Wyrok za jazdę po ulicy? Rowerzyści nie odpuszczą!

    • qwww List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie o... 31.07.12, 19:15
      "eksperta z zespołu ds. ścieżek rowerowych przy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad"

      o proszę, to już taki "zespół" jest i paru znajomków z PO pewnie tam markuje pracę...
      pewnie są też zespoły ds. przejść dla pieszych, przepustów dla zwierząt, przejazdów kolejowych etc. etc.
      i potem się dziwić, że 1 km drogi kosztuje
      jak trzeba pensyjki tym wsiem pasożytom popłacić
      • Gość: ??????????????? Re: List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie IP: 62.87.224.* 31.07.12, 20:48
        Prokurator Rejonowy w Zielonej Górze skierował do sądu akt oskarżenia przeciw Kamilowi Kawickiemu. Zielonogórski radny Platformy i pracownik Falubazu prowadził samochód po pijanemu.

        Więcej... zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,11564453,Radny_Kawicki_oskarzony__Grozi_mu_do_2_lat_wiezienia.html#ixzz22E9TKMDX
    • huston_mamy_problem [...] 31.07.12, 20:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • leo-art List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie o... 31.07.12, 21:15
      ŚCIGAĆ BANDYTÓW PRZEBRANYCH ZA POLICJANTÓW... DO SĄDU Z NIMI... NALEŻY MU SIĘ KILKU- KILKUNASTOTYSIĘCZNE ODSZKODOWANIE OD PODRÓBEK W MUNDURZE GESTAPO.
    • tatarak99 List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie o... 31.07.12, 21:21
      I TYM SIE WLASNIE ZAJMUJA POLSKIE SADY I POLICJA.
      !!!!!!!!!!
      A ZŁODZIEJÓW NIE ŁAPIA ANI SAMOCHODÓW ZAPARKOWANYCH GDZIE POPADNIE
    • rabbinhood kto odbiera ścieżki rowerowe? 01.08.12, 07:54
      Mam wrażenie że twórcy ścieżek z góry zakładają że rowerzysta ma rower górski z szerokimi oponami i dlatego wszędzie łoją kostkę brukową, krawężniki, studzienki często wystają. Czy ktoś wypuszcza jakiś rower o wąskiej oponie i kołach 28cali a na nim aparatura do pomiaru wstrząsów i czasu przejazdu, co można porównać do parametrów uzyskanych podczas jazdy dotychczasową drogą i założeniu że nowy wariant nie powinien być gorszy od dotychczasowego. Oczywiście zapis wideo byłby dowodem w ewentualnych sporach.
    • e4ska Przejazd rowerowy obok przejścia dla pieszych 01.08.12, 07:56
      W niektórych sytuacjach, tzn. w specyficznych miejscach powinno się wyznaczyć pas dla przejazdów rowerem przez jezdnię, chociaż nie ma tam ścieżki rowerowej. Jeśli nie wyznaczono na chodniku szerokości kilku, tak np. 5 -6 metrów, obok ruchliwa jezdnia, pieszych niewielu, a za zakrętem zaczyna się ścieżka, czemu nie domalować szerszych pasów? Przecież jazda rowerem przez przejście dla pieszych stwarza niebezpieczeństwo pieszym, nie samochodom - przyspiesza nawet przepustowość skrzyżowań, bo rowerem szybciej przejedzie się ulicę niż przejdzie prowadząc rower.

      Domalować pasy, postawić znak dla kierowców - i bez głupich dyskusji, kiedy to skręcający na strzałce kierowca wymusza pierwszeństwo tak na rowerzystach, jak i na pieszych.
      • Gość: cin1977 Re: Przejazd rowerowy obok przejścia dla pieszych IP: *.centertel.pl 02.08.12, 00:48
        Na debili uznających zieloną srałkę przed przejazdem dla rowerów za zielone światło jest prosty acz skuteczny sposób: podjechać do krawędzi jezdni, zatrzymać się, oprzeć nogą o podłoże, a następnie spokojnym acz zdecydowanym ruchem wystawić na jezdnię PÓŁ przedniego koła. Efekt natychmiastowy, a widok wyrazu twarzy spanikowanego kierowcy przy gwałtownym hamowaniu - bezcenny...
        • Gość: jes-ter Re: Przejazd rowerowy obok przejścia dla pieszych IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.08.12, 01:27
          Dzisiaj oczywiście jak na zamówienie miałem kolejne takie zdarzenie. Spokojnie wjeżdżam na zielonym na przejazd dla rowerów i już słyszę jak spanikowany gość z piskiem hamuje (wjechał na skrzyżowanie na warunkowej zielonej strzałce, notabene wiadomo że się nie zatrzymywał przed skrętem).
    • zmojegopunktuwidzenia To dobrze, że z wyrokami sądu dyskutuje się. 01.08.12, 08:10
      Sędziowie zwolnieni zostali, ze wszelkiej odpowiedzialności za to co robią więc powinni podlegać surowej ocenie opinii publicznej. Nie znam przypadku aby za swoje błędy zawodowe wyrzucono któregoś z sędziów z roboty, a znam kilku którzy na to zasługują łącznie z NSA. W każdym innym zawodzie pierwszy błąd może być ostatnim. Kasjerka w hipermarkecie jak się pomyli to na drugi dzień nie pracuje mimo, że jej błąd może dotyczyć niewielkiej sumy i jednego klienta. Błąd sędziego nie podlega karze mimo, że może narazić na ogromne straty, często dotyczy wielu osób czy grup zawodowych oraz ośmiesza państwo bo absurdalne wyroki figurujące w orzecznictwie stają się podstawą do stosowania przez innych bezmyślnych sędziów.
    • jar-ry List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie o... 01.08.12, 11:14
      A gdzie jest tzw. Świadomość obywatelska?
      Nie wybierajcie głupki innych głupków.
      Nie będziecie mieli "u władzy" takich samych głupków jak wy ?????
      Sądów się nie wybiera ale posłów i innych osłów jak najbaredziej.
    • Gość: rowero-samochodowy Re: Wyrok za jazdę po ulicy? Rowerzyści nie odpus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.12, 13:56
      Najbardziej porąbane jest to, że do głupiej sytuacji drogowej zaraz będzie potrzebny międzynarodowy trybunał.
      Wspaniałe prawo, zrozumiałe i jasne dla każdego obywatela.
    • Gość: ccc a kiedy ostatni raz w polsce sad orzekl IP: *.warszawa.mm.pl 01.08.12, 16:42
      przeciwko policji?? i na korzysc obywatela???? NIGDY!!!!
    • bardzoharakterny List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie o... 01.08.12, 22:00
      Wyrok jak i sąd, który go wydał to kompletne dno wyroku sprawiedliwości w RP.
      Dowodem na słabość wymiaru sprawiedliwości jest wypuszczenie na wolność morderczyni swojego dziecka jak i zostawienie pięknego ojczulka na wolności, który nie zauważył braku córki.
      Ale wracając do meritum sprawy, ścieżki rowerowe w Polsce a przynajmniej na Śląsku nie spełniają jakiegokolwiek kryterium bezpieczeństwa dla pieszych z dziećmi, zamyślonych moherów, szwędającymi się po ścieżce, parkujących samochodów, krawężników, co kawałek i tym podobnych niespodzianek znajdujących się na pseudo ścieżce rowerowej. Mało z tego ścieżki są prowadzone przez przystanki autobusowe (horror, czy ktoś nie myśli i zatwierdza takie knoty).
      • Gość: cin1977 Re: List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie IP: *.centertel.pl 02.08.12, 00:36
        Stary, ja na codziennej drodze mam DDR biegnącą PRZED przystankiem autobusowym kilku ważnych linii na ruchliwym skrzyżowaniu, w dodatku na końcu kilkusetmetrowego zjazdu z dość wysokiej górki, na którym "na luzie" - bez pedałowania rozpędzam się do 50km/h, żeby było ciekawiej - zjazd biegnie po łuku, więc przystanek wyłania się zza zakrętu. Jak kogoś tam zabiję to pewnie wysoki sąd (celowo z małej) uzna, że to moja wina, bo mogłem jechać inną trasą, czy coś w tym stylu...
        • Gość: cin1977 Re: List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie IP: *.centertel.pl 02.08.12, 01:02
          A komentując wyrok - jakoś się nie dziwię, jest tylko potwierdzeniem obowiązującego wśród ustawodawców, policji i różnych "szpecjalistów" punktu widzenia na temat rowerzystów: jeśli tylko rowerzysta ma możliwość NIE JECHANIA po jezdni i nie zmniejszania tzw PŁYNNOŚCI RUCHU (taki bożek, totem, słowo-klucz tzw. drogowców) to nie ma jezdnią jechać, i basta! Nieważne, czy ta "możliwość" jest realna, czy nie, czy da się nią jechać, czy co kawałek przeprowadzać rower - stworzono tą możliwość nie po to, żeby dla ciebie było wygodniej i bezpieczniej, drogi rowerzysto, tylko po to, abyś wyp**** z jezdni i nie przeszkadzał.
          • Gość: jes-ter Re: List. Wyrok za jazdę po ulicy. Rowerzyści nie IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.08.12, 01:39
            Dokładnie takie myślenie o rowerzystach pokutuje w naszym kraju. Intencją policji w tym przypadku (abstrahując od samych przepisów i tego czy ścieżka ta spełniała wymogi czy nie) nie było dbanie o bezpieczeństwo rowerzysty tylko to że wg. nich swoją jazdą utrudniał on ruch wielośladom.
    • mareklacki Zbyt łatwo jest zostać sędzią. 02.08.12, 01:03
      W wuelu krajach, np. w USA, zawód sędziego to ukoronowanie kariery. Wcześniej był prokuratorem, potem przez 15 lat adwokatem, a na koniec został sędzią, który ma duże doświadczenie życiowe. U nas sędzią może być młokos, który nie tylko niewiele wie o życiu, jak też o czymkolwiek. Wystarczy bezpośrednio po studiach zrobić aplikację sędziowską. Nie twierdzę, że sama aplikacja jest łatwa, albo że łatwo się na nią dostać, niemniej jednak, to o wiele za mało by być sędzią i orzekać winę. Będę śledził tę sprawę dalej.
      • Gość: cin1977 Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: *.centertel.pl 02.08.12, 01:27
        Należałoby dodać, że w polskim systemie prawnym - w przeciwieństwie do anglosaskiego - sąd w przypadku zdarzeń niejednoznacznych nie ocenia, czy coś jest sensowne, bezpieczne czy - jakkolwiek pompatycznie to nie zabrzmi - sprawiedliwe, tylko czy jest zgodne z zapisami kodeksu, jakkolwiek byłyby one nielogiczne i wzajemnie się wykluczające. Mówiąc krócej, sąd nie zawraca sobie dupy interpretacją prawa, sąd je tylko stosuje. Interpretacją prawa zajmuje się Sąd Najwyższy, co przy bałaganie prawnym jaki mamy idzie mu jak krew z nosa.
        Konkludując: gdyby bohater artykułu w zupełnie innych okolicznościach - np.złamania ręki, nogi czy czegokolwiek innego (czego nie życzę) w wyniku niedoskonałości tej "ścieżki", po długotrwałej wymianie papierków z zarządcą drogi oddał sprawę do sądu zarzucając niezgodność tej ścieżki z prawem budowlanym, rozporządzeniami ministrów wszelakich czy złe oznakowanie - ten sam sąd, w tym samym składzie PRZYZNAŁBY MU RACJĘ. Ale, niestety, w tym przypadku oceniano czy zastosował się on do znaków i poleceń policji, a sędzia przygotowując się do rozprawy kwadrans przed jej rozpoczęciem miał przy sobie tylko PoRD i nie miał czasu/nie chciało mu się grzebać w jakichś rozporządzeniach, więc wyrok musiał być taki, jaki jest. Po najmniejszej linii oporu...
        • Gość: Obwiniony Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.08.12, 12:13
          Co lepsze - Urząd Miasta uznał, że DROGI DLA ROWERÓW nie ma w tym miejscu wg. def. z PoRD. A sąd i tak przyznał mi za to karę. Dowiedziałem się też, że to jest czyn o wysokim zagrożeniu społecznym, bo rowerzyści są utrudnieniem na drodze. Sąd nie wziął pod uwagę braku ciągłości, bo kierunek w którym chciałem jechać i kierunek niby ścieżki (wynikającej z map) nie zbiegały się. Sąd uznał, że ścieżka jest idealna i bezdyskusyjnie NIE MAM RACJI.

          Jak ktoś widział foty tej drogi to sąd uznał, że jest poprawnie oznakowana i wykonana zgodnie z rozporządzeniami. Droga w zamyśle ma być 2kier+chodnik, wiec np. jak byk w rozporządzeniu jest MINIMUM 4 m, a omawiany odcinek ma NIECAŁE 3 m (o skrajni nie wspominam). Sąd uznał, że skoro jest na mapie z Urzędu Miasta, to jest w rzeczywistości.

          Na mój wniosek o powołanie specjalistów z GDDKiA (zespół ds. ścieżek jako inst. naukowa) sąd stwierdził, ze to w sposób oczywisty zmierza do nieuzasadnionego przedłużenia rozprawy.

          Dodatkowo sąd zapytał czy GDDKiA to moi znajomi. - ja nie ma sił na komentarz tego. Tego się nie da ubrać w słowa.
          • Gość: jes-ter Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: 78.8.25.* 02.08.12, 14:50
            >Dowiedziałem się też, że to jest czyn o wysokim zagrożeniu społecznym, bo rowerzyści są utrudnieniem na drodze.

            To tłumaczy w zasadzie wszystko. Tak długo dopóki nie zmieni się takie myślenie, trudno będzie o inne wyroki w polskim sądownictwie. Na zachodzie nikt nie odważyłby się już publicznie wyrazić takiej opinii.
          • Gość: benek [wro] Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: *.e-wro.net.pl 03.08.12, 07:20
            > Co lepsze - Urząd Miasta uznał, że DROGI DLA ROWERÓW nie ma w tym miejscu wg. d
            > ef. z PoRD. A sąd i tak przyznał mi za to karę.
            Za co ?
            Który przepis został złamany ?
            To kolejna dyskusja na temat tej sprawy a ja nie znam dokładnie zarzutów.
            Spieramy się tu we Wrocławiu linie obrony która jest niejasna .
            Nie rozumiemy czy chodziło o niestosowanie się do poleceń policji czy wykorzystanie niejasnego zapisu w art 33 ze kierunku prowadzenia scieżki, czy o zasadę odwoływania i nieodwoływania znaków C13/C16 przez skrzyżowanie , czyt tez o stan techniczny ścieżki i złe oznakowanie poziome.
            Jeśli zdecydowałeś się olać policjantów to myślałem ze chcesz doprowadzić sprawę do końca aby interpretacji PoRD dokonał sąd..
            Nie rozumiem dlaczego nie chcesz doprowadzić do rozstrzygnięcia przez SN i czy koszty adwokackie są jedynym powodem.
            Jeśli chodzi o koszty to przecież można zrobić zrzutę jeśli podasz racjonalne argumenty aby jakieś sprawy wyprostować.
            Tymczasem nic nie rozumiem ze sprawy.
            Niby chodzi o rezygnacje z jazdy po ddrip a dyskusja dotyczy sygnalizatorów Si i S3 .
            Niby podajesz ze chciałeś jechać w stronę elektrociepłowni czyli powinieneś jechać południową stroną ulicy bo jechałeś na wschód, a policja wskazuje znak po północnej stronie ulicy przed jakąś pizzernią.

            Rowerzyści ci nie pomagają tylko maca.
            Kilkaset wpisów i nic nie wiadomo o co poszło , jakie zarzuty na mandacie, jakie argumenty oby stron i jakie uzasadnienie słowne sądu.

            >Dowiedziałem się też, że to jes
            > t czyn o wysokim zagrożeniu społecznym, bo rowerzyści są utrudnieniem na drodze
            Sąd sobie może gadać co chce.
            W uzasadnieniu tego nie może napisać tylko musi ci podać przepis, który złamałeś.


            > . Sąd nie wziął pod uwagę braku ciągłości, bo kierunek w którym chciałem jechać
            > i kierunek niby ścieżki (wynikającej z map) nie zbiegały się.
            Nie musi być ciągłości ale musi być na nią wjazd, znak musi być widoczny.
            Przepisy mówią ze jak znak C13./C16 może być niewidczny to należy stawiać B9.

            Albo była ddr albo nie.
            Albo chciałeś skręcić ale jechałeś kilometr prosto obok ddr albo nie.



            > Sąd uznał, że śc
            > ieżka jest idealna i bezdyskusyjnie NIE MAM RACJI.
            Ma prawo tak uznać ale my nie wiemy jakie były twoje racje.
            Zdaje sie ze chciałeś wykazać ze tą ddrip nie da się jeździć to się nie dziw, że sędzia był innego zdania.
            Trzeba było wykazać, ze po ddrip nie da się jechać bo brakuje przejazdów więc musiałbyś rower prowadzić.
            Należało wykazać ze znaki nie były wznawiane za skrzyżowaniem a znaki poziome są pozacierane.
            Ze cyklochodnik jest odseparowany od jezdni trawnikiem więc wjazd na niego był mozliwy tylko na przecznicach co wiązałoby się albo z jazdą pod prąd kilka metrów albo z jazdą po zebrze.
            Należało wykazać różnice w pierwszeństwie na ddr i ddrip oraz wskazać że jest obowiazek jazdy tylko po ddr ze względu na to ze po ddrip nie da się szybko jeździć i trzeba ustępować nie tylko pierwszeństwa ale i miejsca pieszym.Zatem ustąpiłeś miejsca i zeszłeś z ddrip.




            > Jak ktoś widział foty tej drogi to sąd uznał, że jest poprawnie oznakowana i w
            > ykonana zgodnie z rozporządzeniami. Droga w zamyśle ma być 2kier+chodnik, wiec
            > np. jak byk w rozporządzeniu jest MINIMUM 4 m, a omawiany odcinek ma NIECAŁE 3
            > m (o skrajni nie wspominam). Sąd uznał, że skoro jest na mapie z Urzędu Miasta,
            > to jest w rzeczywistości.
            Ani ty nie masz racji ani sąd.
            O tym czy jest atm ddr nie decyduje ani szerokosć ani mapa tylko znaki.
            Ma mapie goglemaps są 3 rodzaje ścieżek :
            wydzielone
            pasy w jezdni
            i ulice przyjazne rowerom
            Mapy każdy rysuje jak chce.
            mapy zawierają informacje aktualne jak i nieaktualne.
            Nie ma obowiązku jeździć z mapą


            > Na mój wniosek o powołanie specjalistów z GDDKiA (zespół ds. ścieżek jako inst.
            > naukowa) sąd stwierdził, ze to w sposób oczywisty zmierza do nieuzasadnionego
            > przedłużenia rozprawy.
            Należało odpowiedzieć ze w ten sposób zostałeś pozbawiony prawa do obrony bo twoje zachowanie było spowodowane wiedza jak ten zespól przekazywała w materiałach edukacyjnych .
            Nalezało pwoiedzić ze spóżnia sie rozporzadzenei o znakach i jest weile watpliwosci na ile stare pasuje do nowelizacji PoRd.


            > Dodatkowo sąd zapytał czy GDDKiA to moi znajomi.
            Trzeba bylo powiedzeć ze nie ale słyszałeś ze oni pracowali na zmiana kodeksu wiec wiedza jakie propozycje będą w rozporządzaniu i jak stosować się do przepisow w okresie przejściowym.

            > - ja nie ma sił na komentarz t
            > ego. Tego się nie da ubrać w słowa.
            Trudno komentować i radzić jak się nie zna zarzutów.
            • Gość: Obwiniony Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.08.12, 08:46
              benek [wro]. Jak chcesz podaj maila do np. wyborczej ZG, niech oni skontaktują się ze mną i ja się odezwę, to wyjaśnię Tobie.

              Chciałeś z wpisów pod. art nie rozszyfrować sprawę?

              SN - sąd najwyższy jak rozumiem - to jest sprawa o wykroczenie (a nie przestępstwo) wiec na okręgowym się kończy (przynajmniej w zakresie Polski).

              • benek.z.gw Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. 15.09.12, 14:43
                Gość portalu: Obwiniony napisał(a):

                > benek [wro]. Jak chcesz podaj maila do np. wyborczej ZG, niech oni skontaktują
                > się ze mną i ja się odezwę, to wyjaśnię Tobie.
                >

                mój mail to benek.z.gw543antyspam@gazeta.pl

                Z adresu należy usunąć 3 cyfry i słowo "antyspam" (zabezpieicznei przed pozyskaniem adresu przez robota.

                Interesuje mnie uzasadnienie wyroku abyśmy we Wrocławiu w oparciu o ten wyrok przejęli zasady postępowania i obrony w podobnych sytuacjach.

                Dziwię się ze nie publikowaliście uzasadnienia I instancji aby podpowiedzieć jak się bronić w II.
                Nie znam procedury i nawet nie wiem czy odwołanie było rozpatrywane na wokandzie czy tylko w oparciu o argumenty podane w odwołaniu od wyroku.

                Nie wiem czy II instancja tez podaje uzasadnienie podtrzymania wyroku czy tylko przesyła do ponownego rozpatrzenia w I instancji po zauważeniu braków proceduralnych lub merytorycznych.

                W każdym bądź razie nie rozumiem dlaczego tak skąpiliście z tymi informacjami.
                Jeśli wyrok był wydany z nieruszeniem prawa to nawet jak droga odwoławcza została zamknięta to jeszcze rzecznik praw obywatelskich może zawnioskować poprawienie prawa jeśli sądy nie potrafią go czytać.


                Wyrok można było uzyskać pozytywny jeśli na wniosku byłyby inne zarzuty niż na mandacie.
                Sąd powinien nie wypowiadać się czy ta ścieżka nadawała się do jazdy tylko czy zarzut podany na mandacie był zgodny z prawem.
                To, że policjant na rozprawie podawał inne okoliczności i wykroczenia np nie stosowanie się do poleceń, nie ma znaczenia.

                Nam dalej trudno oceniać sytuacje bo nie wiemy gdzie cie pierwszy raz złapali a gdzie drugi.
                Czy zatem wiarygodne jest twoje tłumaczenie, że chciałeś jechać w innym kierunku niż prowadzi ścieżka.

                itd
                itd
                Nawet dziwie się ze się nie zalogowałeś na ww.gazeta.pl aby pisać do ciebie bezpośrednio a nie przez redakcję jak proponujesz.
                Tak ważne sprawy trzeba było załatwiać przez organizacje ogólnopolskie .
                Można było np zrobić petycję z kilkudziesięcioma tysiącami podpisów.
                itd.


            • Gość: Obwiniony Re: Zbyt łatwo jest zostać sędzią. IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.08.12, 09:11
              Benek wro: W skrócie - na tym odc. nie ma nic. To tak jakby ktoś ci powiedział, że droga osiedlowa to autostrada, tylko nie jest jeszcze dostosowana do wymagań (szerokość, nawierzchnia...) a znak był, ale akurat teraz go nie ma.

              Mandat za niedostosowanie się do C13/16 (którego nie ma). Nie uciekałem policji - krąży zmutowana informacja, że uciekałem - to nieprawda.

              Sąd ma prawo uznać, że jest idealna - np. na podst. zgodności wykonania z obowiązującym oznakowaniem - w tym wypadku uznał to nie zasadnie.


              B9 - stawia się jak nie widać C13 (nie C13/16 - poczytaj rozporządzenie).

              Ciągłość jazdy musi być zachowana - jak masz jechać po P-10 i robić chińskie niezrozumiałe manewry na skrzyżowaniach to jest niebezpieczne. Kierowcy jak widzą obok ścieżkę i jadącego cyklistę (takiego innego niż niedzielny np. kolarza) to się jątrzą - ale jakby zapytać takiego jak na nią wjechać i zjechać, to pewnie zaczął by się skomplikowany proces jakim nazywa się myślenie.

              Dzięki za argumenty.
    • Gość: swiadek polska 'sprawiedliwosc' zwycieza))))))) IP: *.warszawa.mm.pl 02.08.12, 11:31
      polskie sady t osmiech na sali!! to jest kompletna ZENADA i wstyd!!!!! takie sadownictwo to do burnika fasso albo dahomeju!!! tam wasze miejsce!!!
      • Gość: oooopa kto tych ludzi mianowal na sedziow?? czyje IP: *.warszawa.mm.pl 02.08.12, 11:32
        interesy chronia??? bo z pewnoscia nie stoja na strazy SPRAWIEDLIWOSCI!!! to sa marionetki!!! a polcija jest ich 1-szym zleceniodawca!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja