Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta?

07.09.11, 19:42
Blokują ruch jedynie "ynteligenci" ktorzy nie znaja przepisow a nie Lki. Nie umią sobie poradzić na każdym większym skrzyżowaniu bez świateł, by wjechać na rondo potrzebują mega przerwy miedzy jednym i drugim samochodem nie umiejąc sie szybko wbić lub reagują z opoznionym zapłonem a także co jest plagą w całym kraju... jeżdzą slimaczym tempem lewym pasem, podczas gdy ten służy tylko do wyprzedzania, zaś na drogdze z jednym pasem w jedną stronę boją się wykonać manewru wyprzedzania by wyprzedzić powolną ciężarówkę lub ciągnik generując w ten sposób "eskorte" i wężyk aut na drodze gotowy. Za "elite" można w tej kategorii uznac wszystkich z rejestracją FZI...
    • trawacho Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? 07.09.11, 21:04
      Jest sposób.

      Zrobić ośrodki egzaminowania również w kilku miastach powiatowych i problem znika.
      To problem ogólnokrajowy. W Pile, w ubr zakazano wjazdu elek do centrum.

      Ale te mendy sejmowo-senackie wolą walczyć z palaczami!!!!!!!!!!
      Qrwa, palę od czasu do czasu przy piwie a tu qrwa prohibicja.,

      Brawo Kawicki.A może zobligować posłów do zniesienia obowiązku włączania świateł.
      • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.11, 23:00
        to chyba pierwszy raz gdy zgadzam się z radnym Kawickim ;) Mieszkam na Geodetów i to jest prawdziwa masakra co się tu dzieje o poranku. Probujesz na czas dojechać do pracy, do szkoły i nie masz szans! 5-6 elek longiem na skrzyżowaniu najprostszym na świecie Nowa/Chmielna i korek na kwadrans. Poza tym nie wiem co te auta robią na osiedlu np. Na moim prywatnym podjezdzie. Nie pamietam bym coś wydzierzawial. To zdecydowanie są święte krowy i wypadałoby to ukrócić ale w "państwie prawa" to wyraźnie niemożliwe.
        • Gość: gks Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 23:22
          a czy WY kiedyś też nie spowalnialiście ruchu ucząc się jeździć na kursach prawo jazdy ? przecież każdy kiedyś taką eLką jeździł i nie sądzę, żeby wcielał się w Hołowczyca czy Kubicę. Zielona Góra chyba pierwsza w Polsce za sprawą radnych ośmiesza się takimi pytaniami. Lepiej niech p. Kawicki i inni którym to przeszkadza zajmą się np sprawą parkingów wokół stadionu żużlowego i korków które tworzą się na Wrocławskiej przed i po meczach żużlowych czy brakiem miejsc parkingowych w ZG. To chyba jest większy problem niż wykazanie się odrobiną cierpliwości, uprzejmości i tolerancji dla uczących się jeździć.
          • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 10:51
            Zgadzam się z tym, że każdy kiedyś się uczył. Zgadzam się, że każdy wolno jeździł. Ale dalej nie wiem dlaczego nauka parkowania ma się odbywać na moim prywatnym podjeździe? No i nie bez znaczenia jest też pewnie fakt, że na moim osiedlu trenuje połowa województwa. Jakoś też nie pamiętam bym jako kursant, a robiłem prawo jazdy w Słupcy (to dziś wielkopolskie) jeździła na jazdy do Konina np. bo to powiatowe miasto. itd. Nie w eLkach problem tylko prawdopodbnie w przepisach, na których funkcjonują. Aczkolwiek to nie przepisy sprawiają, że osiedle Słowackiego stało się miasteczkiem ruchu drogowego.
        • Gość: waall Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 08:13
          jak czytam takie bzdety ,to mi się otwiera przysłowiowy nóż w kieszeni. A jak sie Ty chłopie uczyłeś na kierowcę to to jezdziłes po miescie jak w formule 1 ,czy też wolno?Ajak brakuje czasu na dojazd do pracy ,to trzeba wczesniej wstać i wczesniej wyjechać do pracy. Takie idiotyczne poglądy sa domena tych radnych ,którzy nić nie potrafią.,za wyjątkiem demagogicznych wystąpień.
          • Gość: vector Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 10:28
            Os. Słowackiego zostało zaadoptowane przez szkoły jazdy na miasteczko ruch drogowego, nie można przejechać przez te osiedle nie natykając się na kilkanaście L’ek. Samochody te nie tylko nie dają spokoju mieszkańcom, hałasując i trują, to do tego notorycznie hamują ruch, np. na ul. Grunwaldzkiej kursanci uczą się ruszać z użyciem hamulca ręcznego, często mijam jednocześnie na tej ulicy dwa trzy pojazdy, w których przyszli kierowcy próbują opanować tę sztukę. Czy droga publiczna to odpowiednie miejsce do tego?
            Zastanawiam się czy instruktorzy są ludźmi tak bardzo pozbawieni imaginacji, że nie potrafią sobie wyobrazić jak bardzo utrudniają życie mieszkańcom. Miasto jest spore dlaczego wszystko musi się kumulować włąsnie na tym osiedlu.

        • Gość: an_konta Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 14:15
          A gdzie , przepraszam w Zielonej Górze jest skrzyżowanie ul. Nowej z Chmielną, bo ja mieszkając tu już 54 lata jeszcze takiego nie spotkałem...
          • Gość: an_konta Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 14:28
            Dodam jeszcze, że autorowi prawdopodobnie chodziło o skrzyżowanie Nowej z Browarną, ale co to za różnica dla takiego specjalisty od szybkiej jazdy... przy straszliwej prędkości 50 km/h tabliczek z nazwami ulic nie sposób dostrzec... A Chmielna jest obok ulicy Osiedlowej i Dzikiej , czyli jakiś kilometr od Nowej i na dodatek po drugiej stronie ulicy Wrocławskiej, z którą żadna z powyższych się nie krzyżuje!
            • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 14:49
              Bingo! Gratulacje za błyskotliwą odpowiedź! Faktycznie "piwna" pomyłka. Naturalnie ul. Browarna! Natomiast całej reszty tekstu o prędkości już nie rozumiem! No ale to pewnie przez tę różnicę w poziomie inteligencji, którą wnioskuję po wspomnianej błyskotliwości.
    • marzami Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? 08.09.11, 11:29
      Oczywiście,że każdy kiedyś się uczył. Jestem wyrozumiała, ale jak ciągiem na Botanicznej, czy Kożuchowskiej jedzie kilka eLek, to i mnie trafia. To w tym rejonie codzienność. I brakuje wtedy wyrozumiałości, niestety !!!!!!!!
      • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 14:41
        to jak brakuje wyrozumiałości Pani ,to bardzo proszę przysłać swoje dzieciątko do mnie na kurs:)Ja tam po mieście jeździć nie muszę.Bujnę się 30 godzin po lasach i polach a potem poślemy pociechę na egzamin ;) niech zdaje;)a co....tylko niech mamusia nie pisze potem po forach że instruktor albo szkoła do du..y i nic dzieciątko nie umie.
        • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 14:53
          Panie Instruktorze! Czy fakt, że Pan czy Pana koledzy trenują na podjeździe do MOJEGO garażu jakoś wpływa na bezpieczeństwo mojego dziecka, jako kierowcy w przyszłości? Jeśli tak, to będę wdzięczny za egzemplifikację.
          • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 22:30
            Panie Jarku!!!a cóż oni tam porabiają na Pana podjeździe?czym zagrażają Pana dziecku?tym że wjedzie i odwróci auto z użyciem wstecznego biegu? ja zapraszam Pana na mój podjazd:)tam to dopiero KIEROWCY z prawem jazdy rządzą!!!!ja z domu wyjechać nie mogę bo mam wiecznie wjazd zastawiony przez tych co "tylko na chwilkę do kiosku lecą"albo do sklepu.Krew mnie jaśnista zalewa kiedy przed każdym wyjazdem z domu muszę najpierw na cymbała czekać.
            • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 10:37
              Heh..no ale to nie są argumenty. To że ktoś kradnie nie jest usprawiedliwieniem dla innego złodzieja. Może porównanie dalekie ale oddaje sprawę. Ja zwyczajnie nie chcę mieszkać w miasteczku ruchu drogowego i już. Nie wprowadziłem się do miasteczka ruchu drogowego, a tylko ktoś adoptuje na te potrzeby osiedle. I nawet szanując potrzebę szkolenia kierowców i rozumiejąc wszystkie argumenty z tym się nie pogodzę.
    • Gość: Denzel Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: 212.109.132.* 08.09.11, 12:31
      Właściciele szkółek wmawiają wszystkim, że problem nie istnieje. ALE ON ISTNIEJE.
      Miasta są zakorkowane głównie przez L-ki. Nie dalej niż wczoraj na skrzyżowaniu Moniuszki, z Długą i 3 Maja dwie jadące od Reja L-ki zrobiły korek aż do Wojska Polskiego. Najpierw jeden 'nowy' kierowca nie mógł ruszyć przez cały okres zielonego światła, a potem następny i klops.
      Nic nie mam do nauki, ale nie moim kosztem. Czas to pieniądz, a inni uczestnicy ruchu go tracą z powodu jeżdżących 30 na godzinę i nie potrafiących ruszyć spod świateł uczniów.
    • Gość: EŁ Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 12:59
      Nie róbcie wariata z Kawickiego -od tego jest radnym aby takimi problemami sie zajmował ...znajomy mieszka na Grunwaldzkiej ,to co tam sie dzieje przechodzi ludzkie pojecie ,tłumy ELEK jezdżace po osiedlu 15-20 km/h ,próby nauki ruszania na wzniesieniu ,ryk zarzynanych silników ( wszak uczniowie dopiero sie uczą) .....i nie piszcie,że 20 km/h to jest bezpiecznie - wiekszość zaczyna wyprzedzac te ELKI ( np.na zakazie na ul.Nowej) i robi się naprawde NIEPRZYJEMNIE i NIEBEZPIECZNIE ....reasumując -PROBLEM JEST i TRZEBA GO JAKOŚ ROZWIAZAĆ...
    • grunberger Marzy wam się metropolia i aglomeracja ??!! 08.09.11, 13:14
      A jak przychodzi co do czego, to chcecie zacisze gminnego odwórka.
      Podpowiem wam, aglomeracja czy metropolia to nie tylko prestiż i dojenie kasy ale czasem i takie niedogodności jak w temacie tekstu.
      • Gość: Jarek Re: Marzy wam się metropolia i aglomeracja ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 14:51
        i wreszcie ktoś mi wyjaśnił co to aglomeracja. to inaczej miasteczko ruchu drogowego. :)
    • Gość: umiący Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 17:43
      Blokują ruch jedynie "ynteligenci" ktorzy nie znaja przepisow a nie Lki. Nie um
      > ią sobie poradzić na każdym większym skrzyżowaniu bez świateł, by wjechać na ro
      > ndo

      Nie UMIĄ ? HAHAHAHAHAHAHA :)))
    • zrjn Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? 08.09.11, 17:51
      Wszystko rozumiem. Chodzi o "zdawalność".
      Panowie instruktorzy uczą jazdy na pamięć.
      W końcu można uczyć się jazdy w Pcimiu a egzamin
      zdawać w Londynie.
      Pytanie dla instruktorów i radnych:
      Dlaczego najwięcej "elek" jest w okolicy WORDA?
      Pozdrowienia,
      zrjn.
      • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 22:40
        A wyszkoliłeś kiedyś chociaż jednego człowieka?wiesz o czym mówisz czy tylko tak dla popuszczenia jadu piszesz?ja każdemu wymądrzającemu się tu Jarkowi czy innemu zrjn dałbym do nauczenia jedną osobę.Ciekawe jak byście wtedy ćwierkali.Wtedy poznałbyś odpowiedź na swoje pytanie:)i przy okazji moglibyście się pochwalić jakiego Hołowczyca wypuściliście ;)
        • Gość: olo Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 07:43
          Mieszkam na os. Słowackiego i stwierdzam, że instruktorzy, oczywiście nie wszyscy, ale niestety znaczna część, to ludzie bez wyobraźni. Bo naprawdę trzeba nie mieć wyobraźni , żeby nie wczuć się w sytuację mieszkańców, którzy praktycznie cały czas muszą oglądać przemieszczające się Elki przed swoimi oknami. Osiedle jest położone na bardzo malowniczym terenie, wiele górek i podjazdów instruktorzy traktują jako świetne pole do nauki, stąd niemiłosierne piłowanie auta, czy palenie sprzęgła na wszelkich wzniesieniach (wspomniana ul. Grunwaldzka).
          Kolejny dowód na bezmyślność instruktorów to godziny w których wyjeżdżają autami. Bardzo często o godzinie 8.00, kiedy większość mieszkańców spieszy się do pracy, chce szybko i bezstresowo na czas tam dojechać musi odstać swoje praktycznie na każdej krzyżówce tego osiedla.
          Prośba więc do instruktorów - ruszcie trochę głowami i wczujcie się w sytuację mieszkańców, którym od kilku lat naprawdę zatruwacie życie.
        • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 10:42
          Aż do tej pory byłem spokojny, ale Instruktor to jednak oszołom! Co ma to szkolenie wspólnego z moją własnością czy też wygodą mojego życia? NIE WYMĄDRZAM SIĘ mądralo a jedynie protestuje przeciwko temu, że jeździsz pod moim domem, także w części która stanowi moją własność. I nie ma znaczenia, czy wjechałeś i wyjechałeś na wstecznym, bo prawdopodobnie nie da rady cofać na innym biegu. Ma znaczenie jednak to, że nikt mnie o to nie pyta. Fakt, że mam otwartą bramę nie oznacza, że możesz tam wjechać i tyle.
          • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.11, 13:35
            a jak Ci obcy pies wlezie na podwórko i obsiura drzewko też będziesz właściciela szukał?bo Ty masz bramę otwartą?a pies faktycznie nie powinien latać luzem.Całkiem możliwe że tak zrobisz bo wyglądasz na pieniacza;)Ja tam bym zamknął bramę i ani nikt by mi nie zawracał ani pies by nie siurał....i po kłopocie.A po ulicy pod domem to se możesz zabraniać hehe
            • Gość: witamina Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 13:54
              Proponuję kupić kilka wiatrówek i postrzelać do tych eLek /oczywiscie do aut nie pasazerów/. Szybko zmienią ololicę.
              Jęsli ktoś nie potrafi uszanowac mojego spokoju, to jakim prawem ja mam szanować jego własność.
            • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 14:22
              był taki moment w tej dyskusji, że uznałem Instruktora za rozsądnego gościa...a on tymczasem... sam siebie przyrównał do bezpańskiego psa. idealna pointa tej dyskusji. w innym przypadku pozostaje już tylko szczekanie;)
              • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.11, 22:37
                Powiem Ci szczerze że ,czy uważasz mnie za oszołoma czy za rozsądnego gościa-to mi dynda i powiewa.Ani grzeje ani ziębi:)A o szkoleniu,prędkościach kursantów na drodze,ruszaniu,zawracaniu itp,itd możemy pogadać jak kogoś nauczysz. Na razie to jesteś w tym temacie kompletnym laikiem a na zakończenie zacytuję napis przyklejany na L-kach który dotąd mnie śmieszył a teraz przestał :NIE PAMIĘTA WÓŁ JAK CIELĘCIEM BYŁ.Spokojnego snu Panie Jarku i zamykaj bramę żeby Ci żyłka ze złości na L-ki nie pękła albo żebyś z dzidą jaką nie wyskoczył.........
                • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.11, 12:22
                  jednak jesteś debilem. To szkoda.
                  • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.11, 17:41
                    ciekawy argument:)
                • Gość: do instruktora Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.centertel.pl 10.09.11, 23:36
                  Panie Instruktoze, a dlacego Pan tak bardzo nie lubi ludzi? Cy to dlatego, ze Pan pzez kilka godzin dziennie tsepie łepetyną po aucie, które wali "kangurki" i mózgownica się Panu obija o ściany caski az dym leci, pse Pana?
                  • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 21:02
                    Powiem Ci dlaczego nie lubię ludzi takich jak Wy.Bo oglądam ich co dzień na ulicy.Bo nie znają zasad ruchu drogowego.BO:PRZEKRACZAJĄ DOPUSZCZALNĄ PRĘDKOŚĆ,WYPRZEDZAJĄ NA LINIACH CIĄGŁYCH,PRZEJŚCIACH DLA PIESZYCH,NIE ZATRZYMUJĄ SIĘ NA CZERWONYM ŚWIETLE I ZIELONEJ STRZAŁCE,PRZEJEŻDŻAJĄ NA ŻÓŁTYM,ZATRZYMUJĄ SIĘ W MIEJSCACH NIEDOZWOLONYCH, ZAWRACAJĄ NA SKRZYŻOWANIACH BEZKOLIZYJNYCH I ROBIĄ JESZCZE WIELE INNYCH RZECZY JAKICH CZŁOWIEK Z PODSTAWOWĄ ZNAJOMOŚCIĄ PRZEPISÓW NIE ROBI!!!! TRĄBIĄ I WYMĄDRZAJĄ SIĘ BĘDĄC ZWYKŁYMI CIENIASAMI !!!!!A potem siądzie taki jeden z drugim i wylewa tu swoje żale.Dlatego nie cierpię głupków co to wszystkie rozumy pozjadali a w sumie to w d....e byli i g....o widzieli.Większość z tych mistrzów kierownicy ledwo się jej trzyma.I jak najbardziej jestem za wprowadzeniem obowiązkowych testów psychologicznych dla kandydatów dla kierowców,obowiązkowych badań lekarskich co 10 lat i dodatkowo co 10 lat EGZAMINU W WORD z zakresu przepisów ruchu drogowego !
                    • Gość: do instruktora Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.centertel.pl 11.09.11, 22:15
                      Kierowca, który oblałby testy psychologiczne to zagrożenie na drodze, ale Instruktor z tym samym problemem to już dużo poważniejsza sprawa, a tu wyraźnie mamy do czynienia z takim przypadkiem. Zalecam zmianę zawodu, bo "kangurki" zrobiły swoje.
                      • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 22:44
                        wyobraź sobie że ja testy przechodzę:)spróbuj też:)
                        • Gość: do instruktora Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.aster.com.pl 12.09.11, 09:41
                          To nie najlepiej świadczy o tych testach. Zgadzam się z Tobą w kilku punktach, ale poziom reprezentowanej przez Ciebie niechęci do innych kierowców na pewno nie pozostaje bez wpływu na jakość wykonywanej przez Ciebie pracy. Ktoś tych kursantów uczy agresji na drodze i obawiam się, że sporą, niechlubną rolę odrywają tu znerwicowani instruktorzy, którzy reprezentują lansowaną przez Ciebie pogardę i poczucie wyższości. Zastanów się nad ty w spokoju, dojdziesz do podobnych wniosków.
                • Gość: Piotrek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 13:18
                  Nie biadol człowieku, te Wasze slogany o wole są tak samo debilne jak cała Wasza nauka jazdy. Odpier.. manianę ucząc tych idiotów jazdy 40 km/h po Botanicznej i kręcąc kółka w górę i w dół wspomnianej ulicy tylko po to aby podnieść ciśnienie mieszkańców Jędrzychowa. Rzygać się chce jak jedzie się tą pojeb.. aną ulicą i już na pierwszym rondzie widać L-kę którą jedzie sobie cep z kretynką. Kur... a co on ma do roboty skoro jest w robocie, a ta ci... ma wolne bo przecież ma godzinę do wyjechania. Was to wali podobnie jak fizoli ze śmieciarki czy brygady posrańców z Capri którzy przecież mogą zablokować pół ulicy o godzinie 15 bo są w pracy a reszta niech spada na drzewo. Rozumiem że wykonujecie jakąś tam formę pracy, która w szczegółach pracą racze nie jest bo siedzenia na dupie przez kilka godzin dziennie i patrzenie na świat w "pędzącym" 40 km/h aucie raczej uciążliwe nie jest. Wy z tych durnych L-ek nawet poza miastem ciągniecie się 70 aby tylko jakoś to było. Resumując dość mam L-ek na Botanicznej bo ku...ca mnie bierze za każdym razem kiedy mam jechać do miasta i ciągnąc się za jakimś posrańcem całą ulicę. Miało być łatwiej wyjechać z Jędrzychowa to takie pały jak Wy blokują cały ruch ile się da....
                  • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 13:41
                    Czy srając w pieluchy byłeś już taki "bystrzacha" ?
                    Przypomnij sobie swoją idiotyczną nauke jazdy.
                    >>ucząc tych idiotów jazdy 40 km/h<<
                    A z jaką prędkością poruszamy sie w ob. zabudowanym ?
                    Czy nie do 50 ?
                    Cóż , idiotów nie sieją - sami sie rodzą.
                  • Gość: ;) Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 17:04
                    Kup se to matole.Będziesz szybciej allegro.pl/paralotnia-swing-mistral-4-28-90-115-i1792713464.html
                    • Gość: Piotrek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 08:12
                      Obciągnij starej wieśniaku, Botaniczna była remontowana nie dla typów z L-ek którzy przed 8 rano dokładnie wówczas kiedy cały Jędrzychów rusza do pracy muszą wystawić swoje pudełeczka na drogę. Może niech sobie kręcą te kółka pod Twoim domem to zobaczysz co znaczy pośpiech.
    • Gość: wyspa Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.home.aster.pl 11.09.11, 00:16
      MNIE PRZESZKADZAJĄ!!! won z miasta
      • Gość: :) Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 17:18
        Ty też się pośpiesz bo wykupią allegro.pl/paralotnia-swing-mistral-4-28-90-115-i1792713464.html
    • trawacho A może do meritum. Co zrobić aby ten stan zmienić? 14.09.11, 14:12
      Jest okazja. Będą wybory.
      Na spotkaniach z kandydatami postulować o wprowadzenie zmian w obecnie obowiązujących przepisach. Niech wreszcie uchwalą coś dla LUDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Dlaczego na terenie dawnych województw są TYLKO ośrodki egzaminowania kierowców?
      Utworzyć je w kilku większych powiatach, u nas np.Żary,Nowa Sól, Świebodzin...
      Podejrzewam, że ruch elek zmniejszyłby się o połowę.

      Kierowcy muszą gdzieś się uczyć, to prawda, lokalne szkoły nie byłyby tak uciążliwe gdyby nie najazd na trasy egzaminacyjne z innych miast.

      Przejazd skrótem na Jedrzychów jak masz przed sobą elkę to makabra.I skrót nie jest skrótem!
      • Gość: Jarek Re: A może do meritum. Co zrobić aby ten stan zmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.11, 16:01
        pozwolę sobie wyprzedzić wypowiedź INSTRUKTORA, bo pewnie za chwilę się odezwie... i powiem, że gadasz głupoty i się czepiasz! Skoro nie pasuje Ci jazda skrótem to przecież możesz jeździć na około, pozostawiając skrót eLkom:) Tam akurat jest fajny teren, bo i ruszanie z ręcznego można potrenować + dwa ronda... no git. Swoją drogą ciekawe skąd jest INSTRUKTOR? Krosno? Żary? Żagań? Nowa Sól?
        • Gość: instruktorka mała Re: A może do meritum. Co zrobić aby ten stan zmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 16:27
          Hej ! Zielonka to juz taka wielka metropolia, z tak wielkim i odbiegającym od wymienionych miast natężeniem ruchu, że strach się bać ?
          Bez przesady i samozachwytu gościu. Jest tylko ta różnica, że w Zielonce istnieje gro dwupasmowych ulic, po których to w zasadzie większość tych super zielonogórskich kierowców w ogóle nie potrafi się poruszać. Częsty brak rozwagi i rozsądku z nieuzasadnionym pośpiechem w tak małej mieścinie , a przy tym nieznajomość przepisów R.D lub ich lekceważenie, to przyczyna idiotycznych zachowań zielonogórskich kierowców.
          Wystarczy popatrzeć na zielonogórskie ronda, na których debilne zachowanie z wymuszaniem przejazdu nie dając szans obcym, NIE ZNAJĄCYM często topografii miasta to tylko namiastka zachwycających się sobą baranów.
          Ot co !
    • trawacho Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? 14.09.11, 22:13
      Może trafi się na forum wreszcie ktoś kto podejmie merytorycznie, bez wulgaryzmów, polemikę jak rozwiązać ten problem???

      Widze, że instruktorzy tak postępują jak pacjenci z syndromem "oblężonej twierdzy".
      Jest to typowe dla lubuszan z północy województwa ale żeby na tym forum?

      No cóż, jeszcze raz apeluję!

      Zróbmy coś z problemem ELEK. Zacznijmy lobbować za zmianą przepisów o lokalizacji WORD-ów i utworzenia PORD-ów w N.Soli, Żarach,Świebodzinie...

      Zakazać palenia w knajpkach przeszło, całoroczne świecenie samochodów przeszło, to ELKI też!!!!!!!!!
      • Gość: kołek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 22:41
        Najpierw sami nauczcie się mistrzowie jeździć a później bierzcie się za L-ki www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110914/POWIAT16/532799183 Jutro trochę Was ponagrywam na drodze i wkleję żeby zakończyć tą bezsensowną dyskusję.Mam nadzieję że pan Jarek i ten drugi od obciągania mamie (czy jak to tam cham pisał)nie pogniewają się jak się tu przypadkiem znajdą.
        • Gość: kołek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 23:14
          www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-jezdzic-tak-dlugo-dopoki-sie-nie-zabijemy,nId,358254 a tu wielki plus dla autora artykułu.Nic ująć za to dodać można jeszcze wiele.....
        • Gość: Damian Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.aster.com.pl 15.09.11, 10:02
          Klasyczny tekst w stylu "a, napiszę coś, bo jakoś trzeba zając łapska, a nic innego nie umiem poza mieszaniem na forach". Zgoda odn. poziomu polskich kierowców, ale logika "najpierw wy, to potem my" daje w Polsce takie efekty, jak widać.
          • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:23
            "Obrońcy" ELEK w tym wątku zachowują się moim zdaniem jak wściekłe zwierzęta "obszczekując" się na około. Nie rozumiem tego zupełnie, bo mam jednocześnie wrażenie, że wszyscy - jak i ja - mówiący ELKOM "nie" nie kwestionują konieczności ich istnienia. Nie rozumiem, jednak dlaczego INSTRUKTOR i pozostali jego przyjaciele, nie potrafią zrozumieć, że jednak priorytet w ruchu drogowym, mają wszyscy pozostali jego uczestnicy i to bez względu na to jak jeżdżą. Może tę kwestie zostawić drogówce? Ilustrowanie tego wątku obrazkiem jak jedno auto wbija się w drugie, bo to pierwsze nagle zahamowało to też nonsens, bo pewnie znane są przypadki, jak nagle stanęła ELKA i ktoś na nią najechał. Wtedy jednak na pewno wina była po tej drugiej stronie;) Nie wiem jak Wy ale ja pamiętam, że ktoś, gdzieś, kiedyś zginął pod ELKĄ. To argument tylko na przekór - żeby nie było wątpliwości. ELKI przeszkadzają i to jest fakt i pytanie tylko jak to rozwiązać. Ja osobiści zgadzam się z pomysłem zwiększenia liczby ośrodków, bo jak wynieść z miasta wszystkie ELKI na obcych blachach, to na pewno będzie lepiej.
            • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 12:03



              Merytorycznie ? Proszę bardzo.
              - należy zwrócić uwagę na znak na początku filmu;
              www.youtube.com/watch?v=11p_cgq-Ax0
              - tu na początku ( prawdopodobnie ) "L"przejeżdza zgodnie z zasadami RD, a potem...wielkie bum w wykonaniu mistrzów;
              www.youtube.com/watch?v=AhhKoPhFX2s&feature=relmfu
              i ponownie to samo skrzyżowanie;
              www.youtube.com/watch?v=qzkQgysXwng
              i ponownie;
              www.youtube.com/watch?v=aNIBOg8mQLs
              Przykładów mistrzowskich jazd mozna mnożyć. I można też zapytać - czy morze tak tych mistrzów w te elki i do poprawki ?

              Przepraszam za wklejki, ale opisywać ?


              • Gość: ??? Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.aster.com.pl 15.09.11, 12:55
                Piękne przykłady, ale czego dowodzą? A może tego, że fatalny system szkolenia kierowców, znerwicowani instruktorzy, którzy też padli ofiarami tego systemu i szereg innych czynników (z brakiem kultury i szacunku do przepisów na czele) generują fatalnych kierowców? Przerzucanie się winą między kierowcami, a kandydatami na nich, to zresztą też jeden z powodów tego stanu rzeczy: "wszyscy i wszystko jest winne, tylko nie ja, o nie..."
                • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 14:45
                  Są to następstwa braku pokory, szacunku i wyobraźni z przecenianiem swoich mozliwości.
                  O tych ostatnich świadczą oświetlone zniczami liczne krzyże przy drogach oraz czarna lista .
                  Idioci pozostaną zawsze idiotami niezaleznie czy są instruktorami czy zwykłymi kierowcami.
                  Jak powiedziałeś - "wszyscy i wszystko jest winne, tylko nie ja, o nie..."
                  ...
                  a przecież Zielonka to żadna metropolia, a jedynie niewielkie miasteczko, przez które przejazd nie zajmuje aż wiele czasu.
                  To nie zakorkowana wielka Warszawa czy Kraków...można spokojnie i bez nerwów.
                  Tak więc nieuzasadniony często pospiech i tego typu utyskiwania są śmieszne i takie gminne.

                  • Gość: ??? Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.aster.com.pl 15.09.11, 16:07
                    Ludziom we wszystkich miastach Polski wydaje się, że się gdzieś spieszą, a w grunice rzeczy jest to tylko wymówka do łamania przepisów. I proponuję przestać się dołować tymi epitatemi w stylu "niewielkie miasteczko", 'mieścina" itp. To co mają powiedzieć ludzie w takim Sulechowie? Na wsi mieszkają? Trochę pracowałem w innych, większych miastach i zauważyłem, że ludki z ZG i Gorzowa przemykają się pod ścianami i przepraszają, że żyją tak, jakby wielkość miasta miała coś wspólnego z wartością człowieka. Przestańcie się wbijać w kompleksy, bo to żałosne i nikomu nie potrzebne.
                    • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:15


                      Wolno, bez pośpiechu, ale za to ostrożnie i z uwagą.
                      www.youtube.com/watch?v=BgsEg2CfRZU
                      I nie ma się co obrażać bo Zielonka naprawdę jest niewielkim miasteczkiem, niewiele większym od Nowej Soli, Żar czy Sulechowa. Jedna liga...I mówienie o problemach komunikacyjnych w Zielonce jest naprawdę śmieszne i nie poważne.
                      Nie chodzi tu o kompleksy , ale rzeczywistość.
                      • Gość: ??? Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.centertel.pl 15.09.11, 20:55
                        Obrażać się? To dobre dla zakompleksionych Bodziów. Zielona Góra jest małym miastem i bardziej jej pomniejszać nie trzeba. A Ty chyba właśnie jesteś z Sulechowa lub Nowej Soli skoro pleciesz takie bzdury, malutki bodziunio :)
                    • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:25
                      Wolno, bez pośpiechu, ale za to ostrożnie i z uwagą.
                      www.youtube.com/watch?v=BgsEg2CfRZU
                      I nie ma się co obrażać bo Zielonka naprawdę jest niewielkim miasteczkiem, niewiele większym od Nowej Soli, Żar czy Sulechowa. Jedna liga...I mówienie o problemach komunikacyjnych w Zielonce jest naprawdę śmieszne i nie poważne.
                      Nie chodzi tu o kompleksy , ale rzeczywistość.
                      • Gość: Jarek Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:43
                        no dobra to może ja powrócę do mojej "mantry" co to ma wszystko wspólnego z tym, że ktoś osiedle na którym mieszkam zamienił w miasteczko ruchu drogowego? Czy to, że panowie instruktorzy pozwalają sobie trenować na podjeździe mojego domu (co w skali kilku - kilkunastu takich akcji dziennie, zwyczajnie mnie irytuje) sprawi, że będzie bezpiecznie na drodze. Bodziu, nie o bezpieczeństwie ruchu drogowego ta rozmowa!!!
                        • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 21:59
                          Wiem że nie , ale tak jakoś skręciła na ten tor za pomocą idiotycznych słow.
                          A to o czym mówisz faktycznie moze być lub jest uciążliwe. Są z pewnością ustronne miejsca nadajace się jak mówisz na miasteczko ruchu drogowego i treningi.
                          • Gość: instruktor Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 22:25
                            To skoro Wam L-ki przeszkadzają to może zamiast popierać szurnięte pomysły żeby ograniczyć ich ruch w mieście,piszcie o utworzenie ośrodków egzaminowania w innych miastach.Może ktoś sypnie kasą na ich utworzenie.Najtańszym sposobem będzie może jednak ograniczenie Waszej prędkości do dopuszczalnej na mieście.No niestety, nie może być tak że ja jadąc z kursantem np.koło szpitala gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 czuję się jak żółw bo wszyscy pędzą jak szaleni.Co mam zrobić?pozwolić jechać kursantowi jak cała banda idiotów?wyprzedzają mnie tam na przejściu,na skrzyżowaniu!!!!!!!Co mam zrobić jeśli przepis mówi wyraźnie że na czerwonym i zielonej strzałce trzeba się zatrzymać?Jak mam uczyć?jechać tak jak Wy?Kto z Was mądralińscy się zatrzymuje? Dla mnie wniosek jest prosty.Jak będziecie jeździć zgodnie z przepisami to L-ki nie będą wam przeszkadzać.A jak chcecie jeździć po mieście 80 to mnie osobiście możecie cmoknąć wiecie gdzie?A jak się komuś nie podoba że jeździmy po JEGO (to dobre)ulicy to niech sobie fundnie mieszkanie na osiedlu zamkniętym.Będzie miał tylko towarzystwo sąsiadów.A na razie nic mi nie wiadomo żeby któreś z osiedli miało swoje prywatne ulice.
                            • Gość: kielowca Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.aster.com.pl 16.09.11, 14:43
                              Ja pierdziu, czy to tak trudno zrozumieć, że rację mogą mieć wszyscy? Czy Pan Instruktor urodził się w aucie na fotelu pasażera, że tak się okopuje na tej pozycji? Przykłady podane przez instruktora znamy aż nadto dobrze i osobiście jestem za tym, żeby tak jeżdżących, szczególnie w obszarze zabudowanym, karać surowo i bezwarunkowo. Ale czy to wyklucza tezę, że L-ki są utrapieniem? Zdaniem Pana Instruktora – tak. Kierowcy są be, L-ki są cacy. Nieskomplikowana, powszechna w Polsce logika Kalego.

                              A do Bodzia, forumowego „mędrca” z poradami z wyrywanego kalendarza mam podpowiedź, że jak chodzi o słowa, to wcale ilość nie świadczy o jakości. Nikt od Bodzia nie oczekuje wypowiedzi w każdym temacie, bo wychodzą z tego suchary, komunały i pożytku z tego jak z instrukcji obsługi papieru toaletowego.
                              • Gość: bodzio Re: Komu przeszkadzają "elki" na ulicach miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 15:40
                                Moja rada dla Ciebie kierowco.
                                Nie mów tak głośno, że starasz się być mądrzejszy od innych.
                                Pamiętaj, że sama świadomość do czego służy papier toaletowy nie wystarcza.
                                Trzeba wiedzieć jak go używać, i że należy go używać.
                                Trudno potem mówić o jakości , gdy ma się dupę os....






Inne wątki na temat:
Pełna wersja