Trójmiejska propaganda

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 19:41
Przeglądając wątki z tematem trójmiasto Zielona Góra-Nowa Sól-Sulechów
zastanawiające jest to, że nikt nie bilansuje korzyści i strat poszczególnych
miast. Jako podatnik zielonogórski pytam, jaki sens dla Zielonej Góry ma to
przymierze (poza wydźwiękiem propagandowym)? Co w tym układzie wnosi nam np.
Nowa Sól? Prawie 40-procentowe bezrobocie. Zdesperowani nowosolanie, ze swym
nieudacznym Tyszkiewiczem na czele, są konkurencją na zielonogórskim rynku
pracy dla zielonogórzan - wezmą każdą pracę za mniejsze pieniądze niż
absolwent UZ. Inwestorów od Zielonej Góry odciągać będzie Sulechów i Nowa Sól
też tańszą siłą roboczą, mimo że uzbrojonych terenów pod inwestycje w
Zielonej Górze dostatek (oczywiście mowa o zasobach będących również w gestii
innych podmiotów niż Urząd Miejski). Zielona Góra i tak jest naturalnym
centrum do kształcenia, handlu, pracy i rozrywki dla Nowej Soli i Sulechowa.
Sprawa budowy dróg i szynobusów również nie leży w kompetencjach
poszczególnych włodarzy miast. Mogą co najwyżej listy pisać, jak każdy
obywatel do właściwych organów. Bo finansować tego ze swoich budżetów nie
mogą i nie będą, bo i po co?
Każde z miast ma swoje problemy, których włodarze Ronowicz, Tyszkiewicz czy
Odważny mają za zadanie rozwiązywać w ramach posiadanych kompetencji. Za to
pobierają sowite wynagrodzenie z pieniędzy podatników. A tak zamiast
rozwiązywać problemy swoich miast zajmują się propagandą z której najwyżej
może wyniknąć pisanie listów i petycji do organów centralnych i wojewódzkich.
    • Gość: dajana Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 19:48
      mówiąc delikatnie mijasz się z prawdą, Tyszkiewicz jest OK i cała sprawa jest
      rewelacyjna , nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla ZG, same plusy i co ciekawe
      także dla NS i Sul., przemyśl to jeszcze raz, pozdrawiam
      • Gość: zielonogórzak Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 20:03
        W którym miejscu mijam się z prawdą? Skąd ta pewność że Tyszkiewicz jest OK? Na
        czym ma polegać "rewelacyjność" całej sprawy? Uważam, że poza pisaniem listów i
        petycji do "czynników odpowiedzialnych" za sprawy typu droga krajowa, szynobus
        to porozumienia - poza propagandową - nie ma żadnej mocy sprawczej (prawem
        przewidzianej).
    • Gość: dwr_1 Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.04, 22:13
      T4en typ myślenia jaki prezentujesz opiera się na konkurencyjnym widzeniu
      rzeczywistości. Można tez widzieć ją w optyce współpracy. Zachęcam.
      Dla poszerzenia bazy krytyki polecam
      www.L3M.blog.onet.pl
      Pozdrawiam. Dyskutujmy. Nie musiomu się zgadzać, ale starajmy się rozumieć.
      • Gość: zielonogórzak Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 23:06
        Nie jest to jedynie kwestia konkurencyjnego widzenia rzeczywistości. Bardziej
        kwestia realnego widzenia rzeczywistości. Idea może być słuszna,jako idea dla
        społeczności lokalnych, które i tak od lat bez deklaracji urzędujących
        prezydentów czy burmistrzów, koegzystują ze sobą biznesowo, kulturalnie,
        lirycznie i intelektualnie. Realnie każda władza ma określone kompetencje i
        delegację do realizacji tych kompetencji. To co hucznie, we fleszach reporterów
        i kamer deklarują Ronowicz, Tyszkiewicz i Odważny, jest tylko pustosłowiem i
        propagandą sukcesu "no to teraz wspólnie odbijemy się od dna". A prawda jest
        taka, że jak będzie dwupasmówka pomiędzy ZG a NS, albo ruszy szynobus (na co
        nie mają wiekszego wpływu - chyba, że przekażą na ten cel kasę z miejskich
        budżetów kosztem naprawy dziur w swoich ulicach) nie poprawi to sytuacji
        żadnego z nich. Chyba że ułatwi im to wzajemne odwiedziny na popołudniowe
        kawusie. Realną smutną prawdą jest fakt, że po półtorarocznych rządach
        Ronowicz, Odważny i Tyszkiwicz nie mają swoim wyborcom nic do zaoferowania.
        Obietnic składanych nie dotrzymali. A Ronowicz i Tyszkiewicz realizują się
        pokazywaniem swojej niekompetencji w przepychankach z radnymi opozycji,
        wymianami urzędników starych na swoich i utyskiwaniem na niemożliwość
        współpracy z czerwonymi władzami województwa, rządem Millera. A jak zabraknie
        czerwonych i Millera, to zaczną się ich problemy z zagrożeniem Lepperem albo
        drapieżnymi eurokratami z Unii Europejskiej. Nie mają pomysłów na swoje miasta,
        a chcą mieć pomysł na Trójmiasto. Efektu synergii na sumowaniu zer się nie
        wypracuje.
        Nie musimy się zgadzać, podyskutować zawsze można.
        PS. A propos konkurencyjności rzeczywistości: Gdańsk, Gdynia, Sopot -
        współczesna historia ostatnich 15 lat to właśnie konkurencyjność tych miast i
        ich rywalizacja. I postrzegamy ich jako Trójmiasto.
        • Gość: Wadim Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.04, 12:35
          Pustosłowiem są wypowiadane przez Pana frazesy. Nikt nie kazał mediom robić
          zdjęć i komentować spotkania. Takie jest ich prawo. Jeśli Pan zrobi coś
          spektakularnego, też znajdzie się Pan w świetle reflektorów. To jest szczegół.
          Wypisuje pan totalne bzdury, że dwupasmówka jest potrzebna włodarzom miast do
          wzajemnego odwiedzania się na kawusi. To świadczy o Panu jednoznacznie.
          Dwupasmówka jest potrzebna, żeby inwestorzy chcieli tu wejść. Straciliśmy
          ostatnio wielkiego inwestora z branży informatycznej (4.000 miejsc pracy)
          głównie dlatego, że w Czechach jest lepsza infrastruktura drogowa. Więc niech
          Pan nie wypisuje takich bzdur. A skąd Pan wie, że ja swoim wyborcom nie mam nic
          do zaoferowania? Zapewniam Pana, że Pan się myli. Jakim Prawem Pan twierdzi, że
          ja nie dotrzymałem obietnic? Ja na nic nie utyskuje, wbrew Pańskim insynuacjom,
          ja robię swoje. A z efektów rozliczą mnie moi wyborcy za 2 lata. Panu nic do
          tego. Może Pan znajdzie w sobie trochę odwagi i poda swoje imie i nazwisko i
          wtedy możemy sie zmierzyć, kto ma pomysły i je realizuje, a kto jest zwykłym
          ignorantem, potrafiącym tylko bezpodstawnie krytykować. Ma Pan rację efektu
          synergii w sumowaniu zer się nie wypracuje. A zerem jest właśnie konstruktywne
          krytykanstwo bez argumentów, poparte zwykłym tchórzostwem. Dyskusja oparta na
          konkretach tak, zwykłe obrzucanie błotem bez konkretów do niczego nie prowadzi.
    • Gość: Wadim Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.04, 12:19
      Do sfrustrowanego udacznego zielonogórzaka: Siać fermet i wypisywać bzdury
      jest dość łatwo. Trudniej coś pozytywnego zrobić. Masz jakieś osiągnięcia
      zielonogórzaku? Po pierwsze trzeba mieć świadomość, że 9 km od przedmieścia do
      przedmieścia dzieli oba miasta. Trzeba sobie zadać pytanie, kto wróg, kto
      przyjaciel. Czy rywalizować między sobą? Czy może się lepiej wspierać,
      rywalizując wspólnie z Poznaniem, Wrocławiem, Berlinem czy Pragą? Pytasz co
      wnosi Nowa Sól? Można by też zadać pytanie, co wnosi do Warszawy dzielnica
      Włochy, czy Milanówek? Nowa Sól ma 110 ha strefy przemysłowej, ma rynek pracy,
      ma Odrę itd. i ma świadomość, że razem możemy więcej. Nie należy patrzeć w
      kategoriach, co jedno miasto drugiemu może zabrać i czy większym zagrożeniem
      jest Nowa Sól dla Zielonej Góry czy Zielona Góra dla Nowej Soli? Pana ton
      wypowiedzi, obrażanie mojej osoby bez poparcia konkretnymi zarzutami, świadczy
      o Panu. Interpretuje Pan fakty jak Panu wygodniej. Straszy Pan bezrobotnymi z
      Nowej Soli. Ja w swoich wszystkich prezentacjach i w walce o inwestorów
      podkreślam, że jeśli dzięki naszym działaniom powstanie fabryka np. pomiędzy
      Nową Solą, a Zieloną Górą, gdzie pracę znajdzie 4000 ludzi, to 2000 będzie z
      Nowej Soli, a 2000 z Zielonej Góry, w tym absolwenci uczelni, kadra naukowa
      itd. Dlaczego piszesz, że będzie odciągać N. Sól od Zielonej Góry, tańszą siłą
      roboczą? A może przyciągać? Z iloma inwestorami prowadziłeś negocjacje?
      Inwestor analizuje bardzo szczegółowo koszty i rynek pracy. Łącząc potencjały
      miast jesteśmy bardzo konkurencyjni. Każde z miast ma swoje problemy, Krosno w
      Bieszczadach i Nowa Sól itd. Ale nasze sąsiedzkie miasta wiele problemów mogą
      rozwiązać wspólnie, bo mieszkamy od siebie o rzut kamieniem. Właśnie
      rozwiązywanie problemów naszych miast będzie łatwiejsze i skuteczniejsze, kiedy
      będziemy działać wspólnie. Można zamknąć się w kręgu własnych frustracji, a
      można odważnie iść do przodu. Życzę wyjścia Panu z tego zaklętego,
      zgorzkniałego kręgu.
      • Gość: nowosolski Re: Trójmiejska propaganda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 12:37
        Nowa Sól też ma: bezpośredni dostęp do morza (via Odra), dostęp do gór (via
        Odra) trochę swoich ruin, ruder, dziur w drogach i inne nieszczęścia ze swoim
        prezydentem na czele, wszystko wniesie w posagu do Trójmiasta i sprawi, że na
        białym koniu pojawi się inwestor z Tajwanu z 4.000 umów o pracę in blanco
        (2.000 weżmie sobie Wadim dla znajomych), bo on najlepiej wypadł w castingu
        przed delegacją inwestorów. Niech nam żyje
        • Gość: Wadim Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.04, 12:52
          Be komentarza.
          • Gość: logik wyrazy poparcia IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 13:24
            nie denerwuj się, wszystkim nie dogodzisz, podziwiam odwagę osobistego
            występowania na forum, na szczęście dla wielu ten pomysł jest bardzo dobry,
            wytrwałości ! pozdrawiam serdecznie !
            osobiście nie widę żadnych zagrożeń dla któregokolwiek z miast!
          • Gość: obserwator Re: Trójmiejska propaganda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 13:30
            Gość portalu: Wadim napisał(a):

            > Be komentarza.
            No a może byś jednak skomentował Wadim?
            • Gość: Wadim Re: Trójmiejska propaganda IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.04, 13:33
              Zadaj mi pytanie, a ja ci na nie odpowiem. Nie mam ochoty komentować złośliwych
              i obraźliwych zaczepek anonimów.
Pełna wersja