Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasów?

30.05.11, 23:42
Na GW ciągle widzę artykuły o rowerzystach i ścieżkach rowerowych. Moje pytanie złośliwe brzmi. Czy naprawdę zielonogórzanie już tak zbiednieli że musza jeździć rowerem? Może GW da już sobie spokój z tymi pierdołami i zajmie się czymś na czym wszystkim zielonogórzanom zależy. Na ekonomii miasta i jego rozwoju w kierunku polepszenia konkurencyjności z innymi miejscowościami! Może jestem nieczułym przeciwnikiem rowerów ? Może uważam, że każdy rowerzysta to zawalidroga? Może.. ale na pewno każdy rowerzysta chce mieć samochód a na niego trzeba mieć pieniądze i warto też gdzieś nim jeździć więc prosze o szczegóły planów Pana KUBICKIEGO! hehe
    • Gość: do ignoranta Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 03:07
      Pewnie nie wiesz, ale po mieście śmigają ludzie na rowerach za kilkanaście tysięcy złotych, to dużo więcej niż wart jest Twój 10-letni blachosmród, który zaśmieca przestrzeń w centrum miasta.
      • Gość: drajwer Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 19:44
        Mam kilku kolegów, którzy jeżdżą na bardzo drogich rowerach (ścigają się w amatorskich zawodach). Wszystkie te rowery jeżdżą po mieście co najwyżej w bagażnikach jeszcze droższych samochodów, także nie pitol. Nikt nie będzie półprofesjonalnego roweru narażał w mieście, chyba, że jakiś śmieszny lanser.
    • Gość: gość@piechuzg Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.home.aster.pl 31.05.11, 05:43
      "Moje pytanie złośliwe brzmi. Czy naprawdę zielonogórzanie już tak zbiednieli że musza jeździć rowerem?"
      Budzę się rano, robię sobie prasówkę i tak obrywam złośliwością po oczach, hehe...
      Odpowiem pytaniem na pytanie: czy bieda to wg. Ciebie jedyny powód, żeby się przesiąść na rower? ;>
    • Gość: S. Kontrapsy! IP: *.static.korbank.pl 31.05.11, 06:11
      Panie Piechuzg mam nowy samochód średniej klasy i 3 rowery w sumie warte tyle co auto. Do pracy jeżdżę na 2 kółkach bo przyjemniej i szybciej. Nie wiem, gdzieś Pan był przez ostatnie 5 lata, ale samochód w Polsce przestał być już wyznacznikiem luksusu. Pobudka!

      Wracając do artykułu, policja niech w końcu przestanie szukać dupochronów i zachowywać się jak Panie Piechuzg. Rowery wróciły do miast i trzeba się z tym pogodzić, kontapasy, stojaki rowerowe, drogi dla rowerów to konieczność. Może zielonogórskim niebieskim trzeba zafundować wyjazd za Odrę? Zobaczą, że promocja bezpieczeństwa nie polega na rozdawaniu odblaskowych kaftanów...
      • Gość: Detegent Re: Kontrapsy! IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 08:10
        Rowery mają poważny wpływ na ekonomię i gospodarkę wieśniaku. Polcja wstrzymuje rozwój komunikacji rowerowej w głowie się nie mieści. Po nauki ich wysłać. Nie było ich na warsztatach szkoda, bo może coś by się im w mózgach poprzestawiało.
        • Gość: Jarpako Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.11, 08:51
          Nie wyzywaj jełopie innych, a te twoje warsztaty są dla tępaków, którzy nie znają stanu , długości i gęstości dróg w polsce i Zielonej Górze.
      • Gość: Jarpako Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.11, 08:48
        Policja ma rację. I nie chodzi o to aby następna głośna grupa wywalczyła sobie przywileje kosztem innych i zawłaszczała przestrzen publiczną. Bo jest tak. Właściciele psów zawłaszczyli sobe trawniki i chodniki, homoseksualiści demonstrują nie wiadomo po co przed pomnikami, rowerzyści dostali chodniki i nie wiadomo czy przepisy ruchu drogowego ich dotyczą. Drogi i chodniki zostały zbudowane z podatku paliwowego kierowców, rowerzyści nie posiadają OC, jeżdżą chodnikami spychajac pieszych. Gdzie i jak mają się poruszać rodzice z dziećmi w wózkach lub osoby niepełnosprawne? Jak rowerzyści wybudują sobie ścieżki mogą po nich jeździć, a nie kraść drogi. Nie jestem przeciwnikiem w/w ale powinna zostać zachowana równowaga i zdrowy rozsądek. Rowerzyści nie zachowujcie się jak oszołomy z pieskami i homole na marszach równości (krzesła z beretem).
        • Gość: turysta Re: Kontrapsy! IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 09:15
          > Drogi i chodniki zostały zbudowane z
          > podatku paliwowego kierowców,

          Po pierwsze: kłamiesz.
          Po drugie: nawet jeśli hipotetycznie przyjąć to za prawdę, to sam jestem kierowcą i rowerzystą, więc od...izoluj się od moich pieniędzy z paliwa. Też wolałbym więcej udogodnień dla rowerów.
          • Gość: Jarpako Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.11, 09:29
            Nie zarzucaj nikomu kłamstwa i nie używaj słów, których nie rozumiesz. Jak pracowałem i płaciłem podatki(rózne) to tobie jeszcze gil z nosa zwisał. Więc zbuduj co tam sobie chcesz za własne pieniądze i nie wyłudzaj moich i nie utrudniaj innycm egzystencji dla swoich fobii.
            • Gość: S. Re: Kontrapsy! IP: *.static.korbank.pl 31.05.11, 16:41
              Gość portalu: Jarpako napisał(a):
              > I nie chodzi o to aby następna głośna grupa wywalczyła sobie przywileje kosztem innych

              Zapomniałeś o jeszcze jednych:
              www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,24417,0,1,0,Zielona%20Góra,
              Skutki zabrania przestrzeni pieszym przez parkowanie na chodnikach samochodów są bardziej niebezpieczne.

              > Więc zbuduj co tam sobie chcesz za własne pieniądze i nie wyłudzaj
              > moich i nie utrudniaj innym egzystencji dla swoich fobii.

              Dziadek, zapoznaj się z terminem koszty zewnętrzne transportu a dowiesz się kto finansuje jezdnie dla samochodów.
              • Gość: Jarpako Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.06.11, 07:55
                Do gościa S: Ja nic nie pisałem o kierowcach samochodów łamiących prawo drogowe. Od tego są służby zeby ich rozliczać. Jak nie umiesz czytać to wytrzyj sobie gila pod nosem i kup elementarz i poczytaj np.: S ma kota i gila.
          • Gość: były bokser Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.11, 09:36
            Jako bokser chciałbym aby w każdej hali sportowej był ring. Założę stowarzyszenie i zażądam ringów na chodnikach, placach i trawnikach. Co nie podoba się? To niech cykliści się ze mną spróbują.
            • Gość: Misza Re: Kontrapsy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.11, 10:18
              Tu jest mowa o rowerze jako o środku komunikacji a nie rekreacji. Jak jadę rowerem do biura to nie będę szukał "ścieżek" przez park.
        • Gość: diskopolomaniak Re: Kontrapsy! IP: *.justdns.ru 31.05.11, 10:49
          Ty nie wiesz ile kosztuje droga, jesli sadzisz, ze podatek paliwowy to zalatwil.
          Poza tym, stosujac twoja bezmozga logike, piesi niech sobie wybuduja chodzniki jak chca sobie chodzic po odizolowanych ciagach. Tez nie placa OC, ani podatku pieszego. Grupa uprzywilejowanych jak homosie, gornicy i lekarze.
          Jako kierowca chce zeby byly budowane kotrpasy i drogi rowerowe, bo wtedy rowerzysci uciekna z drog, bedzie bezpieczniej i przyjemniej.
          Jako pieszy chce zeby byly budowane kotrpasy i drogi rowerowe, bo wtedy rowerzysci uciekna z chodnikow, bedzie bezpieczniej i przyjemniej.
          Jako rowerzysta chce zeby byly budowane kotrpasy i drogi rowerowe, bo wtedy nie bede musial jezdzic chodnikiem i ulica, bedzie bezpieczniej i przyjemniej.
          • Gość: Jarpako Re: Kontrapsy! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.11, 12:06
            Do psychopaty discopolomaniaka: Naucz się pisać po Polsku chłopaczyno. Wbij sobie do tej próżni gdzie u normalnych jest mózg, że pieszym jest każdy, a rowerzystą nie każdy chce być. O twojej chorej psychice świadczy fakt , że do grup uprzywilejowanych wliczyłeś lekarzy
            i górników, którzy pełnią funkcje społeczne niezbędne ludziom (leczenie i opał). A kontrapasy są na drogach i ulicach właśnie.
            Mogłeś dopisać tak :jako przygłup chcę aby wszyscy byli przygłupami.
            • Gość: diskopolomaniak Re: Kontrapsy! IP: *.justdns.ru 31.05.11, 13:52
              > Do psychopaty discopolomaniaka: Naucz się pisać po Polsku chłopaczyno. Wbij sob

              Chyba po polsku ignorancie i hipokryto.

              > ie do tej próżni gdzie u normalnych jest mózg, że pieszym jest każdy, a rowerzy
              > stą nie każdy chce być. O twojej chorej psychice świadczy fakt , że do grup upr

              Tak ten system jest opracowany, ze wszyscy skladamy sie na rzeczy, ktore nie kazdemu sa potrzebne, albo ktorych nie kazdy chce. Tylko, ze tutaj chodzi o bezpieczenstwo zarowno rowerzystow, pieszych jak i kierowcow.

              > zywilejowanych wliczyłeś lekarzy
              > i górników, którzy pełnią funkcje społeczne niezbędne ludziom (leczenie i opał)

              I co w zwiazku z tym? Poza tym takich grup zawodowych pelniacych funkcje spoleczne jest multum. Tych wyciagnalem sobie z kapelusza.

              > . A kontrapasy są na drogach i ulicach właśnie.

              Chyba dopiero maja byc w Zielonej, ale mocno ci ta wizja nie pasi.

              > Mogłeś dopisać tak :jako przygłup chcę aby wszyscy byli przygłupami.

              Mogles napisac tak: jestem starym prykiem, ktory na rowerze nie jezdzi, wiec jako stary zgred bede marudzil na budowe czegos z czego nie skorzystam.
    • piechuzg Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasów? 31.05.11, 12:12
      Haha widzę że wszyscy poczuli się urażeni stwierdzeniem, że biedak jeździ na rowerze, które prawdę mówiąc nie jest prawdziwe i każdy mało-inteligentny zielonogórzanin natychmiast to wychwyci. Jest to fakt i tylko kretyn utrzymuje, że osoby jeżdżące na rowerze są biedne. Rower jest fajnym środkiem lokomocji zarówno turystycznym jak i miejskim. To teraz głąby mające rowerki po kilkanaście tysiączków zwrócę wam uwagę na jeden szczegół. Z wami nie rozmawiam na temat rozwoju miasta pod względem ekonomicznym, pracy itp. ponieważ wy macie to w d.. was już stać. Niestety ale 90% mieszkańców nie stać i zadałem pytanko co z ekonomią miasta, jaki plan ma Pan Kubicki bo o drogach rowerowych to można mówić latami nie wspominając na GW nic o stanie naszych finansów. Dodam tylko że sam mam fajny rower ale za 150zł i jestem dumny z niego.
      • Gość: rover pover Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 13:06
        co mają rowerzyści do ekonomii?
        może jeszcze powiesz, że rowerzyści powinni zająć się karą śmierci w Polsce?
        to jest dyskusja o rowerach w mieście, a nie kolejna odsłona wojenki z Kubickim, którą prowadzisz pod wieloma artykułami
        jesteś żałosny, rób agitację pod artykułami o politykach
      • Gość: FreeMan niezrozumienie tezy Piechzuga IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 13:18
        Pisanie o tym że się ma drogi rower w stosunku do treści wypowiedzi Piechzuga ma się tak jak ma się liberał Tusk do wolności kibiców !
        • Gość: Hmm Gdzie jest ele? IP: *.89.81.179.static.crowley.pl 31.05.11, 14:17
          Już nie moge się doczekać, aż ele napisze, że rowerami jeżdżą żydzi a samochodami chazarzy i geje. Może odwrotnie, bo już się pogubiłem:)

          Powracając do tematu rowerów.

          Po pierwsze niech mi ktoś powie, czy w ogóle jest sens wydawania kasy na budowę ścieżek rowerowych itp. skoro mało kto z tego korzysta? Na siłę narzuca się w Polsce zachodnie wzorce, które przez 20 lat propagandy na wielką skalę i tak nie przekonała społeczeństwa do jeżdżenia rowerami do pracy. Dlaczego? Bo większość po prostu nie uważa roweru jako środka transportu będącego substytutem dla samochodu czy nawet autobusu. Rower w Polsce to zabawka i tak już zostanie. Nieliczni, którzy którzy używają ich zamiennie z samochodem zachowują się jak terroryści. O wiele lepszym i tańszym sposobem na zabezpieczenie intersów rowerzystów byłaby reforma Kodeksu ruchu drogowego gdzie uznanoby rower za takiego samego uczestnika ruchu jak skuter do 50 cm3. Nawiasem mówiąc, we Włoszech skutery są jedną z najpopularniejszych form poruszania się, ale jakoś nie widać by ktoś prowadził kampanie w Polsce o tym jak to fantastyczne są skutery - a są!

          Z drugiej strony nie rozumiem tych argumentów dotyczacych bezpieczeństwa rowerzystów. Ilu rowerzystów ginie poruszając się po mieście? Pewnie nie wielu, a to pewnie i tak większość osoby, które wieżdżały na pasy (niech mi ktos powie, dlaczego ja jako pieszy na pasach musze tłuc się z rowerzysta o miejsce?). Po pierwsze rowerzysta poruszający się po drodze winien mieć OC i "badanie techniczne" roweru. Ale o tym już się zapomina, niech mi któryś rowerowy terrorysta powie ilu rowerzystów ma wypadki z powodu niesprawnych hamulców?

          Dlatego jestem przeciwny wydawnaiu pieniędzy z podatków, które płaci każdy kto ma jakiekolwiek pieniądze w portfelu na debilne inicjatywy rowerowe, które nikomu nie są potrzebne, a przede wszystkim są nieekonomiczne. Dla tej garstki, która porusza się rowerami po mieście idealnie wystarczą.

          Zgadzam się z Piechuzg, że rowrzysći stali się ulubionym tematem red. zielonogor. wydania GW. Panowie, w 120 tysięcznym mieście z urzędem marszałkwoskim, miejskim i dziesiątkami innych instytucji publicznych, komercyjnych itd. z pewnością znajdzie się ważniejszy temat niż to. Proszę, niech Panowie rzetelnie opisza wydatki budżetowe miasta Zielona Góra, niech Panowie przygotują materiały o planach inwestycyjnych i rozliczą pomysłodawców z realizacji, Niech Panowie dojdą do tego czy Palmiarnia generuje przychód, czy basen generuje przychód, co z Uniwersytem itd. Niech Panowie i Panie pokuszą sie o analizy rynku pracy itp. Weźcie się do roboty bo wychodzicie na rowerowych maniaków opisujących kotki i pieski w schroniskach dla zwierząt, a wypowiedzi zbieracie od zdebilałych licealistów. Ogłupiacie ludzi na czyjeś zlecenie, czy sami po prostu już w to wierzycie?

          • Gość: S. Re: Gdzie jest ele? IP: *.static.korbank.pl 31.05.11, 16:47
            Gość portalu: Hmm napisał(a):
            > Pewnie nie wielu, a to pewnie i tak większość osoby, które wieżdżały na pasy

            Przeczytałem tylko do połowy, znasz się na temacie jak ksiądz na robieniu dzieci. Zanim zaczniesz dyskutować doucz się: www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/i/infrastruktura-rowerowa_3000//documents/zdarzenia_rowerowe-2006_2008.pdf
            • Gość: hmm Re: Gdzie jest ele? IP: *.89.81.179.static.crowley.pl 02.06.11, 10:06
              Z tym księdzem to nie był dobry przykład.

              Przejrzałem pobieżnie, ale wnioski raczej potwierdzają moją tezę.

              Lata 2006-2008.

              27% wypadków rowrzystów miało miejsce w miastach co daje 105 zabitych na dwa lata.

              Dużo, ale idąc tym tokiem rozumowania należy raczej zmuszać kierowców i rowerzystów do egzekwowania przepisów ruchu drogowego, a nie wydawać kasę na ścieżki i kontrapasy.

              Z drugiej strony raport miał problemy z metodologią:

              "Jeśli chodzi o charakter miejsca zdarzenia, to zarówno zastosowana klasyfi-kacja, jak i instrukcja są nieprecyzyjne i niejednoznaczne. Podstawowy problem stanowi nakaz zaznaczenia tylko jednej pozycji przy dużym zróżni-cowaniu rodzajów dostępnych pozycji. Co na przykład w przypadku zdarze-nia na drodze dla rowerów na moście? Zgodnie z instrukcją należałoby za-znaczyć albo „droga dla rowerów” albo „most / wiadukt / łącznica / tunel”, ale nie wiadomo które z nich wybrać. Jeśli na moście prowadzone są roboty drogowe, do wyboru dochodzi trzecia możliwość. Co więcej, niezależnie od dokonanego wyboru, wygenerowane na tej podstawie zestawienia zawsze będą niepełne. Podobne problemy zachodzą w przypadku przejazdu dla ro-werów przez torowisko, przecięcia drogi dla rowerów ze zjazdem do nieru-chomości, przejścia dla pieszych przez drogę dla rowerów, drogi dla rowe-rów w pasie dzielącym, wspólnego ciągu pieszo-rowerowego oznakowanego znakami C-13/16 itp.
              Konieczne jest uporządkowanie systemu ewidencji w tym zakresie. Być może bardziej logicznym byłoby odnotowywanie miejsc przecięć potoków uczestników ruchu nie jako odrębnych kategorii, ale jako przecięcie dwóch części drogi – np. przejście dla pieszych byłoby przecięciem ciągu pieszego i drogi dla rowerów, jezdni lub torowiska; przejazd dla rowerów – przecię-ciem drogi dla rowerów i jezdni, zjazdu na drogę gruntową lub torowiska. Dodatkowo należy umożliwić jednoczesne zaznaczanie innych charaktery-stycznych cech miejsca, np. lokalizacji na moście / wiadukcie, trwających robót drogowych"

              Więc dalej nie wiadomo, czy zabity rowerzysta na prostej drodze przypadkiem nie przejeżdżał przez pasy lub pod prąd na rondzie itp. Dlaczego? Bo policjant w raporcie mógł zaznaczyć tylko jedną opcję - jezdnia albo pasy.Naturalnie częściej wybierze jezdnia, bo "jezdnia to jezdnia".

              Ponadto główną przyczyną wypadków jest nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu - pół na pól z winy rowerzysty i innego uczestnika ruchu drogowego (po o. 7 k, łącznie 14 k co daje 41% przyczyn wszystkich wypadków, z czego w większości wynikiem jest uderzenie boczne)

              Na drugim miejscu jest nieprawidłowe wyprzedzanie i tu bezwzględnie wina kierowców 3228 przypadków, ale na 3,6 k przypadków rowerzysta zawinił 300 razy.

              Z kolei nieprawidłowe skecanie przez rowerzystów to 2750 przypadków co łącznie z 700 przypadkami dotycz. innych ucz. ruchu drogowego daje 10% przyczyn wszystkim wypadków z udziałem rowerzystów na drodze.

              Ogólnie statystyka to bron obosieczna.

              Jednak warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Prosze Państwa, kierowcy samochodow w Polsce sa tacy jacy są. Czy Polacy wsiadajacy na rower z autoamtu zmieniaja sie w bezblednych uczestnikow ruchu? Nie, i wlasnie tu jest problem. Osoba z prawem jazdy jeszcze lepiej lub gorzej zna przepisy ruchu drogowego.

              Rowerzysta bez prawa jazdy - nie. Wniosek prosty - chcesz jezdzic rowerem po miescie to wyrob sobie karte rowerowa. Bedziesz znal przepisy, nie bedziesz ryzykowal, moze nauczysz sie przewidywac, ograniczysz zaufanie. To najlepszy sposob na to, by zmniejszyc liczbe wypadkow. Nie jeden debilny kontrapas w miescie.
              No i gdzie jest ele!

          • Gość: drajwer Re: Gdzie jest ele? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 21:15
            W Holandii ludzie masowo poruszają się na rowerach nawet podczas zimowej pluchy. Polski, do Holandii, czy na przyklad Austrii nie ma co porównywać. 20 lat rowerowego prania mózgu nic nie dało i jeszcze długo nie da. Rower w Polsce to przede wszystkim rozrywka. Wśród moich znajomych jest kilka osób, które regularnie dojeżdżają na rowerze do pracy, ale robią to tylko z konieczności. Po prostu w domu jest jeden samochód, który do dojazdów wykorzystuje druga połowa (mąż, lub żona, zależy kto ma dalej do pracy). Znam dokładnie jednego gościa, który jeździ do pracy rowerem bo lubi. Zresztą wystarczy spojrzeć na masę krytyczną. W Zielonej Górze uczestniczyło w niej około 250 osób, czyli mniej niż w marszu dot. legalizacji trawki.

            Niestety mamy do czynienia z niewielką, ale za to dobrze zorganizowaną garstką krzykaczy, coś na kształt górników. Najbardziej nie podoba mi się zezwolenie na jazdę po chodnikach w złą pogodę (czyli wtedy, kiedy hamulce w zwykłym rowerze nie działają prawie wcale). Zadbano o bezpieczeństwo garstki krzykaczy kosztem bezpieczeństwa pieszych (czyli wszystkich - każdy kto wejdzie z roweru, lub wysiądzie z samochodu staje się automatycznie pieszym). Zadzam się z tym. że rowery powinny być podciągnięte pod te same przepisy co małe skutery. Obowiązkowe badania techniczne, OC i żadnego cyrku z jazdą pod prąd i po chodnikach. Z punktu widzenia bezpieczeństwa skuter jest dużo lepszy niż rower. Prędkości podobne do rowerowych, masa pojazdu z kierwcą podobna, a hamulce w skuterze są nieporównywalnie lepsze, często z ABSem i przede wszystkim kontrolowane raz w roku, więc uprzywilejowanie rowerzystów to tylko efekt hałasu który robią w okół siebie.
            • Gość: diskopolomaniak Re: Gdzie jest ele? IP: *.justdns.ru 01.06.11, 00:19
              > dzi do pracy rowerem bo lubi. Zresztą wystarczy spojrzeć na masę krytyczną. W Z
              > ielonej Górze uczestniczyło w niej około 250 osób, czyli mniej niż w marszu dot
              > . legalizacji trawki.

              Nie bralem udzialu w masie, a na rowerze jestem kilka razy w tygodniu. Zwyczajnie nie popieram blokowania ulic przez jakas grupe. Jesli robic syf to rzadzacym, a nie obywatelom. A takie spendy przeszkadzaja obywatelom.

              > Niestety mamy do czynienia z niewielką, ale za to dobrze zorganizowaną garstką
              > krzykaczy, coś na kształt górników. Najbardziej nie podoba mi się zezwolenie na
              > jazdę po chodnikach w złą pogodę (czyli wtedy, kiedy hamulce w zwykłym rowerze
              > nie działają prawie wcale). Zadbano o bezpieczeństwo garstki krzykaczy kosztem

              Moje hamulce dzialaja w deszcz. To nie jest jazda z jakiegos spadu, gdzie hamulce sie slizgaja. To tylko plaski chodnik.

              > bezpieczeństwa pieszych (czyli wszystkich - każdy kto wejdzie z roweru, lub wy
              > siądzie z samochodu staje się automatycznie pieszym). Zadzam się z tym. że rowe
              > ry powinny być podciągnięte pod te same przepisy co małe skutery. Obowiązkowe b

              Wiesz, jak wykupilem OC to jestem mniej ostrozny, bo wiem, ze mam "ochrone" finansowa. Piesi i dzieciaki, ktorzy chodza po sciezkach rowerowych sa teraz mniej bezpieczni.

              > adania techniczne, OC i żadnego cyrku z jazdą pod prąd i po chodnikach. Z punkt
              > u widzenia bezpieczeństwa skuter jest dużo lepszy niż rower. Prędkości podobne
              > do rowerowych,

              LOL!

              > masa pojazdu z kierwcą podobna,

              LOL!

              > a hamulce w skuterze są nieporów
              > nywalnie lepsze, często z ABSem

              LOL!
              • Gość: drajwer Re: Gdzie jest ele? IP: *.infopact.nl 07.06.11, 22:43
                Wiesz, jak wykupilem OC to jestem mniej ostrozny, bo wiem, ze mam "ochrone" fin
                > ansowa. Piesi i dzieciaki, ktorzy chodza po sciezkach rowerowych sa teraz mniej
                > bezpieczni.
                Módl się, żeby kierowcy samochodów nie zaczęli myśleć w ten sposób. Mam półtora tony blachy wokół siebie, dlaczego mam pozwolić jakiemuś rowerzyście jechać koło mnie pod prąd skoro mogę go po prostu rozmazać po asfalcie, a później naprawić sobie niewielkie uszkodzenia samochodu z jego ubezpieczenia? Niestety, twój komentarz potwierdza to co widzę od dawna, że dużo Polaków zaczyna kozakować za kierownicą. Jak widać nie musi to być kierownica samochodu. Czy ogłupienie jakiego doświadczasz na rowerze wynika ze zbyt małych kar za wybryki za kółkiem czy po prostu polscy kierowcy mają to w genach? Nie wiem. Wiem, że potwierdzasz to, że rowerzystów nie powinno traktować się ulgowo.

                > Moje hamulce dzialaja w deszcz. To nie jest jazda z jakiegos spadu, gdzie hamul
                > ce sie slizgaja. To tylko plaski chodnik.
                Też kiedyś miałem rower i wiem, że hamulce, które zaciskąją się na feldze nie działają podczas deszczu. Tzn. zaczynają działać dopiero po kilku obrotach koła z zaciśniętą szczęką, kiedy klocki wytrą wodę. Dlatego wpuszczenie rowerzystów na chodnik, podczas złej pogody uważam, ża niebezpieczne. Nikt nie lubi moknąć, więc jest ryzyko, że taki rowerzysta będzie jechał szybko i niestety z hamulcami które działają z dużym opóźnieniem.

                LOL?
                Może z masą przesadziłem, ale niestety rower hamuje dużo gorzej niż motocykl i samochód (fizyka się kłania - liczy się powierzchnia styku opony z nawierzchnią, która w rowerach jest bardzo mała) dlatego, tak jak powyżej, wpuszczenie rowerów na chodnik to głupota. Jak się ktoś boi jechać po ulicy, to przecież może wejść na chodnik i prowadzić rower - wtedy sam jest bezpieczny, a przy tym nie zagraża innym.
                • Gość: diskopolomaniak Re: Gdzie jest ele? IP: *.justdns.ru 08.06.11, 00:26
                  > Módl się, żeby kierowcy samochodów nie zaczęli myśleć w ten sposób. Mam półtora
                  > tony blachy wokół siebie, dlaczego mam pozwolić jakiemuś rowerzyście jechać ko
                  > ło mnie pod prąd skoro mogę go po prostu rozmazać po asfalcie, a później napraw
                  > ić sobie niewielkie uszkodzenia samochodu z jego ubezpieczenia? Niestety, twój
                  > komentarz potwierdza to co widzę od dawna, że dużo Polaków zaczyna kozakować za
                  > kierownicą. Jak widać nie musi to być kierownica samochodu. Czy ogłupienie jak
                  > iego doświadczasz na rowerze wynika ze zbyt małych kar za wybryki za kółkiem cz
                  > y po prostu polscy kierowcy mają to w genach? Nie wiem. Wiem, że potwierdzasz t
                  > o, że rowerzystów nie powinno traktować się ulgowo.

                  A moze za duzo sobie dopowiadasz? Po prostu to jak z zapinaniem pasow. Jesli nie byloby obowiazku zapinania i bys jezdzil bez pasow to podswiadomie kierowalbys ostrozniej. Podobnie tu, jesli wiem, ze w razie jakiegos wypadku poniose mniejsze konsekwencje to jezdze bardziej na luzie. I masz racje, niech kazdy pilnuje siebie. Ja ci pod prad na ulicy nie pojade wiec i okazji nie bedziesz mial zeby sie we mnie wpakowac.
                  Tak samo na krzyzowce masz zielone swiatlo to zwracasz mniejsza uwage niz mialoby to miejsce na skrzyzowaniu rownorzednym.
                  Nic tu nie wynika z cwaniactwa czy checi zrobienia komus krzywdy.
                  Oglupienia doswiadczaja rodzice z wozkami na sciezkach rowerowych, ktorzy czasem robia sobie na nich pikniki, gdzie obok maja chodnik i lawki, ale juz wobec nich nie chcesz wyciagac zadnych konsekwencji, ani kar, bo zli sa rowerzysci. I popatrz, na drogach rowerowych pelno zombiakow, tutaj mam pelno okazji zeby w kogos wjechac, jak ty niby w rowerzyste jadacego pod prad, a jeszcze zadnego nie potracilem.
                  Na chodniku sytuacja jest inna. Nie powinno mnie na nim byc, wiec tutaj spoczywa na mnie obowiazek bycia szczegolnie ostroznym i nie martw sie, na nim szybko nie jezdze i uwazam na ludzi. Po sciezkach jezdze szybko wiec i mozliwosc kolizji z pieszym(ktorego z kolei nie powinno byc) wzrasta.

                  > > Moje hamulce dzialaja w deszcz. To nie jest jazda z jakiegos spadu, gdzie
                  > hamul
                  > > ce sie slizgaja. To tylko plaski chodnik.
                  > Też kiedyś miałem rower i wiem, że hamulce, które zaciskąją się na feldze nie d
                  > ziałają podczas deszczu. Tzn. zaczynają działać dopiero po kilku obrotach koła
                  > z zaciśniętą szczęką, kiedy klocki wytrą wodę. Dlatego wpuszczenie rowerzystów
                  > na chodnik, podczas złej pogody uważam, ża niebezpieczne. Nikt nie lubi moknąć,
                  > więc jest ryzyko, że taki rowerzysta będzie jechał szybko i niestety z hamulca
                  > mi które działają z dużym opóźnieniem.

                  To czy bedzie jechal szybko czy nie to takie gdybanie, bo moge sobie tez zakladac, ze w deszcz bedzie mniej ludzi, wiec i miejsca na jazde bede mial wiecej i mniej okazji do hamowania.
                  Hamulce zaczynaja dzialac szybciej niz po kilku obrotach kola, wystarczy mocniej zacisnac klamke niz w przypadku suchej nawierzchni.

                  > LOL?
                  > Może z masą przesadziłem, ale niestety rower hamuje dużo gorzej niż motocykl i
                  > samochód (fizyka się kłania - liczy się powierzchnia styku opony z nawierzchnią
                  > , która w rowerach jest bardzo mała) dlatego, tak jak powyżej, wpuszczenie rowe
                  > rów na chodnik to głupota.

                  LOL, bo odnosilem sie do tego, ze zrownales skutery z rowerami. Rowerzysta na rowerze wazy dwa razy mniej i porusza sie z predkosciami dwa, trzy razy mniejszymi niz gosc na skuterze, wiec nie posilkuj sie fizyka, bo nie powiesz mi ze skuterem z predkosci 50km/h wyhamujesz predzej niz ja na rowerze z 20km/h. Poza tym dochodzi do tego jeszcze wieksza kontrola nad rowerem i latwosc manewru.

                  > Jak się ktoś boi jechać po ulicy, to przecież może w
                  > ejść na chodnik i prowadzić rower - wtedy sam jest bezpieczny, a przy tym nie z
                  > agraża innym.

                  No to wyjedz na Westerplatte na rowerze i powiedz kiedy dasz sobie spokoj z ulicami. Kalkuluje ryzyko i oceniam, ze predzej na ulicy ktos mnie przejedzie niz ja to zrobie na chodniku wiec ulic unikam. Chyba, ze sa to ulice osiedlowe.
        • Gość: piechuzg Re: niezrozumienie tezy Piechzuga IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 18:46
          Czytaj ze zrozumieniem albo wróć do Podstawówki. Na dole masz fajną wypowiedź "Hmm" który w sposób dokładny uwidocznił moje zdanie na temat artykułów o treści takiej jak ten. Temat dla dziennikarza z gazetki szkolnej, a nie dla GW Zielona Góra. Po za tym sam fakt, że głosujesz lub w ogóle wsłuchujesz się w wypowiedzi miłościwie nam Panujących PO PIS SLD czy PSL świadczy o tym, że masz wąskie horyzonty. Te partie i ci ludzie dla mnie nazywają się tak samo.
          • Gość: piechuzg Re: niezrozumienie tezy Piechzuga IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 18:50
            W sumie nie wiem do kogo to napisałem, zagalopowałem się ale może któraś z małpek sobie przeczyta i weźmie to do siebie, a jak nie to uznajcie że nie ma komenta
      • Gość: drajwer Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.11, 21:54
        Z tymi oficerami rowerowymi coś jest nie halo.

        Dziwi go widok dwupasmowej ulicy jednokierunkowej, chyba nigdy nie wyjechał poza Zieloną Górę.

        Ale najlepsze jest to:
        "Skoro mogą się zmieścić dwa samochody, to dlaczego nie zmieści się tam jadący z naprzeciwka rower?"
        Dalej czytamy, że kontrapas nie musi być szeroki - wystarczy półtora metra. Czyli miej więcej pół szerokości jednego pasa. Rzeczywiście wąziutki, czym oni chcą tam jeżdzić? Trójkołowcami dla otyłych z USA? W jaki sposób mają się zmieścić dwa samochody i do tego rower, który potrzebuje półtora metra szerokości tylko dla siebie?

        No i ostrzeżenie, że albo kontrapas, albo porozjeżdżane dzieci. Ja mam lepszy pomysł - egzekwować zakaz jazdy rowerem po chodniku i pod prąd i będzie spokój. Nikt nie będzie rozjeżdżal dzieci. Jak jeden z drugim od czasu do czasu zapłaci mandat droższy niż pół roweru, to zacznie jeżdzić po ludzku.

        Niemieckie badania. Kto je robił? Jaki kontakt wzrokowy? Jadę samochodem 50 kmh, rowerzysta z naprzeciwka powiedzmy 30 kmh. Zbliżamy się do siebie z prędkością ponad 20 metrów na sekundę, o jakim kontakcie wzrokowym on mówi? Może jeszcze zdążę wymienić uprzejmości.

        Ten argument również jest powalający:
        "Dla porównania, przy równoległej ul. Lubicz pozbawionej kontrapasów doszło w latach 1999-2004 do siedmiu zdarzeń z udziałem jednośladów."
        Aż siedem zdażeń w ciągu pięciu lat. Przerażające. Robi wrażenie, szczególnie w kraju, w którym każdy długi weekend kończy się kilkudziesięcioma ofiarami wypadków na drogach.

        Czytam to i przestaję się dziwić, że ci goście kochają rowery i są urzednikami, po prostu są za głupi na normalną pracę i zarobki pozwalające na samochód. I nie pitolcie o rowerach droższych niż samochody. Wiem, że takie istnieją. Na żadnym z nich nie porusza się urzędnik, a już napewno nie rowerowy urzędnik. Pan Kosma Zatorski, to chyba też słabo opłacany rowerzysta. Wnioski z analiz statystyk Miasta dla Rowerów pokazują, że na lepszą pracę i płacę nie zasługuje.
    • kijowski_pawel Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasów? 31.05.11, 23:31
      Czy ja dobrze rozumiem niektórych? To ja jako rowerzysta mam w końcu jeździć nie po jakiś kontrpasach czy po drogach rowerowych (których i tak brakuje) tylko po drogach pełnych samochodów? To takie naturalne, że każdy z powodów bezpieczeństwa powinien mieć swoją przestrzeń gdzie nie będzie narażony na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Kontrapas daje właśnie takie bezpieczeństwo rowerzystom nie zabierając go kierowcom samochodów. Ja myślę, że na tej spornej drodze za stacją AB dwa pasy powinny zwężać się do jednego które powinny dochodzić do niedawno wybudowanego ronda, kontrapas niech idzie po prawej i niech łączy się za przejściem dla pieszych (i przejazdem dla rowerów) z nową drogą rowerową, piesi mają swój chodnik i wszyscy mogliby być zadowoleni. Miejsca jest dla wszystkich i wszyscy i zdążymy i dojedziemy do celu. Kultura rowerowa nie jest wcale taka niemądra! W końcu i tak przesiądziemy się na rowery albo komunikachę podmiejską z błahego powodu! Wszyscy chcą wszędzie dojechać samochodem a nowych dróg nie zbudujemu, starych nie poszerzymy a granica miejsc parkingowych też istnieje. Sam jestem też kierowcą samochodu ale jestem pod sporym negatywnym wrażeniem niektórych samochodowych egoistów. Najpierw zastanówcie się jak traktujecie rowerzystów i pieszych na codzień! Ile razy dziennie przepuszczacie pieszych na pasach a rowerzystów na przejazdach dla rowerów? Raczej słabo Wam to wychodzi... szanowni kierowcy.
      • Gość: drajwer Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasó IP: *.infopact.nl 07.06.11, 22:57
        > Kontrapas daje właśnie takie bezpieczeństwo rowerzystom nie zabierając go kierowcom samochodów.
        Chłopaku - masz wiedzę o tym jak wygospodarować na drodze kolejny pas ruchu nie zwężając istniejących pasów i marnujesz się na forum? Opatentuj to i zostań bogaczem.

        A tak na serio - jestem właśnie w Holandii na tzw. Business trip. i w związku z tym biciem piany wokół rowerzystów pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na to jakie rozwiązania są stosowane tutaj. Owszem jest tu sporo kontrapasów, ale żaden z nich nie ma półtora metra, tak jak marzy się naszym urzędasom zwanym oficerami rowerowymi. Pasy wydzielone dla rowerów (niezależnie od tego czy zgodnie z kierunkiem ruchu, czy przeciwnie do kierunku) Mają, tak "na oko" jakieś 60-70 cm szerokości. Tyle, że mieści się na ich szerokości rower + pedały. Od pozostałej części jezdni oddzielone są linią przerywaną, a nie zasiekami. W żadnym wypadku nie zapewniają one bezpieczeństwa, tylko co najwyżej możliwość skrócenia sobie drogi poprzez przejechanie pod prąd niektórymi uliczkami. I to wystarcza - w kraju, gdze rower rzeczywiście traktowany jest jako środek transportu nie tylko przez tych których nie stać sa samochód.
    • dar61 Dlaczego red K.Z. panicznie boi się polszczyzny? 01.06.11, 23:38
      Na wielokrotną prośbę czytelników "Gazety" Daniel Chojnacki (z pozycji zachodnio-południowej) wraz z Aleksandrem Burczyńskim z CZT w Warszawie (ten zaś z pozycji wschodniej) przeprowadzili rewizję położenia Macieja Porębskiego (tego z Irlandii), by mógł on wreszcie wrócić mentalnie do polskiej rzeczywistości językowej i dać się poznać jako nie irlandzki, a polski, więc i zielonogórski, pełnomocnik do spraw rowerów, w skrócie - pełnomocnik ds. .

      Bo wszystkim nam wszak chodzi o bezpieczeństwo.
      Językowe.

      Przy okazji:
      Na diabła nadwyżkowy przecinek tu, to tylko red. Kosma Z. wie:

      ... Wystarczyłoby przedłużyć istniejącą przy rondzie ścieżkę, aż do winiarni. ...

      Dla utrwalenia:

      forum.gazeta.pl/forum/w,374,112219932,125753875,Przedluzyli_przecinkiem.html

      Warto też - zamiast chwaścić kilkakrotnie "...kontrapasa...", a tylko raz "...kontrapasu...", zamienić toto np. na "pas wsteczny".

      "Kontrapas" to językowa hybryda. Nie mieszamy polszczyzny i niepolszczyzny w jednym wyrazie, cogito?

      Polska języka to smaczna języka, Redaktorze.
    • Gość: stasieq Re: Dlaczego policja panicznie boi się kontrapasów IP: *.play-internet.pl 07.06.11, 15:32
      pierwszy kontrapas powinien się pojawić na odcinku: skrzyżow.Wyszyńskiego/al Wojska Polsk. Już 3x zajechały mi drogę (ścieżkę)samochody.
Pełna wersja