę studia inżynierskie, nie jestem już więc dzieckiem ani nie stałam się dorosłym wczoraj, również nie życzę sobie zwracania się do mnie per 'ty'.
Odradzam wszystkim ten zakład, ktoś kto ma takie podejście do ludzi po prostu nie zasługuje na pieniądze z naszych kieszeni.