Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać z ...

10.06.11, 14:43
Szanowny dziennikarzu, ciesz się z przygody. Przynajmniej miałeś z tego materiał na tekst. Poznałeś też brata wracającego z Nazaretu, którego byś nigdy nie spotkał. To dzięki kolei spełniło sie Twoje przeznaczenie. Inaczej wróciłbys do domu, właczył telewizor albo kompa, siegnłabys do lodówki po flaszkę z piwem i zleciałby ci jeszcze jeden nieciekawy dzień.
Aha, i bedziesz miał jeszcze co wnukom opowiadać.
pzdr.
    • pinb-zgora Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać z ... 10.06.11, 15:06
      Kogo obchodzi artykuł o dojeździe do Gorzowa w zielonogórskiej gazecie???
      • Gość: koszufek Re: co nas obchodzi gorzowska wieś??? IP: *.messagelabs.net 10.06.11, 15:16
        Popieram poprzedniaka, co nas obchodzą wsie gminne? :)
        • Gość: Krzys Re: co nas obchodzi gorzowska wieś??? IP: *.gorzow.mm.pl 10.06.11, 16:01
          Gość portalu: koszufek napisał(a):

          > Popieram poprzedniaka, co nas obchodzą wsie gminne? :)

          Jakie to proste takie zielonogórskie wydaje ci się ze to was nie dotyczy. Zdziwisz się jeszcze jak bardzo. Zbąszynek niedouczony człowieku leży koło waszej "metropolii" i właśnie z tej zapizdziałej dziury nigdzie nie można dojechać .
          • Gość: pkp Re: co nas obchodzi gorzowska wieś??? IP: *.uk2.net 10.06.11, 16:15
            Gość portalu: Krzys napisał(a):

            > Jakie to proste takie zielonogórskie wydaje ci się ze to was nie dotyczy. Zdziw
            > isz się jeszcze jak bardzo. Zbąszynek niedouczony człowieku leży koło waszej "m
            > etropolii" i właśnie z tej zapizdziałej dziury nigdzie nie można dojechać .

            Nigdzie? To ciekawe, bo tamtędy codziennie kursują pociągi relacji Warszawa - Berlin, czy Warszawa - Zielona Góra.
            • paul123 Re: co nas obchodzi gorzowska wieś??? 11.06.11, 21:43
              pkp napisał(a):
              "To ciekawe, bo tamtędy codziennie kursują pociągi relacji Warszawa - Berlin"

              LOL... a nad Zielona Gora lataja samolotu relacji Warszawa-Nowy Jork. I co z tego? Taki sam z nich pozytek jak w Zbaszynku z tych pociagow EC BEW czy tez EN Jak Kiepura i wielu innych im podobnych.
        • Gość: bodzio Re: co nas obchodzi gorzowska wieś??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 16:07
          Bez urazy, ale to ciekawe, że jadąc do stolicy tego grajdoła trzeba trzeba przesiadać się w maleńkiej miejscowości z TLK lub ICE na rower.
          Jaka stolica, takie województwo.
      • Gość: Postman Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.modemy2.ostrowski.pl 11.06.11, 10:41
        zapytaj komara i tadka to ci powiedza czemu hahah sam jakbym pracowal w pkp i uslyszal " jak dojechac do gorzowa" wskazal bym zla droge hahah a co , nich sie kobylaczek martwi gdzies w polu:) albo wsiadzie w dylizans do swojej stolicy hahahaha
    • Gość: bodzio Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 16:12
      >>>Za rok przyjadą do nas miliony turystów<<<

      Gdzie przyjadą ? Do stolicy lubuskiego ?
      I szanowny pan redaktor myśli, że połączenie Warszawa - Gorzów ma coś wspólnego z tymi milionami ?
      • Gość: dsx Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 17:46
        "Muszą zrozumieć, że kolej istnieje dla pasażera, a nie pasażer dla kolei."

        zawsze to powtarzam! a MOŻE za 50lat będzie inaczej.
        jest takie typowo polskie optymistyczne powiedzonko "pozyjemy, zobaczymy"
    • Gość: anna Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.11, 20:51
      To ja panom niedouczonym chciałam zwrócić uwagę, że Zbąszynek to jeden z największych węzłów kolejowych w całym woj. lubuskim. To tak na przyszłość, jak jeden z drugim zapyta dlaczego przesiadki są w tej "zapyziałej dziurze". Warto najpierw trochę poczytać o historii regionu zanim się bzdury na forum napisze.
      • paul123 Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać 11.06.11, 21:39
        anna napisał(a):
        "bąszynek to jeden z największych węzłów kolejowych w całym woj. lubuskim."

        LOL.... chyba w 1939r. byl takowym wezlem.
        • Gość: anna Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.11, 14:06
          Nie ośmieszaj się. Nawet trudno do wikipedii zajrzeć?
          • paul123 Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać 12.06.11, 14:25
            anna napisał(a):
            "Nie ośmieszaj się. Nawet trudno do wikipedii zajrzeć?"
            Daj spokoj. Slowa z Wikipedii swietoscia nie sa. Psy dupami szczekaja na tej stacji a wiatr ze spokojem rozwiewa liscie. I tyle w tym temacie. Moze to jest dzis jakis wezel ale tylko dla pociagow towarowych. Z prawdziwych wezlow kolejowych stojacych w szczerym polu to w Polsce jest np Kutno gdzie krzyzuja sie linie wschod-zachod i polnoc-poludnie. Tam to rozumiem, jest wazny wezel przesiadkowy. Natomiast postoj wazniejszych pociagow w Zbaszynku to czyjes fanaberie.
            • Gość: anna Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 11:28
              A wiesz gdzie krzyżują się linie wschód-zachód, północ-południe w woj. lubuskim? Właśnie w Zbąszynku. Wbrew pozorom informacje o tym miescie w Wikipedii są napisane rzetelnie. Wystarczy trochę chęci żeby zapoznac się z krótką historią Zbąszynka i już wiedzieć dlaczego pociągi pasażerskie mają właśnie tam przesiadki.

              Ale do tego trzeba trochę rozumu,a nie bezsensownego klepania w klawiature.
              • Gość: bodzio Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 13:02
                >>>A wiesz gdzie krzyżują się linie wschód-zachód, północ-południe w woj. lubuskim? <<<

                W Rzepinie Aniu, w Repinie ?
                A Zbąszynek to już tylko W-wa - Berlin oraz odnoga do Zielonki.
                Złote czasy dla kolei zbąszyńskiej niestety , ale już minęły.
                • Gość: anna Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 21:53
                  Czyli do Rzepina, Świebodzina i Gorzowa nie dojedziesz?
                  Ciekawe...
                  • paul123 Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać 13.06.11, 23:00
                    Aniu myli Ci sie wezel kolejowy ze zwykla stacja jaka jest Zbaszynek. A to ze ten kiedys byl duzym wezlem nie oznacza ze nim jest teraz.
                  • Gość: bodzio Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 23:40
                    "Czyli do Rzepina, Świebodzina i Gorzowa nie dojedziesz? "

                    Karzesz myśleć innym , a sama idziesz na łatwiznę Aniu.
                    Do Rzepina jedziemy przez Świebodzin linią wschód-zachód, o której wspomniałem poprzednio czyli W-wa - Berlin.
                    Do Gorzowa ?
                    Póki co , to to coś nie przypomina linii kolejowej, więc ? Autobusem ? No tak , autobusem.
              • paul123 Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać 13.06.11, 17:58
                Tak jak poprzednik.
                To ze na mapie jest jakas linia polnoc-poludnie przebiegajaca przez Zbaszynek, nic jeszcze nie znaczy skoro tory porosniete sa krzakami. Skonczyly sie stare dobre czasy. I juz wieksza funkcje wezla w lubuskim pelni Czerwiensk niz Zbaszynek. A prawdziwe skrzyzowanie tras polnoc-poludnie (linia Wroclaw-ZG-Szczecin) oraz wschod-zachod (Warszawa-Poznan-Berlin) krzyzuje sie w Rzepinie. Drugie pod wzgledem wielkosci takiej "krzyzowki" jest w Kostrzynie z trasa (Bydgoszcz-Pila-Gorzow-Berlin).
    • piechuzg Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać 12.06.11, 21:34
      to on sięgnąłby po flaszkę czy po piwo?
      • Gość: Morsik Re: Zbąszynek dead end, czyli jak (nie) dojechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 06:40
        Ale niech tam zrobia w poczekalni cosaby sie choc herbaty napic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja