Dodaj do ulubionych

czy warto zamieszkać w zielonej górze?

28.04.12, 14:49
witam.mam nietypową prośbę.otóż chcę zmienić otoczenie i przeprowadzić się w zupełnie inną część kraju.w związku z tym proszę was o opinię-czy zielona góra jest dobrym miastem żeby zaczynać życie od nowa? czy to spokojne miasto?czy w miarę łatwo znaleźć pracę? czy tanie są mieszkania? czyli ogólnie jak się tu żyje...będę bardzo wdzięczny za wszelkie życzliwe i obiektywne opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: 213.231.198.* 29.04.12, 16:06
      Miasta ok. 100 tys mieszkańców są optymalne do mieszkania.

      plusy
      - wszędzie blisko
      - okoliczne lasy
      - płynny ruch uliczny, dobre drogi
      - dobra komunikacja miejska
      - dostęp do wszystkich podstawowych dóbr rozrywkowo-kulturalnych: kino wielosalowe, centrum handlowe, teatry, aqua park, itp.
      - ładny deptak (w ogóle miasto jest ładne)
      - w sklepach taniej niż w większych miastach
      - bliskość granicy z Niemcami (przy wyjazdach zagranicznych nie musisz tłuc się przez Polskę)
      - jeziora w zasięgu 70km

      (minusy)
      - brak imprez wielkiego kalibru
      - niższe zarobki niż w większych miastach

      Pozdrawiam!
      • Gość: Quest Zielona Gora>Kozuchow IP: *.dsl.bell.ca 30.04.12, 01:54
        Marek..... :o) wszystkie te plusy odpowiadaja warunkom Kozuchowa , czy chcesz tam tez mieszkac .....mniejszy bol glowy mniej bajzlu czasem tylko pijanego rowerem dowioza do stodoly strazackiej , wszyscy wiedza o wszystkich ..... :o) luksus wiekszy jak w ZG bez porownania .
    • Gość: szymek Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: *.hosts211.ostrowski.pl 29.04.12, 20:54
      oczywiście, że warto. Proponuję zdecydować się kawalerkę na parterze, na osiedlu budowanym przez Rajbud przy Rzeźniczaka. Niektórzy starsi ludzie, pamiętający okupację, powiadają że te mieszkanka do złudzenia przypominają baraki w obozach pracy. Przez malutkie okienka zobaczysz słońce dopiero, gdy zmieni się kąt nachylenia osi ziemi względem słońca, bo musi być ono w zenicie - ze względu na taką a nie inną odległość bloków od siebie - , byś na swoim malutkim stole ustawionym w malutkiej kuchni zobaczył przez chwilę promyk słońca.
    • paul123 Cala prawda o Zielonej 29.04.12, 23:43
      bojdul, sprecyzuj najpierw czego oczekujesz od miasta, wypunktuj. Powiemy Ci co sie z tego spelni, co osiagnac latwo a czego dlugo albo wcale tu nie bedzie. Z jak wielkiej miejscowosci pochodzisz i czego sie spodziewasz albo raczej co wiesz/slyszales o ZG?

      Ja Ci powiem tak. Miasto raczej male, spokojne, zwlaszcza peryferia, kolorowe, a dostep do tzw popularnych "artykulow pierwszej potrzeby" jest bezproblemowy. Wszedzie jest blisko, korkow nie ma, choc tzw zielonogorskie korki to tak naprawde rzad samochodow czekajacy na swiatlach, ktore przejezdzaja po max dwoch cyklach.

      Niestety, jesli chodzi o rozrywke, kulture to jest biednie i miasto pod tym katem jest zacofane. Mentalnosc ludzi jest taka, ze gdzie wybuduja cos nowego to tam biegna a stare jest juz niemodne. Nie ma generalnie co tu robic, gdzie pojsc itp. Tzn jest niby ladnie, zielono ale to sie szybko nudzi. Miasto jest wiec najlepsze do takiego trybu zycia: dom-praca-dom-zakupy(co drugi dzien)-dom-spanie. Na weekend mozna dodac wypadzik na male piwko. I tak przez wiecznosc.

      Praca - wszedzie niby jest ciezko ale w ZG jeszcze gorzej o cos dobrego ze wzgledu na brak rozwinietego przemyslu. Masz tu glownie markety, galerie itp. Najlepiej zalapac sie do roboty w strefie przemyslowej lub wiadacych firmach typu ADB, Nafta/PGNiG. A jak nie, to juz tylko jako przedstawiciel handlowy o ile ma sie w tym wprawe. To jedyne sciezki kariery. Z reszty oczekuj tylko i wylacznie najnizszej krajowej.

      Jesli chodzi o region czyli lubuskie, jest to najslabiej rozwiniete woj w kraju. Komunikacja kolejowa to porazka. Drogi, poza malym odcinkiem S3 sa jakie sa. W poblizu tez zadnych atrakcji. Lubuskie slynie tez z wielu absurdow.

      To tyle w skrocie.
    • Gość: hiro oczywiście że warto!!! IP: *.gorzow.mm.pl 30.04.12, 07:50
      to wspaniałe miasto!potężna gospodarka i firmy ,które same proszą się o pracowników.to prężnie działający i najlepszy w polsce ośrodek akademicki.na zielonogórskich uczelniach wyższych brakuje miejsc dla wszystkich chętnych.czeka na Ciebie dziesiątki miejsc pracy w urzędach.zielona góra słynie z bardzo operatywnie działających urzędów.to miasto jest wręcz wymarzonym dla ciebie!
    • Gość: anka-ra Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.14, 22:38
      Witam. Osobiście odradzam TO miasto obojętnie czy do stałego zamieszkania czy do pracy. Tutaj nic nie ma, nic sie nie dzieje, słaby uniwerek, miasto w tygodniu jak i na weekend swieci pustkami a o pracy to zapomnij. Jak dla mnie ZG to zbiorowisko wieśniaków z okolicznych wsi, sorry ale taka prawda. Ja do dzisiaj wypominam mamie ze tu przyjechala te X lat temu. Lepiej wybierz większe miasto lub coś w pobliżu większego miasta. Pozdr.
    • Gość: TheThe Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: *.play-internet.pl 07.03.19, 15:10
      Absolutnie odradzam to miasto jak i inne miasta w Lubuskim.
      Zielona Góra i okolice są bardzo brudne a w lasach leżą tony śmieci i ciągle ich przybywa.
      W mojej okolicy, zaraz za osiedlem Pomorskim ale ciągle w mieście nie ma szans na normalny internet światłowodowy a LTE ledwo kuleje.
      Czekamy na internet już 10 lat i ciągle słyszymy, że już za rok. Podobnie jak asfalt, chodniki i lampy przy drodze...
      Nie ma i nie będzie tu nigdy żadnej infrastructury. To miasto to Syf. Nawet przez internet nie można pracować bo go nie ma.
      Jezior też nie ma w okolicy więc latem trzeba jechać minimum 1h nad jezioro sławskie w którym woda ma przezroczystość około 5cm a swąd padłych ryb powala z nóg.
      Agresywni kierowcy którzy jak by mogli to by zabili też nie zachęcają do zamieszkania.
      Wszyscy fachowcy ze wszelkich branż już dawno są w dużych miastach więc nie ma co liczyć na żaden serwis czegokolwiek o cenach nie wspominając.
      Pracy brak. To znaczy jest, ale za minimum. Najlepiej płacą w Lidlu.
      A co do dużych sklepów to nie ma tu nawet wielu dużych marketów jak np. Kaufland, Obi, Mrówka itd
      a te markety które są mają okrojoną ofertę ze względu na zasobność portfeli mieszkańców.
      Zero atrakcji dla dzieci - jest tylko jedna przepełniona sala zabaw Arek i jedno miejsce z trampolinami.
      Basen jest, ale wpuszczają tylko i wyłącznie w obcisłych majtkach (serio).
      Lodowiska brak.
      Jest jeden McDonald na mieście i drugi w galerii focus której remont potrwa pewnie jeszcze z 5 lat.
      Tak jak każdy remont w mieście.Np 30 metrowy wiadukt przy dworcu remontują już ponad rok... szok.
      Warto też zwrócić uwagę na dziwne nowo wybudowane ronda (np. te przy zjeździe z S3 na Raculę) Nie wiem kto je projektował ale to woła o pomstę do Nieba.
      Miasto powinno zwać się Czerwona Góra ze względu na ilość ateistów, zwolenników lewacta i przeciwników kościoła.
      Ceny wynajmu obiektów na prowadzenie działalności są chyba najwyższe w Polsce a obiekty te to dziurawe, nieizolowane szopy, bez toalet no i bez asfaltowych podjazdów czy dróg... dramat.
      Imprez brak. Koncertów brak. Zabytkowa Architektura niszczona przez chciwych deweloperów.
      Cokolwiek miasto odda do użytku czy to park, czy ławki, czy jakieś obiekt to wandale i graficiarze natychmiast to niszczą i nigdy nikt nic nie widział.
      Zresztą można o tym poczytać w internecie. A gdzie w Polsce niszczy się najwięcej rowerów miejskich - no w Zielonej Górze.
      Poszedłem ostatnio na spacer w okolice Kisielina (tony śmieci jak wspomniałem wcześniej) i znalazłem miejsce po jednym z najstarszych dębów w Polsce.
      Był wielki i stary prawie jak Dąb Bartek. Niestety parę lat temu ktoś go podpalił. Został tylko kawałek pnia.
      To świadczy o ludziach tu mieszkających. To zbieranina ludności z przesiedleń, nie czująca żadnej więzi z tą ziemią. O nic nie dbają i wszystko niszczą. To przykre.
      Jak chodzę po lesie i okolicy i zbieram śmieci sąsiadów to patrzą na mnie jak na wariata. Nikt nie pomyśli żeby skosić 2m trawy przed własnym domem a śmieci i trawę wyrzucają zaraz za granicą działki.
      Jak w Indiach... A propos Indii to od razu myślę o pociągach i dworcu PKP w ZG (wieczny remont). Podróż Pociągiem do Wrocławia trwa ponad 2h a to tylko 150km odległości.
      Latem jechałem ze znajomymi z wysp i pociąg ciągle się psuł i zatrzymywał tak że podróż na stadion we Wrocławiu zajęła 3,5h.
      Uniwersytet Zielonogórski. Mam tam znajomych, którzy już tylko czekają aż przyjedzie CBA żeby aresztować ludzi wyłudzających kasę za nieistniejące projekty naukowe.
      Nieudacznicy... tak jak ten ich prezydent. Gdy przyjechali Japończycy żeby budować fabrykę to nikt nie wiedział jak z nimi gadać, co pokazać więc pojechali do strefy ekonomicznej i pokazali palcem:
      hir łil bi jur faktory. A Japończyk spytał o nazwę tego miejsca... powiedzieli Spalony Las czyli "Burned Forest" ...Japończycy odjechali bez słowa.
      Jedynym plusem tego miejsca jest przebiegająca droga S3 którą można szybko wyjechać z tego miasta.
    • eurosalix Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? 07.03.19, 15:25
      Absolutnie odradzam to miasto jak i inne miasta w Lubuskim.
      Zielona Góra i okolice są bardzo brudne a w lasach leżą tony śmieci i ciągle ich przybywa.
      W mojej okolicy, zaraz za osiedlem Pomorskim ale ciągle w mieście nie ma szans na normalny internet światłowodowy a LTE ledwo kuleje.
      Czekamy na internet już 10 lat i ciągle słyszymy, że już za rok. Podobnie jak asfalt, chodniki i lampy przy drodze...
      Nie ma i nie będzie tu nigdy żadnej infrastructury. To miasto to Syf. Nawet przez internet nie można pracować bo go nie ma.
      Jezior też nie ma w okolicy więc latem trzeba jechać minimum 1h nad jezioro sławskie w którym woda ma przezroczystość około 5cm a swąd padłych ryb powala z nóg.
      Agresywni kierowcy którzy jak by mogli to by zabili też nie zachęcają do zamieszkania.
      Wszyscy fachowcy ze wszelkich branż już dawno są w dużych miastach więc nie ma co liczyć na żaden serwis czegokolwiek o cenach nie wspominając.
      Pracy brak. To znaczy jest, ale za minimum. Najlepiej płacą w Lidlu.
      A co do dużych sklepów to nie ma tu nawet wielu dużych marketów jak np. Kaufland, Obi, Mrówka itd
      a te markety które są mają okrojoną ofertę ze względu na zasobność portfeli mieszkańców.
      Zero atrakcji dla dzieci - jest tylko jedna przepełniona sala zabaw Arek i jedno miejsce z trampolinami.
      Basen jest, ale wpuszczają tylko i wyłącznie w obcisłych majtkach (serio).
      Lodowiska brak.
      Jest jeden McDonald na mieście i drugi w galerii focus której remont potrwa pewnie jeszcze z 5 lat.
      Tak jak każdy remont w mieście.Np 30 metrowy wiadukt przy dworcu remontują już ponad rok... szok.
      Warto też zwrócić uwagę na dziwne nowo wybudowane ronda (np. te przy zjeździe z S3 na Raculę) Nie wiem kto je projektował ale to woła o pomstę do Nieba.
      Miasto powinno zwać się Czerwona Góra ze względu na ilość ateistów, zwolenników lewacta i przeciwników kościoła.
      Ceny wynajmu obiektów na prowadzenie działalności są chyba najwyższe w Polsce a obiekty te to dziurawe, nieizolowane szopy, bez toalet no i bez asfaltowych podjazdów czy dróg... dramat.
      Imprez brak. Koncertów brak. Zabytkowa Architektura niszczona przez chciwych deweloperów.
      Cokolwiek miasto odda do użytku czy to park, czy ławki, czy jakieś obiekt to wandale i graficiarze natychmiast to niszczą i nigdy nikt nic nie widział.
      Zresztą można o tym poczytać w internecie. A gdzie w Polsce niszczy się najwięcej rowerów miejskich - no w Zielonej Górze.
      Poszedłem ostatnio na spacer w okolice Kisielina (tony śmieci jak wspomniałem wcześniej) i znalazłem miejsce po jednym z najstarszych dębów w Polsce.
      Był wielki i stary prawie jak Dąb Bartek. Niestety parę lat temu ktoś go podpalił. Został tylko kawałek pnia.
      To świadczy o ludziach tu mieszkających. To zbieranina ludności z przesiedleń, nie czująca żadnej więzi z tą ziemią. O nic nie dbają i wszystko niszczą. To przykre.
      Jak chodzę po lesie i okolicy i zbieram śmieci sąsiadów to patrzą na mnie jak na wariata. Nikt nie pomyśli żeby skosić 2m trawy przed własnym domem a śmieci i trawę wyrzucają zaraz za granicą działki.
      Jak w Indiach... A propos Indii to od razu myślę o pociągach i dworcu PKP w ZG (wieczny remont). Podróż Pociągiem do Wrocławia trwa ponad 2h a to tylko 150km odległości.
      Latem jechałem ze znajomymi z wysp i pociąg ciągle się psuł i zatrzymywał tak że podróż na stadion we Wrocławiu zajęła 3,5h.
      Uniwersytet Zielonogórski. Mam tam znajomych, którzy już tylko czekają aż przyjedzie CBA żeby aresztować ludzi wyłudzających kasę za nieistniejące projekty naukowe.
      Nieudacznicy... tak jak ten ich prezydent. Gdy przyjechali Japończycy żeby budować fabrykę to nikt nie wiedział jak z nimi gadać, co pokazać więc pojechali do strefy ekonomicznej i pokazali palcem:
      hir łil bi jur faktory. A Japończyk spytał o nazwę tego miejsca... powiedzieli Spalony Las czyli "Burned Forest" ...Japończycy odjechali bez słowa.
      Jedynym plusem tego miejsca jest przebiegająca droga S3 którą można szybko wyjechać z tego miasta.
    • Gość: maral85 Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.19, 10:56
      Witam. Jak wygląda sytuacja z pracą w Zielonej Górze? Wiem, że nie jest to duże miasto typu Warszawa, Poznań, Kraków czy Wrocław, ale czy obecnie strefy ekonomiczne w ZG i Nowej Soli (prężnie rozwijające się firmy jak np. E - Obuwie), poprawiają sytuację na tutejszym rynku? Czy łatwo jest się dostać tutaj do roboty, bez znajomości? No i jak wygląda sytuacja z zarobkami? Czy da się utrzymać i wyżyć na w miarę przyzwoitym poziomie jak człowiek? Czy lepiej celować jednak w większe miasta typu Wrocław czy np. Lubin albo Polkowice (mniejsze, ale bogate miasta)?
    • Gość: Ylva Re: czy warto zamieszkać w zielonej górze? IP: *.146.161.177.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.02.21, 03:14
      Miasto zadbane tylko w centrum. Straż miejska pracuje jedynie do obiadu. Na moim blokowisku smog z dwóch domów jednorodzinnych niszczy ludziom gardła i płuca, ale nie ma komu tego zgłosić. Prezydent chwalił się przed wyborami, że zamiast strażników substancje z kominów będzie badał specjalny dron. Dron owszem, zakupiono, tyle że nie lata i nikt go nie obsługuje, jak mi wyjaśniono. Ten przykład pokazuje, jak w mieście traktuje się mieszkańców - jak masę potrzebną przy wyborach. Nikt nie kosi trawy na trenach miejskich już od 3 lat (choć oczywiście nie zamienia się trawników w łąki kwietne) - alergicy mają tu szczególnie trudne życie. Pracy bez znajomości nie uświadczysz, za to jak znasz "grupę trzymającą władzę" możesz liczyć na dozgonne prezesury to tu - to tam (jak cię wyleją za malwersacje w jednym miejscu, w nagrodę trafiasz na fotel prezesa w innej branży). Parkingów wielopoziomowych brak, za to panuje ostatnio moda na zabieranie terenów zieleni na osiedlach po to, by wykroić z nich miejsca postojowe (tanim kosztem). W rozrywce dzieje się niewiele w porównaniu z większymi miastami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka