Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy boi...

    • Gość: hiro niedługo wszystkie trudne dzieci będą już na wolno IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 13:12
      pierwszy już wyszedł z wronek i wrócił do domu...do rodzinnego miasta! o zgrozo.....do nowej soli:-)))
      tylko żeby małego nie zjadł!:-))) bo kto będzie kiedyś małym prezydentem:-)))))))))))))
    • rikifiki Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 27.11.12, 14:11

      Kedys dawno gdy sam chodzilem do podstawowki tez sie taki jeden znalazl przeniesiony z innej szkoly.Pech jego polegal n a tym ze w koncu zachcialo mu sie wyzyc na mnie.Skonczylo sie obitym na podobizne sliwki ryjem po lekcjach i jak reka odjal nadpobudliwosc(przynajmniej w klasie) zupelnie ustala.Ot,znalazlo sie lekarstwo.Sadze ze w ttym przypadku gdyby zebraloby sie paru chlopakow z klasy i po lekcjach gnoja otluklo to tez by mu sie odechcialo agresji,a tak jak nie widzi stosownej przeciwreakcji to sobie pozwala.
      • Gość: hiro popytajcie kukiza jak wygrywa się z narkotykami w IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 14:36
        w szkole:-))))jak wygrywa się walkę o WŁASNE DZIECKO!
        poczekamy jak mały przyszły pzdent urośnie:-)spali auto starym czy nauczycielom?pielęgnujcie dalej tę roślinkę bo ona dopiero rośnie...........mały kot też wspaniale wygląda i jest SŁODZIAKIEM ............:-)))
        wszystkie posty"troskliwych " należy olać! oni BRONIĄ SIEBIE!
    • trabant72 Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 27.11.12, 14:28
      moze chlopak jest synem proboszcza to kto go moze ruszyc?,nawet minister edukacji nie ma takich uprawnien
    • Gość: Alutka Re: Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy b IP: *.ip.netia.com.pl 27.11.12, 14:29
      Nie winiłabym tu jednej strony. Jak w małżeństwie wina leży po środku, również po stronie pozostałych rodziców. Dzieci nadpobudliwe to dzieciaki z IQ znacznie powyżej normy. Matka sama ma pewnie z nim pełno kłopotów, a polska szkoła jest nieprzystosowana do takich dzieci. Nauczyciele lecą programem i nic poza, a dla takich dzieci powinien byc osobny program. Ona potrzebują dodatkowych zadań nad którymi mogły by się skupić i przestać rozrabiać.
      Dla takich dzieci rodzice oraz nauczyciele powinni przejść przeszkolenie u psylologa, pedagoga jak z nimi postępować i może i odrebne klasy. Tylko czy uzbiera się kilkoro uczniów z nadpobudliwością i czy będą mieć. Nie zaleca się niby izolawanie takich dzieci, żeby nauczyły się żyć w społeczeństwie.
      Teraz z reguły kończy się to na wydaniu opinii, którą nauczyciel może wziąć pod uwagę choć wcale nie musi, a rodzic o ile sam nie doczyta jak postępować...
      A rodzice pozostałych dzieciaków może rzeczywiście przesadzają skoro wg różnych opinii zachowanie się poprawiło.
      Takie dzieci są trudne dlatego że wymagają dużo więcej koncekwencji i uwagii od innych dzieciaków ale też mogłyby dojść naprawdę daleko gdy tylko da im się szansę.
      • Gość: hiro Re: Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy b IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 15:07
        "Nie zaleca się niby izolawanie takich dzieci, żeby nauczyły się żyć w społeczeństwie. "
        nie denerwuj się już niedługo takie "dzieciaczki" wyjdą na wolność! spokojnie poczekaj.......
        i módl się żeby twoich bliskich inie spotkały
        jeden w nowej soli już jest w "domu" ......pomalutku podyskutujemy o takich małych rozrabiakach za 10 lat:-))) jakie słodkie dziecko takie żywe....a jego znajomi JUŻ NIE!
      • ofiara_przemian Re: Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy b 27.11.12, 15:15
        A mnie dziwi, że rodzice nie przeniosą chłopaka do innej szkoły, może okazałoby się, że tam się nikt go nie czepia, a on sam czuje się lepiej i ma mniej powodów do wyładowywania frustracji? Po co trzymać dzieciaka na siłę w nieprzyjaznym środowisku? To jest jakaś forma znęcania się nad nim ze strony rodziców, bo wyobraźcie sobie, że pracujecie w miejscu, gdzie wszyscy są przeciwko wam, nie jesteście mile widziani i ciągle są na was skargi? Dorosły tego nie przetrzyma, a co dopiero dziecko? A w starej szkole wyrobił sobie opinię złego, za moment zacznie dojrzewać i poszczypywać koleżanki, a ich rodzice oskarżą go o molestowanie córek, bo teraz każda rzecz, jaką zrobi ten dzieciak będzie wyolbrzymiana zwłaszcza, że jego rodzice poszli na wojnę z rodzicami pozostałych dzieci. Nikt tego chłopaka w tej klasie i szkole już nie polubi, bo ma opinię czarnej owcy, dziecka agresywnego i niebezpiecznego, cokolwiek by teraz zrobił, będzie i tak na straconej pozycji. Jego rodzicom, jak widać, zwisa, czy syn ma dobre warunki do nauki (a w tej szkole nie ma takowych), czy nie. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby własnemu dziecku zgotować taką gehennę, choćby nawet nie zdawało sobie sprawy z tego, jak bardzo jest nielubiane i niepożądane w szkole? I coraz mniej ważne jest to, czy on jest grzeczny, czy nie, bo i tak nikt nie chce mieć z nim nic wspólnego na obszarze życia szkolnego i to jest dramat.
    • ofiara_przemian [...] 27.11.12, 15:06
      Treść postu jest niedostępna.
      • Gość: hiro Re: Trzeba nie mieć honoru, żeby na siłę gnoja tr IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 15:09

        > , a szkoła umywa ręce.
        bo się boją jego ojca . nie czytałeś?
        • ofiara_przemian Re: Trzeba nie mieć honoru, żeby na siłę gnoja tr 27.11.12, 15:20
          Nie ma się co obawiać ojca, tylko trzeba na tatuśka opiekę społeczną nasłać, że zaniedbuje dzieciaka, skoro nie troszczy się o to, żeby syn zachowywał się normalnie, teraz można anonimowo zgłaszać takie rzeczy odpowiednim służbom. Niech zrobi tak choćby kilka osób i rodzice będą mieli pielgrzymki pań urzędniczek, które zaczną im po garach myszkować, to może coś dotrze do ich mentalności. Póki co, wychowują syna, którego każdy omija szerokim łukiem i ma za najgorsze zło. Na pewno nie podwyższy mu to samooceny.
          • Gość: hiro Re: Trzeba nie mieć honoru, żeby na siłę gnoja tr IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.12, 15:36

            > Nie ma się co obawiać ojca, tylko trzeba na tatuśka opiekę społeczną nasłać, że
            > zaniedbuje dzieciaka,
            kapusie teraz mają obniżone emerytury kapuś żyje dobrze ale krótko. tak się kiedyś u nas na osiedlu mawiało. a teraz kapuś żyje a ludzie zdychają:-)
    • plusik36 Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 27.11.12, 15:29
      Po przeczytaniu tego artykułu nachodzą mnie następujące wnioski. 1 Czy ta miejscowość posiada szkoły specjalne z klasami integracyjnymi? 2. Czy agresja ucznia jest kierowana do kolegów ? 3 Czy szkoła posiada kadrę do pracy z takimi dziećmi? Po kolei pkt 1 Miejscowość posiada szkolę z klasami integracyjnymi tam są specjaliści ( przynajmniej powinni) do pracy z tego typu uczniami.Wtedy dziecko powinno być tam skierowane aby móc osiągnąć wykształcenie nie szkodząc innym i sobie. Klasa o której jest mowa stanowi taką właśnie jednostkę organizacyjną i wtedy protesty rodziców są bezprzedmiotowe i dyrektor nie ma możliwości. Pkt 2 Jeżeli jest agresja przeciw innym kolegom to rodzice powinni po każdym takim fakcie robić obdukcję i zgłaszać sprawę do prokuratury skarżąc szkolę za nienależyte zapewnienie bezpieczeństwa. Żądanie powinno zawierać wniosek o rekompensatę za szkody fizyczne i moralne. Ta droga spowoduje szybkie i nerwowe reakcje szkoły jak i kuratorium. Jeżeli to tylko subiektywne odczucia rodziców wynikające z opowieści dzieci też to zostanie wyjaśnione. Pkt 3 Jeżeli w szkole jest kadra do pracy z takimi dziećmi to powinna być bezwzględnie skierowana. Jeżeli jest brak to niestety szkoła powinna albo wystąpić o takich specjalistów lub przenieść dziecko do innej placówki. Tak ogólnie nie można zmuszać zdrowych ludzi do uczenia niestandardowych zachowań gdyż szkoła powinna uczyć życia w zespole a nie poddawanie presji chorej jednostki. Pomoc takim dzieciom nie będzie dobra gdy cała klasa odwraca się od osobnika. On czuje się wykluczony co zwiększa jego agresję gdyż nie potrafi sobie przetłumaczyć nietrafność postępowania. Ale ja nie jestem psychologiem czy absolwentem szkoły pedagogicznej tylko zwykłym rodzicem więc moje punkty widzenia nie muszą być wykładnia.
      • Gość: NIE AGRESJI! Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.12, 15:48
