Co może kanar?

17.01.11, 14:19
Czy kanar ma prawo przetrzymac pasażera w autobusie przez kilka przystanków, wypisując mu mandat? Czy to nie jest przypadkiem naruszenie prywatności? Gdzie dochodzić swoich praw?
Nie chodzi o mandat (bo pewnie się należał), ale o to, że człowiek zostaje wywieziony Bóg wie gdzie, spóźnia się do pracy, szkoły, gdziekolwiek, a kanar ma satysfakcję wypisując mandat przez 10 min.
    • Gość: Mike_72 Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 20:58
      misi1 napisała:

      > Gdzie dochodzić swoich praw?

      Ja uważam, że złodziej nie ma żadnych praw. Kradnąc trzeba się liczyć z konsekwencjami, które wypływają wprost z popełnionego czynu.... Ale ja prawnikiem nie jestem...

      Bezczelność....

      • Gość: kierowca Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 22:40
        Jak kupisz bilet to nie będziesz wywożony byle gdzie, gwarantuje.
        • Gość: hy? Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 19:22
          Moze wywozcie gapowiczow do lasu. To bedzie heca.
      • Gość: srajk 27 Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 22:44
        Co za idiotyczny post. Kanar łamiący przepisy to co? Też powinien ponieść konsekwencje. Może przetrzymany w autobusie o kilka przystanków za długo, niezgodnie z przepisami, powinien takiego kanara zatłuc?

        Złodziej ma prawa wynikające z prawa, konsekwencje też ponosi wynikające z prawa, a nie z widzimisie kontrolera. Jak ci się nie podoba, to jest kilka państw, gdzie złidziej nie ma żadnych praw - Somalia i inne raje dla sprawiedliwych.
        • misi1 Re: Co może kanar? 18.01.11, 08:35
          Po pierwsze nie jestem złodziejem, tylko CZŁOWIEKIEM. Biletu nie skasowałam i mandat przyjęłam. A kanar nie jest strażnikiem prawa, żeby na siłę przetrzymywać mnie w autobusie. Co to jakaś dodatkowa kara ma być??? Mandat jest moją karą, a nie zamknięcie w autobusie!
          Jestem wolnym człowiekiem !!! Jak kierowca dostaje mandat za przekroczenie prędkości, to policja wystawia go na miejscu, a nie wywozi za miasto i potem każe iść z buta.
          • Gość: karmi Re: Co może kanar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.11, 09:05
            Kanar nie ma prawa przetrzymywać kogoś w autobusie, w świetle prawa nie jest nawet pracownikiem ochrony (choć Arsen jest już firmą świadczącą usługi ochrony osób i mienia) czasami wystarczy powiedzieć kanarowi, że na tym przystanku chcesz wysiąść i wtedy kanar powinien wyśiąść razem z Tobą i wypisać Ci mandat na przystanku a potem puścić oddając dokument, nie ma obawy, że uciekniesz skoro i tak ma w garści dwój dokument.
          • Gość: Mike_72 Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 08:28
            misi1 napisała:
            > Jestem wolnym człowiekiem !!! Jak kierowca dostaje mandat za przekroczenie pręd
            > kości, to policja wystawia go na miejscu, a nie wywozi za miasto i potem każe i
            > ść z buta.

            Jesteś wolnym człowiekiem, który złamał prawo. Okradł nie tylko MZK, ale i mnie mieszkańca ZG, którego część podatków idzie na dofinansowanie tej firmy...
            A jeśli chodzi o policję to spróbuj potem policjanta oskarżyć o to, że przez to, iż wypisywał Ci mandat (np. 5 minut dłużej) nie zdążyłaś, tam gdzie się spieszyłaś...
            Autobus nie może czekać aż ktoś spisze Twoje dane. A jeśli nie poprosiłaś o wyjście z autobusu to już tylko Twoja wina...
            Dziwny to kraj w którym każdy narzeka, że politycy kradną, ale jednocześnie nie przeszkadza to obywatelowi RP na publicznym forum skarżyć się, że przyłapanie na kradzieży przyniosło negatywne konsekwencje....
        • Gość: Mike_72 Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 08:35
          Możesz mnie wyzywać jak chcesz...
          Ale powiedz mi... Jesteś pewien, że kanar złamał prawo?
          Może kanar wypisywał mandat, a rzeczona Misi1 stała zażenowana, że została przyłapana i nawet się słowem nie odezwała, że chce tutaj wysiąść? Wstyd Jej było pewno i się nie odzywała....
          Nie wiem... Nie byłem przy tej sytuacji, ale denerwuje mnie fakt, że my Polacy strasznie dużo wymagamy od innych... A do siebie ani troszeczkę....
          Jedziesz po mieście 50 km/h, jesteś jednym z ostatnich... Rzucenie niedopałka na ulicę - normalka.... Sprzątanie psiej kupy - Panie ja płacę podatki, od tego jest Państwo!!!!!! Parkowanie na miejscu dla inwalidy - pomału przestaje mnie to ruszać (patrzcie na basen przy Sulechowskiej)... i tak dalej i tak dalej...
          Do społeczeństwa obywatelskiego strasznie nam daleko... A od takich błahostek (jak płatność za przejazd) trzeba zacząć....
          • misi1 Re: Co może kanar? 20.01.11, 09:12
            Mike_72 nie jestem prostakiem, żeby Cię wyzywać...
            Każdy ma prawo do własnego zdania i po to jest forum, żeby się nim z innymi podzielić.
            Odpowiadając na Twoje pytanie - to nie stałam zażenowana, tylko przez parę przystanków żarłam się z tą wredną kanarzycą i zrobiłam awanturę na cały autobus. A to dlatego, że szanowna pani kazała pozamykać wszystkie drzwi i wywiozła mnie poza granice miasta. Na nic nie zdały się tłumaczenia, że spieszę się do pracy i nie będę miała jak wrócić. Jak już pisałam MANDAT PRZYJĘŁAM I ZAPŁACIŁAM BO MI SIĘ NALEŻAŁ. Miałam bilet tylko po prostu zapomniałam skasować. I byłam wściekła na siebie! Ale to babsko jeszcze mnie dobiło. Rozumiem ich niewdzięczna pracę, ale niech bierze ten cholerny dowód, wysiada ze mną i wypisuje, co ma wypisać. Ale ona chciała pokazać jaka jest ważna.

            A tak na koniec - do wszystkich, którzy udzielili się w tym poście - niech każdy patrzy na czubek swojego nosa. "I ten, kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień".
            Chyba, że pisali sami święci!
            Pozdrawiam:)
          • Gość: hy? Re: Co może kanar? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 19:20
            > Ale powiedz mi... Jesteś pewien, że kanar złamał prawo?

            Jest cos takiego jak obywatelskie zatrzymanie. Poczytaj kiedy mozna to stosowac, ogolnie zeby zlapac przestepce, a jazda bez biletu przestepstwem nie jest. Wg mnie jazda bez biletu pod to sie nie lapie. No i obywatelskie zatrzymanie stosuje sie zeby doprowadzic przestepce na policje, a tutaj co? Kanar przetrzymal goscinke, spisal dane i puscil? Moze niech jeszcze do piwnicy pasazerow chowa zeby sobie przemysleli swoje postepowanie :D
            Ciekawe czy jazda w MZK na gape jest w ogole wykroczeniem. Nie bez powodu kanar nie lapie za fraki tylko blokuje swoim cialem wyjscie z autobusu. Dopiero jak chcesz sie przez niego przepchac (bo w koncu inaczej nie mozna wyjsc) to cie lapie za fraki. Teraz widac sie wycwanili i blokuja od razu drzwi. Pewnie bezprawnie tylko komu by sie chcialo o to sadzic, wiec tak dzialaja.
            Kanar nie moze tez wymagac zeby dac mu do reki dowod tozsamosci, nie ma takich uprawnien, to nie policjant, ani straznik miejski. Mozesz mu dyktowac te dane i z odleglosci pokazywac dowod zeby uwierzyl. Ale zawsze moze wezwac policje zeby potwierdzic tozsamosc, wiec tez im sie daje ten dowod zeby spisali dane i szybciej sie odpie...li.
Pełna wersja