chudy.zg 14.03.12, 17:55 "Podstawa to jednak angielski, a z tym nie jest najlepiej - mówi Woś. " sorry ale jak Uniwersytet może dopuszczać do sytuacji w której absolwent albo student 3,4,5 roku może nie znać nawet jednego języka obcego? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: olo Co to ma wspolnego z Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 14.03.12, 18:52 Dlaczego ten news jest przypisany do Gorzowa? Nie ma juz inteesujacych informacji z naszego miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Co to ma wspolnego z Gorzowem? IP: *.play-internet.pl 14.03.12, 20:22 może kogoś zainteresuje to, ze jest praca w Świiebodzinie czy Berlinie czy nawet Zielonce. Nie pomyślałeś o tym? a co do języków, to rzeczywiście padaka. w sumie, gdybym sama sie nie uczyła, to po studiach niewiele bym umiała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barcelona Re: Co to ma wspolnego z Gorzowem? IP: *.home.aster.pl 14.03.12, 20:25 po co takie targi? aby znaleźć tanią siłę roboczą. KONIEC I KROPKA. PO STUDIACH CZŁOWIEK NIE JEST SPECJALISTĄ ALE MOŻE SIĘ NIM STAĆ PO KILKU LATACH PRACY A WTEDY JEGO WYMAGANIA PŁACOWE WZRASTAJĄ PRACODAWCY NIE CHCĄ PŁACIĆ 1 TYS WIĘCEJ I SZUKAJĄ NA JEGO MIEJSCE KOLEJNEGO POCZĄTKUJĄCEGO INŻYNIERA. OT I CAŁA FILOZOFIA MENAGIERÓW ZA DYCHĘ CO ZYSKUJĄ H..A. ALE ICH UMYSŁY SĄ ZA MAŁE ABY TO ZROZUMIEĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morda Oferta WUP dla Gorzowian...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 14:03 bo wiesz, :) Wojewódzki Urząd Pracy jako wsparcie dla lubuskich przedsiębiorców branży gastronomiczno-hotelarskiej, organizuje w Gorzowie wysyłkę ludzi ... na saksy, podczas gdy w Zielonej Górze odbywają się targi pracy :):):) -działalnością WUP w Zielonej Górze powinien zainteresować się jakiś organ kontrolny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grunberger Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.03.12, 23:00 To pokłosie decyzji o zamknięciu instytutu języków obcych. "Po co nam filolodzy skoro mamy kształcić inżynierów"? Odpowiedz Link Zgłoś
cerebralshunt Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 15.03.12, 08:49 Jak bylo studium to studenci jeszcze gorzej znali jezyk. Lektorzy i tak niczego nie uczyli, a teraz studenci przychodza z lepsza znajomoscia jezyka ze szkoly sredniej. Istnienie studium nie mialo zadnego wplywu na znajomosc jezyka zarowno wsrod studentow jak i pracownikow. Lektorzy zatrunieni na wydzialach tez nie maja. c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ron Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 23:17 napisałeś: > "sorry ale jak Uniwersytet może dopuszczać do sytuacji w której absolwent albo s > tudent 3,4,5 roku może nie znać nawet jednego języka obcego?" A jak Uniwersytet może dopuszczac do sytuacji, w której wielu wykładowcow nie zna języka angielskiego? Może przypomnę (o ile to jeszcze tajemnica), że w nauce język angielski pełni rolę... hm, szczególną. Odpowiedz Link Zgłoś
cerebralshunt Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 15.03.12, 08:46 w calej Polsce, na wszystkich uniwersytetach wykladowcy nie znaja jezykow - wszedzie, nie tylko na UZ c Odpowiedz Link Zgłoś
ytilare Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 15.03.12, 11:07 Niestety ale studia same wiedzy nie dają. Trzeba siedzieć nad książkami i audiobukami i się języka uczyć. Albo np. na staże za granicę - ale jak to ostatnio pokazał przykład chyba z Gorzowa Wlkp. nikomu się nie chce, a potem marudzą że to przez uniwersytet - żart jakiś? Akurat w inżynierii bez angielskiego żadnej specyfikacji nie przeczytasz, a nie mówię już o współpracy z zagranicznymi oddziałami itd. Na uniwerku mało kto zna biegle angielski - byłem widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
cerebralshunt Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 15.03.12, 11:46 100% zgody on all points ... pozdrowienia! c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz IP: *.zielonagora.hypnet.pl 15.03.12, 12:54 INNA SPRAWA ZE GDYBY BYŁA PRACA W ZIELONEJ GÓRZE I DLA ZIELONOGÓRZAN TO JEZYKI NIE BYLYBY GLOWNYM WYMOGIEM A TAK O INWESTORACH TO MOŻNA POMARZYC ZAWSZE MOZNA POWIEDZIEC ZE POLACY JEZYKOW NIE ZNAJA... W KONCU MIESZKAJA W POLSCE POWINNI ZNAC NIEMIECKI I ANGIELSKI LEPIEJ NIZ WLASNY JEZYK NIE? SZKODA ZE W KRAJACH O NORMALNYM RYNKU PRACY NIE MA WYMOWEK O NIEZNAJOMOSCI JEZYKA BO JEST PRACA I TAKA GDZIE JEZYK OBCY TRZEBA ZNAC I TAKA GDZIE NIE TRZEBA U NAS Z JEZYKIEM LUB DWOMA DOSTANIESZ NAJNIZSZA POLKE W FIRMIE NA PARE LAT I WYLOT Odpowiedz Link Zgłoś
cerebralshunt Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 15.03.12, 13:34 W przypadku kierunkow inzynierskich musisz znac jezyk, zeby czytac dokumentacje. Nie ma mozliwosci, zeby byc dobrym inzynierem z wiedza na czasie i nie umiec czytac dokumentacji. c Odpowiedz Link Zgłoś
ytilare Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz 16.03.12, 16:50 Przykro mi, ale żadnen producent układów scalonych nie posiada specyfikacji swoich produktów w języku polskim, ba żadnym innym a tylko angielskim. W PL jak robię interview to po fajnej ciepłej rozmówce, wchodzę na temat po angielsku bo muszę mieć pewność że delikwent potrafi specyfikację przeczytać, czy odezwać się do producenta z zapytaniem (tel. email)! W niemczech czy szwajcarii inż. musi znać angielski, kiblonurek wystarczy że wie gdzie jest mop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Jest praca, ale bez języka ani rusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.12, 15:21 skocz do nazistów, wdepnij do byle sklepu, poczytaj etykiety z byle produktem. Jak znajdziesz język inny niż Hitlera to stawiam beczkę z piwem. I ch... że nasz naród jest zapyziały i z każdym rokiem panowania tego szkopskiego pomiotu z kaczym dziobem ubywa szkół i przybywa młodych niedokształconych ludzi. Problem tkwi w prostym pojmowaniu własnej wartości. Znam ten ku...ki angielki i przydał mi się raz w życiu kiedy jakiegoś wielbłąda w Egipcie pytałem o drogę. Zastanawiam się zawsze dlaczego my jak palanty musimy ryć języki obce podczas gdy naziści czy amerykanie mają je głęboko w d....pie ? nie możemy sobie przejść przez życie władając naszym ojczystym językiem tak jak byle palant w USA. Tam ćwierćinteligent w garniturze żyje sobie dostatnio a jego pojęcie świata kończy się na Ameryce. Język powinien być sposobem na komunikację z innymi, chęcią poznawania świata, nowych ludzi itp.... a nie wyznacznikiem gdzie i na jakim stołku usiądziemy. Odpowiedz Link Zgłoś