Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha!

20.08.12, 10:00
Fajna historia. Pokazuje chamskiego konduktora i głupotę Pana Roberta. Konduktor miał 100% racji. Natomiast podróżny chyba nie gdzie żyje, a to już tylko jego problem. Pora sobie uświadomić, że koleje to nie tylko jeden przewoźnik (w domyśle PKP), jest ich więcej.
Niestety to nie te czasy, żeby wsiąść do pociągu byle jakiego...
    • platonik123 Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 10:08
      Ja ostatnio jechałem po ciągiem w nocy. Kupowałem w kasie bilet, poprosiłem również o miejscówkę. Pani powiedziała, że po miejscówkę trzeba było przyjechać w dzień. Oczywiście się ubawiłem, bo jasne jest że jak planuję wyjazd w nocy pociągiem to cały dzień to planuję i z chęcią te 15 km które mam z domu do dworca przelecę sie by ową kupić.
      Dowiedziałem się więc, że jak znajdę miejsc to konduktor mi sprzeda ją w pociągu, pomyślałem że to rozsądna propozycja. Pociąg jednak był napchany ludźmi, o miejsce w przedziale trudno. Największe zdziwienie ogarnęło mnie jak konduktor zażądał wykupienia miejscówki pomimo że nie było miejsca. Cóż można na pocieszenie kupić herbatę w warsie otrzymując pusty kubek - zawsze to coś.
    • Gość: spoky Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: 212.123.0.* 20.08.12, 10:13
      fajna to ona moze jest dla Ciebie ! Skoro Polacy nie orientuja sie w tym kolejowym burdelu to co maja na to powiedziec i reagowac osoby z zagranicy, nie znajacy j.polskiego? Wierz mi, po takiej przeprawie zrezygnuja w przyszlosci z tego co sie nazywa kolej albo zrezygnuja z pobytu w Polsce. No i co ?....WYNOCHA?
      • gps-sk Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 11:41
        "fajna" to z przymrużeniem oka, oczywiście. Postawa pracownika, jego chamstwo nie do zaakceptowania, też oczywiście. Natomiast co do bezmyślności pasażera to może dam taki przejaskrawiony przykład. Chcesz odjechać z parkingu swoim samochodem. Niestety nie odpala. Co za problem? Bierzesz samochód obok, nie? Tak mniej więcej zachował się ten podróżny, a później zdziwiony.
        • Gość: klaxon Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.aon.com 20.08.12, 15:18
          Zawsze wydawało mi się, że kasy są po to, żeby sprzedać podróżnemu komplet potrzebnych biletów na trasę jaką zamierza się poruszać. Skoro pani z kasy, która pewnie odbyła jakieś szkolenia, ma systemy komputerowe i wielką księgę rozkładu pociągów, nie musi wiedzieć jakie bilety są wymagane - to pasażer ma to wiedzieć?
          Totalny debilizm - to po co w ogóle PKP utrzymuję całą armię panienek w kasach skoro bilety i tak trzeba kupić/dokupić w pociągu?
          • Gość: qqryq Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.home.aster.pl 20.08.12, 19:49

            Ja należę do tej grupy, która zdecydowanie opowiada się po stronie pasażera. Gdy idę do firmy po jej produkt, to spodziewam sie sprzedaży całości a nie produktu wybrakowanego. Jeśli kupuję garnitur, to przyjmuję, że sprzedawca wie, że ma do marynarki dodać spodnie.
            Pani, która na pociąg z całkowitą rezerwacją miejsc sprzedała bilet bez rezerwacji powinna już szukać pracy (zwolnienie ze skutkiem natychmiastowym, bez odpraw). Konduktor za swoje zachowanie również. Pasażerowie, których tak oszukano powinni od firmy dostać odpowiednie zadośćuczynienie (np. darmowy bilet na dowolną trasę krajową w pociągu tej spółki).
            Pisanie, że pasażer o czymś nie wiedział a powinien, więc jest sobie sam winien i porównywanie tego do wzięcia samochodu stojącego obok, bo jego sie zepsuł, jest zwyczajną głupotą. Tu klientowi sprzedano niepełny produkt a za błąd obsługi musiał płacić karę. nie ukradł innej osobie biletu, nie zajął komuś miejsca. Został zwyczajnie oszukany.
            • gps-sk Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 21.08.12, 08:16
              Czytanie ze zrozumieniem się kłania ;-) Pani w kasie sprzedała bilet taki jaki sobie pasażer życzył. Pasażer kupił bilet na konkretny pociąg Przewoźnika A od Wrocławia i bez miejscówki, bo u Przewoźnika A nie były wymagane. Niestety pociąg, którym dojechał do Wrocławia miał opóźnienie i pociąg Przewoźnika A odjechał. Pasażer wsiadł w pociąg Przewoźnika B, w którym obowiązywały miejscówki. Czy dalej tłumaczyć?
              Jakby co to ja nie twierdzę, że taki system jest super, też uważam, że pasażer powinien kupić bilet i jechać, a pociągiem którego Przewoźnika to nie powinno go interesować.
    • Gość: kolejowiec Re: Trudno uwierzyć IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.12, 10:31
      Nie za bardzo mogę uwierzyć w tę historię. Brak tu logiki. Konduktor najpierw mówi wynocha i nie chce sprzedać miejscówki, a następnie bez problemu ją sprzedaje. Myślę, że tego wynocha tak na prawdę wcale nie było. To po prostu zdenerowawny pasażer, który ma kłopoty z prawidłowym rozumowaniem, dopisał do całej sytuacji "wynocha" bo był zbulwersowany tym, że musi dokupić miejscówkę. Cóż, żyjemy w Polsce i przed podróżą warto ją dokładnie zaplanować w internecie - wtedy niespodzianek nie będzie.
      • 33qq Re: Trudno uwierzyć 20.08.12, 11:11
        zadziwia mnie,że ludzie tak łatwo akceptują i godzą się z burdelem, jaki panuje w tym kraju. Oczywiście do czasu, wszystko się zmienia, kiedy ten burdel odczują na własnej skórze
        • Gość: ja Re: Trudno uwierzyć IP: *.unige.ch 20.08.12, 12:39
          Mnie rowniez to dziwi. A na dodatek jeszcze wielu ludzi, chocby na przyklad jeden z przedmowcow wypisuje rzeczy w stylu, ze pasazer nie poinformowany, ze powinien sprawdzic itp. A guzik powinien! Pani w okienku na PKP i konduktor powinni wiedziec i poinformowac pasazera bo to ich praca i oni za to pieniadze dostaja. Co to wogole za tekst, ze pani w kasie nie musi wiedziec? To po jakiego ona tam pracuje. Niech automaty do sprzedazy biletow zrobia czlowiek wiecej informacji uzyska. W bardziej cywilizowanch krajach to jak konduktor kontroluje bilet i zobaczy ze masz przesiadke to ci jescze niepytany wyjasni dokladnie o ktorej i z jakiego peronu odjezdza twoj nastepny pociag, zebys sie przypadkiem nie zgubil. A w Polsce to mi raz baba w kasie PKP sprzedala bilet na pociag ktory jak sie okazalo nie kursuje od paru miesic, ale ona o tym oczywiscie nie wiedziala... PKP to jednak jeszcze zostaje gleboko w PRL...
          • gps-sk Re: Trudno uwierzyć 20.08.12, 13:27
            Czuję się wywołany do tablicy... Przeczytaj sobie co sam napisałeś, przemyśl i wyjdzie Ci, że pasażer właśnie sam powinien sprawdzić czym i jak chce jechać, dla swojego, nazwijmy spokoju. Ja wiem, że to jest chore, że tak nie powinno być itp. itd. ale to jest Polska właśnie... nie Twoja Szwajcaria niestety.
    • kas_24 Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 12:10
      chętnie bym podzieliła się moimi doświadczeniami z PKP z Gazetą jednak ze ze wskazanego adresu e-mail dostałam zwrotkę...
    • Gość: Robert Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.174.198.56.dyn.user.ono.com 20.08.12, 12:23
      Pora sobie uświadomić, że kolej w Polsce nie może działać na takich zasadach jak obecnie.
      Często zdarza się, że kasjerzy sprzedają niewłaściwe bilety, lub bilety bez miejscówki na pociąg objęty rezerwacją miejsc. W tym przypadku brak kultury ze strony konduktorów nie jest niczym nadzwyczajnym, to raczej niestety norma i nic się z tym nie robi.
      • Gość: x Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: 159.245.16.* 20.08.12, 12:28
        pierwsze słysze, jaka miejscówka? jezdże koleją po całym kraju, nigdy żadnej miejscówki nie kupowałem ani nic. ściema tylko żeby z naiwniaka forse wyciągnąć
        • Gość: Kaja Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.ssnet.pl 20.08.12, 12:48
          Mijescówki zostały szeroko wprowadzone w tym roku, ale po pierwsze tylko na TLk, a po drugie tylko na niektóre pociągi (nocne, najczęściej te z długimi trasami w stylu Korsarz)
      • Gość: gość Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.08.12, 13:49
        Dla odmiany podam przykład, kiedy na pojedyncze miejsca zostały sprzedane po dwie miejscówki. Dotyczyło to więcej niż jednego miejsca. Pociąg IC był zapchany w klasie drugiej i wyrzuconym pozostało przesiąść się za dopłatą do klasy pierwszej lub awanturować na stojąco. Pierwsza klasa.

        Innym razem pan konduktor chciał ukarać pasażera pociągu EC tylko za to, że nie mógł obciążyć jego karty płatniczej, kiedy ten kupował miejscówkę podczas jazdy. Zabrakło mu gotówki, a w pociągu nie było terminala do kart. Scenka miała miejsce w wagonie Wars. Głośnej i z biegiem czasu coraz mniej uprzejmej wymianie zdań przysłuchiwało się ze dwadzieścia osób przy stolikach. W końcu ktoś dał brakującą część gotówki pasażerowi (obdarowany pasażer poprosił o numer konta i zobowiązał się do zwrotu wsparcia), a pan konduktor zaczął udawać, że go tam w ogóle nie było. Sprawa przestała istnieć, a chodziło o drobną kwotę porównywalną z zaproszeniem na kawę.

        Za to wrażenie pozostało na dłużej...
        • droch Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 21.08.12, 13:37
          Wiele razy już słyszałem starą bajkę o dwóch miejscówkach na te samo miejsce, ale nikt jeszcze nie udokumentował tego skanem :D Natomiast byłem już świadkiem, gdy ktoś pomylił wagon, pociąg, a nawet datę wyjazdu i wszczynał awanturę, że są sprzedane podwójne miejscówki...
    • varois Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 12:41
      W ogole jakis absurd z tymi miejscowkami w Polsce, we Francji kiedy kupujesz bilet na pociag dalekobiezny to od razu masz przydzielone miejsce w cenie biletu a kupujac bilet przez internet samemu mozna sobie wybrac miejsce podobnie jak przy odprawie "on line" w samolocie. Dobrze ze sam nie jezdze pociagami bedac w Polsce, bo znajac jeszcze mniej "praw " obowiazujacych w pkp moglbym byc uznany za gapowicza majac przy sobie bilet na przejazd.
      • Gość: toczy Uważam, że pan Robert powinien jechać PKS-em. IP: *.gorzow.mm.pl 20.08.12, 12:49
        Uważam, że pan Robert powinien jechać PKS-em.
      • erzbischof Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 14:36
        PL to absurd sam w sobie.
      • erzbischof Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 14:37
        PL to absurd sam w sobie. niestety :(
      • droch Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 21.08.12, 13:44
        A w Polsce kupujesz *bilet* na określoną relację, a nie na pociąg. I możesz jechać dowolnym połączeniem w okresie ważności biletu. Chyba ździebko wygodniejsze dla pasażera niż sztywne przypisanie do pociągu jak we Francji?
    • jajo31 Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 13:26
      i bardzo dobrze mu powiedział ja czesto jezdze pociagiem lubuszanin z poznania do zielonej w niedziele wieczorem i widze jak ludzie celowo nie kupuja miejscówek udaja wariatów ja płace za miejscowke to inni tez niech placa bo to taka mysl polaków a powiem ze nie wiedziałem moze sie uda i 5zł zaoszczędze ,nie róbcie z siebie wariatów na dworcach jest w rozkładzie napisane przy konkretnym pociagu literka "R" czyli rezerwacja takze nie piszcie bzdur ze nie wiedzieliście
      • Gość: itp Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.12, 11:49
        Podobne cwaniaczki wsiadają do darmowego autobusu do Auchan, a potem udają , że nie wiedzieli, gdy chcą w połowie drogi wysiąść !!
    • warystor69 Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 13:47
      "Zdjes Polsza". W zeszlym roku pojechalem do Czech bilet 24 godz. dla 2 osob 800 kcs i moge sobie jezdzic wszystkimi pociagami oprocz, Pendolino (superexpress). Z Cieszyna do Pragi 5 godzin jazdy nikogo nie interesuje czy masz miejscówkę, do skladu sa dolaczaone wagony bez miejscowek a jak siedzisz w wagonach z miejscowka po prostu jak ktos przyjdzie to musisz ustapic miejsce nie ma mowy o wykupowaniu miejscówki z nr. 0, a juz o czystosci wagonów i naprawdę miłych i uczynnych konduktorach nawet nie wspomnę, i jedno co mnie zaskoczylo te wagony sa czyste nie tylko wewnatrz ale rownierz na zewnatrz . No i jescze jedno, kobieta w okienku kasowym na dworcu w Cieszynie sama wytlumaczyla nam jaki bilet kupic zeby bylo jak najtaniej i jak ten bilet dziala...
    • dziadekksiadz emigrujcie 20.08.12, 14:23
      Kraju nie zmienicie. Ludzie w Polsce nie zycza sobie kultury. Uprzejmosc jest czesto mylona ze slaboscia. Polacy potrzebuja sytuacji w ktorych moga na kims odreagowac swoje kompleksy, poczucie niskiej wartosci, strach. Potraktowanie kogos z gory jest sposobem na przetrwanie.
    • man_sapiens Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 20.08.12, 15:13
      Ja sporo jeżdżę pociągami dalekobieżnymi i nie mam żadnych zastrzeżeń do tzw. obsługi, czyli konduktorów. Są uprzejmi, kompetentni i uczynni - tyle o konduktorach. Dlatego nie bardzo wierzę, że ten akurat konduktor był tak chamski.
      Co innego standard pociągów (zwłaszcza innych niż Intercity) - brud (co tam brud, syf), zniszczone siedzenia, niedomykające się drzwi, brak wagonu restauracyjnego czy bufetu (np. na trasie Szczecin-Przemyśl), niewiarygodnie długie czasy jazdy. Ale również w takich pociągach personel jest OK.
    • Gość: thebird Re: Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 18:44
      Jestem pod wrażeniem!
      Juz nie biorą w łapę?
      Rewelacja, konduktor nie bioracy w łapę.
      Ale czasy ...
    • reddszgon Konduktor: Nie ma miejscówki? Wynocha! 21.08.12, 09:45
      Miałem przyjemność podróżować "Piratem" tego lata i nie było żadnych niemiłych, zaskakujących, chamskich zachowań. Oczywiście miejscówkę mieliśmy wykupioną, bo jak wół jest napisane w internetowym rozkładzie jazdy, że trzeba ją mieć. Oczywiście zdarzyli się podróżni, którzy takowej nie posiadali, ale sprawę udało się załatwić przy pierwszym spotkaniu z konduktorem - niektórych posadzono nawet w 1 klasie bo były wolne miejsca (nie wiem czy dopłacali, ale pewnie nie bo w wieku jakim byli, to pewnie woleli by wydać kasę na piwo). Przy wsiadaniu spóźnienie pociągu 20 min przy wysiadaniu 0.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja