Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejce

20.07.13, 11:55
Fantaści! Połączenie kolejowe Zielonej Góry z Sulechowem w obecnej formie nie będzie atrakcyjne, ze względu na znaczną odległość i niewiele tu zmienia "łącznica - obwodnica". Czasy przejazdu nadal są zbyt długie. Niemcy chcieli wybudować linię kolejową wzdłuż obecnej ulicy Sulechowskiej i takie rozwiązanie być może miałoby sens. Budowanie nowych przystanków na linii 273 też pachnie kiełbasą wyborczą. Jest to magistrala towarowa i nie po to wydaje się miliony na jej rewitalizację, żeby zmniejszać jej przepustowość dodatkowymi przystankami. Od lat mydli się oczy nierealnymi wizjami, próbując "zapunktować" u potencjalnych wyborców.
    • Gość: qwa Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.13, 12:19
      Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że mieszkamy w aglomeracji nie mniejszej od Wrocławia czy nawet Berlina. Już na samym początku zaczyna sie fantastycznie;

      "Poruszanie się po coraz bardziej zatłoczonych miastach zmusza nas do poszukiwania takich rozwiązań, które przede wszystkim pozwolą na zaoszczędzenie czasu, przy odpowiednio niskich kosztach, a przy okazji nie będą nas zmuszały do podejmowania zbyt karkołomnych rozwiązań. Komunikacja miejska nie może już być nazywana komunikacją miejską, ze względu na zasięg, ale przede wszystkim na zaspokajanie potrzeb miast. Okazuje się, że są to potrzeby mieszkańców nie tylko Zielonej Góry, ale również sąsiadujących miejscowości i wzajemnie się uzupełniają."

      Jeżdżę jak wielu innych samochodem pomiędzy Zielonką, a N.Solą i nie zauważyłem by na ulicach tych miast oraz pomiędzy nimi panował tłok uniemożliwiający normalną jazdę czy też tworzenie kosztownej w utrzymaniu dodatkowej komunikacji typu SKM.
      Do tej pory poza transportem indywidualnym istnieje komunikacja autobusowa, która w zupełności zaspokaja potrzeby przewozowe wymienionych miast. Jeżeli można coś w tej mierze poprawić to usytuowanie przystanków oraz układ tras pozwalający dostać się z najważniejszych punktów i najdogodniejszych miasta. I tyle...
      Po co fantazjować ?

      "Wzorem wielu miast w Polsce, do udoskonalenia systemu komunikacyjnego postanowiono wykorzystać istniejącą już sieć kolejową."

      Jakich miast ? Warszawy, Gdańska i Gdyni... ?
      Czy Zielonka z okolicami moze równać sie do tych aglomeracji i ma dostateczny potencjał na tego typu inwestycje ?


    • Gość: qwa Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.13, 13:00
      Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że mieszkamy w aglomeracji nie mniejszej od Wrocławia czy nawet Berlina. Już na samym początku zaczyna sie fantastycznie;

      "Poruszanie się po coraz bardziej zatłoczonych miastach zmusza nas do poszukiwania takich rozwiązań, które przede wszystkim pozwolą na zaoszczędzenie czasu, przy odpowiednio niskich kosztach, a przy okazji nie będą nas zmuszały do podejmowania zbyt karkołomnych rozwiązań. Komunikacja miejska nie może już być nazywana komunikacją miejską, ze względu na zasięg, ale przede wszystkim na zaspokajanie potrzeb miast. Okazuje się, że są to potrzeby mieszkańców nie tylko Zielonej Góry, ale również sąsiadujących miejscowości i wzajemnie się uzupełniają."

      Jeżdżę jak wielu innych samochodem pomiędzy Zielonką, a N.Solą i nie zauważyłem by na ulicach tych miast oraz pomiędzy nimi panował tłok uniemożliwiający normalną jazdę czy też stwarzał potrzebę tworzenia kosztownej w budowie i utrzymaniu dodatkowej komunikacji typu SKM.
      Do tej pory poza transportem indywidualnym istnieje komunikacja autobusowa, która w zupełności zaspokaja potrzeby przewozowe wymienionych miast. Jeżeli można coś w tej mierze poprawić to usytuowanie przystanków oraz układ tras pozwalający dostać się z najważniejszych punktów i najdogodniejszych miasta. I tyle...
      Po co fantazjować ?

      "Wzorem wielu miast w Polsce, do udoskonalenia systemu komunikacyjnego postanowiono wykorzystać istniejącą już sieć kolejową."

      Jakich miast ? Warszawy, Gdańska i Gdyni... ?
      Czy Zielonka z okolicami moze równać sie do tych aglomeracji i ma dostateczny potencjał na tego typu inwestycje ?
      • Gość: mmmmmm000 Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.net.pbthawe.eu 20.07.13, 18:55
        "Czy Zielonka z okolicami moze równać sie do tych aglomeracji i ma dostateczny potencjał na tego typu inwestycje ?"

        Owszem ma, jeśli środki z całego LRPO pójdą na "inwestycje" w infrastrukturę wokół Z.G.


        Te wielkomiejskie ambicje: aglomeracja, METROPOLIA (!!!) już dawno przestały być śmieszne. Z tego już nawet nie wolno się śmiać, podobnie jak nie wypada się śmiać z człowieka chorego umysłowo! Najgorsze jest to, że ci, którzy te dyrdymały wygłaszają (chyba) sami w to niestety wierzą! Jak bardzo trzeba być zadufanym, jak bardzo bezkrytycznym, wreszcie na jaki przerost (chorej) dumy i ambicji trzeba cierpieć aby w ogóle próbować myśleć o Z.G. w takim sensie i w takich kategoriach!
        Zastanawiam się coraz częściej nad mentalnością mieszkańców Z.G., którzy w te wszystkie gigantomańskie bzdury wierzą bezkrytycznie i wszystkie je łykają bez mydła. Ten koncert zapowiedzi WIELKIEGO miasta trwa już dobre kilkanaście lat i jest oparty na stosunkowo niewielkim wzroście jego znaczenia w momencie powołania województwa i wszystkiego co się z tym wiąże (np. uniwersytet). Trochę drgnęło, a ludzie myślą, że dalej tak będzie, w czym władza ich utwierdza. Władza owszem coś próbuje robić, roztacza wizje szybkiego i dynamicznego rozwoju, ale... jedyne co się w tej materii dzieje to "zabiegi" administracyjne. Niespecjalnie z reszą skuteczne. Szokuje mnie poparcie mieszkańców dla obecnych władz miasta, które zdeje się jedyne co zrobiły to... wybudowały basen. Cała reszta (Kisielin, obwodnica kolejowa itd.) to inwestycje wojewódzkie. Władze Z.G. są nagradzane za typowe "chciejstwo" i "wizje". Dokładnie za to samo, za co nagradzany jest w Gorzowie Jędrzejczak!

        Aglomeracji a już na pewno metropolii nie da się zadekretować (prawnie ustanowić). Tak samo jak osiedlowego sklepiku nie da się nazwać hipermarketem, małego szewskiego zakładu usługowego nie da się nazwać fabryką butów, albo świeżo upieczonego maturzysty profesorem. Pojęcia mają swoje znaczenie. Władze Z.G. są po prostu nieuczciwe. Z.G. nie mieści się w pojęciu aglomeracji, choć na upartego pewne okoliczności można by pod tą definicję podciągnać. Natomiast nie spełnia ani jednego kryterium metropolii.
        Jak ktoś chce, niech poczyta: www.kpzk.pan.pl/images/stories/pliki/Metropolie_obszary_metropolitalne_metropolizacja.pdf

        Po co właściwie to wszystko? Można odnieść wrażenie, że władze Z.G. wsparte mieszkańcami po prostu leczą w ten sposób swoje małomiasteczkowe kompleksy. Próby doszusowania do największych miast (aglomeracji, metropolii) w Polsce są o tyle dziwaczne, że trudno nawet zrozumieć czemu właściwie miałoby to służyć!? Największe miasta (metropolie) mają po prostu zupełnie inne problemy związane z urbanizacją, komunikacją, planowaniem przestrzennym itd. Co da takiemu małemu miastu jak Z.G. potencjalne znalezienie się w gronie miast z zupełnie innymi problemami?? Ani się od nich niczego nie nauczy, ani niczego konstruktywnego tym miastom nie wniesie. Szybszy rozwój? To działa odwrotnie rozwój obszarów tworzy aglometacje i meytopolie. Ustanowienie aglomeracji i inwestycje aglomeracyjne (metropolitalne) nie powodują szybszego rozwoju.
        Dlatego właśnie uważam, że to są wyłącznie chore ambicje, do tego bardzo kosztowne, przy tym nieskutecznie realizowane - na dodatek kosztem reszty województwa. Krótko mówiąc - co jest dobre dla słonia, nie musi być dobre dla mrówki.
        Natomiast najciekawsze w całej sytuacji jest to, że Z.G. dążeniem do zaspokojenia ambicji, może sobie... zaszkodzić! Jestem przekonany, że urzędnicy zielonogórscy, którzy tyle głupot opowiadają w GW na temat połączenia miasta z gminą, nawet nie zadali sobie trudu by te zagrożenia poznać. A jeśli jednak je poznali, to ryzykują na prawdę bardzo dużo ukrywając celowo prawdę przed mieszkańcami. Ja na ten temat celowo zmilczę :)

        Jeszcze jedno sprostowanie dotyczące dofinansowań rolniczych. W jednym z artykułów władze miasta twierdziły, że nic się nie zmieni w kwestii dotacji unijnych na tereny wiejskie. Najgorsza "prawda" to półprawda. Owszem - rolnicy będę mogli korzystać z tzw. dopłat bezpośrednich do hektara upraw. Natomiast nie będą już mogli korzystać np. z programów na rozwój obszarów wiejskich i różnicowanie w rolnictwie, gdzie kryterium jest gmina do 20 tys. mieszkańców. Tak właśnie wygląda "rzetelna" informacja urzędników na temat realizacji ich planów. Mówić tylko o plusach, milczeć o minusach i wyśmiewać tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie.


        PS. Nie odpowiadam na niemerytoryczne komentarze (np. dotyczące mojej osoby, a nie określonego zagadnienia). Szkoda mi czasu...
        • Gość: qwa Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.13, 19:34
          Tego typu artykuły oraz dyżurne tematy dotyczące SKM, Lubuskiego Trójmiasta, S3, odrzanki, KDP... będą pojawiały się coraz częściej. Wraz z nimi pojawią się nazwiska kandydatów do zbliżających się wyborów...Taki koncert gwiazd.
          • Gość: podatnik Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.13, 22:13
            Dokładnie, szkoda tylko, że nikt po czasie nie rozlicza z tych bredni
            • Gość: qwa Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.13, 00:44
              Taka konstrukcja władzy i całego polityczno-urzędniczego biznesu, w którym
              by dostać się do koryta lub przy nim przetrwać nie licząc szasta się kasą na lewo i prawo.
              Najgorsze, że dość spora część społeczeństwa nie włączając choćby na moment podmiotu myślenia wierzy w fantazyjne brednie, cuda i pomysły zrodzone w główkach cwaniaków.




              • Gość: mmmmmm000 Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.net.pbthawe.eu 21.07.13, 16:53
                Głównym i nadrzędnym celem władz każdego miasta powinna być tzw. "jakość życia". To właśnie po wskaźniku jakości życia mieszkańców, ocenia się i porównuje miasta nie tylko w Europie ale i na świecie. Ponieważ zawsze ostatecznym celem funkcjonowania miast jest dobro jego mieszkańców.
                Tym czasem władze niektórych miast "lepszość" i rozwój rozumieją jako... wzrost znaczenia administracyjnego! To jest postępowanie bardzo charakterystyczne dla miast Polski wschodniej i... zachodniej (na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych). Wywodzi się on z przekonania, że większemu i znaczniejszemu "należą się" określone profity od państwa. Takie przekonanie wciąż pokutuje wśród części samorządowców. Do '89 roku rzeczywiście tak było, że obowiązywała hierarchia w planowaniu centralnym. Miasta kwalifikowano do pewnych grup, które cieszyły się większymi i mniejszymi przywilejami. Była np. grupa miast "inwestycyjnych", gdzie rozwijano szaleńczo budownictwo mieszkaniowe (Międzyrzecz, Nowy Tomyśl). Była grupa miast "nowych wojewódzkich", gdzie szerokim strumieniem płynęły środki na rozwój - na dorównanie "starym" miastom wojewódzkim. Ale to się zmieniło. Ten świat to już przeszłość. Dlaczego władze Z.G. tego nie rozumieją? To bardzo proste! Miasto wciąż jest tak na prawdę rządzone przez ludzi związanych z takimi personami jak Wątor, dla których mentalnie nic się nie zmieniło, i którzy (podejrzewam) nawet nie rozumieją podwalin współczesnej samorządności. Stary aparat PZPR to w Z.G. (w Gorzowie trochę mniej) od zawsze druga lina władzy a właściwie gabinet cieni.
                Ci ludzie nieustannie realizują plan z czasów PRL, kiedy jeszcze sami rządzili. Pierwszy główny cel - utrzymać stołeczność wojewódzką, co się udało i nawet... opłaciło! Udało się dzięki temu samodzielnie decydować o wojewódzkich finansach oraz uzyskać trochę profitów np. w postaci powstania UZ. Ale to były już tylko echa "starego" centralnego systemu zarządzania. Od ponad 20 lat Z.G. z powodu swojej "wojewódzkości" nie zyskała zupełnie nic! Miasto jest przez władze rządowe (centralne) traktowane na równi z podobnymi sobie. Wojewódzki status jakoś nie uruchomił żadnych rządowych inwestycji. Rząd nie sypnął groszem na budowę kolejnych osiedli mieszkaniowych, nie zbudował fabryk, szkół, szpitali, kin i teatrów. Ostatnie ćwierć wieku pokazuje wyraźnie, że administracyjny status miasta nie ma praktycznego znaczenia. Dla Z.G. znaczenie ma jedynie fakt istnienia lubuskiego jako odrębnego tworu administracyjnego, bo dzięki temu może wokół siebie gromadzić środki przeznaczone na rozwój całego województwa. Ale to są środki wojewódzkie, a nie państwowe, a Z.G. korzysta z nich wyłącznie dzięki specyficznemu układowi sił politycznych, którego autorami także była "stara gwardia" wywodząca się z PZPR. Samo miasto jako miasto nie ma ze stołeczności województwa nic.
                Podobnie status aglomeracji i metropolii niczego nie da! Po pierwsze dlatego, że to się nie wiąże z żadnymi rządowymi profitami (dotacjami) ani nawet planowaniem inwestycji. Nikt o zdrowych zmysłach (mam na myśli planistów) nie zaplanuje budowy nowej autostrady przez miasto ponadstutysięczne tylko dlatego, że nazwało się metropolią. Pod uwagę bierze się nie status miasta, ale realne problemy, które trzeba w nim rozwiązać. Czasy, kiedy jakieś miasto "wyznaczało" się do rozwoju i dzięki zabiegom administracyjnym zapewniano mu rozwój, dawno już bezpowrotnie minęły. Tak właśnie było z Z.G., w którą pompowano centralne środki przez dziesiątki lat, by z kilkunastotysięcznego miasteczka stała się równa innym (16 "starym") miastom wojewódzkim. Siła przyzwyczajenia polityków jest widać zatrważająco wielka. Powtarzam do znudzenia - gospodarka planowa sterowana centralnie za pomocą rozdawnictwa się już skończyła.

                Dążenie za wszelką cenę do wielkomiejskości staje się niebezpieczne i szkodliwe dla samej Z.G. Skupianie inwestycji wokół miasta powoduje degradacje innych obszarów województwa, a to oznacza, że miasto traci "zaplecze". Aby być stolicą województwa, trzeba posiadać województwo. Każda z metropolii w Polsce, każde z dużych miast rozwija się głównie dzięki temu, że oddziałuje (pozytywnie) na określony obszar, z którym jest nierozerwalnie związane. Status stolicy "regionu" można bardzo łatwo stracić, kiedy ten region przestanie się ze swoją stolicą utożsamiać, a co gorsza się od niej odwróci. I to własnie grozi Z.G., która od ładnych kilku lat skupia się wyłącznie na samej sobie. Zaplecze jako spójny "region" przestaje powoli istnieć, a w związku z tym Z.G. przestaje być "posiadaczem" swojego regionu. Zatem maleje jej siła jako regionalnej stolicy Polski. Przestaje być powoli stolicą "regionu".
                Inwestycje w rodzaju kolei "aglomeracyjnej" nie są odpowiedzią na realne problemy, ale następnym poważnym obciążeniem budżetu w imię dążeń i ambicji. To oczywiście poważnie nadwątli budżet całego województwa, natomiast nie przyczyni się ani do rozwoju, ani do podniesienia statusu miasta. Takie rozwiązania komunikacyjne (na marginesie) są dobre, ale drogie, dlatego wprowadza się je tam, gdzie nie ma już możliwości rozwoju transportu drogowego bo jest zbyt uciążliwy. W tym przypadku taka okoliczność nie zachodzi.

                Władze miasta są w stanie sprzedać mieszkańcom każdy pomysł pod jednym hasłem - "ROZWÓJ", a co się z tym wiąże to: "miejsca pracy" i "wyższe zarobki". W ten sposób można uargumentować każdą pseudopotrzebę. Szkoda tylko, że władze "rozwój" rozumieją opacznie - w sensie administracyjnym, a nie w sensie jakości życia mieszkańców.
        • Gość: qwa Re: Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.13, 01:15
          Taki przykładzik na to jak lubuscy mało miasteczkowi fantaści, a szczególnie zielonogórscy mają głęboko w poważaniu podatnika i pieprzą bzdury o dynamicznym rozwoju kramskiego kosmodromu oraz potrzebie jego istnienia, gdy tym czasem dużo większy port w Lublinie odnotował spore straty.
          www.rynekinfrastruktury.pl/artykul/55/1/lublin-lotnisko-ze-strata-kilkudziesieciu-milionow-za-2013-rok.html
          Co ciekawe ten duży Lublin liczył na 300 tys. pasażerów i się przeliczył, a mało miasteczkowi zielonogórscy specjaliści od lotnictwa zakładają, że im się uda
          "Szacuje się, że w 2012 r. z lotniska w Babimoście odprawionych zostanie 12 tys. pasażerów. W 2013 roku liczba ta ma się zwiększyć do 38 tys.( ??? )";
          lotniczapolska.pl/PPL-wspiera-rozwoj-lubuskiego-lotniska-,24331
    • jacol350 Budujemy trójmiasto? Nie zapominajmy o kolejce 21.07.13, 21:57
      Rozwój komunikacji jest pożądany, co do tego nie ma wątpliwości. Skrócenie czasów przejazdu, zwiększenie ilości pociągów, nowoczesny tabor. "Kolej Aglomeracyjna" pojawia się przed kolejnymi wyborami, ot po prostu taki odgrzewany kotlet, na dodatek niezbyt sensowny. Autor tegoż pomysłu zdaje się zapominać, że SKM w trójmieście, to osobna linia kolejowa, w Warszawie również ruch lokalny jest oddzielony od dalekobieżnego. Dodatkowo w dużych miastach rozdzielony też jest ruch towarowy od osobowego. Zapomina się też, przy okazji takiego fantazjowania, o tym ile to miałoby kosztować.
Pełna wersja