Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy?

10.07.13, 22:21
Nie powstanie żadna "DZIELNICA O NAZWIE ZIELONA GÓRA - ZAWADA", bo prawo do tworzenia dzielnic administracyjnych mają w Polsce wyłącznie miejscowości o liczbie mieszkańców przekraczającej 300 tysięcy!
Znów ktoś pieprzy głupoty - oczywiście jakiś urzędas!
    • Gość: Dzielnicowy Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 22:25
      Dzień bez komentarza nt. ZG Wielkiego Demagoga z Gorzowa dniem straconym.
      • Gość: mmmmmm000 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.net.pbthawe.eu 10.07.13, 23:15
        ...wiesz gdzie to mam?????
        (pytanie retoryczne)
        • Gość: s3quel Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.13, 08:37
          Sprawdzam.

          1. Tworzenie dzielnic (gmin, sołectw i osiedli) w Polsce reguluje Ustawa o samorządzie terytorialnym z dnia 8 marca 1990 r.
          Wynika z niej, że gmina musi uzyskać zgodę Prezesa Rady Ministrów odnośnie zmian w swoim statusie o ile liczba jej mieszkańców przekracza 300.000 (jeśli mniej - nie ma takiego wymogu). Nic o tym, że dzielnice mogą jedynie tworzyć miasta "o liczbie mieszkańców przekraczającej 300 tysięcy!"

          2. Ponad to Art. 5. 1. mówi, że to właśnie "Gmina może tworzyć jednostki pomocnicze: sołectwa oraz dzielnice, osiedla i inne."

          3. Szybkie sprawdzenie w internecie (wiki) - liczba mieszkańców gminy ZG dane na 2010: 17 739 osób + liczba mieszkańców miasta (2012): 119 182 co w sumie daje (tylko) 136 921 mieszkańców.

          Z trzech powyższych punktów wynika, że ewentualne zmiany w statusie gminy ZG leżą wyłącznie w gestii gminy ZG.

          Żeby nie było wątpliwości:
          "Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji na interpelację nr 6858 w sprawie możliwości tworzenia dzielnic w gminach liczących do 50 tys. mieszkańców" (fragment):

          "Reasumując, tworzenie jednostek pomocniczych oraz ich organizację określa organ stanowiący gminnej jednostki samorządu terytorialnego po zasięgnięciu opinii mieszkańców gminy. Jednocześnie w świetle obowiązującego prawa tworzenie określonych jednostek pomocniczych gminy nie jest uzależnione od liczby jej mieszkańców."

          Całość tutaj: klik

          W sumie powinienem ci mmmmmm000 podziękować, że zmusiłeś mnie do doszkolenia się w zakresie wiedzy o stanowieniu prawa samorządu terytorialnego - dzięki, heh...
          • Gość: student Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.uz.zgora.pl 11.07.13, 09:07
            brawo!

            mmmm00000 ma tą przypadłość że operując tylko potoczną wiedzą dopowiada sobie swoją chłopską mniemanologią to czego nie wie lub nie rozumie. W myśl zasady: "coś tam wiem, resztę zmyślę bo przecież mam rację i wiem jak powinno być".

            Nie wiem kolego mmm00000 jaki kierunek studiów kończyłeś ale albo nie miał on nic wspólnego z kwestiami, w których zwykłeś się wypowiadać albo wydawało ci się, że jesteś mądrzejszy od wykładowców i "uczyć to ty ich a nie oni ciebie" - efekt widać na załączonym obrazku.

            Fajnie, że znalazł się ktoś kto cie w końcu wypunktował.
            • Gość: mmmmmm000 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 09:19
              Odpowiedź poczytaj poniżej...
          • Gość: mmmmmm000 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 09:18
            No, wreszcie ktoś, kto (próbuje używać) argumentów!

            Otóż mój drogi JEDNOSTKI POMOCNICZE to nie to samo co jednostki administracyjne! Mieszasz dwie sprawy.
            Jednostkami pomocniczymi jak słusznie zauważyłeś mogą być sołectwa lub rady osiedli. I tak się faktycznie dzieje. Takie miasta jak Poznań czy Szczecin posiadają takie Rady Osiedli, do czego z resztą bardzo gorąco namawiam także rajców mniejszych miast.
            Natomiast DZIELNICE są to jednostki administracyjne miast, które (często) posiadają własne urzędy i są administracyjnie częściami "wydzielonymi" miast. Większość Polskich miast, które posiadają prawa do tworzenia dzielnic ma ich pięć. Wyjątkiem jest Warszawa, ale dla tego miasta przyjęto specjalne warunki, na jakich funkcjonuje (ma dla dzielnic-gmin oddzielnych burmistrzów).
            Jednostki pomocnicze tym różnią się od dzielnic, że te pierwsze NIE POSIADAJĄ osobowości prawnej, czyli nie mają prawa do "samostanowienia".

            Natomiast w kwestii rejestracji samochodów - o czym mówi pod własnym nazwiskiem niezorientowany urzędas - to jeszcze inna bajka! Rejestracją pojazdów zajmują się w Polsce Urzędy Powiatowe, a zatem i Urzędy Miast na prawach POWIATU. Nie robią tego urzędy dzielnicowe, bo są one w naszej hierarchii administracyjnej niczym gminy (a gminy nie rejestrują pojazdów, tylko powiaty). Jedynie Warszawa jest miastem, dla którego prowadzi się oddzielną ewidencję pojazdów dla poszczególnych gmin (administracyjnych dzielnic). We wszystkich innych miastach na prawach powiatu, ewidencja prowadzona jest łącznie dla całego miasta. Nie ma więc mowy o tym, by w dowodach rejestracyjnych wpisywać coś takiego jak Zielona Góra - Zawada. Tak, jak nie ma mowy o tym, by ktoś mógł zarejestrować samochód w dzielnicy Poznań - Nowe Miasto, choć np. będzie mógł złożyć PIT w US Poznań-Nowe Miasto czy wybrać się do prokuratury Poznań-Nowe Miasto.
            • Gość: aha Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.centertel.pl 11.07.13, 09:31
              Jak słyszę, że dla zadluzonej ZG przez ferajne Kubickiego rząd bedzie zmieniał przepisy to pusty śmiech mnie ogarnia. A panika przed punktowaniem kaliszukow i reszty za pitolenie demagoglicznych głupot zmusza innych spejalistow z urzedu do wypowiadania się, czy chcą, czy nie....łączenie w sobie nie jest złe, ale nie za tej nieudacznej kliki specjalistów. Kubicki, gdzie są te miejsca pracy!!! Uczciwy podałby się do dymisji.Tylko najpierw trzeba sobie zadać pytanie, co z obietnic wykonałem.
            • Gość: max Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.tktelekom.pl 11.07.13, 09:48
              > Nie ma więc mowy o tym, by w dowodach rejestracyjnych wpisywać coś takiego jak Zielona
              > Góra - Zawada.

              Chłopie ale nie chodzi o to, tylko o zmianę z FZI na FZ, która jak twierdzi urzędnik nie będzie konieczna.

              A co to dzielnic to wymysł dziennikarza bo miasto chce zostawić sołectwa. Będziemy wieeeelką wioską z preziem i kilkoma sołtysami.
              Sam mieszasz bo wg Ciebie dzielnica jest tylko jednostką administracyjną co nie jest prawdą bo może być jednostką pomocniczą.
              • Gość: mmmmmm000 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.13, 10:04
                Jak sobie miasta zorganizują administrację, zależy wyłącznie od nich samych - pod warunkiem, że w granicach obowiązującego prawa.
                Duże miasta po prostu porezygnowały z modelu opartego na urzędzie miejskim i kilku podległym im urzędach dzielnicowych. W praktyce czy to w Poznaniu czy we Wrocławiu jako takich Urzędów Dzielnic już nie ma. Jednak miasta te wciąż mają prawo do wydzielania administracyjnych dzielnic, z których każda będzie w randze GMINY.
                Miasta się przeorganizowały w celu zwiększenia wpływu mieszkańców na swoje własne, codzienne życie. Zamiast dużych dzielnic-gmin zostały wprowadzone Rady Osiedli, z których każda jest w "randze" sołectwa, a więc niższego szczebla. Czyli trudno jest w tej sytuacji mówić o "dzielnicach", a w nomenklaturze administracyjnej, dla odróżnienia mówi się o "osiedlach".
                Dlatego powtórzę, że prawo do stanowienia DZIELNIC mają miasta o liczbie mieszkańców przekraczającej 300 tysięcy. Więc w przypadku Z.G. nie ma o dzielnicach mowy. Oczywiście Z.G. może sobie ustanowić "osiedla". (I bardzo dobrze!!!) Ale i tak podane w artykule nazewnictwo typu "Zielona Góra - Zawady" będzie można stosować co najwyżej zwyczajowo.
                I moja pierwsza wypowiedź dotyczyła wyłącznie tego faktu!
                • Gość: gosc Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.13, 10:15
                  Mam pytanie i proszę o szczerą odpowiedź. Czy za te artykuły w GW płaci Urząd Miasta? Bo wiem, że np. miasto wykupuje także audycje radiowe i sobie tam nawijają jak to jest pięknie i będzie jeszcze lepiej.
                  • Gość: gosc Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.13, 10:17
                    Rozumiem, że jest to cykl artykułów, bo wcześniej było o działkach po połączeniu.
                    • Gość: Maja Sałwacka GW Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.agora.pl 11.07.13, 11:22
                      Stworzyliśmy nowy serwis, który ma rozjaśnić nam wszystkim ideę ale także problemy związane z łączeniem gminy z miastem. Tu znajdziecie serwis zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/0,115204.html. Serwis jest autorskim pomysłem dziennikarzy Gazety, nie dostajemy za jego prowadzenie żadnych pieniędzy.
                      Jaka jest idea serwisu? By odpowiedzieć sobie na każde, nawet z pozoru błahe pytania.
                      Czy faktycznie małżeństwo będzie takie różowe jak zapowiadają urzędnicy miasta i tak bardzo czarne jak widzą je radni gminy? Piszcie do nas o swoich obawach, postaramy się je wyjaśnić! Może dzięki Waszym pytaniom uda się nam wszystkim odpowiedzieć, czy miasto stać na ożenek z gminą, czy warto tworzyć metropolię? Pytania ślijcie na adres maja.salwacka@zielona.agora.pl
                      Pytania przesyłamy do urzędników. To oni odpowiadają na pytania.Jeśli waszym zdaniem odpowiedzi są niewyczerpujące lub mijają się z prawdą - piszcie! Będziemy temat drążyć do skutku.
                      Maja Sałwacka, zastępca Redaktora Naczelnego Gazety Wyborczej w Zielonej Górze
                      • Gość: s3quel Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.13, 14:27
                        Nie znaleziono strony o podanym adresie
                        Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona.
                        Prawdopodobnie została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta.
                        • Gość: 68-100 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.backiel.com.pl 11.07.13, 14:48
                          Bo w zgodzie z zasadami ortografii, interpunkcji i czego tam jeszcze, a w sprzeczności z zasadami zamieszczania linków pani redaktor na końcu zdania (po linku) umieściła KROPKĘ!

                          zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/0,115204.html

                          Strona istnieje.
                • Gość: s3quel Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.13, 10:31
                  OK, z tego wynika, że zamieszanie wprowadza tu złe użycie nazwy "dzielnica." Czyli generalnie problem leży nie w kwestii niemożliwości wykonania, ale terminologii. Jak zastąpimy wyraz "dzielnica" innym (np. sołectwo/osiedle) już będzie OK?

                  P.S. Możesz mi wskazać link do informacji, że dzielnice jako samodzielne jednostki administracyjne mogą powstawać wyłącznie w miastach powyżej 300.000?
                  • Gość: mmmmmm000 Re: Wieś pyta o metropolię: A co z prawem jazdy? IP: *.net.pbthawe.eu 11.07.13, 21:25
                    Jeśli się określi "dzielnicę" ogólnie jako część miasta, to można do tego pojemnego worka wrzucić wszystko. Nawet pojedynczą ulicę...

                    Skąd te 300 tysięcy? Bo jednym z warunków statusu metropolitalnego miasta (według założeń rządu) jest właśnie taka liczba mieszkańców jako absolutne minimum. Kwestie funkcjonowania administracji samorządowej i rządowej w metropoliach miała regulować ustawa o metropoliach, której do dzisiaj nie udało się uchwalić.
                    Dlatego wprowadzono "protezę" prawną w postaci konsultacji statutów dużych miast (metropolii) z rządem. Praktyka pokazuje, że rząd wyraża zgodę na odmienny podział - dwustopniowy - w przypadku miast metropolii (Szczecin, Katowice, Kraków, Wrocław...), gdzie funkcjonuje dawny podział terytorialny na dzielnice, na który "nałożono" nowy podział lub zupełnie nowy jak np. w Krakowie. Dzilnice funkcjonują jako zespoły nowych, mniejszych jednostek jakimi są osiedla. Tworzenie dzielnic skupiających osiedla jest w Polsce domeną wyłącznie miast powyżej 300 tys. mieszkańców czyli metropolitalnych. Każde z dużych miast traktowane jest indywidualnie. Np. część miast posiada dzielnicową administrację, a część nie posiada...
                    Podział na dzielnice ADMINISTRACYJNE jest głównie domeną rządową. Rada ministrów (ministrowie) ustala zasięg oddziaływania administracji państwowej (prokuratur, sądów, urzędów skarbowych...).

                    Krótko mówiąc w praktyce wygląda to tak, że miasta poniżej 300 tysięcy mieszkańców stosują się do ustawy - koniec, kropka. Większe miasta (uznane przez rząd za metropolitalne) swój podział administracyjny po prostu "negocjują" z ministerstwem administracji. I to jest jedyna metoda na "dwustopniowość" podziału administracyjnego na dzielnice i (ich) osiedla.
    • Gość: seler przyłączyć miasto do gminy IP: *.play-internet.pl 11.07.13, 10:41
      mieszczuchy płaciłyby mniejsze podatki, no ale mocarstwowość nie pozwala
Pełna wersja