mmmmmm000 06.07.13, 12:23 "Drugi raz >>stonką<< nie będę - kończy Paweł". Jako "student animacji kultury" to się raczej przyzwyczaj do takiego sposobu zarobkowania... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: śmietana zbielona Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.13, 15:35 Jeżeli się studentowi-stonce nie podoba, to niech wybierze sezonową pracę w "krasnoludkach" - teraz trochę mniej niż jeszcze 10 lat temu odlewa się figur z żywicy i jest mniej toksycznie ale za to figurki odlewane z białego cementu są piekielnie ciężkie. Kiedy ci młodzi ludzie się wreszcie nauczą, że nie oni ale niewidzialna ręka rynku ma w kwestiach zatrudnienia najwięcej do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.net.pbthawe.eu 06.07.13, 16:10 Chyba nigdy... Dopiero niedawno GW zamieściła artykuł na temat studentów. Ręce opadają! Jeden z młodych ludzi chciał studiować logistykę, ale wybrał... (chyba właśnie) animację kultury! No tylko pogratulować rozsądku i inteligencji! Nawet najmniejsze firmy transportowe poszukują logistyków do układania planu przewozów (frachtów). Ci ludzie zarabiają wcale nie najmniejsze pieniądze i praktycznie nieustannie jest na nich popyt. Co można robić po "zanimacji kultury"? Ilu takich ludzi jest potrzebnych? Robota praktycznie tylko w jakimś domu kultury za głodową pensję. Ale oczywiście ci młodzi ludzie będą mieli pretensję do rządu (i wszystkich świętych), o to, że firm transportowych jest w Polsce więcej niż... domów kultury. "Animację kultury" z pewnością łatwiej skończyć niż logistykę. Ale pytanie po co? Żeby mieć "mgr" przed nazwiskiem? To już na nikim nie robi wrażenia. Teraz liczą się prawdziwe umiejęności i kwalifikacje. A jak się ich nie ma, to... pozostają prace dorywcze, gdzie kwalifikacje nie są potrzebne. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że w życiu powinno się robić to co się lubi, a niekoniecznie to, co przynosi pieniądze. Ale trzeba przy tym pamiętać, że w życiu lepiej mieć pieniądze na to co się chce, niż chcieć tylko to, na co się ma pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 19:34 Czyli jak ktoś naprawdę ma artystyczną duszę, lubi robić coś dla innych to ma studiować ekonomię ? Bo tak się opłaca ? Przestańcie pieprzyć w kółko to samo. W Polsce jest źle, wina Tuska, młodzi to lenie. Jestem po politologii i nie żałuję. Zarabiam 2500 zł, ani to dużo ani mało. Mi wystarczy. Robiłem i robię to co lubię, to dla mnie najważniejsze. Poniższy ( czy tam powyższy ) tekst jest o tym, jak Polak traktuje Polaka na emigracji. To jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.net.pbthawe.eu 06.07.13, 19:53 Podstawowym obowiązkiem każdego człowieka jest o siebie zadbać, żeby nie być ciężarem dla innych. A jak ktoś zamiast zarabiania pieniędzy wybiera "artystyczne" życie, to niech nie marudzi, że mu ciężko grosz zarobić! I powtarzam po raz kolejny. Jeśli ktoś nie rozumie matematyki, wcale nie jest "humanistą". Po prostu ma problem, bo ma kłopoty z logicznym myśleniem. Widać wyraźnie jakie jest stopniowanie i kto (nie tylko w Polsce) zarabia najwięcej. Najpierw są to ścisłowcy, potem humaniści. I to absolutnie nie jest przypadek. W większości przypadków zainteresowanie kierunkami humanistycznymi wynika po prostu z braku zdolności do ogarnięcia kierunków ścisłych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 20:20 Ale ja nie jestem ciężarem dla nikogo. Mało tego, jestem założycielem szczęśliwego stadka zwanego rodziną. Jesteś w stanie dopuścić możliwość, że do tego nie trzeba być biegłym matematykiem ? I podejrzewam, że osoba wypowiadająca się w tym artykule również nie jest kretynem, bo potrafi złożyć zdanie i pokazać prawdę jaka jest za granicą. Widziałeś tam nutę narzekań na swoją sytuację po studiach ? Po prostu polacy w anglii to kretyni, uciekinierzy z kraju, bez perspektyw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.net.pbthawe.eu 07.07.13, 02:05 I jeszcze napisz, że pracujesz w wyuczonym zawodzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melczak z dziurą Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 08:47 A jakimże cudem dziecino założyłeś swoje "szczęśliwe stadko zwane rodziną"? za 2500 zł to żaden bank nie da ci kredytu na mieszkanie. Ale być może uszczęśliwiasz swoją obecnością teściową lub własną mamusię - i tak sobie z dnia na dzień żyjesz w jednym pokoiku kątem u rodziców dzieląc z nimi wspólnie kibelek połączony z łazienką. Pytanie: kto myje pierwszy zęby? Niech zgadnę: teść, teściowa a ty gdzieś na szarym końcu. co do kierunków studiów. Jeżeli o mnie chodzi każdy może studiować co mu się żywnie podoba. Od animacji społeczno-kulturalnej po astronomię i astrofizykę. Nikomu nic do tego. Żyjemy w wolnym kraju, w którym dorośli ponoszą konsekwencję swoich wyborów. Jednak kiedy czytam o tych żalach młodych ludzi, że po studiach nie mogą znaleźć pracy, że muszą emigrować i że na emigracji to trzeba zapierdzielać w kapuście, szparagach itp. itd. za kilka marnych euro na godzinę i że to generalnie uwłacza ich poczuci godności to mi jest po prostu wstyd. Ja się wstydzę za ludzi, za młodość, za Polaków, za mniejsze i większe głupoty, które z taką łatwością - w odróżnieniu od wszystkich innych kwestii - ulegają werbalizacji. Przecież nie wszystko, co się myśli musi być wypowiedziane. Nieprawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zedd Re: Zielonogórski student na saksach: nazywają na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 12:25 jaki ty jestes mądry i boski i taki zaradny hehe Odpowiedz Link Zgłoś