jany44
29.03.12, 11:29
Coś ten pan naczelnik kreci, że nic nie jest na papierze. Jest przecież dokument przyjęty 2 lata temu: studium transportowe dla miasta Zielona Góra, zapłacone i uchwalone przez rade miejską. Oglądałem w UM bo osobiście tą sprawą się interesuję. Widziałem na studium przebieg odcinka od Jagodowej do Wrocławskiej i nawet obliczono mi, że od naszego osiedla obwodnica przebiegnie w odległości od 70 do 120 metrów. Występowałem też do Urzędu Miejskiego w tamtym roku o podanie informacji jak na dokumentach ma przebiegać południowa obwodnica miasta. Pytałem w trybie dostępu do informacji publicznej i wszystkim zainteresowanym też radzę ten tryb bo wtedy władza musi udostępnić pełną dokumentację sprawy. Las też jest aktualnie wycinany na odcinkach przejścia obwodnicy. Np. od Jagodowej do Lechitów. Tą sprawą interesuję się od 12 lat. W sprawie przebiegu obwodnicy i rozbudowy cmentarza komunalnego już w 2000 r. założyliśmy lokalną grupę mieszkańców osiedla, stworzyliśmy zarząd osiedla Grunwaldzkiego i wywalczyliśmy z ówczesnym zarządem Miasta ZG, że w postępowaniu administracyjnym zarząd (byłem jego przedstawicielem) stał się stroną. Otrzymaliśmy także oficjalna uchwałę zarządu, że przebieg obwodnicy południowej nie może być bliżej skraju osiedla niż 100-150 m a jeśli będzie mniej niż 50m miasto wybuduje ściany akustyczne. Po wybudowaniu cmentarza błędem jest budowa ronda przy przy pętli autobusowej przy ul. Wrocławskiej, ponieważ przebieg obwodnicy zablokuje możliwość rozbudowy cmentarza i władze zafundują mieszkańcom jego dalszą rozbudowę po 2015 roku w kierunku osiedla Jędrzychów równolegle, co spowoduje wycięcie prawie całego lasu za pętlą. W moim przekonaniu poważnym błędem władz jest brak uzgodnienia z gminą wiejską zielona góra możliwości budowy połączenia obwodnicy z siecią dróg krajowych za pętlą na Jędrzychowie przez przesmyk za wysypiskiem komunalnym w Raculi. Przez brak porozumienia tamten teren został sprzedany przez gminę zakładowi kamieniarskiemu i trudno by było go odkupić. Według mnie brak wizjonerów w mieście albo lepiej: brak wizji władzy lokalnej i brak współpracy z mieszkańcami spowoduje nieodwracalne straty w tym gospodarcze i społeczne w postaci: wjechania obwodnicą południową w osiedla co jest działaniem mówiąc kolokwialnie bez wyobraźni, fatalną wizją rozwoju cmentarza. A była możliwość dogadania się z gminą wiejską na budowę nowego cmentarza 2 km za granicami miasta albo na tzw spalonym lesie u siebie. Była także była możliwość połączenia obu gmin w 2003 roku a od tego czasu władze przesp(r)ały tę sprawę. Czasami wydaje mi się, że brak w naszych władzach miejskich ludzi na właściwych miejscach. Tylko dlaczego mieszkańcy mają płacić za nietrafione decyzje tych władz. Proponuję poprzez ten wątek połączyć siły stowarzyszenia z Jędrzychowa z naszą grupą lokalną dla wspólnego dobra miasta i jego mieszkańców zwłaszcza gdy realizowane są przedsięwzięcia inwestycyjne, które głęboko wkraczają w każdą sferę życia. Jeśli nie staniemy się aktywną stroną postępowania administracyjnego to Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyda zanim się obejrzymy decyzję o warunkach przebiegu i zabudowy planowanej obwodnicy i pozostanie nam tylko strajk, blokada i sądy. A na to zwykły mieszkaniec nie ma czasu a władza wtedy nas weźmie na przetrzymanie i w końcu wygra. I najciekawsze na koniec władza nie ponosi żadnych konsekwencji za źle obrane cele, ponieważ niecelowość działania nie podlega nawet kontroli NIK. Weźmy sprawy w swoje ręce bo nikt dla nas manny nie ześle z nieba.