stupendo
22.02.13, 14:28
Niech zacznę. Konkurencja w każdej dziedzinie jest potrzebna. Z drugiej strony, czy nasze małe ośrodki będą skutecznie potrafiły konkurować z uczelniami z Poznania i Wrocławia, które wobec niżu demograficznego i kryzysu gospodarczego szerzej otworzą swoje wrota? Jestem absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego i wiem, że niełatwo było dostać się tam kiedyś (próbowałem dwa razy, w 1999 r. i 2000 r., a skończyłem szkoły średnią i wyższą z wysoką średnią więc nie byłem miernotą). Perspektywa studiowała w dużym mieście, które ma więcej do zaoferowania i skończenia renomowanej uczelni jest już nader kusząca. Dlatego zwłaszcza UZ musi nie tyle trzymać poziom, ale go podwyższać. Skoncentrowanie się wykładowcy na mniejszej ilości studentów wyjdzie im tylko na dobre. To trochę jak z zatrudnionymi na kilku etatach lekarzami, którzy nie mają czasu na leczenie... Z tej perspektywy decyzja o zabronieniu dorabiania na PWSZ jest dobrą wiadomością, a fuzja UZ z PWSZ wydaje się czymś naturalnym i pożądanym. Trzeba pamiętać jednak, że druga z tych szkół powstała z własnych środków i należy to uszanować. Resztę zrobi rynek.