elek_tor
28.01.13, 17:24
Gdzie Rzym, a gdzie Krym... jak można jednym tchem wymienić kiczowaty festiwal, którego nikt nie ogląda i nikogo nie interesuje (nawet TVP, której trzeba dopłacać żeby tu przyjechała) do poziomu działań Salonów czy BWA... Taka polityka miasta: dać 5 baniek na utrzymanie instytucji zatrudniającej sztab nic nierobiących ludzi i sprawa kultury załatwiona. Aha, kultura fizyczna i kultura, chociaż jeden departament w UM, to jednak dwie różne rzeczy.