        Mamy taka sytuację od wrzesnia w zerówce w podwarszawskiej szkole. 6 latki są bite, kopane w głowę, w brzuch, gryzione, szturchane widelcem itp. Nauczycielka przez miesiąc milczała. Sprawa wyszła, bo dzieci bały się chodzic do szkoły. Zaczęły się moczyć, mieć koszmary senne, jąkać, narzekać na bolące główki, brzuszki itp. Nauczycielka miała obdukcję, my dzieciom nie chcemy fundować dodatkowych traum. Uwierzcie, że NIC nie możemy do tej pory zrobić. Cała klasa bitych 24 dzieci. Interweniowaliśmy u Rzecznika Praw Dziecka (odpowiedź skandaliczna, mają nas gdzieś), w Kuratorium, u Burmistrza, w Referacie Oświaty. Dyrektorka nie ma prawa wyrzucić agresora (bo ma jakieś orzeczenie ale o dopuszczeniu do nauczania w klasie zwykłej). Rodzice tego dziecka nie chcą go przenieść ani do klasy integracyjnej ani wyrazić zgody na nauczanie indywidualne. Mają gdzieś nasze dzieci, bo ich dzieciak musi się socjalizować! Dopóki nie zmieni się ustawa niestety takie dramaty będą trwały. My nie zamierzamy się poddać!!!!! Będziemy walczyć!!!!
        • droch Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, 27.11.12, 15:53
          Obdukcja. Po każdym uderzeniu. Prokurator zacznie się kręcić wokół szkoły, rozwiązanie znajdzie się od ręki.
        • plusik36 Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, 27.11.12, 16:09
          Pozew zbiorowy o niedopełnienie obowiązków przez szkołę. Tanio i bardziej skuteczne. Podstawa obdukcje i zgłoszenia na policję.
        • Gość: a Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.jjs.pl 27.11.12, 18:21
          a żeby Ci się urodziło dziecko z wyzwaniami
          odizolujesz od pozostałych, nie?
        • Gość: tez mama [...] IP: *.as13285.net 27.11.12, 19:56
          Treść postu jest niedostępna.
      • Gość: gnoic patologie Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.as13285.net 27.11.12, 15:54
        to sa ukladziki, dlatego jest tolerowany(gowniarz nawet sie z tym nie kryje wszak straszy tatusiem) Nie zdziwilabym sie gdyby rodzice spokojnych dzieci zostali oskarzeni o nekanie malego chuligana, wszak chca odseparowac swoje normalne dzieci od tamtego. Moze to podpasc pod dyskryminacje nawet. Ta sytuacja uczy tych 20 kilkoro porzadnych dzieci, ze w doroslym zyciu maja z pokora znosic chuliganskie wybryki, napasci czy wyzwiska od kazdej patologii, bo patologia zawsze ma powod zeby byc patologia. To nic, ze potem patologia napadnie ciebie na ulicy i okradnie, pobije, zgwalci, wlamie sie do twojego domu, tobie nie wolno skutecznie sie bronic. Nie wolno ci przekroczyc granicy obrony koniecznej, bo morderca, gwalciciel czy wlamywacz, to ponoc tez czlowiek. I moze jego dziecinstwo tak wlasnie przebiegalo, cackali sie z malym chuliganem caly czas, a ten nabieral doswiadczenia jak wziac krotko za r*yj swoje ofiary. Dzieci nie sa uczone obrony, nie sa uczone nietolerancji i niepoblazania kryminalistom(malym i duzym) uczone sa natomiast biernosci.
        Jak skonczylo sie molestowanie seksualne 14 latki przez klasowych chuliganow? wiemy, powiesila sie. A dlaczego sie powiesila?, bo mlodociani przestepcy klasowi byli bezkarni. A zaczelo sie pewnie kilka lat wczesniej popychaniem, wyzwiskami itp. repertuarem. Jaka byla reakcja rodzicow przestepcow seksualnych? otoz chlopcy sie troche zabawili, powyglupiali. W koncu nic takiego nie zrobili. Smieci chodza po ziemi, maja sie zdrowo i dobrze, a molestowana dziewczyna nie zyje. No nie wiem moze sie myle, moze ci mlodociani przestepcy seksualni tez mieli ADHD? Biedne malenstwa, prawda?
      • Gość: s Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.jjs.pl 27.11.12, 18:19
        szkoła specjalna jest dla dzieci CHORYCH
        nadpobudliwość nie jest niepełnosprawnością
        niech chodzi z sobie podobnymi - zdrowymi, dlaczego ma nękać słabszych - chorych?
    • didja Re: Szkoła broni wyrywnego ucznia, reszta klasy b 27.11.12, 19:06
      Co to znaczy "wyrywny uczeń"? Nie ma takiego terminu medycznego ani psychologicznego.

      W cywilizowanej edukacji w klasie, zwłaszcza takiej, gdzie są dzieci z najróżniejszymi deficytami, są asystenci nauczyciela, opiekunowie klasowi pomagający takim dzieciom, co usprawnia proces koegzystancji dziecka zaburzonego z resztą klasy, dla trójstronnej (bo i nauczyciela także) korzyści. No, ale my mamy krzyże w każdej klasie i projekt matury z Jezuska.

      W cywilizowanym społeczeństwie rodzic odpowiada za dziecko. W Polsce ma to w poważaniu, bo nic mu nie grozi, nic absolutnie. Wszelkie zapisy są realnie martwe, a jedyny praktykowany, o odebraniu dziecka, jednocześnie godzi w dobro dziecka, więc jest stosowany (poza paroma medialnymi przypadkami) w sytuacjach naprawdę skrajnych.

      W cywilizowanych społeczeństwach nie ma dzieci nadpobudliwych, tj. z diagnozą nadpobudliwości jako takiej i krzyżykiem na dalszą drogę. Nadpobudliwość jest zawsze albo objawem zaburzenia zdrowotnego, głównie neurologicznego czy psychicznego (choć bywa też efektem np. zaburzeń wchłaniania i złej diety, która powoduje dolegliwości odreagowywane przez dziecko w ten sposób), albo jest jednym z objawów tego, że dziecko jest zaniedbywane lub stosuje się wobec niego jakąś formę przemocy. I nie przypominam sobie, żebym spotkała się z innymi przypadkami. Bywała nadpobudliwość spowodowana źle dobranymi lekami w terapii pewnych schorzeń (tzw. skutki uboczne przewyższające spodziewane korzyści), ale gros takich przypadków stanowiły przykłady nadpobudliwości o podłożu emocjonalnym (chęć zwrócenia na siebie uwagi zaniedbywanego lub maltretowanego dziecka). I, paradoksalnie, te zwykle dało się opanować najprościej.

      Natomiast wiele przypadków tzw. nadpobudliwości to zwykłe rozwydrzenie, vide: drugi akapit. Należy więc precyzyjnie rozpoznać formę nadpobudliwości, poprzez długotrwałą obserwację i współpracę wielu obserwujących oraz wdrożyć odpowiednie metody reakcji. Oczywiście, nie rozwiąże to problemu całkowicie. Ale pozwoli z nim żyć - wszystkim. I nadpobudliwemu, i dzieciom, i rodzicom, i szkole.
    • tslmkdc Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 27.11.12, 20:58
      u mnie tez byl taki jak chodzilem do szkoly i zostal... rzecznikiem policji i to nie lokalnej bynajmniej
      • Gość: mama 3 Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.19.199.109.static.rdi.pl 27.11.12, 22:25

        Aż żal serce ściska kto się tutaj wypowiada. !!! Wywalić gnojka>/?? Do klasy integracyjnej???? A co on upośledzony czy co??? Jest nadpobudliwy a gdzie ma czerpać wzorce jak nie w normalnej klasie???? Masakra mam wrażenie że wypowiadają się tu same bezdzietne matoły.
        • Gość: [*] Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: 195.205.194.* 27.11.12, 22:36
          Matołem jest ten, co ma dzieci jako element hodowli


          Gość portalu: mama 3 napisał(a):
          > Aż żal serce ściska kto się tutaj wypowiada. !!! Wywalić gnojka>/?? Do klas
          > y integracyjnej???? A co on upośledzony czy co??? Jest nadpobudliwy a gdzie ma
          > czerpać wzorce jak nie w normalnej klasie???? Masakra mam wrażenie że wypowiada
          > ją się tu same bezdzietne matoły.



    • losiu4 Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 27.11.12, 23:11
      i słusznie ze się rodzice buntuja. Dlaczego w imię lewackich dyrdymałów mają cierpieć ich dzieci?

      pozdrawiam

      losiu
      • Gość: f Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: *.jjs.pl 28.11.12, 06:28
        nadpobudliwość to nie jest niepełnosprawność
        miejsce tego dziecka jest w masowej szkole
        w szkołach specjalnych są CHORE dzieci
        • Gość: samosię Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, IP: 195.205.194.* 28.11.12, 07:18
          Dziecko, które nie szanuje praw innych dzieci zabierając im możliwość bezpiecznego korzystania z życia i nauki- ma tak poważne braki w wychowaniu, kulturze, empatii które uniemożliwiają mu udział w życiu społecznym i powinien wylądować tam gdzie tego nauczą.

          NA NAUKĘ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, nawet w zamkniętym zakładzie szkolno-wychowawczym!!
        • losiu4 Re: Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, 02.12.12, 11:39
          Gość portalu: f napisał(a):

          > miejsce tego dziecka jest w masowej szkole

          ponawiam pytanie: dlaczego niby mają cierpiec z tego powodu inne dzieci?

          Pozdrawiam

          Losiu
    • violaf2002 Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 29.11.12, 17:23
      Nie wierzę....podobna sytuacja jest w naszej szkole, a nawet powiedziałabym gorsza.....jestesmy na etapie kuratorium i nic!! Pozostały nam media i Ministerstwo...nie pojęte, żeby "władze" szkoły nie dawały sobie rady. U nas obarczono nasze dzieci resocjalizacją chłopca, jest to samo ;agresja, wulgaryzm i sporo erotyzmu,zaznaczam jest to 4 klasa! dzieją sie cuda! Nasze dzieciaki już odstają od innych klas a była to najlepsza klasa pod kazdym wzgledem! ale kiedy widzą przyzwolenie na takie zachowanie to cóż sie dziwic....to jest straszne! szlifujemy swoje diamenty, wpajamy wartosci a pojscie do szkoły to psuje! Nauczyciele nakazują dzieciom wybaczać , jak wybaczał JPII !!! To jest dopiero.....brak słow na zachowanie dorosłych, ba PEDAGOGÓW!
    • Gość: xxxxx A gdzie mama Kamila???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.12, 10:43
      Czemu nie zgodziła się na rozmowę. Zapewne wie jaki ananasek z jej synka jest więc i rozmawiać nie chciała? Dzieciak może i dobrze się uczy ale przebiegły jest. Dzieciom dokucza tak by nauczyciele nie widzieli a na lekcjach uczeń na piątkę, chętny do odpowiedzi, pilny. Taki cwany s......synek.
    • nikoraa Bunt rodziców. Nie posłali dzieci do szkoły, kt... 04.12.12, 23:39
      to nie jest jedyny taki przypadek, w klasie mojego dziecka w jednej z krakowskich podstawówek ma miejsce podobna sytuacja, to dopiero początek I klasy, nie jest jeszcze tak drastycznie ale podejście "szkoły" jest podobne
      dobro jednego dziecka z tzw. "problemami" przedkłada się nad bezpieczeństwo i dobre warunki do nauki i rozwoju pozostałych dzieci z klasy
      czy my też powinniśmy przenieść całą klasę do innej szkoły żeby jedno dziecko, które wymaga specjalnego traktowania nie czuło się odizolowane,odrzucone?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja