Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru

31.05.12, 17:41
"Gdy wyjechał zza zakrętu, na swoim pasie ruchu zobaczył pieszego. Cyklista próbował hamować..."

No no, toż to typowe niedostosowanie prędkości do warunków jazdy (panujących na drodze - tu zakręt brany na tzw furiata). A poza tym wyjeżdżając zza zakrętu zawsze trzeba brać pod uwagę że zaraz za nim zaparkowała 20 tonowa ciężarówka. Bo gdyby tam stała rzeczywiście ów 20-to tonowa ciężarówka zamiast pieszego to z rowerzysty zostałby placek.
Jest takie hasło promujące BRD - "Włącz myślenie". Jak z powyższego widać u rowerzysty zabrakło włącznika albo myślenia albo jednego i drugiego.

Prywatnie, każdemu rowerzyście który mija mnie - pieszego - o centymetry z prędkością 50km/h, przyprawiając niemalże o zawał, zawsze życzę rozwalenia się na najbliższym drzewie.





    • Gość: brawo! Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.pawluk.org 31.05.12, 18:20
      "Pewnego dnia, w pewnym mieście przechodzień wchłonął przez przypadek piórko. Te jednak ustawiło się tak niefortunnie ze spowodowało zadławienie, a w efekcie śmierć przechodnia...." Policja informuje, że fruwające gołębie stwarzają ryzyko śmierci porównywalne z tym poniesionym w wypadku samochodowym i zapowiada eksterminację gołębi na terenie miasta!
      • Gość: Marek 1 ofiara pieszy-rower a 1500 pieszy-samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 11:49
        Naprawdę mamy za mało RZECZYWISTYCH problemów?
        To był wyjątkowo nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
        Problemem systemowym jest to, jak jeżdżą kierowcy i jak zachowują się wobec pieszych, a nie rowerzyści, którzy praktycznie nie stwarzają zagrożenia wobec nikogo poza sobą...
    • lizun9 Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 31.05.12, 18:35
      Oby więcej takich artykułów...Na pewno da to do myślenia tym co zezwalają rowerzystom na jazdę po chodniku, po wytyczonym byle jak szlaku dla rowerów w sąsiedztwie chodnika itd itp.
      We mnie rowerzysta przywalił na osiedlowej uliczce w Poznaniu. Wyjechał z nienacka z za zaparkowanego samochodu. Cholera, to naprawdę boli...
      • Gość: Paweł Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.152.146.117.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.05.12, 21:33
        I co z tego? A ilu pieszych wlazło prosto pod koła aut poza zebrami i nie sprawdzając czy nic nie jedzie? Zabronić im przekraczania jezdni w ogóle?!
        Czasem mam moralny obowiązek jechać chodnikiem, żeby nie tworzył się za mną sznur aut!
        • lizun9 Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 31.05.12, 23:42
          Myślę, że twój wywód idzie w nieco durnym kierunku. Co by było gdyby tak zmusić rowerzystę do posiadania oc? Co by było gdyby wprowadzić homologację dopuszczającą do ruchu dla rowerów? Obowiązek produkowania bikeów, które nie mają ostrych krawędzi, mogących skrzywdzić pieszego w razie zderzenia? Co by było gdyby za niebezpieczną jazdę karać rowerzystów pracami społecznymi?
          • Gość: passos Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.gorzow.mm.pl 01.06.12, 00:30
            A co ty na to, aby zmusić tych bezmyślnych pieszych aby nie urządzali sobie spacerów po ścieżkach rowerowych, aby się rozglądali przekraczając owe ścieżki, niezależnie od tego jak są owe ścieżki wytyczone.
            W sumie, to piesi mogliby się poruszać w ubraniach wyposażonych w poduszki powietrzne, nie mogli by przenosić żadnych większych i ostrych rzeczy w rękach i do tego obowiązkowe lampki z każdej strony ciała.

            A jeżeli rowerzysta ci przywalił na ścieżce rowerowej to w pełni popieram, bo wybacz ale to jest naprawdę wyjątkowa bezmyślność.
            • lizun9 Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 01.06.12, 09:08
              Gość portalu: passos napisał(a):

              > W sumie, to piesi mogliby się poruszać w ubraniach wyposażonych w poduszki powi
              > etrzne, nie mogli by przenosić żadnych większych i ostrych rzeczy w rękach i do
              > tego obowiązkowe lampki z każdej strony ciała.

              Zderzenie pieszego z pieszym rzadko powoduje jakieś obrażenia, więc nie ma sensu wymagać od każdego by kupował sobie ciuszki a la ludzik michelina. Co innego rower. Dlaczego go nie okleić obowiązkowo 2 cm styropianu?
              >
              > A jeżeli rowerzysta ci przywalił na ścieżce rowerowej to w pełni popieram, bo w
              > ybacz ale to jest naprawdę wyjątkowa bezmyślność.

              Nie, nie przywalił mi na ścieżce rowerowej. To było na osiedlowej uliczce dostępnej zarówno dla pieszych rowerów i samochodów poruszających się z prędkością bodajże kilku km/h Wzdłuż tego traktu stały zaparkowane zderzak w zderzak samochody osobowe i bus. Widziałem, że po wydeptanej w trawniku scieżce prostopadle do traktu zaiwania rower, który potem zniknął mi z oczu. Zobaczyłem go ponownie dopiero, gdy z impetem wyjechał z za busa. Drogą szło pelno spacerowiczów, kobiety z wózkiem itp Pech chciał, że trafiło na mnie. Dlatego twierdzę, że częśc rowerzystów to debile i jestem za tępieniem ich bezmyślnych zachowań.
              • Gość: Paweł Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.183.181.142.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.06.12, 12:19
                Niestety nadal nie widzę powodu, żeby z powodu części tępić wszystkich. Mówisz o karach i ich egzekwowaniu a nie wyposażeniu rowerów. Ostatnio pojawia się postulat, żeby nie karać pijanych rowerzystów i ja jestem zdecydowanie przeciw takim pomysłom!
                W ogóle, ten kraj tkwi w kryzysie, bo ciągle się kombinuje nie jak poprawić sobie, ale jak pogorszyć innemu. A ja i z kierowców aut zdjąłbym parę idiotyzmów: nakaz świateł w dzień, nakaz jazdy w pasach, opłaty drogowe (przy niezmniejszonych podatkach).
                • lizun9 Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 01.06.12, 12:40
                  Gość portalu: Paweł napisał(a):

                  > Niestety nadal nie widzę powodu, żeby z powodu części tępić wszystkich. Mówisz
                  > o karach i ich egzekwowaniu a nie wyposażeniu rowerów. Ostatnio pojawia się pos
                  > tulat, żeby nie karać pijanych rowerzystów i ja jestem zdecydowanie przeciw tak
                  > im pomysłom!

                  A ja jestem za tym, żeby tępić wszystkich. Chcemy sobie zrobić Europę i jakoś nie dociera do nas, że mentalnością jesteśmy w Azji jeśli nie w Afryce. Zamiast wytyczać sensowne trasy rowerowe pozwalające przemierzyć miasto szybko, wygodnie i bezpiecznie to się robi przy każdej remontowanej ulicy jakiś byle pas dla rowerów nie oglądając się ani na sens ani na logikę - byleby punkty do wniosku o dofinansowanie wpadły.
                  Po drugie skoro rezygnujemy z wydawania uprawnień dla rowerzystów to wymagajmy od nich posiadania ubezpieczenia, albo wydawajmy pieniądze na kampanie społeczne kierowane do nich. Tak by nie odstawiali debila w ruchu drogowym. A niestety bardzo często odstawiają.
                  Taki prosty przykład podam. Warszawa ul Marszałkowska - najruchliwszy chodnik w Polsce. A między pieszymi slalomem, na pełnym gazie rowerzysci. Nie robią zakupów w Sephorze, Empiku, C&A - po prostu sobie jezdzą, mimo, że po drugiej stronie ulicy mają pusty chodnik...
                  Na mojej ulicy samochod jedzie raz na godzinę, są progi zwalniające, jest bezpiecznie. A babcie na rowerach i tak zapier..dalają po chodniku, który ma 1,5 metra szerokości. I jeszcze beszczelnie dzwonią na przechodniów.
                  Sorry tak nie może być, szanujmy się nawzajem...
    • Gość: gość Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.play-internet.pl 31.05.12, 18:44
      Właśnie bardzo obawiam się, że -odpukać- taka sytuacja moze wydarzyć się na zielonogórskim deptaku
      • adanko77 Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 02.06.12, 22:29
        kilka tygodnii temu, właśnie na deptaku, jakis debil-rowerzysta o mały włos nie stratował mojego dziecka (któte szło około 2 metry ode mnie). Na samą myśl co mogło się stać łzy mi stają w oczach, bo rowerzysta pędził po deptaku jak szalony, mimo tego, że przechadzało się tam mnóstwo ludzi. Apeluję do policji, aby surowo karała takie wykroczenia, szczególnie w miejscach, gdzie można spodziewać się spacerowiczów. Niestety, mojej koleżanki teściowa też zginęła pod kołami rowerzysty :-(
    • saint_just Te mendy najeżdżające na idących chodnikiem 31.05.12, 20:06
      ludzi nieraz po prostu trzeba traktowac pięścią żeby nie doszło do podobnej tragedii.
      • Gość: Maryla Re: Te mendy najeżdżające na idących chodnikiem IP: 78.10.56.* 31.05.12, 22:29
        Rowerzysta jedzie ścieżką to ty mendo idż chodnikiem ,nie ścieżką przeznaczoną dla rowerów!!
      • Gość: gość Re: Te mendy najeżdżające na idących chodnikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.12, 08:04
        Przypominam , że są też mendy wchodzące na ścieżki rowerowe wprost pod jadących rowerem.
    • Gość: Paweł Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.152.146.117.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.05.12, 21:34
      Ja właśnie mijam ich tak jak mówisz, gdy łażą DROGĄ DLA ROWERÓW mając obok chodnik!!
      • cerebralshunt Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 31.05.12, 22:12
        "Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."

        c
        • Gość: Paweł Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.152.146.117.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.06.12, 02:01
          Droga dla rowerów i pieszych to nie droga dla rowerów.
          • cerebralshunt Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 02.06.12, 08:32
            u nas nie ma drog dla rowerow - musisz ustapic pieszemu

            c
    • Gość: benek [wro] Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.e-wro.net.pl 01.06.12, 07:40
      "Gdy wyjechał zza zakrętu, na swoim pasie ruchu zobaczył pieszego. Cyklista pró
      > bował hamować..."
      >
      > No no, toż to typowe niedostosowanie prędkości do warunków jazdy (panujących na
      > drodze - tu zakręt brany na tzw furiata).

      A gdzieś to wyczytał ze prędkość była za duża ?
      Może hamulce nie były skuteczne (np wjechał w kałużę, klocki się starły, pękła linka)
      Może czas reakcji rowerzysta miał za duzy (jechał na pedałach i trzymał rower za rogi czy inaczej ze musiał puścić kierownica i nacisnąć na hamulec).


      >A poza tym wyjeżdżając zza zakrętu z
      > awsze trzeba brać pod uwagę że zaraz za nim zaparkowała 20 tonowa ciężarówka.
      A dlaczego tylko ciężarówka (nigdy nie spotkałem więc trudno bym się jej spodziewał ) a nie samolot lądujący awaryjnie?

      >B
      > o gdyby tam stała rzeczywiście ów 20-to tonowa ciężarówka zamiast pieszego to z
      > rowerzysty zostałby placek.
      Pitolisz.Ciężarówki nie mają wystających ostrych krawędzi i zatrzymałby się na burcie.
      Normana stłuczka jak w samochodach a brak poduszki spowodowałby rozkwaszenie nosa.



      > Jest takie hasło promujące BRD - "Włącz myślenie".
      To je włacz.
      Każdy zakręt jest inny.
      Nie prędkości bezpiecznej .
      Pieszy mógł wejść w ostatniej chwili. Gazeta nie musi podawać dokładnej wersji zdarzeń.
      U nas kilka dni temu ciężarówka na przejściu przejechała po ojcu z 5 letnim dzieckiem.Komunikat prasowy mówił, że piesi przechodzili na czerwonym.
      Był świadek.
      Wszyscy na ojcu wieszali psy.
      Po dwóch dniach artykuł był poprawiony, że ciężarówka wjechała na chodnik .




      >Jak z powyższego widać u row
      > erzysty zabrakło włącznika albo myślenia albo jednego i drugiego.
      Gdyby jechał z prędkością która groziła mu utrata życia np wjechał an skrzyżowanie z górki z prędkością 50km/h to miałbyś racje.
      Upadki z roweru to normalność a potracić pieszego na chodniku można przy prędkości mniejszej niż 10 km/h.
      Tu potrzebna jest statystyka.
      Ja słyszę o drugim takim wypadku przy milionach stłuczek i potraceń na drodze.
      W oparciu o ten przypadek rowerzyści w całym kraju nie zaczną jeździć wolniej.
      Nawet rowerzysta który rozwalił swój łeb nie zacznie jeździć wolniej jeśli lubi i do tego wykorzystuje rower.
      A to znaczy ze związek prędkości z takimi wypadkami jest niewielki.
      Tu raczej trzeba pracować nad poprawianiem widoczności.
      Jeśli kamienica stoi na skrzyzowaniu to barierami należy wygrodzić pieszych aby nie kusiło wychodzić zza zasłony.

      Namawianie do zwalniania zamiast zabezpieczania miejsc niebezpiecznych nie jest mądre.


      > Prywatnie, każdemu rowerzyście który mija mnie - pieszego - o centymetry z pręd
      > kością 50km/h, przyprawiając niemalże o zawał, zawsze życzę rozwalenia się na n
      > ajbliższym drzewie.

      Uważaj bo śmierć cię posłucha a kiedyś cię wezwie namawiając do manewru takiego jak zrobił ten pieszy,
      Nie mieszaj dwóch rożnych sytuacji.
      Jak cię mijają z prędkością 10-15 km/h o centymetry, też się możesz wystraszyć.
      Też możesz walnąć łbem o beton jak biegnąc do autobusu pod nogi wpadnie ci pies lub się potkniesz.
      Zachowania pieszych na chodniku i ddrip niczym się nie różnią i do podobnych wypadków będzie dochodzić.
      Ale na jezdni można je eliminować.



      • rob.in.hood Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 01.06.12, 17:38
        Drogi Benku, jak dla mnie możesz sobie zamienić 20-to tonowa ciężarówkę na samolot. Jak dla mnie może być że rowerzysta miał problemy z rowerem tudzież ze swoja psychiką. Jak dla mnie kazdy zakret może byc inny - jak piszesz. Tylko co z tego. Facet nie żyje. Jak śledztwo wykaze że to wina rowerzysty to kolega cyklista bedzie mogł się tylko modlic aby prawnik, którego wynajmie rodzina ofiary go nie zrujnował finansowo.

        Ja w swoim tekscie bezmyślnemu cykliście śmierci nie życze, tylko aby rozwalił sie na najbliższym drzewie. Generalnie, uderzenie w głowę (nawet w kasku) czasami pomaga.
    • Gość: cyklista Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.12, 10:01
      Widać, że to raczej pieszy się "dostosował", jeśli by chcieć się tak "czepiać" to jezdnia nie jest miejscem dla pieszych.
      • Gość: 123 Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.12, 10:15
        We wszystkich "cywilizowanych" krajach rower jest istotnym środkiem transportu, a w Polsce rowerzyście to intruzi, na jezdniach, chodnikach i ścieżkach rowerowych. Ale przypomnę, że rowerzyści nie powodują korków tylko, je zmniejszają, nie zanieczyszczają powietrza, nie hałasują itd. Ale co tam lepiej siedzieć w "puszkach" i kląć na cały świat.
        • Gość: Leon Re: Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru IP: *.play-internet.pl 01.06.12, 11:44
          Gość portalu: 123 napisał(a):
          > We wszystkich "cywilizowanych" krajach rower jest istotnym środkiem transportu,
          > a w Polsce rowerzyście to intruzi, na jezdniach, chodnikach i ścieżkach rowero
          > wych. Ale przypomnę, że rowerzyści nie powodują korków tylko, je zmniejszają,
          > nie zanieczyszczają powietrza, nie hałasują itd. Ale co tam lepiej siedzieć w "
          > puszkach" i kląć na cały świat.

          Zgadza się,w polskim mentalu rower to dziwactwo marginalizowane w przestrzeni publicznej.

          Ale w "cywilizowanych" kulturach "rowerowych" nie ma miejsca dla stylu jazdy rowerem tzw.kurierskiego.
    • czarna31515 Zaskakująca śmierć pod kołami... roweru 09.06.12, 16:49
      Rowerzysta napewno nie miał prędkości 10 km /h ponieważ pieszy nie był małych gabarytów postawny wysoki człowiek ,więc na nim rower powinien się połamać, a nie jego powalić jak domek z kart!!!!!!!!!!!!!Odległoś od zakretu do miejsca zdarzenia też jest nie mała !!!Pieszy gdy zobaczył rowerzyste ponoc sie zatrzymał liczac ze ten go ominie, a był juz prawie przy krawedzi chodnika !!Więc nie oszukujmy sie ze wysiadły hamulce czy tym podobne i predkosc byla mała bo odległość po wyskoczeniu z zakretu pozwoliła by na wyhamowanie!!Pewnie słuchawki na uszach okulary na nosie i DROGA MOJA!!!!LUDZIE JAK WSIADACIE NA ROWER NIE WYŁĄCZAJCIE MYŚLENIA!!!!BO JUTRO MOŻE TO BYĆ WASZ BLISKI!!!!!! Pieszy osierocił 8 letnie dziecko!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja