Napad na czerwonym świetle

IP: *.kronopol.com.pl 14.07.04, 07:24
Co na to policja, czemu nic nie robi...
Dlaczego policja po raz kolejny "uczula"?
Nie tylko w przypadku tego zdarzenia, ale w ogóle nie widać w miastach
policjantów, którzy zapobiegawczo kontrolowaliby różne rejony.
Nie ma policji na co dzień, nie ma policji na wezwania, nie ma policji, która
pomagałaby poszkodowanym. Policjanci po fakcie "uczulają".
Przy okazji poruszę inny temat: chciałbym uczulić policję na to, że na
przejściu dla pieszych pierwszeństwo ma pieszy a nie samochód. I żeby pan
policjant dostał aż wysypki od tego uczulenia, jak zobaczy kiedyś samochody
omijające na pasach kobietę z wózkiem, która nie może przebiec by zdążyć
przed takim wariatem.
A wracając do tematu: współczuję kobiecie, która straciła torebkę, bo jeśli
taki desperat wybija nawet szybę to już nie ma szansy żeby się obronić.
Ale gdyby w pobliżu stał jakiś "uczulony" patrol na pewno do takiego
zdarzenia by nie doszło.

PS
jeśli chodzi o wymusznie pierszeństwa na przejściach dla pieszych to
pozdrawiam policję z Żar - na tym zrobicie większą kasę niż na łapaniu na
radar
    • Gość: Oldboy Re: Napad na czerwonym świetle IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 12:48
      Najpierw chciałem sobie podrwić, że już mieliśmy takie czasy, gdy "jeden szeryf na jednego mieszkańca". Ale pod wypowiedzią poprzednika podpisuję się wszystkim, czym mogę. Policji w ZG na lekarstwo. Widzę czasami, że przemkną przez miasto na swych motocyklach, 100 na godzinę, nie będąc w pościgu. Widać mundurowi też lubią poszpanować. Czasem leniwie przetoczy się radiowóz. Ale żeby kogoś spisywali? Widzę to 3 razy na rok. Natomisat w krzakach - z radarem - to ich widac bez przerwy. A ile by nakosili w ZG. Na przejściach, nie zielonych strzałkach, na czerwonych światłach. Ale policja tycko obiecuje, że stanie się skuteczniejsza. Przywalona papierkami.
    • Gość: Lerek Re: Napad na czerwonym świetle IP: *.ztpnet.pl 14.07.04, 16:47
      Masz rację.Mieszkam na Oś.Pomorskim.Mamy tutaj z osiem kamer.Co z tego skoro
      gównażeria siedzi dokładnie pod nimi i chleje piwo cała noc,wydzierając
      ryje.Jeszcze ktoś z drugiej strony musiałby gapić się w monitor i interwenować.
      • Gość: nervous Re: Napad na czerwonym świetle IP: *.kronopol.com.pl 14.07.04, 18:38
        Tak się składa, że jestem mieszkańcem Żar, ale wiadomo "Oto Polska Właśnie",
        więc problem jest wszędzie.
        Co do ostatniej wypowiedzi to powiem jak jest na naszym podwórku:
        po pierwsze u nas w kamery na pijących gówniarzy nie miałby kto patrzeć bo
        kilka razy widziałem już jak ze sklepu nocnego położonego niedaleko posterunku
        panowie policjanci w cywilu noszą całymi torbami browary i wódę do komendy;
        po drugie - u jednego mojego znajomego w bloku jest punkt sprzedaży spirytusu
        bez banderoli i za pół ceny - koleś opowiada, jak wcześniej panowie policjanci
        składali dwóm lokatorom propozyję "lewej" sprzedaży w zamian za kapowanie co w
        okolicy sie dzieje. Finał jest taki, że znaleźli trzeciego lokatora, który się
        zgodził: gość z miesiąca na miesiąc ma coraz bardziej wypasione mieszkanie
        mimo, że nikt z rodziny nie pracuje, pijane lumpy szczają na schodach, kradną
        klamki, żarówki i wycieraczki, rozwalili w bloku domofon a policja na skargi
        lokatorów odpowiada, że należy złożyć skargę imienną, bo inaczej nie mają
        mozliwości sprawdzenia czy nielegalny handel faktycznie ma miejsce.
        Kuriozum jest to, że cały proceder ma miejsce na przeciwko żarskiej prokuratury.
        A jakbym był bardzo złośliwy to napisałbym tak: czy przypadkiem torebki tej
        pani nie ukradł ktoś kogo policja po cichutku w krzaczkach obstawiała?
        pozdrówka
        • Gość: AMG Re: Napad na czerwonym świetle IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.07.04, 20:28
          To jest żenujące jak działa polska policja , ale z drugiej strony widze ze
          Zielona coraz bardziej zaczyna przypominac Wawe pod wzgledem przestępczosci
          oczywiscie tam takie numery z torebką sa normą!
Pełna wersja