Pijany piętnastolatek wjechał w drzewo. Wiózł k...

13.05.13, 22:05
Nie wiem co jest bardziej smutne.
Te wypite i bezstresowo wychowywane dzieciaki czy ten idiota, który po pijaku pyta policjantów o drogę...
W sumie i ci pierwsi i ten drugi dostaną za swoje - na szczęście bez konsekwencji dla osób postronnych...
    • gregmi Kiedys cos 14.05.13, 02:07
      takiego stalo sie w mojej "parafii". Nie, nie, duzo mniej. Ojciec z synkiem cwiczyli ino "koleczka" na ogolnym parkingu. Synkowi-pietnastolatkowi zrobiono co prawda niewiele (jakies sady, opieka, meldowanie, zakaz czegos, w sumie malo), ale tatus ostro beknal. O ile pomne, sprzedal samochod, aby zaplacic grzywne. Kulisy i jak to rozwiazal sa malo wazne, co wazne to dotkliwosc kary. A plakal kilka lat, tak go walnieto po nerach. Synek juz dawno legalnie krecil te wymarzone koleczka, a tatus ciagle plakal.

      No i jak myslicie, zlamie taki gnoj jeszcze raz prawo? Prawda, ze proste.
    • Gość: seler Re: Pijany piętnastolatek wjechał w drzewo. Wiózł IP: *.play-internet.pl 14.05.13, 10:25
      mike_72 napisał:

      > W sumie i ci pierwsi i ten drugi dostaną za swoje - na szczęście bez konsekwenc
      > ji dla osób postronnych...

      A drzewo?
Pełna wersja