Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak jech...

16.07.13, 20:12
Czyli robią według złego projektu, ale robią ?
Co to za ludzie.. Ustawiać słupy na ścieżce. Odrobina zdrowego rozsądku wystarczyłaby, żeby uniknąć takich baboli.
Dobrze, że na straży jest szeryf Górski :)
    • Gość: o qr Re: Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.13, 22:00
      "Dobrze, że na straży jest szeryf Górski ..."
      Dobrze, tylko jak to świadczy o naszych specjalistach, dyplomach, uczelniach...
      Może ten zmywak nie jest taki zły ?
    • e-mucha.info Przedwcześnie cieszyliśmy się ze ścieżek 17.07.13, 03:09
      A tu taki klops.

      Ktoś kiedyś będzie to wszystko musiał poprawić.
    • waall Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak jech... 17.07.13, 08:09
      Bardzo dobrze ,że ścieżka rowerowa będzie z polbruku.Powinna być i innym kolorze dla rowerzystów,w innym dla pieszych.Bywam często w Cottbus i Berlinie.Tam sa scieżki z polbruku i sa rowerzysci i piesi. Wszystko idealnie współgra.Nikt nie narzeka ,nikt na nikogo nie krzyczy.
      • Gość: jes-ter Re: Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.13, 10:00
        Jeśli wg. Ciebie chodzi tu tylko o kolor, to powinien być czerwony asfalt na ścieżce i szary polbruk na chodnik.
        • robert_gorski Re: Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak je 17.07.13, 18:34
          Poniżej przedstawiamy kilka powodów, dla których na nawierzchnię ścieżek należy stosować masy bitumiczne, a nie kostkę polbrukową.

          - asfalt jest tańszy niż polbruk, art. 28 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 15, poz. 148 ze zm.) mówi, że wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów i nigdzie nie jest napisane, że nie dotyczy to ścieżek rowerowych

          - rowerzysta poruszający się po nawierzchni z polbruku napotyka opory toczenia o 30% (dotyczy kostki bezfazowej) lub o 40% (dotyczy kostki fazowanej) większe niż w przypadku nawierzchni asfaltowej

          - asfalt przy standardowej podbudowie nie zapada się tak jak wszystkie ścieżki polbrukowe w Zielonej Górze

          - ZWiK nie potrafi porządnie odtworzyć ścieżki z polbruku po wykopach i nikt tego nie chce w Urzędzie Miasta wyegzekwować

          - argument, że polbruk zapewnia dostęp do infrastruktury podziemnej, nie jest przekonujący, ponieważ infrastruktura taka nie jest własnością miasta, a za rozbiórkę nawierzchni i przywrócenie jej do stanu poprzedniego płacą właściciele infrastruktury i miasto nie ma obowiązku ułatwiać im życia kosztem dobra mieszkańców

          - wbrew temu, co niektórzy twierdzą, maszyny do układania nawierzchni asfaltowych o szerokości 2m są w Polsce dostępne, zresztą o sprzęt ma się starać uczestnik przetargu, a nie zleceniodawca.

          - Ministerstwo Infrastruktury oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zalecają stosowanie asfaltu na ścieżkach rowerowych

          - asfalt jest trwalszy i nie zarasta trawą jak polbruk, a zastosowanie przy budowie odpowiednich preparatów uniemożliwia rozsadzanie go przez korzenie drzew

          - asfaltu nie da się ukraść, co miało miejsce w przypadku polbruku przy cmentarzu i Gimnazjum nr 1

          - argument jakoby nie można było budować dróg z asfaltu nad gazociągami jest nieprawdziwy, ponieważ nie ma takiego przepisu! Jest za to rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie ( Dz.U. z 1999 r. Nr 43, poz. 430) “umieszczenie w pasie drogowym urządzeń infrastruktury technicznej nie związanej z drogą (…) nie może przyczyniać się do (…) zmniejszenia wartości użytkowej drogi”
          • Gość: Drogowiec Re: Rondo PCK: słupy na ścieżce rowerowej! Jak je IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.07.13, 19:59
            Bzdury kolego piszesz.
            Po pierwsze nie "asfalt" tylko jeżeli już to "beton asfaltowy" (asfalt jest tylko spoiwem). To tak jakbyś patrząc na nawierzchnię betonową powiedział "cement" :)
            Po drugie, sama warstwa ścieralna z betonu asfaltowego jest tańsza, ale żeby była trwała wymaga podbudowy i już wychodzi drożej aniżeli polbruk który można ułożyć tylko na podsypce cementowo-piaskowej i można to zrobić tak że nie będzie się zapadał.
            Po trzecie, jeżdżę na rowerze i po kostce bezfazowej jeździ się całkiem dobrze. Jak nie chcesz tracić energii na pedałowanie kup wolnobieżkę. Nie widzę żadnego powodu żeby podatnicy zrzucali się na zapewnienie komfortu kilku zniewieściałym leniom.
            Po czwarte, niby masz rację że za odtworzenie nawierzchni na sieciach płaci właściciel sieci (tzn. płacimy my np. w opłatach za gaz). Problem polega na tym, że żaden myślący właściciel sieci nie zgodzi się na budowę nawierzchni bitumicznej na swoich sieciach - zażąda ich przełożenia poza ścieżkę przed jej budową - A WIĘC WPROWADZASZ LUDZI W BŁĄD!!
            Po piąte, powołujesz się na GDDKiA - tyle że oni budują ścieżki w polach i siłą rzeczy nie mają problemów jak wyżej.
            Po szóste, "asfalt" wcale nie jest trwalszy od betonu, wręcz przeciwnie. Dobrze wykonana nawierzchnia z kostki przeżyje ze 30 lat. W pasach drogowych są drzewa a te mają korzenie i "biedna" podbudowa ścieżek o nawierzchni bitumicznej nie daje rady i "asfalt" pęka - i co wtedy mądralo?
            Brakuje Ci kolego wiedzy technicznej a próbujesz się wypowiadać jak "ekspert". Może trochę dzieciaków z twojego stowarzyszenia to kupuje - ale kiedyś dorosną........
            Kopiesz biednych urzędników z wszystkich stron i myślę że działasz w ten sposób na szkodę rowerzystów. Ludzie są mściwi i jak tylko znajdą sposób to się odgryzą
            Ogólnie rzecz biorąc - głupoty wypisujesz.
            • dar61 o asfalc/-tobeton/ie w koło Macieju 21.07.13, 01:27
              Ech, gdyby Kolega „Drogowiec" nie miał tak lekceważącego podejścia do ludzi jako takich, do rowerzystów w szczególności, to bym się z każdym jego - technicznym - argumentem zgodził.

              Sprawa asfaltobetonu w dedeerach staje się dla ruchu rowerowego jakąś ideologią, tematem wiodącym, aktem ekspiacji, desperacji i deliberacji.
              Mnie - jako rowerzyście ze stażem kilkunastoletnio dłuższym, niż samochodowo-motocyklowy - totalnie obojętne jest, czy opona mi rowerowa stuka na złączach, czy nie. Może dlatego, że nie planuję bić rekordów w jeździe po DDR. Choć jeżdżę i na oponkach wąskich, i na terenówkach - i na bardzo szeroko gabarytowych.
              ;-)

              A za zdanko: żeby podatnicy zrzucali się na zapewnienie komfortu kilku zniewieściałym leniom to się - jako podatnik, jako rowerzysta i jako dziękujący stowarzyszeniu p. Górskiego za [dobrą] robotę - na miejscu prezesa G. ku „Drogowcowi" bym obraził.
              Jeżdżę częściej po drogach [i bezdrożach], niż po DeDeRach i wolałbym, by drogowcy i Drogowcy swoją robotę czynili, że tak powiem, lepiej, szczególnie po zimowych wysadzinach.
              Też się na Waszej robocie, Kolego „D.", co nieco znam.
              Nie czepiajże się, Acanie, rowerów i rowerzystów, bo oni Acana też finansują.

              Prezesie G. - mniej asfaltofiksacji ... i do przodu. Nie zawsze ścieżką :-)

              Już - a szkoda - nie dzieciak
              Dar61
Pełna wersja