Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora na ...

14.11.12, 12:48
obawiam się, że się "absolwenci uczelni z większych miast" mogą mocno zdziwić. Sam w gastronomii robię już dobre 10 lat i powiedzieć mogę, że niestety u nas ten scenariusz się może nie sprawdzić. Nie dlatego, że to zły pomysł, tylko dlatego, że to Zielona Góra. Wytłumaczę: Polska mentalność niestety jest taka, że polak by chciał tanio i dużo. Na własnej skórze przekonałem sie, że nie ma sensu inwestycja w wykwintne składniki bo i tak nikt tego nie doceni. Polskiemu konsumentowi trzeba podać gó..., powiedzieć że to czekolada, i dać jeszcze 50% rabatu. Z drugiej strony wystrój z europalet mozy być zbyt pretensjonalny jak na zielonogórskiego szarego człowieczka bez pracy, który chciałby jednak odbić od czasu do czasu od szarej rzeczywistości i po przebywać w luksusie. Dlatego przepis na zielonogórski rynek gastronomiczny jest dość prosty. Albo dużo i tanio i bez szału... Albo coś w stylu restauracji Winnica, Tratoria czy tez Namaste India, które są okrzyknięte "prestiżowymi" nie wiedzieć czemu i do tego cholernie drogie. Albo po prostu pizzeria... jedna z kilkudziesięciu w Zielonej Górze. Ja mam pizzerię, i jest całkiem fajnie. Może nie robie 100 tys obrotu miesięcznie, ale na na waciki starcza:) 9 pracowników, całkiem nieźle zarabiają. Po wypłatach, opłatach i zatowarowaniu zostaje mi ok 10 tys zarobku. Pozdrawiam wszystkich z tej branży. To nie jest łatwy kawałek chleba.
    • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.home.aster.pl 14.11.12, 14:09
      niestety muszę się zgodzi z cynikiem... branża gastronomiczna w Zielonej Górze to istna droga przez mękę. Rozumiem zapał i hurraoptymizm ludzi z Trzepaka, ale obawiam się, że życie szybko zweryfikuje ich pomysł.
      Miejsce na lokal ma ogromne znaczenie - położona z dala od innych lokali i klubów knajpka będzie raczej marną alternatywą dla ścisłego centrum, gdzie z lokalu do lokalu jest kilka kroków. Dzisiaj rzadko się zdarza żeby imprezowicze od początku do końca imprezę spędzili w jednym lokalu. Duża odległość od innych klubów będzie raczej zniechęcała do odwiedzin, zarówno beforowych jak i na after. Z drugiej strony nie widzę za bardzo opcji na to żeby ludzie na main party lecieli z miasta aż na Wrocławską...

      Kolejne - oferta. Rozumiem chęć posiadania w menu fajnych, wykwintnych dań i przystawek, fajnej karty alkoholi itp. Problem w tym, że w Zielonej Górze nie ma na to klienta. Sam mam restaurację na deptaku i doskonale wiem, że ludzie nie specjalnie są zainteresowani jedzeniem, którego cena sięga powyżej pewnej granicy (dla gastronoma to granica absurdu). A jeżeli to ma być klub muzyczny/pub, to temat jest jeszcze bardziej utrudniony... Fani wina pójdą raczej do "ekskluzywnej" restauracji na degustację. Do klubu przyjdą fani piwa i mocniejszych trunków - a ci raczej się nie stołują w tego typu lokalach. Paluszki i orzeszki to max co można w tym mieście sprzedać przy okazji imprezy...

      Będę kibicował i sam chętnie się wybiorę, bo też uważam że skandalem jest to, że w tak dużym (bądź co bądź taka malutka ta nasza Zielona nie jest) mieście nie ma żadnej alternatywy dla oklepanych pubów i dwóch dyskotek. To smutne...
    • Gość: Xmen Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 14:15
      Też nie jestem optymistom -daje im rok ,góra półtora i się zwiną...
      Kiepskie miejsce pod wzgledem położenia ,brak sensownego parkingu obok , ten pomysł na klubo-kawiarnię też jakiś taki nie do końca przekonywujący .
      Zielonogórzanie ogólnie nie za chętnie chodzą do lokali -a zwłaszcza ci którzy są "ich " grupą docelową czyli 30-latkowie.Przeciętny 30-latek/35-latek w tym mieście ma już na głowie kredycik na mieszkanie ( na ogół dożywotni) ,często też drogiego w utrzymaniu dzieciaczka a zarobki większości to 2-3 ( góra 4) k pln ( i oczywiście umowa o dzieło lub umowa o pracę ale na czas określony) - na TAKIM segmencie kasy się nie zrobi.
      To ,że wyszło z ciekawymi dziadowniami pt : "bar w stylu PRLu" ( gdzie jest po prostu TANIO) nie znaczy ,że i im wyjdzie .
    • Gość: byznesman Mi też zrobicie darmową reklamę? IP: *.amoureux.com 14.11.12, 14:27
      Ok, już piszę na redakcyjnego, gazetowego mejla :)
    • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 14:50
      Typowe. Jak zwykle pierwsi z komentarzami są ci, którzy staną na głowie, żeby udowdnić, że to bez sensu. Ze świecą szukać słów zachęty i pochwały, za to każdy przeprowadza "profesjonalną" analizę problemu i zna wszystkie odpowiedzi na zadany temat, które są tylko różnie brzmiącą wersją tej samej śpiewki: nie da się. Oczywiście każdy z was to tzw "realista", jak sądzę, czyli żaden tam pesymista, tylko wiadomo jak jest. Może zgromadźcie wszystkie złote myśli i napiszcie książkę pt. "Dlaczego w Zielonej Górze się nie da i wszystko jest bez sensu?" No tak, nie możecie, bo przecież się nie da.
      • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 217.153.34.* 14.11.12, 15:05
        @Daniel
        Ty wiesz co... optymisto :) Ja mam pomysł na świetna restaurację w ZG. Daj mi 500tys to Cie zrobię wspólnikiem z tym, że zaczne Cię spłacać dopiero jak restauracja się zwróci i zacznę zarabiać :) Bedzie pysznie i będzie drogo, ale będą rzeczy, których jeszcze w Zielonej Górze nie jadłeś. Jak zacznie zarabiać kase to Ci oddam. A jak nie zacznie, to wiesz co... no trudno, ale przecież byliśmy optymistami :))) Nie wyszło, ale nic się nie stało :))) To Ci powiem, że Ty se możesz gdybać z nad klawiaturki, ale jak ktoś na gastronomii zjadł zęby i zainwestował w to kupę pieniędzy. To pięć razy się zastanowi zanim znów "będzie optymistą" :) Ja osobiście chłopakom życzę dużo szczęścia i powodzenia bo sam jestem przygnębiony tym co sie dzieje w ZG. No ale zdrowy rozsądek niestety mówi co innego. Mam się oszukiwać i pisać wbrew sobie żeby iść ze szlachetnym nurtem społecznego optymizmu? Nie ma opcji.
        • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 16:14
          "No ale zdrowy rozsądek niestety mówi co i
          > nnego. Mam się oszukiwać i pisać wbrew sobie żeby iść ze szlachetnym nurtem spo
          > łecznego optymizmu? Nie ma opcji."

          Tak, tak, wiedziałem, że to napiszesz. Zdrowy rozsądek, tak jak myślałem - realista, do bólu przewidywalne. No to masz tyle, na ile się oceniasz.
          Tylko skąd Pan wie, że nie mam doświadczenia w gastronomii, Panie Psorze?
          • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 217.153.34.* 14.11.12, 16:42
            Zakładam po farmazonach jakie Pan wypisuje. Ale teraz poważnie. Moja argumentacja jest Panu znana. A jaką Pan ma argumentację, aby mnie przekonać, że mój "zdrowy rozsądek i realizm" jest jednak błędem. Bo samo stwierdzenie, że powinienem być optymistą po prostu jakoś mnie nie przekonuje.
            • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 23:23
              Ja nigdzie nie napisałem, że Pan powinien być optymistą. Mam polemizować z Pana argumentami? A którymi? Że wypisuję farmazony? Proszę bardzo - to Pan wypisuje farmazony. I przy tym Pan kłamie opisując swoją sytuację i zarobki. Takich "realistów" jak Pan wywalam z roboty na zbity pysk, bo nie potrzeba mi w firmie mędzenia. A potem ci ludzie otwierają knajpy i oto efekt.
              • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.199.110.109.in-addr.arpa 14.11.12, 23:51
                UUUUU... nieee no!!! Przepraszam bardzo!!! Widzę, że mamy tu do czynienia z gastronomicznym potentatem... Taki gastronomiczny Krzysiu Jerzyna ze Szczecina. Szef wszystkich szefów czyli:) Pewnie już mnie Pan kiedyś wywalił na zbity pysk, boli do teraz. Niech Pan z łaski swojej powstrzyma nieco swoje gastronomiczne ambicje bo jak Pan nam wszystkim pokaże jak się interes prowadzi to nasze mendowate knajpki popadają jak muchy. Miej Pan litość bo mam dziecko na utrzymaniu i kredyt we frankach:) No z całym szacunkiem dla Pana ale nie mogę nabrać dystansu do tych Pana wypowiedzi bo na prawdę widzę tutaj niby mądre słowa ale jednak same brednie. Weź Pan daj choć jeden argument (oprócz lokalnego patriotyzmu) na to, że warto w ZG otwierać takie interesy jak w temacie. Taką małą analizę SWOT jakby Pan był miły zrobić.
                • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 13:55
                  Panie cyn1ck, ja naprawdę Panu dobrze życzę i chciałbym zakończyć tę niepotrzebną wymianę zdań, która - jak zawsze w takich przypadkach - do niczego nie doprowadzi poza nerwami. Ja tak mogę długo i Pan też, ale każdy ma ważniejsze sprawy na głowie. Od dziecka nie przepadam za stołowaniem się "na mieście", ale dla Pana zrobię wyjątek i w najbliższym czasie odwiedzę kolejno wszystkie knajpy w ZG (poza oczywiście tymi, które Pan wskazuje jako beznadziejne) i zostawię w każdej min. 3 dychy, żeby mieć pewność, że choć trochę Pana wsparłem. I nie będę skamlał o rabat (swoją drogą nie mogę uwierzyć, że ludzie mają takie pomysły, bo raczej bym oczekiwał napiwków). Powodzenia! :)
                • Gość: Stańczyk Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.unitymediagroup.de 01.12.12, 10:16
                  Najkrótsza "analiza z możliwych".
                  ODDAĆ TO WSZYSTKO.
                  "rzucim ziemie skąd nie nasz lud",
                  Albo dopomóż nam CUD "
          • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 14.11.12, 16:45
            Bo to widać gołym okiem. Jeżeli masz jakiekolwiek doświadczenie w gastronomii to co najwyżej jako pracownik i nie zdajesz sobie nawet sprawy jak ciężki i niewdzięczny jest to biznes.

            Skoro uważasz, że w tym mieście jest tak wspaniale pod względem lokalowym to powiedz mi dlaczego nie powstają tu kluby i restauracje jak we Wrocławiu czy Poznaniu? Tam co chwilę pojawia się coś nowego. Jak coś się zamyka, to w moment na to miejsce wskakuje coś nowego. Dlaczego tak się nie dzieje w Zielonej Górze? Nie wiesz? To ja Ci powiem. Ano dlatego, że w tym mieście ludzie zamiast wyjść na miasto i wydać swoje pieniądze wolą siedzieć przed komputerem i wymądrzać się o rzeczach, o których mają raczej blade pojęcie. Jak trzeba wydać 30pln w restauracji za talerz to jest wielkie oburzenie, no bo jak to, w domu za 30pln to przez tydzień człowiek je... I niestety takie jest rozumowanie ludzi w tym mieście. Do miasta na obiad jak jest święto, młodzi w ogóle nie stołują się w restauracjach, bo za drogo - taniej wychodzi big mac, albo kebab, a zaoszczędzona kasa leci w piwo w piątkowy wieczór. I tak wygląda gastronomia w Zielonej Górze.
            • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 217.153.34.* 14.11.12, 17:03
              Hehehe. Dokladnie 30zł:) I jeszcze wielkie oburzenie typu... "To ja 30zł u was wydałem i rabatu nie dostane????"
            • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 23:28
              Najwięcej do powiedzenie nt knajp w Poznaniu czy Wrocławiu mają ci, którzy tam pewnie nigdy nie byli. W Poznaniu największe obłożenie ma makaroniarnia na rynku z cenami na poziomie 8-12zł. Znam to miasto i tych ludzi, bo tam mieszkałem i zapewniam was, że nikt tam nie szasta forsą po knajpach. Ale prawdą jest, że ludzie dzisiaj godzą się wydać pieniądze na żarcie nie w kolejnej fajansiarksiej pizzerii, w której obsługa jest zajęta wyłącznie sobą, ale oczekują czegoś więcej. I prawdą jest, że u nas niczego więcej nie dostaną. Tu poszukajcie problemu, "geniusze" gastronomii.
              • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.199.110.109.in-addr.arpa 15.11.12, 00:16
                > W Poznaniu największe obłożenie ma makaroniarnia na rynk
                > u z cenami na poziomie 8-12zł.

                To ja już nie wiem co co Panu chodzi. Bo tą wypowiedzią ewidentnie Pan przytakuje naszym słowom z pierwszych postów, że parafrazując: "Lepiej tanio i dużo i słabej jakości niż wykwintnie ale drogo".

                > Ale prawdą jest, że l
                > udzie dzisiaj godzą się wydać pieniądze na żarcie nie w kolejnej fajansiarksiej
                > pizzerii, w której obsługa jest zajęta wyłącznie sobą, ale oczekują czegoś wię
                > cej. I prawdą jest, że u nas niczego więcej nie dostaną. Tu poszukajcie problem
                > u, "geniusze" gastronomii.

                A co Ty myślisz, że jak planują u mnie wydać max 30zł to ja dla nich sommeliera zatrudnię ???? A każdy stolik będzie miał swojego kelnera? Idąc do knajpy w której chcesz zjeść za 30zł musisz sobie zdawać świadomość z tego, że aby było tak tanio, często na granicy opłacalności, zarówno Ty jako klient i ja jako sprzedawca jesteśmy zmuszeni iść na kompromis. Ty myślisz, że mi się podoba, ze 1kg wołowiny kosztuje 35zł? Mamy czasy jakie mamy. Każdy przysłowiowo orze jak może. Masz trzy dychy to musisz czekać na kelnera bo przez Twoją "oszczędność" stać mnie za zatrudnienie tylko dwóch. Przez Twoją "oszczędność" wołowina jaką muszę kupować to nie rostbef tylko szponder. Bo Ty chcesz zjeść tą pieprzoną wołowine ale masz tylko 30 zł. Wiec skończ już Pan proszę te swoje wywody bo na prawdę śmiech na sali. Każdy prowadzi biznes żeby zarabiać pieniądze. Jak oczekujesz czegoś za darmo to dam Ci namiar na palcówkę Caritasu na ul.Św Jadwigi tam w zimie rozdają darmowe zupy.
              • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 15.11.12, 17:25
                Hehe, to teraz Cię pewnie zaskoczę, ale mówisz o makaroniarni co to ma fikuśną nazwę na "P" i wiesz co? W Zielonej Górze też była. I nie ma. A nie ma dlatego, bo nie zarabiała nawet na czynsz za najem lokalu. A wiem to, bo wynajmowali ten lokal ode mnie. Tak więc jak widzisz to wcale nie jest takie hop siup z tą gastronomią w Zielonej Górze skoro zwijają się nawet tanie interesy, które w innych miastach robią furorę...
                • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 17:32
                  Nie zrozumiałeś, ale naprawdę nie chce mi się już tego wątku drążyć. Cieszę się, że możesz się teraz bez przeszkód i niepotrzebnych wątpliwości pogrążać w swojej rezygnacji :)
                  Pozdrawiam
                  • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 15.11.12, 20:11
                    Nie zrozumiałem? Olśnij mnie w takim razie Panie trollu. Dałeś przykład Piccolo, więc zbiłem Twój argument. Taka prawda. Co tu jest do rozumienia? Skoro w Poznaniu największe obłożenie ma tania makaroniarnia, to dlaczego dokładnie ten sam koncept, prowadzony przez tych samych ludzi w Zielonej Górze się zwinął? No wyjaśnij mi to proszę, skoro jesteś takim znawcą rynku. Tylko, że Ty zaraz wymigasz się od odpowiedzi tekstem, że nie chce Ci się gadać z głąbami, albo że nie będziesz tłumaczył oczywistych oczywistości. Z Twoich wypowiedzi nie wynika nic. A już na pewno nie wynika odpowiedź dlaczego Trzepakowi miałoby się udać...

                    Trollujesz i tyle. Skoro czujesz się taki mocny w temacie to proszę o konkrety. Argumenty, a nie dywagacje wyssane z palca i obelgi wobec ludzi, którzy mają inne zdanie niż Ty.
                    • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.12, 21:48
                      Słuchaj facet, najwidoczniej nie umiesz odpuścić i lubisz być kopany po lędźwiach, więc proszę. Dałem przykład poznańskiej, taniej makaroniarni jako knajpy o dużej popularności, co przeczy lansowanemu tu przekonaniu o tym, że w większych miastach ludzie szastają kasą na drogie żarcie. Nie przeczę, że w Poznaniu są drogie knajpy, ale mieszkałem tam i wiem, że nie jest tak jakoby wszyscy poznaniacy z ochotą wypłukiwali portfele na ekskluzywne dania. To samo zresztą dotyczy innych polskich miast. Pojąłeś teraz swoją klęskę? Pewnie tak, ale i tak będziesz wierzgał, bo tacy jak ty dostają czerwonych wykwitów na buźce kiedy im wytknąć głupotę. Współczuję twojej rodzinie i życzę miłych bazgrołów ale beze mnie, bo ja tego wątku już nie zamierzam odwiedzać i niniejszym uznaję go za zamknięty. Cze, Einstein’ie ;)
                      • Gość: ziutek Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.12, 00:49
                        Tylko, że oni dają argumenty, a ty jakieś ogólniki. Ty poniosłeś klęskę w tym wątku. Nie muszę się zgadzać z Twoimi adwersarzami, ale oni mówią konkretami. Ty ogólnikami i pustymi hasłami, które nic nie mówia.

                        To powiedziałem ja, ziutekm który nie ma nic wspólnego z prowadzeniem gastronomii.
            • Gość: zzzzzzzzzzzzzz Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.unitymediagroup.de 01.12.12, 10:20
              I o to chodzi "Lutek".
      • Gość: Czytelnik Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 15:06
        :)
        To sie nazywa trafny komentarz.
    • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 14:53
      "Albo coś w stylu restauracji Winnica, Tratoria czy tez Namaste India, które są okrzyknięte "prestiżowymi" nie wiedzieć czemu i do tego cholernie drogie. "

      Aha, jeszcze jedno, jak Gesler odwiedziła Namaste, to też wszyscy lokalni "realiści" rzucili się do kalwiatury, że "życzliwie" zapewnić, że to nic nie da i że to u nas się nie sprzeda. Wróżbici, qoorwa się znależli. Czy chociaż jeden powiedział "przepraszam, moje analizy są goowno warte, dało się"? Pytanie retoryczne.
      • Gość: cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 217.153.34.* 14.11.12, 15:07
        A byłeś tam ostatnio?
      • Gość: Quest Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! IP: *.dsl.bell.ca 14.11.12, 15:09
        > Aha, jeszcze jedno, jak Gesler odwiedziła Namaste, to też wszyscy lokalni "real
        > iści" rzucili się do kalwiatury, że "życzliwie" zapewnić, że to nic nie da i że.....
        .... Rzeczywiscie jak ta oblesna baba "Gesler" zaliczyla Namaste to zniknal porzadny klient ... lokal omijam teraz na rzecz swojskiej kuchni i zajadam placki ziemniaczane..... LOL , ale co tam , moja analiza jest g..na warte..... :o)
        • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 16:17
          "Rzeczywiscie jak ta oblesna baba "Gesler" zaliczyla Namaste to zniknal por
          > zadny klient ... lokal omijam teraz na rzecz swojskiej kuchni i zajadam placki
          > ziemniaczane..... LOL , ale co tam , moja analiza jest g..na warte..... :o)"

          Cholernie "obiektywna" ocena, tyle warta, ile twój gust kulinarny. Zazdrośnicy i nieudacznicy w akcji :o)
      • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 14.11.12, 16:51
        Ale co się dało? Dało się ściągnąć marketingowy młyn do padającego na pysk miejsca i pobudzić lokal na chwilę do życia. Tylko co z tego skoro kilka miesięcy po wyjeździe Gesslerki wszystko wróciło do stanu sprzed rewolucji?
        Żadni wróżbici się nie znaleźli, tylko ludzie którzy siedzą w tej branży i na bieżąco śledzą to co się dzieje na mapie gastronomicznej Zielonej Góry. Wbrew pozorom to co się dzieje w innych restauracjach ma przełożenie na Twój własny biznes, więc jak siedzisz w gastronomii to chcąc nie chcąc odwiedzasz lokale konkurencji i interesujesz się co tam u sąsiada. Tak to działa.

        Goowno warte są Twoje wypociny, które mają za zadanie zbić z pantałyku tych pesymistycznie nastawionych. Problem polega na tym, że my pesymiści używamy argumentów i wyciągamy wnioski wynikające z naszego doświadczenia w tej branży, a Ty sobie po prostu plujesz na prawo i lewo i niewiele z tego wynika...
        • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 23:19
          Dałeś teraz popis chamstwa i zbydlęcenia, które tłumaczy twój brak sukcesów. Podaj nazwę knajpy, którą "zaszczycasz" swoim geniuszem, żebyśmy wiedzieli co omijać szerokim łukiem. Ty nie jesteś pesymistą, ale napastliwym prymitywem, który powinien w najlepszym razie smażyć frytki w budzie na dworcu. Taki prostak jak ty nigdy się nie domyśli dlaczego mu nie idzie, ale będzie obwiniał miasto i ludzi, którzy w nim mieszkają. Upewniłem się w przekonaniu, że potrzebna jest zmiana pokoleniowa, żeby knajpy w ZG zaczęli prowadzić ludzie z mózgiem.
          • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 15.11.12, 17:29
            Zdaje się, że naskakujesz na mnie za to, że użyłem Twoich słów. Dokładnie Twoich. Tak więc, jeżeli ja jestem tym czym mnie nazwałeś (nawet nie chce mi się tego przepisywać), to Ty jesteś tym wszystkim w równym stopniu. Podaj przykład tego mojego zbydlęcenia, bo póki co to z braku jakichkolwiek argumentów zrobiłeś sobie osobistą wycieczkę w moją stronę. Słabiutko proszę Pana... Słabiutko...
      • Gość: zzzzzzzzzzzzzz Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.unitymediagroup.de 01.12.12, 10:22
        I TY także masz racje.
        I o to chodzi "Lutek".
    • reddszgon Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora na ... 14.11.12, 15:39
      No to jakie piwka tam będą? Z Hausta? raczej odpada.. Lwówek Śląski? EDI? Naróbcie smaka ;)
    • Gość: konsument Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 16:33
      Szanowni restauratorzy, zamiast psioczyć na klienta, nauczcie się obsługi. Jak czytam taki pogardliwy komentarz kogoś, kto zarabia na karmieniu ludzi, to nie czuję się zachęcony, żeby go odwiedzić. Myślisz, że ludzie tego nie czują w twojej knajpie?
      Wchodzę kiedyś z żoną do niewielkiej pizzerri w ZG (bez nazwy, żeby nie było reklamy), a tam wszystkie miejsca zajęte. Stoimy na środku lokalu, obsługa się smętnie krząta i przez 3-4 minuty jak tam staliśmy pies z kulawą nogą się nami nie zainteresował. Snuli się, gadali między sobą, a nas mieli w dupie. Do innej z kolei nie można się było przez całą sobotę dodzwonić (a pizzę mają z dowozem). I to jest przeciętny poziom naszych lokali, które ja ma dokładnie tam, gdzie oni mnie i moje pieniądze. Wydaje się wam, że możecie rzucić komuś na talerz z łaską zimną kluchę i skasować stówę? Niedoczekanie. Trzymam kciuki za młodymi, nieskażonymi takim badziewnym podejściem do klienta.
    • Gość: Biznesmen Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 78.10.58.* 14.11.12, 20:35
      Nie chcę robic za kolejnego pesymistę ale podeprę się królową nauk - ludek mający 2000 pln /miesiecznie idzie do klubo-kawiarni i widzi piwko po 7-8 pln ( dla niego ta cena to KOSMOS) .....zamawia talerz żarełka ( typu II danie ) i płaci 30--40 pln ( to też KOSMOS) - a jeśli zabierze do knajpki zonę/dziewczynę /kochankę wszystko robi się X 2 ....no i zaróbcie na takich ludkach-życze powodzenia...bo ceny zapewniam ,że spaśc nie mogą .
      dopóki nasze zarobki nie wzrosną o 100% NIC NIE BEDZIE Z ROZWOJU GASTRONOMII w tym mieście (nie mówie oczywiście o bieda-pizzeriach i barach po 4 czy 8 złotych) .
      żaden inwestor z gotowizną na dziś nie włoży kaski w tak kiepski biznes.
      • Gość: ccc Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.213.* 14.11.12, 22:03
        To bardzo smutne, ale muszę się zgodzić. Dokładnie tak dzisiaj wygląda branża gastronomiczna w Zielonej Górze. Koszty nie różnią się niczym od tych w dużych miastach, natomiast przychody to zupełnie inna bajka. I nie ma co się dziwić jak ludzie zarabiają te 2kpln i starcza im tak na prawdę na opłaty, żarcie na co dzień i raz na jakiś czas jakiś ciuch. Nie ma miejsca na regularne wyjścia do knajpy, bo nie ma za co iść. Przykre to...
        • Gość: zuzia Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.pawluk.org 15.11.12, 09:29
          A w Pierożku z cenami to im się w du...e poprzewracało ! Żeby za szt (1szt) pieroga płacić 1,20 ?
          A facet w okienku przy Intrmasche na ul.Makowej to szczyt knurstwa ! Chamidło nie powinno obsługiwać ludzi... Strach podejść i zamówić "coś na szybko"

          Jeśli chodzi o dowóz do domu z Pierożka,to Panie przyjmujące zamówienie,nie podają ceny całości, a kierowca wiecznie kombinuje jak tu jeszcze oskubać ... W 99,9% przypadkach zamówień na telefon zawsze "coś jest nie tak z rachunkiem" Pan dowożący jak widzi dziecko,czy nastolatka odbierającego obiady to nie może się powstrzymać aby go nie oskubać na 1-5 zł To granada! Kiedyś przyniósł zamiast 4 obiadów 2 obiady, a skasował jak za 4. Syn odbierał,ale Pan nie zdawał sobie sprawy,że ja jestem tez w domu.... Co by powiedział jak by rzeczywiście mnie nie było w domu ??? Że syn zeżarł 2 obiady a teraz ściemnia... Po mojej interwencji powiedzieli mi że zabiorą te dwa obiady a mi pieniądze oddadzą ! Facet skasował nas na ponad 80zł a dał 2 obiady ... To i de...l zajarzyły że coś jest nie tak ??? A on zimna krew! Słowa przepraszam nie usłyszałam.
          Ciekawe czy właściciel Pierożka wie ile kasy mu ubywa...przez takie działanie?

          Szanujący firmę szef,sam robi kontrole we własnej firmie.Na zasadzie 1-2 x w miesiącu sam zamawia u siebie i u swoich pracowników dania na wynos "na telefon" dopiero wtedy jest w stanie ocenić jakość obsługi i przygotowanych,zapakowanych dań i porcji.

          A co pizzerii na ul.Mariackiej gdzie podobno "podają świetne makarony" nie wiem czy szef zadaje sobie sprawę,ze nikt nigdy nie odbiera tam telefonów !! Kiedyś specjalnie dzwoniliśmy przez cały piątek i sobotę.... ;-)
      • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 07:20
        cyn1ck, nie czytam już twoich postów i nie zamierzam z tobą polemizować, bo nie chcę się nad tobą znęcać, doceń to.

        Tu masz coś do poczytania. Trzym się, realysto ;)

        tnij.org/s761
        tnij.org/s762
        tnij.org/s764
        • Gość: gość Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 31.186.223.* 15.11.12, 07:39
          i tymi linkami podparł pan większość cyn1ka. brawo, udało się nie znęcać :)
          • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.12, 13:28
            Szkoda, że nie umie Pan czytać ze zrozumieniem. Gdyby Pan umiał, to na podstawie tych tekstów zrozumiałby Pan, że tezy cyn1cka o rzekomej fatalnej sytuacji ZG w zestawieniu z resztą kraju mlekiem i miodem płynącej są tyle warte ile jego dania główne skomponowane z byle jakich składników. Po po prostu ludzie się już na chłam nie dadzą nabierać i to tam właśnie napisano. Przykro mi, że muszę sie jednak nad Panem znęcać :)
            Ale i tak już wątek zamykam w zakresie własnego udziału, bo temat mnie nuży, a malkontenci i tak wiedzą swoje i prędzej dadzą się wywieźć na taczkach z ostatnią patelnią i garem zapleśniałego bigosu, niż przynać się do błędu.
    • Gość: Zielonogórzanka Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: 109.110.199.* 15.11.12, 13:01
      Bardzo się cieszę, że powstaje nowa knajpa, w której będzie można potańczyć. Prawda jest taka, że brakuje miejsca w tym mieście dla ludzi, którzy chcieliby się pobawić przy dobrej elektronice, a nie łupance, nie bywają w wielkich dyskotekach, gdzie dziewczyny są ubrane jak prostytuki, a faceci szukają tylko okazji do dania komuś w ryj. Ostatnim bastionem tego typu klimatów był straszny dwór, jednak ostatnio obsługa ma problem z przyciągnięciem klienta do siebie, w efekcie w weekend knajpa świeci pustkami i jest zamykana kolo 2 w nocy. Życzę powodzenia właścicielom trzepaka i trzymam kciuki :)
      • Gość: Ziban Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.12, 15:23
        A tanczylas w bylym krematorium Tysiaclecia?
        To i tutaj nie potanczys.
        Mozesz sie TRZEPAC jak chcesz, ale miasta nie zmienisz.
    • han2solo Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora na ... 23.11.12, 02:57
      Brawo mlodzi!!! Jak widze z komentarzy to albo mamy samych anlitykow rynku gastronomicznego w Zielonej Gorze albo co innych znawcow i bywalcow lokalnych lokali. Naszczescie znalazlo sie pare ciekawskich i pozytywnie nastawionych do zycia ludzi. Wyglada na to ze to jest prawdziwy problem ZG za duzo pesymizmu, ze sie nie uda, ze nic niema, ze drogo, ze niedobre. Nikt z was sie tak naprawde nie pokusil zadac otwartego pytania a co bedzie? Jakie macie plany ludzie z trzepaka? Z kilku slow artykulu zostalo z analizowane menu ktorego nie ma, lacznie z cenami hymm a moze warto by bylo pomyslec o pracy w branzy ezoterycznej co? Czy sie im uda czy nie to inna sprawa, wazne jest ze sa ludzie ktorzy sie nie boja zaryzykowac czy nawet isc pod prad tzw. "haterow". Od lat mowi sie ze ZG jest prowincja ale bedzie nia doputy ludzie tacy jak z Trzepaka nie podejma inicjatywy i zaczna dzilac. I zeby moc zmineic stan zeczy potrzebni jestescie WY. Wyglada na to ze mlodzi chca byc inni maja pomysly na slow food czy nie dokonca main stream-owe imprezy. Moze sa otwarci na pomysly, moze chca abyscie WY wzieli udzial w tworzeniu Trzepakowej zabawy. Jerzeli Trzepak ma byc powrotem do zbaw z dzicinstwa, oderwaniem od kompa czy telewizora i dzieleniu pomyslow na zabawe w grupie to jak najbardziej potrzebuja WAS do wziecia udzilu. ZG potrzebuje zmian i zwyklej checi i optymizmu, argumenty finansowe sa zbedne byly juz takie miejsca w ZG ze fajnie sie "hang out-owalo" tylko przy jednym piwe bo byl klimat byli ludzie (np. Beriozka ). Sadze ze kwestje finansow ludzie z Trzepaka wezma pod uwage bo wyglada na to ze im bardziej chodzi aby bylo "miejsce" gdzie warto przyjsc bo cos sie dzieje. Trzymam kciuki i napewno odwiedze, a do wszytkich tych co w przyszlosci beda jechali po moim komentarzu powodzenia and let the force be with you....zza klawiatury kazdy madry ma jaja ale zeby samemu cos przedsaidwziac to juz gorzej. Ps. niedbam o gramatyke, interpunkcje czy wlasciwe litery zato popieram wszytkich z inicjatywa i checia tworzenia. Pozdrawiam.
      • cyn1ck Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n 23.11.12, 14:09
        Kurcze, ale ja na prawdę życzę im wszystkiego dobrego i mam nadzieje, że im interes wypali. Nie chodzi o to, że jestem hejterem i malkontentem. Po prostu troszkę już w tym siedzę i wyraziłem po prostu swoją opinię jak to wszystko widzę. Nie miałem na celu nikogo zniechęcać lub co gorsze zdyskredytować. Na prawdę doceniam ich pomysł i odwagę aby iść w tym kierunku. Ale mimo wszystko mam złe zdanie o naszej zielonogórskiej koniunkturze na gastronomię. Nawiązując jeszcze do Twojego spostrzeżenia... Tak, uważam, że ZG to prowincja... prowincja, bo nie otwiera się nic fajnego... nie otwiera się nic fajnego bo nie ma zainteresowanego klienta i przede wszystkim klienta z pieniędzmi do wydania... nie ma takiego klienta bo nie ma pracy... nie ma pracy bo nie ma przemysłu... nie ma przemysłu bo to prowincja! I w oto ten sposób to przykre koło się zamyka:/
        • Gość: Ziban Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.12, 14:42
          Słowiański mistszu!
          W tych czasach nic "w tym towarzystwie" i Waszym mieście nie "wypali".
          A wiesz znawco ile resteauracji ,karczm , knajpeczek było w Grünberg w 1936roku?
          I jak wykwintne potrawy serwowali i do jakich win i koniaków?
          Widzisz , te zmiany to wymiar "postępu".
          Teraz jest jak w "MISIU" , bo na Waszą miare.
          • Gość: Daniel Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.12, 21:57
            Całe szczęście, że ktoś wymyślił Internet, bo nie wiedziałbym czy się sika do przodu czy tyłu. Kolejny expert zstąpił z niebios, żeby głosić swoje prawdy. Dziękujemy uniżenie za poradę. Honorarium wypłacić tak jak zawsze?
            Prosimy też pamiętać, że leczenie przyniesie pożądany skutek wyłącznie pod warunkiem, że pigułki będę przyjmowane regularnie. Aha, i ważne, okrągłe do ust, a podłużne... no wie Pan, nie odwrotnie...
      • Gość: Ludzie z Trzepaka Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.12, 23:26
        Dziękujemy za wsparcie i "wskazówki" i uwagi i troskę. Artykuł był dla nas niespodziewanym zainteresowaniem, nie jesteśmy z tych co chcą się chwalić tym co zrobią a nie zrobili nie mamy zamiaru zarzucać wielkimi hasłami. Chcemy by nasze działanie samo mówiło za siebie, mamy chęci, mamy pomysły i będziemy je realizwoać ,wierzymy, że bedzie z Kim i dla Kogo. Działamy z pracami - otwieramy w grudniu a wtedy każdy będzie sam mógł się przekonać i ocenić czy nam wyszło i czy będzie wchodzić na Trzepak.
        • Gość: ziban Re: Nowa klubokawiarnia: PRL? To już było! Pora n IP: *.unitymediagroup.de 01.12.12, 09:58
          Nie.
          Nie chce zniechęcać.
          Zapał macie.
          Wyobrażni Wam jeszcze brakuje.
          Jeszcze nie wiecie , w jakim mieście działać chcecie .
          Jacy ludzie tam żyją.
          Czego oczekują .Także od Was.
          Jak zachowa się "władza".
          Gdy Wam się uda "zagryzą Was", ziomkowie.
          Gdy Wam się nie uda , "zadołuje Was władza".
          W dzisiejszych czasach "władza ma wiele twarzy".
          Jakaś się i na Was znajdzie.
          Wniosek;
          "oddajcie trzepak".
          A zapał gdzie indziej ulokujcie.
          Chociażby w płukanie złotego piasku w wodach Odry.
          Nadzieja będzie większa , ale efekt ten sam.
          Za to władza i ziomale chwalić będą Was zapał .
          Nie .To nic nadzwyczajnego .
          To "konstrukcja psychiczna " tam panujących.
          I warunki w jakich funkcjonują ziomale.
          To trzeba wiedzieć , chcąc tam zapał uruchomić.
          Dlatego te rady.
          Z ŻYCIA TAMTEJ SPOŁECZNOŚCI WZIĘTE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja