qqryq10
17.06.11, 10:30
"Poseł Bożena Sławiak ma prostą receptę na to, aby rywalizacja nie była destrukcyjna, ale sprzyjała rozwojowi i integracji regionu. - Dlaczego nie wracamy do umowy paradyskiej? Dlaczego Gorzów z Zieloną Górą nie siądzie do stołu, nie spiszą, co gdzie ma być, by nie było wiecznie dywagacji i kłótni? Nie wiem, dlaczego nikt tego nie chce, choć to takie proste. Usiąść, przemyśleć, przedyskutować. Umówić się i przestrzegać. Apeluję: spróbujmy coś takiego zrobić - mówi."
Bo skończyłoby się na tym, że Gorzów by zażądał dla siebie 95-99% instytucji i przywilejów a jakiekolwiek propozycje umiejscowienia ich gdzie indziej (a już na pewno w ZG) nazywałby marginalizacją swojej roli i niegodzeniem się na równy podział praw w województwie. Jak na razie nie wierzę aby na północy było z kim merytorycznie rozmawiać o problemach województwa.