amator_kielbasy
06.10.12, 13:19
Jestem rowerzystom i przyznaje, że miejsca, gdzie ruch rowerowy styka się z samochodowym to istna dżungla.
Kierowcy osobówek jeżdżą jak debile, czasami mam wrażenie, że zatrzymanie auta choć na jedną sekundę to dla nich najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się na drodze! Przed przejazdami dla rowerów to ja ZWALNIAM DO ZERA, bo wiem, że mimo obowiązku przepuszczenia mnie i tak znajdzie się idiota (lub blond-włosa idiotka), który widząc zieloną strzałkę nic poza nią nie widzi.
Szkoda słów.