Oldskulowe sklepy na deptaku. Nie błyszczą, a s...

26.10.12, 09:59
Aż się łezka kręci... :)
Dodałabym do tego jeszcze kilka np. zakład szewski niedaleko Nigeru, kino Nysa, Newa, sklep "Goplana", apteka "pod filarami".
Czy ktoś jeszcze coś dorzuci :)?
    • Gość: Kubu Re: Oldskulowe sklepy na deptaku. Nie błyszczą, a IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.12, 11:49
      Pan Boguszyński, właściciel sklepu zoologicznego chyba również funkcjonuje wg zasad z PRLu - niemiły, nieprzyjemny, antypatyczny... jak wchodzi się do sklepu, to od razu chce się stamtąd wyjść, bo zmierzy wzrokiem, nie odpowie "dzień dobry", nie podejdzie, rzuci resztą z zakupów. Tylko nasze polskie przywiązania sprawiły, że to miejsce jeszcze nie splajtowalo. Kiedyś tam chodziliśmy, ale już dawno zmieniliśmy sklep - nasze zwierzaki mają karmę od miłego małżeństwa, które czuje to, co robi, jest pełne pasji i...przyjazne dla klientów.
    • Gość: Kajetan Re: Oldskulowe sklepy na deptaku. Nie błyszczą, a IP: *.aster.pl 26.10.12, 17:05
      A ja mam kilka słów - podkreślam - ŻYCZLIWEJ krytyki pod adresem Księgarni Staromiejskiej i Pana Grzegorza (teraz już wiem jak ma na imię). Kilka lat temu wszedłem do księgarni z nadzieją znalezienia jakiejś ciekawej książki dot. religii dalekiego wschodu, więc podszedłem – a jakże – do regału z napisem "Religia". Po chwili jednak zorientowałem się, że na półkach przewidziano tylko pozycje z zakresu religii rzymsko-katolickiej i dlatego zapytałem Pana Grzegorza o powód tego stanu rzeczy, na co w odpowiedzi usłyszałem, że trudno żeby było inaczej skoro mieszkamy w kraju katolickim. Żałuję, że nie miałem tego dnia odpowiedniego refleksu i ochoty na riposty, bo powinienem był odparować, że nic dziwnego, że mieszkamy w kraju katolickim, skoro w księgarniach na półkach z napisem "religia" można znaleźć wyłącznie katolickolubne książki, ewentualnie wzbogacone tzw. "modułem papieskim". Panie Grzegorzu, czas biegnie nieubłaganie i choć ta banalna prawda może być trudna przez nas do zaakceptowania, to nie znam nikogo kto by z nią skutecznie polemizował. Mówię o tym bo skoro chciałby Pan zarabiać na pasji czytelniczej zielonogórzan, to nie może się Pan obrażać na ten oczywisty fakt, że czasy gdy wszyscy w tym kraju byli przekonani iż istnieje tylko jedna religia odeszły bezpowrotnie do lamusa. Być może reprezentowany przez Pana sposób myślenia dot. wyłącznie spraw związanych z duchowością, być może to już nieaktualne i teraz ma Pan na tych półkach książki opisujące zalety innych religii, ale mnie jako klienta póki co Pan stracił, bo nie mam czasu żeby sprawdzić czy Pan ewoluował i daję zarabiać innym, w tym Warszawiakom. Mimo wszystko życzę dużo zdrowia i oby ta księgarnia doczekała jeszcze wielu pokoleń zadowolonych klientów. Zaznaczam też, że nie mam nic przeciwko jakiejkolwiek religii i jej wyznawcom, w tym – miłościwie nam panującej – religii rzymskokatolickiej. Pozdrawiam.
    • Gość: ma-ti Re: Oldskulowe sklepy na deptaku. Nie błyszczą, a IP: *.hosts213.ostrowski.pl 26.10.12, 22:31
      Zawsze będę wspominał z sentymentem jak chodziło się na zakupy w latach 90-tych na deptak. DT Centrum, Dom Handlowy po drugiej stronie, potem Meteor a jeszcze wcześniej drewniane budki w tym miejscu, Renoma i jeszcze całe mnóstwo sklepików z butami i ciuchami na Kupieckiej i Westerpaltte.

      A teraz zupełnie naturalne jest, że zakupy robi się w Focusie - większy wybór, dobre marki, wszystko pod jednym dachem... Ale trochę szkoda deptaka...
    • nielad Dodałbym jeszcze bar Kotwica 25.11.12, 17:26
      Jest czad. Zamiast modnych , teraz stylizowanych Bumelantów i Czarów PRL są w mieście autentyki, którte przetrwały do dziś : Sum, Niger, księgarnia na deptaku ...
      Dodałbym jeszcze bar Kotwica - najlepsza ryba w mieście wespół z Sumem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja