Policjant mówi uczniom o trawce, a jego labrado...

20.02.13, 16:30
Powiedz, że znalazłaś, zgodnie z prawdą notabene...
    • pisonyou Re: Policjant mówi uczniom o trawce, a jego labra 20.02.13, 16:41
      ta dziewucha to skończona kretynka. słów brak co za oślica. Ja pierdo...ę co za młodzież przygłupia teraz jest.
    • bohmian_mechanic Policja chyba włazi już wszędzie. 20.02.13, 20:26
      A czemu właściwie o narkotykach, używkach (marihuanę raczej zaliczyłbym do tych drugich, przy czym alkohol do pierwszych) i związanych z nimi zagrożeniach dzieci rozmawiają z policjantami a nie np. lekarzami, terapeutami, psychologami, czyli generalnie z kimś, komu można zaufać i kto stoi po stronie młodzieży a nie od razu wprowadza w ruch stygmatyzującą machinę opresyjnego w stosunku do użytkowników prawa?! Czy taką lekcję młodzież ma wynieść z tego, że takie środki są złe bo są zabronione, czy raczej powinno się informować o wszystkich zdrowotnych konsekwencjach ich używania? Jakie kompetencje w zakresie tego drugiego ma policja, która zamiast rzetelnej informacji rozpowszechnia przede wszystkim treści propagandowe, stworzone na potrzeby legitymizacji restrykcyjnego prawa? Czy powinno się raczej pomagać młodym ludziom rozwiązywać ich problemy dostrzegając te problemy (i przede wszystkim ludzi) w szerszym kontekście psychologicznym i kulturowym? Ale od tego są przecież terapeuci a nie policja... Smuci mnie to, że szkoły idą na łatwiznę, że zamiast zorganizować młodym ludziom ciekawą alternatywę spędzania czasu, pomocy w radzeniu sobie z trudnościami w nauce (np. kursów szybkiego czytania, treningów biofeedback, rozpowszechniania wiedzy o tym "jak nauczyć się uczyć" w oparciu o najnowsze osiągnięcia neurobiologii, psychologii poznawczej, itp.) wprowadzają do szkoły policję, które nie dała dziewczynce szansy i czasu na zmianę zachowania, nie dała szansy na popełnienie względnie jeszcze mało groźnego błędu młodości. To faszyzm i nie ma nic wspólnego z działaniami wychowawczymi.
      • Gość: Mentalność! Re: Policja chyba włazi już wszędzie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.13, 10:40
        To cecha charakterystyczna wypływająca z pokomunistycznego wychowania.
        Cała administracja nastawiona jest na karanie, nie pomoc.
        Angielski policjant po wypadku nie ukarał człowieka mandatem, mimo, że jego wściekła żona prosiła go o to - pokłóciła sie właśnie z mężem.
        Policjant powiedział krótko - co pani robi, wzywa nas pani tutaj i prosi o ukaranie męża? Przecież on już dość przeszedł, rozbił samochód, nie ma czym dojeżdżać do pracy.
        Mamy go zamknąć, by wpadł w jeszcze większe kłopoty, stracił ochotę do życia, przestał pracować, zarabiać na rodzinę?

        Kosmos, prawda? Właśnie - inne myślenie.
      • Gość: Toni Re: Policja chyba włazi już wszędzie. IP: *.tn.glocalnet.net 17.07.13, 18:03
        Dala Jej wspaniala szanse na wycofanie sie w pore z dilerki i dragow. Gdyby nie czuly nos pieska to by szla w zaparte i handlowala.
Pełna wersja