Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę

12.05.13, 00:28
Pokręcony artykuł w gazecie.............."...Pani Anna, bezrobotna, aktualnie rozkręca własny mały biznes. Jest stanowczo za zaostrzeniem rygoru wobec wyłudzających, jej zdaniem, ubezpieczenia...."

No to jak pismaki gazetowe ???
Pani Ania pracuje w szarej strefie i jest za zaostrzeniem przepisów ??????
Widzę, że wymyślacie tylko artykuły by ludność czytała wasze wypociny......... !
    • Gość: arek 32%? Tylko? Na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 00:38
      32%? Optymiści... Podejrzewam, ze 55-60%, jak wynika z doświadczeń moich i innych... Przyznam się, bo samemu mi wstyd - przez lata pracowałem na czarno, będąc jednocześnie "bezrobotnym" - w statystykach. I "bezrobotnymi" byli moi towarzysze. Ba, raz zwiedzałem wieś samych "bezrobotnych" - ani jedna z tych osób nie przyjęłaby pracy z PUP. Powtarzam, wstyd mi i dlatego nie mam zahamowań z przyznaniem się do tego, choć anonimowo, oczywiście. Zwłaszcza, że zarabiałem (i zarabiam) całkiem nieźle i np. ubezpieczenie dobrowolne nie stanowiło większego problemu (wtedy niecałe 300 zł miesięcznie).
      • Gość: aaa Re: 32%? Tylko? Na pewno? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 13:48
        W Polsce jest takie p a r c i e na sukces, że ludzie często zmyślają , że mają robotę na czarno, bo nie chcą, aby uważano ich za nieudaczników. Przyjrzycie się ile jest pajaców pracujących, udających ludzi zamożnych, którymi nie są. Z drobnych fuch nie można utrzymać ani siebie , ani rodziny, podobnie jak z całodziennego zbierania grzybów czy jagód. Nawet jak bezrobotny coś krótkoterminowego złapie to nie płacą mu za nic-nierobienie, w przeciwieństwie do urzędnika w niektórych wydziałach, który ma zaledwie kilku interesantów przez cały dzień, reszta czasu to zbijanie bąków. Bezrobotni powinni wbrew wszystkiemu, nie czekać tylko kojarzyć się w pary, razem jest łatwiej , nawet jak są dzieci!! Zawsze jakiś dziennikarzyna wróży z fusów na temat bezrobotnych, brakuje tematów do prasy???. Zjawisko jest skomplikowane i stare jak kapitalizm, nie da się go podsumować jednym prymitywnym zdaniem od wyimaginowanego, rzekomego bezrobotnego. Rozumu !!! Szara strefa to wyolbrzymione b r e d n i e !!
        • kamil-t Re: 32%? Tylko? Na pewno? 12.05.13, 17:18
          Masz "fajny" kontakt z rzeczywistością. Tak, szara strefa to "wyolbrzymione brednie". Tylko że nietrudno oszacować, ze co czwarta złotówka z wynagrodzeń idzie "pod stołem" w naszym pięknym kraju. No tak, co czwarta - to wyolbrzymiona brednia. Jeszcze nie spotkałem się z osobą tak bardzo oderwaną od realu. A to udawanie, ze się pracuje na czarno - cudne...
          • Gość: aaa Re: 32%? Tylko? Na pewno? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 22:00
            Czy ty rozumiesz słowo ,,oszacować"? Oszacować to znaczy coś bardzo niedokładnie przypuścić a jednocześnie piszesz, że co czwarta złotówka. A skąd wiesz że nie co dwudziesta złotówka ?? Hipotezy bierzesz za prawdę ??? Twój kontakt z rzeczywistością jest zdecydowanie gorszy !!!
            • Gość: kamil-t Re: 32%? Tylko? Na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 22:41
              Tak, rozumiem, co znaczy "oszacować" - podać przybliżona wartość. Jeśli szacunki wskazują na "co czwartą złotówkę" to z pewnością będzie daleko do "co dwudziestej", znacznie bliżej do "co trzeciej" lub "co czwartej".
              Właściwie o co ci chodzi? Negujesz rozmiary czarnej strefy. Tymczasem są one oceniane w różnych badaniach, na podstawie różnych kryteriów i nie są to badania czy wyniki tajemne. I każde z nich wskazuje, ze w Polsce rozmiary tej strefy w Polsce są duże - po prostu. Na jakiej podstawie więc to kwestionujesz?
              Domyślam się, ze jesteś jakoś emocjonalnie związany z wizją Polski z mikroskopijną czarną stferą. Niestety, jest ona (ta wizja) fałszywa, o czym możesz się przekonać po prostu uczestnicząc w życiu publicznym.
              Tak sie składa, ze albo ja albo ktoś mi bliski pracował w ciągu ostatnich lat w firmie czy firemce (było ich łącznie cztery), która zaniżała ZUS i podatki, zniekształcając zresztą i obroty. W firemkach rodzinnych czy małych, zwłaszcza na prowincji jest to wrecz nagminne. Również praca "na czarno" zdominowała niektóre "branże" - raczej rzadko otrzymasz fakturę od korepetytora, lekarza na oddziale czy "złotej raczki".
              O co wiec chodzi?
              Jest też chyba jakiś powód, dla którego około 50-60% osób godzi się raczej z utratą statusu bezrobotnego, niż przyjmie oferowaną pracę. Tak się składa, ze wiem, co to bieda (przeszłość), i jestem pewien, ze one jej nie cierpią - po prostu traktują rejestrację w PUP jako rodzaj "cwaniactwa" - naciągania "państwa" - skoro ubezpieczenie poprzez gminę jest znacznie bardziej uciążliwe, bo przyjrzą się twej "biedzie" uważniej.
              Przypomnę też że mieszkam w Zielonej Górze. I za sąsiadkę na klatce schodowej miałem osobę, która korzystała z pomocy społecznej - jednocześnie handlujac na dużą skalę nielegalnie z Niemcami. Tego też mam nie dostrzegać?
              • Gość: aaa Re: 32%? Tylko? Na pewno? IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.13, 08:25
                Rozpisując się o szarej strefie nie posiadasz żadnego skutecznego aparatu badawczego, aby ustalić jej wielkość. Nie uda ci się ustalić ani co 4-tą ani co 20-tą złotówkę !!!Tylko głupcy chwalą się z powodów, które podałem. Tobie rozchodzi się o zwykłą korupcję. wymieniasz lekarzy , korepetytora itd. Ci co robią naprawdę duże pieniądze nie chwalą się, możesz co najwyżej oprzeć się o ilość spraw w sądach. Przypomnę że temat dotyczy bezrobotnych i bezrobocia. Bezrobocie dotyka ludzi najmniej wpływowych, bez znajomości , niemłodych, schorowanych, zniechęconych, bezradnych, mniej zdolnych, a nawet brzydkich czy kalekich. Ludzi marginesu jest mało. Najpodlejsze zajęcia, których nie podjąłby się zadowolony urzędnik, nie można przydzielać nakazowo, a tylko zachęcając odpowiednio wysokimi poborami. Najniższa płaca nie powetuje kosztów dojazdu, opieki nad dziećmi itd., itp. Który bezrobotny będzie brał rachunek za wrzucenie węgla do piwnicy sąsiadce? To tylko przykład. Młodym emerytom wojskowym czy policjantom pozwala się dorobić, a bezrobotny będzie biegał z każdym papierkiem? Jeśli wg ciebie jest tak dużo roboty w szarej strefie, to ludzie nie startowaliby na radnych, ławników, członków komisji wyborczych i nie szukali innych drobnych dochodów. Zatrudnianie ludzi na budowach nielegalnie? A jak zdarzy się wypadek to co wtedy??? Temat bezrobocia to temat rzeka, niemożliwy do ujęcia w krótkiej, n i e t r a f i o n e j definicji z reportażu.
    • Gość: seler Re: Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę IP: *.play-internet.pl 12.05.13, 17:27
      Proszę za rok odwiedzić panią Annę i sprawdzić czy dalej jest taka zarozumiała, tj. przedsiębiorcza i czy nie wróciła pod opiekę pup'u
    • e_werty Re: Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę 12.05.13, 19:25
      A ja chodzę po pracę!

      ... i to kilka lat - i nie dostałem ŻADNEJ oferty!
    • Gość: REAL Re: Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.13, 09:18
      Jest firma w woj.lubuskim która zatrudnia 30 osób na stałe ,wszyscy mają umowę o pracę z pensją 1 600 pln brutto + premia "pod stołem" ( niezależnie od działu i stanowiska ,łącznie z Prezesem Zarządu nota bene moim znajomym) ....do tego współpracuje z tą firmą ok. 20-30 osób "od czasu do czasu "gdy jest więcej zleceń ,ci już są zatrudniani całkowicie na czarno ....
      wszystkie statystyki dotyczące bezrobocia wsadzcie sobie w d....( buty) .
    • Gość: roro Re: Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 18:04
      "Pani Anna, bezrobotna, aktualnie rozkręca własny mały biznes. Jest stanowczo za zaostrzeniem rygoru wobec wyłudzających, jej zdaniem, ubezpieczenia: - Dziewięciomiesięczna kara dla kombinatorów powinna wejść w życie jak najszybciej. Nasze prawo ubezpiecza nierobów."

      primo: skoro "rozkręca" to nie "bezrobotna"
      secundo: rura zmięknie jak popłaci tysiąc na zus, potem będzie trąbić, że się jej NALEŻY!
      tertio: rura zmięknie do cna, jak się jej ten biznes skręci spowrotem i trafi ją choróbsko choćby takie zwyczajne.... oj bardzo się potem zmienia punkt widzenia.


      swoją drogą... "rozkręcać biznes"... idiotyczne wyrażenie.
      • winobranie.pl Re: Do pośredniaka chodzą, ale nie po pracę 30.07.13, 11:58
        Aby otrzymać dofinansowanie z UP, należy mieć status bezrobotnego - dlatego nie do końca razi mnie, że p. Anna jest bezrobotną, która rozpoczyna swój biznes. Być może dopiero stanie się przedsiębiorcą? W każdym razie, p. Ani i innym świeżo upieczonym przedsiębiorcom w Zielonej Górze życzę jak najlepiej. Rozwijajcie swoje biznesy i twórzcie nowe miejsca pracy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja