mmmmmm000 17.07.12, 14:40 "Inwestycja kosztuje 26 mln zł. 85 proc. kwoty wyłożył marszałek lubuski z unijnego programu LRPO." Pytanie retoryczne. Do jakiej podobnej inwestycji, dołożyła marszałek 85% z LRPO w Gorzowie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.opera-mini.net 17.07.12, 16:44 Dopuki gorzowski PWSZ nie nauczy się składać porządnie wniosków i stosować do wytycznych będzie miał jedno wielkie gó.... Była sprawa z laboratorium. Źle złożyli wniosek i UM odrzucił. Zamiast dostosować się to jak takie dzieci poszły na skargę do WSA w Gorzowie. Co się wczoraj okazało? Że i tam złożyli niekompletne dokumenty! Dlatego WSA oddaliło pozew PWSZ. Już dwie instytucje twierdzą że PWSZ źle składa dokumenty i nie stosuje się do wytycznych. Ale w PWSZ twierdzą że złożyli dobrze. To kto tu w końcu kłamie? :D P.S. O dofinansowanie biblioteki staraliśmy się bardzo długo. Jeszcze za Brachmańskiego. Ale dofinansowanie dostaliśmy dopiero rok temu. Na budynki PNT również staraliśmy się bardzo długo. Dopiero za dziesiątym podejściem się udało. A u was? Już odrzucili to trzeba do WSA (który również poznał się na waszej niekompetencji). Jak takie dzieci. Po co poprawić lepiej pokrzyczeć. Bo wam się należy i już. :D Jednym słowem gorzowska PWSZ się skompromitowała. A i na innych płaszczyznach próbujecie wymusić dofinansowanie na swoich warunkach. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.net.pbthawe.eu 17.07.12, 17:33 Tak właśnie działa szeroko zakrojony zielonogórski, antygorzowski PR. Najgorsze jest to, że ludzie w to wierzą. Jak ktoś kiedykolwiek składał jakikolwiek wniosek o dofinansowanie, to wie jak taka procedura wygląda i nie da się ogłupić. Na nieszczęście to jest ledwie procent ogółu obywateli. A o co chodzi? Rzecz w tym, czy chce się dofinansowanie dać, czy się nie chce! W przyznawaniu dotacji nie obowiązują przepisy postępowania administracyjnego. Wszelkie ustalenia typu wymagane dokumenty, terminy, zakres wniosku są sprawą umowną pomiędzy "organizatorem" a beneficjentem. Najważniejsze jest zawsze znaleźć się na liście do dofinansowania. A to oznacza możliwość rozpoczęcia procedury dofinansowania. Wniosek można kolokwialnie mówiąc "uwalić" na każdym możliwym etapie procedowania. Czyli można np. od inwestora zażądać dostarczenia pozwolenia na budowę obiektu (mimo, że zakres dofinansowania nie wymaga pozwolenia, a jedynie zgłoszenia robót budowlanych) w terminie 14 dni. A takie wymaganie jest po prostu nie do spełnienia. Można oczywiście wnioskować o przedłużenie terminu dostarczenia dokumentu, ale "organizator" dofinansowania wcale nie musi się na to zgodzić. Tak elastyczne procedury, wybitnie uznaniowe, jakie obowiązują w przypadku udzielania dofinansowań, to ogromne pole do manewrowania dofinansowaniem przez urzędników. Bo tak jak można się uprzeć i NIE dać, tak można się uprzeć i dać! Wystarczy wydłużać terminy dostarczenia dokumentów, wystarczy zamiast pozwoleń i zaświadczeń zażądać np. oświadczeń od potencjalnego beneficjenta. Proces udzielania dofinansowania z RPO ma oczywiście ogólnie ustalone ramy, ale głównie od urzędników zależy jak podejdą do "klienta", czy dadzą mu czas na uzupełnienie dokumentów i jakich dokumentów będą wymagali. Powiem krótko. Występowałem o dofinansowanie z IDENTYCZNYMI wnioskami na tą samą działalność do dwóch oddziałów pewnej instytucji - w lubuskim i wielkopolskim. W ramach tego samego programu. Dofinansowanie związane z nieruchomościami - tak się składa, że posiadam po obu stronach granicy województw. W jednym z województw wystarczyło np. zgłoszenie tylko tych robót budowlanych, które wymagają zgłoszenia, oraz oświadczenie, że reszta prac zgłoszenia nie wymaga. W drugim województwie (dokładnie taki sam wniosek, dokładnie na to samo), zamiast oświadczenia, zażądano pisma z Urzędu Powiatowego, że część planowanych prac nie wymaga zgłoszenia ani pozwolenia na budowę. I to wszystko, mimo, że obowiązuje przecież prawo budowlane. To mniej więcej tak, jakby pytać specjalnym pismem wydział komunikacji czy posiadane przeze mnie prawo jazdy rzeczywiście uprawnia mnie do kierowania pojazdami mechanicznymi. Ta Gorzowska "nieudolność" to nic więcej jak PR-owska ściema powtarzana przez całe lata. "Swoim" się po prostu podpowiada jak składać wnioski, by nie było powodu do ich odrzucenia. "Nie swoim" odrzuca się wnioski z byle powodu i obwieszcza nieudolność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.opera-mini.net 17.07.12, 17:43 Spróbuj zaprzeczyć że PWSZ poskarżyło się do WSA? Teraz piszę z komórki ale jak tylko usiadę do komputera to ci udowodnie że jest tak jak mówię. I skoro WSA także olało PWSZ z powodu źle złożonych dokumentów to coś w tym jest, nie? Ale taka jest wasza propaganda która ma na celu wymuszenie dofinansowania na warunkach jakie wy stawiacie. Jak usiadę do komputera i sypnę linkami to zbaraniejesz. :D P.S. Nadal mi nie odpowiedziałeś: Jak to jest że już dwie instytucje twierdzą że PWSZ składa źle wnioski i dlatego nie zajmują się ich sprawą a PWSZ z uporem twierdzi że złożyło dobrze? Jest 2:1 czyli kto tu kłamie widać gołym okiem. A i mogę też znaleźć linki na to że długo się staraliśmy o bibliotekę i PNT. A wy chcecie na już bo wam się należy i koniec. Jak dziecko w piaskownicy. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.12, 18:37 PWSZ idzie do sądu: Rektor PWSZ idzie do sądu, po unijną kasę WSA oddala pozew PWSZ z powodu niekompetencji PWSZ-u (chociaż PWSZ twierdzi co innego) :D : Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten ją jednak oddalił tłumacząc to brakami w papierach, które złożyła PWSZ. Władze uczelni nie zgadzają się odpowiadając, że przekazały do sądu wszystkie dokumenty, których wymagał Urząd Marszałkowski. Sprawa trafi najpewniej do Najwyższego Sądu Administracyjnego. - To jest dobre! :D Długo zabiegaliśmy o bibliotekę: Marszałek nie chce biblioteki Gorzów. Trzeba będzie oddać 10 mln zł dotacji na park technologiczny. Bo miasto nie miało pieniędzy na wkład własny. :D Dziwne że 6 milionów na żużel mieli :D Takich przykładów jest sporo. Obawiam sie że gdybym zacytował tu wszystkie to padłyby serwery Wyborczej :D A to tak dla ciekawostki: Wśród wielu nieprawidłowości wymienionych przez dyrektora Marka Twardowskiego są m. in.: wielomilionowe nadwykonania, aż 28 ryczałtów samochodowych dla pracowników, planowane zabiegi wykonywane na dyżurach lekarskich, aż 121 stanowisk kierowniczych, zatrudnienie czterech nefrologów dziecięcych bez zapewnienia źródeł finansowania, a także niekorzystny dla szpitala sposób zawierania umów cywilno-prawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.opera-mini.net 17.07.12, 18:05 Poza tym sama Pani rektor PWSZ powiedziała w wywiadzie że miasto praktycznie w ogóle nie wspomaga uczelni. Sypnęła liczbami. Porównała sumę jaką Zielona Góra wpakowała w UZ z sumą jaką wpakował Gorzów w PWSZ. Wyszło na to że ZG jako miasto w ciągu 11 lat dało UZ 70 milionów a Gorzów w ciągu 14 lat dał PWSZ zaledwie pół miliona! To kolejny dowód na to że sami nie dajecie a oczekujecie że ktoś będzie dawał! Takich przypadków jest mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.net.pbthawe.eu 17.07.12, 19:41 Wszystko co napisałeś, w żaden sposób nie obala mojej opinii na temat dofinansowań marszałkowskich z LRPO. Chyba się trochę gubisz. Twierdzisz, że sąd uznał iż PWSZ nie złożyła kompletu dokumentów, a w innym miejscu, że... oddalił pozew z powodu braku kompletu dokumentów (procesowych). To są dwie różne rzeczy! Powtarzam - jeśli ktoś do wniosku nie składa kompletu dokumentów, to się występuje do niego o uzupełnienie z podaniem terminu. "Uwalić" z powodu braku kompletu jest najłatwiej... Podajesz taki przykład: "Błędem, według Urzędu Marszałkowskiego, było ujęcie we wniosku na przykład oświetlenia iluminacyjnego przyszłego laboratorium czy układu dróg wewnętrznych czyli chodników wraz z oświetleniem, co nie podlegało dotacji. Z tego co przekazano nam w Urzędzie Marszałkowski, gorzowska uczelnia nie dostosowała się do zaleceń i nie poprawiła wniosku w wyznaczonym terminie. Władze uczelni twierdziły bowiem, że to co zakwestionowano ,może podlegać dotacji." No i PWSZ MA RACJĘ! Ponieważ tego typu kwestie są "uznaniowe". Znów przykład, znów na podstawie własnych wniosków. W jednym z województw zwrócono mi uwagę, że prace "odtworzeniowe" nie podlegają dofinansowaniu. Czyli np. odbudowanie zdewastowanej ściany nie podlega, ale ocieplenie tej ściany styropianem, którego tam wcześniej nie było owszem już tak. W jednym przypadku chciano mi dofinansować jedynie samo docieplenie styropianem, w drugim przypadku stwierdzono, że odbudowa ściany jest warunkiem niezbędnym do jej ocieplenia i dofinansowanie... uznano. Problem w tym, że fundusze europejskie mają za zadanie modernizację! Dlatego każdy wniosek musi zakładać polepszenie stanu pierwotnego. I to daje kolejne potężne pole do interpretacji urzędniczej. Kwestia uznaniowości. A swoją "ciekawostkę" kieruj do marszałek, bo to jej szpital... Ona tam rządzi! Radził bym się porządnie przypatrzeć pochodzeniu tych 70 milionów przekazanych UZ. To jest inżynieria finansowa, że majstersztyk. Kończę tą rozmowę - nie ma sensu. Widać choćby z cytatów, że kwestię dofinansowań znasz jedynie z pary, czyli w gruncie rzeczy pseudopolitycy są w stanie wcisnąć ci każdy PR aż miło. Jak ktoś jest poza tematem, to mu się nawet ten wyimaginowany gazetowy obraz jakoś klei w całość. Dla mnie 30% tego to oczywista ściema, którą jestem w stanie udowodnić. Pytanie tylko po co... To i tak niczego nie zmieni. To taki sam zabieg, jak opowiadanie Polakowej, że lubuskie dzięki LRPO osiągnęło PKB na poziomie 3,1%. Za podstawę podaje mapkę opublikowaną przez MRR gdzie owszem widnieje taka wartość. Problem w tym, że w legendzie do mapki wyraźnie jest napisane, że chodzi nie o procenty, a o... punkty procentowe i nie o PKB ale o punkty procentowe, o jakie... wzrosło dotychczasowe PKB lubuskiego. A to oznacza, że i tak dość kiepskie PKB lubskiego wzrosło dzięki funduszom o 0,6%. Problem w tym, że mało kto rozumie o co chodzi, jeszcze mniej osób potrafi to sobie wyliczyć. A co w Polskę poszło to poszło i nikt tego już nie sprostuje... A ludzie wierzą, że lubuskie jest najlepiej rozwijającym się województwem w Polsce - no bo przecież widzą mapkę (!) wzbogaconą komentarzami marszałek (wszak taka osoba nie może się przecież mylić (sic!) ). Aby pokazać na czym polega geniusz lubuskiego PR-u potrzebna byłaby chyba co najmniej rozprawa doktorska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.12, 19:58 Po pierwsze to wniosek jest niezbędny! Cytat z najpopularniejszego w Polsce portalu gospodarczego: "Wielu beneficjentów starając się o pozyskanie dofinansowania z UE zadaje sobie pytanie: Jak dostać dotację unijną? Wydawałoby się, że otrzymanie dotacji unijnej nie jest proste. Gdyby było to proste, każdy mógłby je dostać, a przecież wiele wniosków o dotacje jest odrzucanych. Cóż zatem zrobić, by zwiększyć swoje szanse? Przede wszystkim wnioski muszą być prawidłowo wypełnione i to od samego początku, od fazy projektu. Bardzo ważny jest sam pomysł, który w następnej kolejności trzeba odpowiednio uzasadnić. Następna sprawa, to znalezienie odpowiedniego Programu. Na tym etapie warto zapoznać się z aktualnymi ofertami i terminami, jakie będą obowiązywały przy składaniu dokumentów. Oczywiście zapoznanie się z dokumentacją wybranego Programu i informacjami na jego temat zajmie trochę czasu, podobnie jak skompletowanie wszystkich wymaganych papierów. Najistotniejsza jest zazwyczaj treść wniosku, to ona w pierwszej kolejności jest poddawana ocenie. Następnie sprawdza się, czy wykonanie projektu jest możliwe przy zakładanych przez projekt środkach. Zgodność wniosku z wymogami i weryfikowalnymi źródłami, to trzeci etap. Cała ocena wniosków może trwać nawet kilka miesięcy. Jeśli się uda, będziemy musieli jeszcze podpisać stosowaną umowę, a po określonym czasie sporządzić raport z wykonanego zadania." Skoro wszyscy w województwie aby dostać dofinansowanie są zobowiązani do napisania wniosku i wkładu własnego to z jakiej racji strona gorzowska ma być z tego zwolniona? Bo wam się należy? A wielkie g wam się należy. To jest właśnie to o czym piszę, czyli próba wymuszenia dofinansowania na waszych warunkach, tak jak wy chcecie! Idąc twoim tokiem rozumowania to ja mogę teraz iść do UM i powiedzieć chcę zrobic to i to i maczie mi dać pieniądze. Żadnych wniosków nie piszę bo nie potrzeba a możemy się dogadać. W której instytucji bym dostał pieniądze na piękne oczy? W żadnej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.12, 20:01 A co do finansowania UZ to radzę się upewnić a potem gadać głupoty. Wspomnę przekazanie dla Uniwersytetu prawie dwóch milionów na zakup kina Wenus. Wspomnę Wyłożenie 80% na wkłada własny UZ na bibliotekę właśnie przez miasto. Jest wiele innych przykładów pomocy miasta dla UZ. No cóż, podczas gdy u was ładuje się miliony w żużel u nas inwestuje się w naukę. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymek Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.hosts211.ostrowski.pl 18.07.12, 07:42 "dopuki" tttttaaaaaaa.... puknij się w łepetynkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feliks Re: Biblioteka w budowie i apel: Studenci, oddajc IP: *.opera-mini.net 18.07.12, 08:01 Napisałem z błędem ale to dlatego że pomyliłem klawisze w komórce. No ale jak się nie ma nic merytorycznego do powiedzenia w sprawie to można się przyczepić do literówki. Tak to z wami jest. :D P.S. Gdzie jest pajac mm? Skończyły się argumenty? Chodzi o publiczne pieniądze i muszą być na to papiery a nie dogadanie. Takie rzeczy to tylko w Gorzowie potrafią wymyśleć. :D zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś