Komentarz: Sami jesteśmy sobie winni

15.09.11, 14:26
cyt: "Tyle że my uprawiamy political fiction. Przykład? Uchwała sejmiku w sprawie Kolei Dużych Prędkości."
Cóż jeszcze dodać. Chyba nic. Się tylko zastanawiam po co dziennikarze w ogóle chodzą na te idiotyczne sesje sejmiku.
    • Gość: CO Re: Komentarz: Sami jesteśmy sobie winni IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 18:45
      Pogonić "naszych posłów-osłów" DOŚĆ DOŚĆ DOŚĆ- DO ROBOTY -CZAS ODSPAWAĆ TYŁKI OD STOŁKÓW I DO ROBOTY- ALBO ŻYĆ Z OSZCZĘDNOŚCI
      • Gość: bodzio Re: Komentarz: Sami jesteśmy sobie winni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 18:57
        Ani sejmik, ani kłótnie jeno ekonomia i strona niemiecka jest winna.
        Czy lubuscy urzędnicy oraz politycy mieli decydujący wpływ na budowę a2 ?
        Też przez lubuskie animozje omija obie stoliczki ?
    • mmmmmm000 nikt nie przegrał!!! 15.09.11, 19:03
      Świebodzin jest BARDZO DOBRYM POMYSŁEM.
      Uważam, że przy dużych prędkościach, ani Gorzów, ani Zielona Góra nie miałyby szans na własne przystanki. Pociągi (podobnie jak Intercity) jeździłyby po prostu od stacji początkowej do stacji kończowej z pominięciem pośrednich. Wyłącznie od władz samorządowych zależy, jak będzie ewentualny przystanek "Świebodzin" wyglądał. Należałoby go totalnie skomunikować i z Gorzowem i z Z.G. Utworzyć duże parkingi dla samochodów osobowych, restauracje, może też jakieś miejsca noclegowe. Wystarczy pojechać do Francji czy Hiszpanii i poobserwować jak tam takie stacje wyglądają, bo też są zwykle położone "w polu" z dala od miast. Przystanek "Świebodzin" ma szansę na to, że będą się zatrzymywały tam pociągi, bo da się (z lekka naciągając) udowodnić, że jest to miejsce z potencjalnie 500 tysiącami klientów.

      Szkoda, że w artykule nie ma słowa, z jakiego miasta ta linia miałaby być ciągnięta. Jeśli z Poznania (tak się domyślam), to Gorzów może na tym dodatkowo zyskać. Ze Świebodzina można by było zaplanować kolejną odnogę w kierunku Szczecina przez okolice Gorzowa. Współpraca z tamtejszymi parlamentarzystami powinna się właśnie na tym skupić. Zielona Góra nie zostanie pokrzywdzona, ponieważ, jeśli nitka na Zachód poprowadzona zostanie także z Wrocławia, to zapewne właśnie w okolicach Zielonej Góry.

      O trasie Szczecin-Wrocław przez Gorzów i Zieloną Górę radził bym zapomnieć. Nie ma takich komunikacyjnych "ciążeń" co jest wyraźnie napisane w Koncepcji Zagospodarowania Kraju. Po prostu mieszkańcy tych miast nie mają takich komunikacyjnych potrzeb.




      Do posłów i kandydatów!

      Z Zielonej Góry
      Kolej będzie przebiagała 40 km od miasta, a więc bez przesady. Taką odległość nawet rowerem można pokonać. Zielona Góra od jakiegoś czasu podkreśla swą "aglomeracyjność", która niby roztacza się na obszarze przekraczającym 50 km od miasta. Zatem o co chodzi? Kolej będzie przebiegała przez "aglomerację".
      W Poznaniu budowane są obwodnice w promieniu 20 i więcej kilometrów i jakoś to nie przeszkadza. Co więcej - cieszą się mieszkańcy, że ruch wyprowadzany jest z dala od zabudowań. A wy chcecie kolej o prędkości 300 km/h gdzieś w okolicach Rynku czy jak? Trzeba też pamiętać, że taka linia kolejowa z infrastrukturą to praktycznie teren eksterytorialny. Jak wyobrażacie sobie rozwój miasta przeciętego ze wschodu na zachód taką linią? Kto będzie chciał przy niej mieszkać, kto wybuduje tunele i wiadukty by przyszłe ulice miasta nie stały się nagle "ślepe"? Na pewno chcecie na to wydawać pieniądze?
      Z Dolnym Śląskiem rozmawiajcie o poprowadzeniu drugiej linii kolei dużych prędkości, tym razem od strony południowej miasta. Sprzymierzeńców znajdziecie w posłach z Legnicy i Lubina.

      Z Gorzowa
      Linia będzie przebiegała 70 km na południe i da się tam sprawnie i szybko dojechać samochodem S3. Godzina jazdy to nie problem. Ale dla miasta ważniejsza jest współpraca z Wielkopolską w kwestii linii kolejowej z Gorzowa przez Krzyż do Poznania. Powinno się tam dać dojechać w trochę więcej niż godzinę i... co godzinę. Da to dostęp do dużego węzła kolejowego, skąd może będzie dojechać do wielu więcej miejscowości niż tylko Berlin czy Warszawa (ze Świebodzina). Trzeba podjąć w tym celu współpracę z Piłą oraz z Województwem Wielkopolskim, by część kupowanych tam właśnie 22 nowoczesnych składów pociągów przyjeżdżała do Gorzowa. Z kolei z kolegami ze Szczecina trzeba rozmawiać, by w Koncepcję Zagospodarowania Kraju, została wpisana odnoga linii dużych prędkości do Szczecina.
      • Gość: szybkibardzo Re: nikt nie przegrał!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 20:11
        Zdaje się, że sytuacja jest taka, jak by miasta lubuskie miały pretensje, że samoloty z Warszawy do Berlina nie mają międzylądowania w ZG czy G. Jeśli chodzi o Świebodzin to raczej nie widzę szans na przerobienie go na Włoszczową.
        • Gość: monika Re: nikt nie przegrał!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.11, 09:00
          no i tak poseł Pal przysłużył się województwu , brawo - wyborcy pamiętajcie o tym
      • Gość: Zielonogórzanin Re: nikt nie przegrał!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.11, 10:59
        Masz raję przyjacielu. Świebodzin, to wcale nie oznacza, z przystanek tej linii będzie w Swiebodzinie. Obecnie też jeździmy do Warszawy ze Zbąszynka. Dlatego należy zadbać o to aby było to gdzieś między Świebodzinem, a Zbąszynkiem (sam piszesz, że tak się buduje te stacje " w szczerym polu"), a władze lokalne nie myślą, a najlepiej zapewnią łatwą, szybką i wygodną komunikację z taką stacją.
    • Gość: Frasier Re: Komentarz: Sami jesteśmy sobie winni IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.11, 11:49
      I bardzo dobrze. Mam już dość czytania o śmiesznych wojenkach dwóch zapyziałych prowincji. Silne województwo, nie ma co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja