Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w basenie

17.06.13, 18:47
Tak, regulamin rzecz swieta! Bo to przeciez basen nie jest dla ludzi, tylko dla miasta i dla regulaminu. Regulaminy tez nie sa dla ludzi tylko zeby ciemny lud sie do niego stosowal. Tak wiec plac, nie narzekaj i pamietaj ze na basen idzie sie w gaciach a nie w kapielowkach. W koncu tak mowi "regulamin".
    • Gość: Jasne Re: Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w ba IP: *.centertel.pl 17.06.13, 19:56
      Przecież lizuś kubickiego ma zawsze rację..... Kpiny....a facio nie ma pojęcie o zarządzaniu....ale jest kolegą....
    • Gość: Tak Re: Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w ba IP: *.centertel.pl 17.06.13, 20:05
      panie jAGIELLOWICZ, kibLE na meczu piłkarskim były tez otwarte, bo pAN SPRAWDZAŁ, BUUUUUUHHHHAAAAAAHHHHAAAA. NIEUDACZNIK NA STANOWISKU PO KOLEZENSTWIE Z KUBICKIM. A W RAZIE WATPLIWASCI MAŁO TO FOTEK Z IMPREZ SPEDZANYCH RAZEM Z...... ZENADA.....
    • Gość: sagan Re: Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w ba IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.13, 07:17
      Jak wiadomo, miasto nasze bardzo przyjazne jest dla swoich mieszkańców a regulamin rzecz święta.
    • Gość: g Re: Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w ba IP: 212.109.135.* 18.06.13, 09:30
      Dokładnie, święty regulamin. "Ratownicy" - trudno ich tak nazwać, bo robią za cieciów wyrzucających ludzi chodzących w "nieregulaminowych" gaciach na basen. Hehe omijam szerokim łukiem po interesującej dyspucie z takim cieciem, trwało to kwadrans, takiego betonu jeszcze nie miałem przyjemności spotkać. Święty regulamin.
    • Gość: kiki Re: Jak przez gapiostwo nie utopić pieniędzy w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.13, 14:45
      W przypadku przepadających pieniędzy na karnecie pretensje może mieć do siebie sam posiadacz karnetu. Obsługa informuje przy doładowaniu do kiedy jest ważny i za każdym razem ile środków pozostało na karnecie. Co jeszcze mają zrobić? Smsy, to zaraz się okaże, że ktoś nie ma komórki, więc może wysyłać maile albo listy... A może pracownicy basenu mają sami chodzić po domach i przypominać o zdrowym trybie życia i przy okazji o ważności karnetów? Bez przesady ludzie. Natomiast co do regulaminu, to faktycznie bardzo często pracownikom basenu brakuje konsekwencji. Przykładem niech będzie przeznaczenie torów: pływanie sportowe i rekreacyjne. Ratownik siedzi i grzebie w telefonie z nudów, ale palcem nie kiwnie w sytuacji, gdy na torze z oznaczeniem "pływanie sportowe" ludzie: moczą nogi z nudów, podpierają murek i prowadzą konwersacje, zatrzymują się w połowie toru albo płyną pieskiem... Dla kogoś kto przychodzi na basen popływać jest to bardzo duże utrudnienie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja