electri
25.05.12, 15:59
Wygląda na to, że każde pokolenie wybiera sobie u nas miałkich naśladowców tzw. "kultury zachodniej" za idoli, to wydaje się być normalne, sam Bednarek przy tym raczej niegroźny. Natomiast to, że na tych samej imprezie dla studentów w XXI wieku gra coś takiego, jak dżem, zakrawa na kpinę i afirmację zbydlęcenia pokoleń babć z tanim winem i dworcową makiwarą w tle. Wstyd.